CELOWNIK

doświadczenia, sukcesy i przemyślenia

CELOWNIK

Postprzez Scarlett » 6 wrz 2018, o 18:11

Dlaczego CELOWNIK?
Celownikiem nazwałam planszę, która przygotowuję sobie aby określić swoje cele, odpowiednio je ułożyć i możliwie jak najprościej ustalić plan działania. Poza tym, chciałabym tutaj dodawać inne, znalezione gdzieś w internecie, plansze mające nam pomóc w ustalaniu swoich celów, technikach pracy nad sobą itp.

Być może zapadła teraz lekka konsternacja. Plan działania?! Przecież nie powinno wyznaczać się drogi do spełnienia pragnienia. I oczywiście to racja, bo nie można z góry zaplanować sobie ścieżki działania, tylko należy być otwartym. Wszelkie próby na siłę wiążą się z oporem. Celownik nie polega na wyznaczaniu drogi do materializacji, a ustaleniu sobie konkretnych celów aby coś zmaterializować. A to są dwie zupełnie inne rzeczy.
Choć są książki, które traktują PP jak magię i głoszą, ze wystarczy tylko marzyć, wizualizować i nie robić nic poza tym, jest to bardzo dużym błędem.
Czy powinno się działać. Tak. Ale z inspiracji. Czym jest inspiracja? Wewnętrznym głosem, przeczuciem, intuicją, jakimś dziwnym ciągnięciem nas w konkretnym kierunku. Na pewno spotkaliście się nie raz z tym, że czegoś bardzo Wam się nie chce, a kiedy zrobicie to albo pójdziecie tam gdzie Wam się nie chce, okazuje się to dla was korzystne. Albo bardzo czegoś chcecie, jesteście czegoś nadmiernie pewni, planujecie wszystko na ostatni guzik a okazuje się to nieporozumieniem.
Przykład działania pod wpływem inspiracji:
Wyszłam się z kimś spotkać choć mi się nie chciało i poznałam na tym spotkaniu kogoś, z kim się związałam.
Koleżanka poleciła mi jakiś portal randkowy, rozśmieszył mnie, ale z ciekawości go założyłam i trafił mi się ktoś bardzo fajny.
Wybrałam intuicyjnie ten przedział w pociągu i przysiadł się do mnie jakiś fajny koleś.
Przykład działania na siłę:
Chcę mieć faceta więc założę kilka portali randkowych, chodzę na speed datingi, rozglądam się po mieście jak oszalała.
Mam nadzieję, że widać różnicę. I że sami będziecie potrafili odróżniać rodzaje swoich działań.

Żeby nasze pragnienia się materializowały, potrzebny jest swobodny przepływ energii, bez oporów. Pragnienia można nazwać naszym celem. Dobrze jest więc sobie ustalić z czym wiąże się nasze pragnienie, czy mogę faktycznie zupełnie sama to sobie zmaterializować, czy ktoś jest nam potrzebny itp. Do tego służy właśnie celownik. Sporządzenie go nie powoduje blokad, a wręcz pokazuje którą drogą najłatwiej jest pójść – będąc cały czas otwartym i bez oporów. Należy odróżnić działanie od ustalenia sobie celu i zdrowego dążenia do niego. I zrozumieć, że siedzenie na tyłku nie jest zawsze dobrym rozwiązaniem. Nie wygrasz w LOTTO, jeśli nie kupisz losu. Nie znajdziesz pracy jeśli będziesz siedział na tyłku i nic nie robił. Nie znajdziesz miłości, jeśli nawet nie wychodzisz z domu. Trzeba mieć cel i podjąć działanie, ale to działanie ma być z nami zgodne i nierobione na siłę.
Wiemy więc czym są opory, wiemy czym jest inspiracja. To bardzo ważne w prawie przyciągania i ustalaniu celownika.

Ten post jak i celownik, mają na celu określenie celu i ułatwienie sobie jego realizacji, ale nie działanie na siłę.

Celownik – kwestie techniczne

Nasze celownik możemy sobie przygotować zarówno na kartce papieru (zwykłej A4 lub też dużym brystolu), zeszycie w którym mamy do dyspozycji dwie puste kartki obok siebie czy też nawet w komputerze. Możemy po nim bazgrać, robić adnotacje, dodawać coś, zaznaczać jeśli coś zrealizowaliśmy lub dodawać nowe rzeczy.

Celownik – kwestie praktyczne
Przede wszystkim musimy ustalić sobie nasze cele, czyli pragnienia, których materializacji chcemy.
Plansza, którą Wam pokazuje jest jak najbardziej przykładowa. Wzięłam w niej na cel miłość, pracę w określonej branży i podróże. Podróże są chyba najłatwiejszym celem, a często ich nierealizowanie wiąże się z lenistwem lub strefą komfortu.
Po pierwsze: po jednej stronie ustalamy cele, które są w 100% zależne ode mnie. A po drugiej cele, które są zależne od uczuć drugiej osoby. I tutaj wchodzą w zasadzie tylko relacje międzyludzkie.
Cała reszta jest zależna tylko od nas nawet jeżeli w grę wchodzą inni ludzie. Mam na myśli np. pracę, pieniądze, podróże, zdrowie. Wiadomo, że aby przyjąć nas do pracy, potrzebna jest osoba, która nas zatrudni. Ale chodzi w tym o to, że przyciągamy osoby, które nam w tym pomogą, które będą nam miłe, życzliwe, a nie o to by nas kochały, lubiły itp. To są ważne rzeczy, które należy zrozumieć i rozgraniczyć.
Po drugie: zacznijmy od najprostszej rzeczy, czyli strony związanej z relacjami międzyludzkimi. W przykładowej planszy dodaję adnotacje w postaci gwiazdek i wyjaśniam tam dlaczego tak właśnie ma być. Wy nie musicie dodawać żadnych adnotacji. Wiadome, że aby założyć rodzinę, mieć te dzieci, potrzebny jest życiowy partner, dlatego te cele wszystkie ładuję w tę kolumnę. I teraz jest coś ważnego – nie ustalamy co MUSIMY zrobić, a co MOŻEMY. To odróżnia działanie oporowe z tym bez oporu. Zauważ, że wszystko co wiąże się z przyciąganiem partnera i innych ludzi, cały czas obraca się wokół Ciebie, Twoich uczuć, Twoich przekonań czy precyzji. Nie pracujesz nad kimś. Wszystko dotyczy Ciebie.
Niezależnie co będzie się znajdowało po tej stronie, Twoje działania są zawsze wewnętrzne, wychodzą z Ciebie.
Po trzecie: z drugiej strony wypisujemy nasze pragnienia-cele związane ze wszystkim innym, co nie wiąże nas uczuciowo za żadnymi osobami. Oczywiście nie do wszystkiego trzeba robić sobie celownik, bo co wpisać kiedy chcemy kupić czerwone szpilki? Odkreowania, przekonania, programowanie? No bez jaj. Tutaj rzucamy pragnienie w powietrze i tyle wystarczy – dalej kierujemy się inspiracją. A przykładów na takie pierdoły mam w swojej historii od groma. Chodzi tutaj o takie rzeczy, które same nam z nieba raczej nie spadną, a warto ku temu celowi zmierzać. Praca, podróże, kursy, pieniądze, posiadanie konkretnych rzeczy (ale raczej większych niż sukienka czy buty).
Celownik często pomaga podjąć decyzję by niektóre z tych pragnień mieć od razu jeśli ustalimy sobie, że nie wymagają one nie wiadomo czego.
Taki przykład.
Kilka lat temu marzyłam o kursie Silvy. Miałam pracę, miałam nawet pieniądze na koncie oszczędnościowym, bo zawsze takowe sobie odkładałam na różne „czarne godziny” i w ogóle. Ale zawsze twierdziłam, że tej kasy nie mam. I bardzo często ludziom robią tak, że mają możliwości, ale nie robią czegoś z różnych powodów. Nie wiem na co ja wtedy czekałam. Że kurs mi z nieba spadnie za darmo? Miałam możliwość spełnić swoje marzenie, ale nic z tym nie robiłam. Dopiero jak w 2016 roku wzięłam się za siebie, postanowiłam zapisać się na kurs. Zrealizowałam swoje marzenie, a ponadto pieniądze do mnie „wróciły” bo dostałam z pracy dodatkową pensję wakacyjną. Poszłam o wiele dalej, bo ostatecznie ukończyłam wszystkie kursy Silvy.
W kolejnym przykładzie poruszę przykład naszego moderatora Damiana. Pragnie dostatniego życia. Wybrał sobie etapy w swoim celu i konsekwentnie nimi podąża. On wybrał sobie takie, ktoś inny może mieć inne i zupełnie inne podejście do niego. Ale o to właśnie chodzi, o swobodne działanie bez parcia, niż biadolenie na forum, że chce się mieć pieniądze, ale nic nie robić (z czym też już tutaj się spotkaliśmy). Działanie pod wpływem inspiracji to nie jest działanie z parciem – i należy to odróżniać. A przede wszystkim mieć świadomość, że prawo przyciągania to nie leżenie na obu pośladkach.
Po czwarte: jak widzicie, w naszych celach nie ma konkretnego ustalania sobie drogi. Mamy przygotowany plan, który punkt po punkcie ze spokojem realizujemy. Nie jest wykluczone, że kiedy będzie emanować pozytywnymi wibracjami i energią, nagle nie stanie się coś, co znacznie przyśpieszy materializację (np. jak wygrasz w totolotka, to nie musisz odkładać co miesiąc pieniędzy na wyjazd, bo masz je od razu albo kiedy dostaniesz pracę w marketingu, to nie musisz potem w sumie dodatkowo nic robić – choć warto).
Zwróć uwagę, że końcówka jest zawsze taka sama do każdego pragnienia – wolność od oporów, inspiracja i radość z cieszenia się sobą. To jest klucz do prawa przyciągania. A to forum w końcu tego dotyczy.

Zrobienie sobie takiego celownika bardzo ułatwia wiele rzeczy. Czasem otwiera oczy na to, że przecież niektóre z naszych celów są na wyciągnięcie ręki, jeśli tylko odłożymy na bok bajeczki i własne lenistwo. Czasem daje nam porządnego kopa. A czasem po prostu wszystko „samosię” rozwiązuje, bo dajemy podświadomości sygnał, że to możliwe i że i tak to zrobisz. Nie masz oporów, postępujesz krok po kroku. Albo więc dojdziesz do tego krok po kroku, albo Wszechświat to przyśpieszy.

Uwaga! Poniższa plansza jest przykładowa. Każdy może mieć inny cel i inne sposoby na jego osiągnięcie. W pokazaniu celownika chodziło mi wyłącznie o odróżnienie rodzaju działań i skłonienie do pomyślenia o tym jak czasem można o wiele szybciej dojść do swoich pragnień, znaleźć na nie rozwiązanie, sposób, łatwiejsze sprecyzowanie.
Obrazek
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung

Za ten post autor Scarlett otrzymał podziękowania - 2
domi, mrO
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 2766
Dołączył(a): 11 gru 2015, o 00:11
Podziękował : 454 razy
Otrzymał podziękowań: 1653 razy

Re: CELOWNIK

Postprzez Scarlett » 6 wrz 2018, o 18:12

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 2766
Dołączył(a): 11 gru 2015, o 00:11
Podziękował : 454 razy
Otrzymał podziękowań: 1653 razy

Re: CELOWNIK

Postprzez mrO » 6 wrz 2018, o 18:39

Scarlett napisał(a):Choć są książki, które traktują PP jak magię i głoszą, ze wystarczy tylko marzyć, wizualizować i nie robić nic poza tym, jest to bardzo dużym błędem.


Które są większością i są bardziej dostępne od tych wartościowszych.
Też uważam że aby coś mieć trzeba sobie pobrudzić rączki. Moim zdaniem "praca nad czymś" jest rzeczą obowiązkową do spełnienia się naszych celów, które są na naszym celowniku.
Tylko pamiętamy aby pracować nad czymś z przekonaniem że: "Będę to miał, nie wiem jak ale będę" będąc "100% w Teraz".

PS: Dorzucił bym jeszcze wczesne wstawanie jeśli chodzi o "walkę z odkładaniem". Zawsze wychodziłem z założenia że sen to marnowanie czasu. Dodatkowo jest to idealna wymówka na brak czasu.
Change your Personality to change your Reality. :brawo
Avatar użytkownika
mrO
 
Posty: 438
Dołączył(a): 2 maja 2017, o 14:42
Podziękował : 85 razy
Otrzymał podziękowań: 264 razy

Re: CELOWNIK

Postprzez Scarlett » 6 wrz 2018, o 18:45

I zapomniałam dodać - jeśli nie mamy pragnień związanych z relacjami międzyludzkimi, to po prostu robimy sobie jedną kolumnę/kartę z tymi celami zależnymi tylko od nas ;)
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 2766
Dołączył(a): 11 gru 2015, o 00:11
Podziękował : 454 razy
Otrzymał podziękowań: 1653 razy

Re: CELOWNIK

Postprzez Scarlett » wczoraj, o 16:08

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung

Za ten post autor Scarlett otrzymał podziękowanie od
domi
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 2766
Dołączył(a): 11 gru 2015, o 00:11
Podziękował : 454 razy
Otrzymał podziękowań: 1653 razy


Powrót do Prawo przyciągania na co dzień

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: qetsiyah i 17 gości