Chęć posiadania - toksyczna relacja

przyciąganie miłości, przyjaciół

Chęć posiadania - toksyczna relacja

Postprzez The_Saint » 5 sie 2018, o 12:24

Załóżmy, że są dwie osoby mające po połowie udziałów w pewnym przedmiocie. Między tymi osobami od długich lat istnieje konflikt, w którym jedna strona ciągle robi na złość drugiej. Pierwsza z nich inwestuje i ponosi koszty utrzymania przedmiotu, a druga w ogóle nie interesuje się niczym i zależy jej tylko na sprzedaży tego przedmiotu. Nigdy do niczego się nie dokładała. Przedmiot zostaje wystawiony na sprzedaż. Jednak tylko pierwsza osoba wciąż inwestuje i dba o utrzymanie przedmiotu. Druga osoba wszelkimi drogami próbuje znaleźć kupca wywierając presję na pierwszą osobę. Jest to osoba bardzo toksyczna, więc na porozumienie nie ma najmniejszych szans.

Pierwsza osoba nie ma środków na spłacenie drugiej, a wysoki kredyt też jest sprawą nieosiągalną. Jednak jest to przedmiot, który został odziedziczony przez te osoby. Pierwsza osoba nie chce sprzedawać przedmiotu, bo ma dla niej ogromną wartość sentymentalną. Za każdym razem kiedy pojawia się potencjalny zainteresowany kupnem pierwsza osoba czuje dyskomfort, bo może to oznaczać stratę przedmiotu w przypadku ewentualnej decyzji o sprzedaży. Druga natomiast jakby bawi się tym robiąc na złość pierwszej.

Czy istnieje jakiś sposób żeby przez prawo przyciągania sprawić, aby nie doszło do sprzedaży i ewentualny kupiec się wycofał lub też aby zainteresowanie tym przedmiotem nie było ze strony innych? Wiem, że brzmi to trochę jak chęć uzyskania zaklęcia i zaczarowania rzeczywistości. Ale warto zapytać. Przepraszam za enigmatyczny i dziwny opis.
I przyjrzałem się wszystkim dziełom,
jakich dokonały moje ręce,
i trudowi, jaki sobie przy tym zadałem.
A oto: wszystko to marność i pogoń za wiatrem!
Z niczego nie ma pożytku pod słońcem.
The_Saint
 
Posty: 90
Dołączył(a): 19 gru 2017, o 12:41
Podziękował : 7 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Re: Chęć posiadania - toksyczna relacja

Postprzez mrO » 5 sie 2018, o 12:55

@The_Saint

Dlaczego robisz z igły widły ? Dlaczego sama sobie sprawiasz trudności i sama komplikujesz to co jest ? Wciąż każdy z nas powtarza jedną rzecz w kółko "wszystko o czym piszecie i chcecie rady na jakikolwiek problem ma jedno rozwiązanie" Rozwiązanie najprostsze i najbardziej banalne, tylko sami sobie utrudniacie wyjście z waszej sytuacji. Rozwiązanie o którym nawet tutaj nie wspomnę, bo po prostu ile można w kółko to powtarzać. Musisz odrobić swoją pracę domową, bo nikt za ciebie tego nie zrobi.

Można siedzieć tutaj godzinami, wyryć na pamieć wszystkie najwartościowsze posty jednak nic nie zdziałacie jeśli nie zaczniecie sami pracować z tym co macie tutaj.
Żadna technika nie jest najlepsza.
Żadne podejście nie jest najlepsze.
Nic nie rozwiąże za was waszych problemów oprócz was. Wy je powodujcie i Wy jesteście za nie odpowiedzialni.

I chodź by każdy z nas radziłby tutaj z najlepszym rozwiązaniem i tak nic z tego nie będzie. Problem jest w tobie a nie w tym co otacza ciebie.
Change your Personality to change your Reality. :brawo
Avatar użytkownika
mrO
 
Posty: 453
Dołączył(a): 2 maja 2017, o 14:42
Podziękował : 86 razy
Otrzymał podziękowań: 282 razy

Re: Chęć posiadania - toksyczna relacja

Postprzez The_Saint » 5 sie 2018, o 13:04

Dla mnie to nie jest wydumany problem ani błahostka. Nie komplikuję niczego co jest, bo to jest tak naprawdę poza mną. Można rzec, że zależy mi na utrzymaniu patowej sytuacji, gdyż jestem opisywaną "pierwszą osobą" z mojego wpisu. Sprzedaż przedmiotu jest dla mnie stratą, bo za ewentualną połowę stawki nie dostanę żadnego przedmiotu odpowiadającego standardem i warunkami obecnemu przedmiotowi. Dla drugiej strony jest to zysk, a dla mnie ewidentna strata. Może przez enigmatyczny opis sens mojego wpisu wydaję się inny niż sytuacja w rzeczywistości.
I przyjrzałem się wszystkim dziełom,
jakich dokonały moje ręce,
i trudowi, jaki sobie przy tym zadałem.
A oto: wszystko to marność i pogoń za wiatrem!
Z niczego nie ma pożytku pod słońcem.
The_Saint
 
Posty: 90
Dołączył(a): 19 gru 2017, o 12:41
Podziękował : 7 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Re: Chęć posiadania - toksyczna relacja

Postprzez mrO » 5 sie 2018, o 14:56

The_Saint napisał(a):Dla mnie to nie jest wydumany problem ani błahostka.

Jest, ale póki sobie tego nie uświadomisz to będzie tak jak uważasz. Tym stwierdzeniem dajesz do zrozumienia że tak na prawdę niczego nie wynosisz z tego forum. Z żadnego tematu, z żadnego postu.
The_Saint napisał(a):Nie komplikuję niczego co jest, bo to jest tak naprawdę poza mną.

Komplikujesz , bo nie jest. Tak jak wyżej.

The_Saint napisał(a): Można rzec, że zależy mi na utrzymaniu patowej sytuacji, gdyż jestem opisywaną "pierwszą osobą" z mojego wpisu. Sprzedaż przedmiotu jest dla mnie stratą, bo za ewentualną połowę stawki nie dostanę żadnego przedmiotu odpowiadającego standardem i warunkami obecnemu przedmiotowi. Dla drugiej strony jest to zysk, a dla mnie ewidentna strata.

Bla bla bla, komplikujesz. Robi tak każda osoba. Robiła, robić i będzie robić, każda osoba która przyjdzie tutaj pożalić się na swoim losem. Ja też tak robiłem, ale już nie robię bo zrozumiałem to co teraz chcę przekazać tobie.

The_Saint napisał(a):Może przez enigmatyczny opis sens mojego wpisu wydaję się inny niż sytuacja w rzeczywistości.

Wybacz, ale umiem czytać z niezrozumieniem :)

A teraz podsumowując. Możesz się dąsać, możesz mieć mnie za chama, możesz mnie nawet i znienawidzić. Tylko że ja mam to gdzieś, bo staram się otworzyć twoje oczy na szersze perspektywy, których jak widać w ogóle nie zauważasz. I nie będziesz zauważać póki nie zmienisz swojego myślenia.
Czym bardziej będziesz robić to co teraz, czyli wątpić tak na prawdę w całą idea tego forum. Wszystkie posty które tutaj są napisane. Nasz czas, który temu poświęcamy. Tym szybciej zbliżasz się do momentu w którym zrezygnujesz z forum z przekonaniem że to wszystko tutaj to jeden wielki żart.
Change your Personality to change your Reality. :brawo
Avatar użytkownika
mrO
 
Posty: 453
Dołączył(a): 2 maja 2017, o 14:42
Podziękował : 86 razy
Otrzymał podziękowań: 282 razy

Re: Chęć posiadania - toksyczna relacja

Postprzez The_Saint » 5 sie 2018, o 15:46

mrO napisał(a):Dla mnie to nie jest wydumany problem ani błahostka.
Jest, ale póki sobie tego nie uświadomisz to będzie tak jak uważasz. Tym stwierdzeniem dajesz do zrozumienia że tak na prawdę niczego nie wynosisz z tego forum. Z żadnego tematu, z żadnego postu.


Nie wszystko rozumiem. Więcej jest nawet rzeczy, których nie potrafię ogarnąć, bo ich nie doświadczyłem. Myślę, że jednak coś udało mi się zmienić w moim życiu dzięki lekturze forum.

mrO napisał(a):A teraz podsumowując. Możesz się dąsać, możesz mieć mnie za chama, możesz mnie nawet i znienawidzić. Tylko że ja mam to gdzieś, bo staram się otworzyć twoje oczy na szersze perspektywy, których jak widać w ogóle nie zauważasz. I nie będziesz zauważać póki nie zmienisz swojego myślenia.
Czym bardziej będziesz robić to co teraz, czyli wątpić tak na prawdę w całą idea tego forum. Wszystkie posty które tutaj są napisane. Nasz czas, który temu poświęcamy. Tym szybciej zbliżasz się do momentu w którym zrezygnujesz z forum z przekonaniem że to wszystko tutaj to jeden wielki żart.


Nie zauważam zbyt wielu pozytywnych perspektyw. Chyba, że poprzez stratę przedmiotu pozbędę się kontaktu z tamtą osobą. Jednak jest to połowiczny sukces, o ile w ogóle można to tak nazwać. Ewentualne środki też nie pozwolą mi uzyskać czegoś podobnego. Nie mam przecież najmniejszego wpływu na to, czy ktoś zainteresuje się kupnem tego przedmiotu. Nie mogę wpłynąć na decyzję osoby, która zgłosi się z ogłoszenia. Rozumiem, że mam odpuścić i całkowicie przestać o tym myśleć?

Nie wątpię w ideę tego forum. Po prostu zapytałem, czy z pomocą pp można jakoś rozwiązać tę sytuację, czy też chociaż ją poprawić. Miałem już kilka sytuacji, w których rezygnowałem, ale jednak zawsze wracam, więc to nie jest tak, że szukam magicznego zaklęcia, które całkowicie odmieni mój los.
I przyjrzałem się wszystkim dziełom,
jakich dokonały moje ręce,
i trudowi, jaki sobie przy tym zadałem.
A oto: wszystko to marność i pogoń za wiatrem!
Z niczego nie ma pożytku pod słońcem.
The_Saint
 
Posty: 90
Dołączył(a): 19 gru 2017, o 12:41
Podziękował : 7 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Re: Chęć posiadania - toksyczna relacja

Postprzez Born1975 » 5 sie 2018, o 18:14

Najlepsze co możesz zrobić, to porozmawiać z tą osobą. Ale uwaga, większość osób powiedziałaby takiej osobie to co o niej myśli. Ty nie mów co myślisz, powiedz to co czujesz. Czyli nie mów jej, że jest taka, siaka i owaka, ale powiedz że czujesz sie źle, że jest ci przykro itp. Możesz nawet poprosić tą osobę, by ci pomogła, choć nie znam całej sytuacji i nie wiem czy możesz/chcesz to zrobić. Po prostu przemyśl dokładnie co jej powiesz i to zrób. Oczywiście miej w sercu intencję, by wszystko odbyło się po twojej myśli.
In Lak’ech Ala K’in
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2510
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 22:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 832 razy
Otrzymał podziękowań: 580 razy

Re: Chęć posiadania - toksyczna relacja

Postprzez The_Saint » 5 sie 2018, o 19:43

Born1975 napisał(a):Najlepsze co możesz zrobić, to porozmawiać z tą osobą. Ale uwaga, większość osób powiedziałaby takiej osobie to co o niej myśli. Ty nie mów co myślisz, powiedz to co czujesz. Czyli nie mów jej, że jest taka, siaka i owaka, ale powiedz że czujesz sie źle, że jest ci przykro itp. Możesz nawet poprosić tą osobę, by ci pomogła, choć nie znam całej sytuacji i nie wiem czy możesz/chcesz to zrobić. Po prostu przemyśl dokładnie co jej powiesz i to zrób. Oczywiście miej w sercu intencję, by wszystko odbyło się po twojej myśli.


Niestety nie ma szans na normalną rozmowę. Jedyny kontakt odbywa się jedynie na salach sądowych. Na porozumienie nie ma najmniejszych szans. Ta osoba złośliwie chce mnie pozbawić tego przedmiotu, bo doskonale wie, że tylko ja z niego korzystam. Mimo że ona też może z niego korzystać to nie robi tego. To chora nienawiść praktykowana przez tę osobę od lat. Z jednej strony pozbycie się przedmiotu spowodowałoby mój spokój, bo nie byłoby już tej kości niezgody. Jednak dla mnie będzie to tak czy inaczej ogromna strata. No ale chyba nie ma innego wyjścia.
I przyjrzałem się wszystkim dziełom,
jakich dokonały moje ręce,
i trudowi, jaki sobie przy tym zadałem.
A oto: wszystko to marność i pogoń za wiatrem!
Z niczego nie ma pożytku pod słońcem.
The_Saint
 
Posty: 90
Dołączył(a): 19 gru 2017, o 12:41
Podziękował : 7 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Re: Chęć posiadania - toksyczna relacja

Postprzez Born1975 » 5 sie 2018, o 19:56

Ok rozumiem. Jeśli ten przedmiot nie posiada wartości sentymentalnej, to odpuść. Jeśli posiada wartość sentymentalną, to również odpuść-to będzie może trudne, ale da się zrobić. Z punktu widzenia wszechświata, on po prostu daje Ci znać, że ma dla Ciebie coś znacznie lepszego, ale Ty uparcie się tego trzymasz-wszechświat i tak postawi na swoim, więc szkoda nerwów i czasu. Pomyśl jeszcze o tym, czy za 80 lat cała ta sytuacja będzie mieć dla Ciebie jakiekolwiek znaczenie. A jak chcesz to napisz do mnie priva ze szczegółami, może coś wymyślę sensownego co Cię zadowoli.
In Lak’ech Ala K’in
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2510
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 22:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 832 razy
Otrzymał podziękowań: 580 razy

Re: Chęć posiadania - toksyczna relacja

Postprzez The_Saint » 6 sie 2018, o 20:23

Posiada wartość sentymentalną i to ogromną. Jest z nim związana masa wspomnień i przeżyć. Jeśli wszechświat ma dla mnie coś znacznie lepszego to jestem bardzo ciekaw co to jest :) To będzie musiał być chyba domek w Alpach. Trzymam się uparcie, bo jest to poniekąd dla mnie korzystne. Jednak faktycznie pozbycie się tej rzeczy będzie oznaczało koniec pewnego etapu problemów. Za 80 lat na pewno nie będę już stąpał po tym globie, więc faktycznie będzie mi to obojętne.
I przyjrzałem się wszystkim dziełom,
jakich dokonały moje ręce,
i trudowi, jaki sobie przy tym zadałem.
A oto: wszystko to marność i pogoń za wiatrem!
Z niczego nie ma pożytku pod słońcem.
The_Saint
 
Posty: 90
Dołączył(a): 19 gru 2017, o 12:41
Podziękował : 7 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Re: Chęć posiadania - toksyczna relacja

Postprzez Born1975 » 6 sie 2018, o 22:16

Domyśliłem się, że ma wartość sentymentalną. Skoro to potwierdzasz, to tym bardziej mam wskazania na to, byś odpuścił. Odczuwanie sentymentu występuje na poziomie mentalnym, więc wejdź na poziom duchowy i to z tego poziomu oceń sytuację. Daj sobie na to trochę czasu, a uporasz się z sytuacją i pojmiesz, co wszechświat ma dla Ciebie lepszego.
In Lak’ech Ala K’in
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2510
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 22:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 832 razy
Otrzymał podziękowań: 580 razy

Następna strona

Powrót do Relacje międzyludzkie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 15 gości

cron