Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

wszystko co związane z przyciąganiem miłości, związków i ludzi

Re: Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

Postprzez nataleya » 27 mar 2019, o 22:30

Otworzyłaś mi oczy, nie myślałam o tym w ten sposób. Masz rację, wmawiałam sobie, że lece na dobrych wibracjach..
Mam sporo do nadrobienia. Dziękuję bardzo za pomoc :) Zabieram się do ponownego czytania "ze zrozumieniem" :)
nataleya
 
Posty: 4
Dołączył(a): 26 wrz 2018, o 18:03
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

Postprzez Born1975 » 27 mar 2019, o 22:35

nataleya napisał(a):Otworzyłaś mi oczy, nie myślałam o tym w ten sposób. Masz rację, wmawiałam sobie, że lece na dobrych wibracjach..
Mam sporo do nadrobienia. Dziękuję bardzo za pomoc :) Zabieram się do ponownego czytania "ze zrozumieniem" :)


Pomyśl jeszcze nad czymś takim. Jeśli oboje partnerzy w związku są na tym samym poziomie to jest dobrze. Jeśli jedna osoba zaczyna się rozwijać, a druga tego nie robi, to taki związek prędzej czy później upadnie, bo te osoby przestaną sobie odpowiadać wibracyjnie. Szukając nowego partnera trzeba wziąć pod uwagę to, czy on się będzie chciał rozwijać.

W sumie to co napisałem tyczy się nas wszystkich :D
Será tu cárcel y nunca saldrás :mrgreen:

Za ten post autor Born1975 otrzymał podziękowanie od
nataleya
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2250
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 22:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 851 razy
Otrzymał podziękowań: 606 razy

Re: Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

Postprzez nataleya » 27 mar 2019, o 22:47

To prawda, zauważam to.. Pod koniec związku, zaczęłam dbać o swoje samopoczucie i wróciłam do samorozwoju, mocno wałkowałam temat eft, dwupunktu etc. przez co chyba rozmineliśmy się wibracyjnie, bo ja chciałam się rozwijać a on daalej trwał w swoim dołku, przez co się rozpadło, a ja niestety nie dostrzegłam w tym czegoś co jest naturalne i mi potrzebne, żeby ruszyć dalej. Na siłę przyciągnełam swoją kotwicę. Teraz to widzę. Dziękuję wam za rady, naprawdę :) Zimny prysznic się przydał. W głębi duszy wiedziałam, że to nie najlepsza decyzja, ale chyba potrzebowałam potwierdzenia wśród ekspertów. Mimo, że znam PP od lat, to niestety tak naprawdę raczkuję w tym wszystkim.
nataleya
 
Posty: 4
Dołączył(a): 26 wrz 2018, o 18:03
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

Postprzez Marzycielka67 » 9 kwi 2019, o 08:31

Hej! :kwiatek
Czytam Was od paru dni intensywnie. PP nie jest mi obce, już jakiś czas w tym „siedzę”. Jestem absolutnie świadoma, że działa. Kiedy ktoś mówi mi „Ale ja nie wierzę w takie rzeczy”, to myślę sobie, że czy tego chce, czy nie, czy wierzy, czy nie, PP działa. Takie są fakty. Chcę się z Wami podzielić moimi obserwacjami, doświadczeniem. I pewnie dużo się od Was nauczę. Wiem, że pracy jeszcze przede mną trochę. Dlatego postanowiłam się do Was przyłączyć :D
Otóż zawsze marzyłam o wielkiej miłości. Niby nie ma w tym nic złego, ale właśnie… Chciałam za bardzo. Obsesyjnie może nawet. Desperacko. To dziwne, bo teoretycznie powinno się spełnić, prawda? A nie spełniło się do dziś. Skoro czegoś pragnę, wszechświat mi to da. A jednak to nie jest i jednocześnie jest proste. W wieku 19 lat byłam w związku pierwszym i poważnym, trwało to ponad rok. Ale mnie zostawił, a ja chciałam wtedy umrzeć, lol. Klasyczny przykład, gdzie uzależniasz się od drugiej osoby, a kiedy odchodzi, wali się cały twój świat. Ok, byłam młoda, każdy popełnia błędy i się na nich uczy. Tylko ja chyba nie do końca wyciągnęłam lekcję. W każdym razie, zbierałam się po tym rozstaniu następny rok, jak nie więcej. Później były jakieś nic nie znaczące epizody. To znaczy dla tych gości nie znaczące, a mnie jednak trochę zależało. Ile tego było, to nie zliczę. Pojawiali się i znikali, a ja się głowiłam, co jest nie tak. Czemu oni tylko się bawią, czemu nie chcą zostać na dłużej. Dziś wiem, że chyba po prostu wiało ode mnie desperacją. I przede wszystkim totalnie nie akceptowałam siebie. Miałam wielki problem z uwierzeniem w siebie, z akceptacją tego, jaka jestem. Głównie nie akceptowałam swojego wyglądu. Dziś wiem, że robiłam sobie tym wielką krzywdę. Tak naprawdę moje „przebudzenie” przyszło dopiero 3 lata temu, ta przemiana wciąż trwa. Poznałam wtedy kogoś, kto zniszczył mnie emocjonalnie, psychicznie, zrównał mnie z ziemią dosłownie. Ale dziś wiem, że to musiało się stać, żebym w końcu pokochała siebie! Lepiej późno niż później :D Dostałam najsurowszą lekcję z możliwych. Myślę, że nawet rozstanie z moim pierwszym ex nie bolało tak bardzo, jak to. I wtedy zaczęłam otwierać oczy. Zaczęłam rozumieć wszystko. Że źle do tego podchodzę, że znowu uzależniłam się od kogoś, że postawiłam znowu faceta ponad siebie. Nie pierwszy ale ostatni raz. Musiałam wtedy dostać po głowie, tak jak jeszcze nigdy, żeby się dosłownie odrodzić jak feniks z popiołów. Wszystko się dzieje po coś! Dziś wiem, że to nie był facet dla mnie, że Bóg mnie uchronił przed nim. Bóg wiedział, że to nie będzie dla mnie dobre. Wtedy tego nie rozumiałam. Moje życie się skończyło. Oczywiście desperacko chciałam, żeby do mnie wrócił. Czego ja wtedy nie robiłam… Godziny w kościele na modlitwach spędzałam. Oczywiście stosowałam też PP, chciałam go z powrotem. Z tym, że byłam tak zafiksowana, że robiłam to w nieskuteczny sposób. Za bardzo chciałam, a wtedy to nigdy nie wychodzi. Trzeba mieć przecież intencje, a potem o tym zapomnieć, robić swoje. A z drugiej strony, nie zostałam wysłuchana, bo najpewniej, to nie byłoby dla mnie dobre. Tak więc zbierałam się znowu bardzo długo, ale zmieniłam swoje podejście do życia. Naprawdę, to niebywałe, że takie trudne przeżycie, które wydaje się być końcem świata, jest tak naprawdę początkiem. Dlatego teraz, cokolwiek dzieje się w moim życiu, ja wiem, że nawet, jeśli to coś przykrego, to stało się to z jakiegoś powodu i mimo, że teraz wydaje się, tzn jest, smutne, ciężkie, niesie za sobą coś nowego, lepszego. Mam na to wiele przykładów. Staram się być na tych wysokich, pozytywnych wibracjach. Utrzymuję ten stan już dosyć długo. Od wtedy też na mojej drodze pojawiają się sami wspaniali ludzie. Znalazłam też wspaniałą przyjaciółkę. Taką soul sister, moją bliźniaczą duszę. I też to było następstwo czegoś, co zdawało mi się czymś przykrym. Przyniosło jednak coś bardzo dla mnie ważnego, cudowną przyjaźń. Wtedy też zaczęłam bardziej się zagłębiać w PP. Zaczęłam wizualizować bardziej niż zwykle. Takie małe rzeczy, ale byłam pod wrażeniem, bo to naprawę działa. Zawsze też miałam dobrą intuicję. Przeczucia, które wiele razy się sprawdzały. Albo to, że coś pomyślałam, a to za chwilę się działo. Jakieś takie mało znaczące rzeczy, na przykład, że ktoś zaraz zadzwoni, albo że coś się stanie. Zaczęłam do wszechświata wysyłać wibracje odnośnie faceta. Kupiłam duży materac, jakbym robiła dla kogoś miejsce. Poza tym czułam, że coś się do mnie zbliża. I po jakimś czasie poznałam kogoś. Byłam w szoku. Jednak to trwało ledwo miesiąc. Owszem, byłam struta przez jakiś czas. Nawet chciałam go przyciągnąć z powrotem. Dziś wiem, że to nie był facet dla mnie. Co z tego, że chemia była między nami ogromna, dobrze nam się rozmawiało. Ale on nie wiedział, czego w życiu chce. Jak się okazuje, zupełnie jak ja. W tamtym momencie byłam pogubiona faktycznie. Chodziło o to, że byłam rozdarta między życiem za granicą, a powrotem do domu. Zrozumiałam, że przyciągnęłam faceta, który jest odbiciem mnie samej. Oczywiście popełniłam znowu te same błędy, to znaczy nie bombardowałam go wiadomościami, wręcz przeciwnie, ale w którymś momencie uczepiłam się za bardzo myśli, że to musi być to, skoro prosiłam o miłość, to przecież on się zjawił nie bez powodu, prawda? Dopiero potem, tak jak pisałam wyżej, zrozumiałam, że to zupełnie nie tak. Bogu dziękuję, że z nim nic nie wyszło. Rozumiem już teraz, że tak naprawdę nie łączyło nas za wiele. To było rok temu. Od tamtej pory jestem sama. Ale dobrze mi z tym. Dawna ja powiedziałaby: Muszę kogoś mieć, no powinnam! W tym wieku tak sama? No jak to tak. Wszystkie koleżanki już dzieci, mężowie, budowa domu. A ja co? Nowa ja mówi: A ja się świetnie czuję tak, jak jest. Naprawdę. Nie mam parcia, nie czuję desperacji. Nie napalam się, nie szukam, nie wypytuje nikogo, czy kogoś fajnego zna. Po co mi to? Z jakiegoś powodu nie mam męża i dzieci. Najwidoczniej Bóg wie, co robi, wszechświat wie, kiedy mi to będzie dane. A może nie będzie? Owszem, czasem mam myśli, że chciałabym kiedyś mieć kogoś, kto na starość poda mi szklankę herbaty. Ale czy jest coś złego w takim myśleniu?
I tak się składa, że ostatnio trafiłam na jednego gościa. Trafiłam w internecie. On jest blogerem. Nie będę ukrywała, że mi się podoba. Ale głównie podziwiam go za to, co robi. Siedzi w temacie, który bardzo mnie interesuje. Jest moim największym marzeniem robić to, co on robi. Dlatego podziwiam. On mnie inspiruje, motywuje. Chciałabym go poznać i owszem jest taka możliwość. Coś mnie do niego przyciąga. Ale nie wiem, jak to jest w końcu z przyciąganiem konkretnej osoby? Można, czy nie można? Chodzi mi o wolną wolę... Desperatką nie jestem, chcę go po prostu poznać. Tyle albo aż tyle. Dodam jeszcze, że trochę z nim rozmawiałam (przez internet) i wydaje się być dobrym człowiekiem. Nie znam go oczywiście, wiem tyle co z jego filmów itd. Ale… Kiedyś stworzyłam listę cech partnera. Ale nie nakręcałam się, zrobiłam ją i zostawiłam. I nie wiem, co mnie podkusiło ale spojrzałam na to właśnie kilka dni temu. Jeśli chodzi o cechy fizyczne, to jest wypisz wymaluj on. Zgadza się też kilka innych ważnych dla mnie cech, takich bardziej ogólnych. Jeśli chodzi o cechy takie dokładniejsze, to wiadomo, nie znam go, mogę się tylko domyślać. Ale myślę sobie, że z jakiegoś powodu on się pojawił na mojej drodze. Nie mówię, że muszę go mieć. Ale chciałabym go poznać. A później to już wszechświat zrobi to, co dla mnie najlepsze.
Będę zaszczycona, jeśli ktoś z Was się wypowie. Tylu tutaj mądrych ludzi <33
Marzycielka67
 
Posty: 3
Dołączył(a): 8 kwi 2019, o 21:27
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

Postprzez Born1975 » 9 kwi 2019, o 09:20

Marzycielko wolna wola to jedno, a nasze działanie to drugie. Nie chodzi o to, by używać jakichś technik, by ktoś chciał z nami być, bo to nie działa, ale nic nie stoi na przeszkodzie by po prostu działać. Więc jak Ci się ten facet podoba, to działaj w kierunku poznania go, spotkania z nim itp. Stwórz taką sytuację, w której będziesz mogła okazać mu swoje uczucia. Jeśli on tego nie odwzajemni, to puść go wolno, ale jeśli odwzajemni...to osiągniesz to co chcesz. A może on też myśli podobnie. Spróbuj go "sprowokować" do spotkania w realu.
Será tu cárcel y nunca saldrás :mrgreen:
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2250
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 22:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 851 razy
Otrzymał podziękowań: 606 razy

Re: Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

Postprzez mrO » 9 kwi 2019, o 09:52

Przeczytałem cały post. Myślę że należy mi się za to medal, bo wymagało to ode mnie dość dużego wysiłku aby walczyć z własnymi uprzedzeniami co do tego jaki i o czym będzie ten post. Oczywiście nie myliłem się, a tak bardzo chciałem. Który to już raz ? Sam nie wiem.
Przeczytałem bo uważam że tak będzie jak najbardziej w porządku względem ciebie, abym mógł ci ze spokojny sumieniem i szczerością odpowiedzieć tak jak ci odpowiem na twój post.
Po co w ogóle o tym piszę i to jeszcze w taki sposób jakbym kreował się na "alfę i omegę"? Może i po to aby ktoś kolejny kto chciałby znowu napisać o swoim "problemie" po prostu przeczytał to co mam do powiedzenia na temat takich postów. Mimo że było to pisane setki razy przez wiele osób. Tak samo jak twój post. Nie obraź się, ale to jest schemat i twój post po prostu go powiela. Jakbyś przeczytała każdy z takich postów od "jednopostowych użytkowników" (tak, nie bójmy się tego określenia), to wiedziałabyś o czym mówię.
Tak na prawdę dobrze wiesz że nie musiałaś o tym pisać i pytać, ale jak każdy człowiek jesteś przekonana o swojej wyjątkowości i wyjątkowości swojego problemu/pytania. Problemu/pytania, na które odpowiedź została udzielona setki, tysiące razy w ten sam sposób. Uważam to za jak najbardziej normalne, ludzkie.
Marzycielka67 napisał(a):Chciałabym go poznać i owszem jest taka możliwość. Coś mnie do niego przyciąga. Ale nie wiem, jak to jest w końcu z przyciąganiem konkretnej osoby? Można, czy nie można? Chodzi mi o wolną wolę... Desperatką nie jestem, chcę go po prostu poznać.

Więc mamy twoje pytanie na które mógłbym odpowiedzieć na dwa sposoby. Na sposób typowo PP, typowe kopiuj/wklej z poradnika "Jak nauczyć prawaprzyciagania drugą osobę w internecie pisząc w bardzo mądry, inteligentny i pozytywny sposób tak aby ona nam uwierzyła i brała nas za znawce" autor Gal Anonim
Tylko że to byłaby odpowiedź bez sensu, nic nie wnosząca, nie dająca ci żadnej odpowiedzi, tak na prawdę łudząca ciebie "no że to działa, myśl pozytywnie, że możesz wszystko, wszechświat cię kocha i da ci wszystko tylko myśl pozytywnie" Odpowiedź godna 16latki :).
Jesteśmy dorosłymi ludźmi, szanujmy się. Szanujmy to co mamy do powiedzenia na temat który mamy coś do powiedzenia.
Pozwól że odpowiem ci jak dorosła osobie dorosłej osobie. "SPRAWDŹ SAMA". Tzn, zobacz sobie sama, odpowiedz sobie sama na twoje pytanie. Nikt ci tutaj nie pomoże lepiej od siebie samej, bo tylko ty uwierzysz w coś jeśli coś sprawdzisz sama i zobaczysz czy to działa i jak to działa.
Tego nie da się sprawdzić w dzień, nie dowiesz się tego czytając forum czy odpowiedzi które dostaniesz na swoje pytanie. Nie da się tego nauczyć w taki sposób. Nie da się nauczyć czegoś tylko czytając o tym. To jest bez sensu. A jednak ludzie tak robią i dziwą się że nic im nie działa, że to nie działa, że jest to kłamstwo, że PP nie działa.
Wiedza ci nic nie da jeśli nie masz praktyki. Niezależnie od tego które z nas i w jaki sposób ci odpiszę i tak nic z tego nie wyciągniesz. Nie oszukujmy się. Przeczytasz, dasz a może nie dasz lajka i?..... no właśnie i co ? I nic z tego nie wyciągniesz. Będą to tylko słowa bez pokrycia, które na 100 % podasz wątpliwości przy pierwszej lepszej okazji. Najprawdopodobniej i tak o tym zapomnisz.
Szukając odpowiedzi w taki sposób jedyne co dostajesz to tylko kolejne pytania.
Nikt lepiej nie odpowie ci na twoje pytania niż ty sama. Chcesz coś sprawdzić, śmiało sprawdź to. Sprawdź to w taki sposób, abyś nie miała co do sposobu sprawdzania tego co chcesz sprawdzić żadnych wątpliwości.( :haha: )
Sprawdź to na 100%, dając z siebie 100%.
I nawet jeśli uważasz że sprawdziłaś coś na 100% dając z siebie 100% i ci to nie wyszło to wiedz że po prostu sprawdzałaś coś źle. Po prostu gdzieś podczas sprawdzania wkradł się jakiś "błąd/problem" i proces sprawdzania nie wyszedł tak jak powinien.
Jak to sprawdzisz to już tylko i twój wybór. Czy to sprawdzisz, to nie wiem. Było wielu użytkowników którzy "coś sprawdzali", ale słuch po nich zaginął.


Od siebie mogę dodać że w moim życiu były rzeczy które sprawdzałem 10 lat i mogę ze spokojnym sumieniem powiedzieć że było warto :)
Change your Personality to change your Reality. :brawo
mrO a nie mr0. O=One

Za ten post autor mrO otrzymał podziękowania - 6
Anka12, Catalina, domi, Dotsea, osa, Scarlett
Avatar użytkownika
mrO
 
Posty: 582
Dołączył(a): 2 maja 2017, o 14:42
Podziękował : 122 razy
Otrzymał podziękowań: 382 razy

Re: Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

Postprzez Asuna » 12 kwi 2019, o 12:43

@Marzycielka67. Wybacz jeśli to zabrzmi źle, ale czytając Twój długi post miałam wrażenie, że każdą rzecz jaką Ci się przytrafia przypisujesz wyższej materii. Brakuje w tym Ciebie- stosując PP zakłada się, że widzi się jedynie niewielką część tego co jest dla nas dobre itp. ale jeśli każdy swój związek/błąd w życiu traktujesz jako coś, co "dobrze, że się nie udało, bo po czasie widzę, że nie miało szans", to nie wygląda to zachęcająco. Człowiek później wpada w pewną pułapkę własnego umysłu i staje się bierny. Jeśli chodzi o wolną wolę, to wystarczy poczytać posty innych- każdy ma swój mózg i wie do czego go użyć. Chcesz z kimś być ze wzajemnością- jesteś. Nie to nie. Znający PP różnią od pozostałych tylko świadomością, że mamy realny wpływ na to co nas otacza, więc zamiast szukać kolejnych pytań zacznij działać. W niektórych przypadkach wystarczy zadbać o siebie, bo ktoś może być zbyt uzależniony i potrzebujący innych, a to sprzyja desperacji. Innym razem trzeba dzielnie walczyć o to, w co się wierzy i działać. W obu przypadkach będzie to PP. Spodobała Ci się wizja bycia z kimś?- spróbuj go lepiej poznać. Nie rób nic na siłę, ale jeśli nadarzy się jakaś okazja, by iść za ciosem- po prostu to rób. To naprawdę jest proste. A to, że coś Ci się nie udało nie znaczy, że nie powinno było. To jak ze stopem- jeśli z jednym autem się nie udało to nie zakłada z góry, że czekałby Cię w nim wypadek. Ale to nie przekreśla też opcji, że następne zabierze Cię bezpośrednio do celu podróży i komfort będzie większy. Sorry za mataforę, ale nie mogę znieść, gdy ktoś po czasie mówi: to nie mogło się udać XD może wystarczyłaby jakaś niewielka rzecz, by mogło! Trochę pracy nad sobą, trochę luzu, spokój wewnętrzny, słuchanie intuicji :sun Znajdź wspólny mianownik dotychczasowych problemów w związkach i wyciągnij wnioski :hopsa

Za ten post autor Asuna otrzymał podziękowanie od
Dotsea
Avatar użytkownika
Asuna
 
Posty: 13
Dołączył(a): 3 maja 2018, o 12:00
Podziękował : 8 razy
Otrzymał podziękowań: 3 razy

Re: Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

Postprzez Marzycielka67 » 13 kwi 2019, o 16:51

Dziękuję Wam, za odpowiedzi. Nie miałam zamiaru Was irytować :thinking
Jestem na etapie zagłębiania się w forum. Czytam, czytam, czytam. A im więcej czytam, tym więcej rozumiem. Może, gdybym pisała tego mojego posta teraz, napisałabym go inaczej ;)
Na pewno nie przyszłam tu po to, żeby raz coś napisać, uzyskać odpowiedzi i baj baj. Przyszłam tu, żeby zostać na dłużej. Nie jestem "jednopostowym" użytkownikiem. I nie uważam też, że moja historia jest wyjątkowa. Przyszłam tu, żeby się dołączyć do dyskusji.
Ale dobrze, biorę sobie to wszystko do serca. Sprawdzę, co się wydarzy :) Sprawdzę sama.
Jeśli chodzi o tego kogoś, nie zamierzam odprawiać jakiejś czarnej magii, ani stosować żadnych technik. No bo właśnie nic na siłę. Poczytałam Was i coraz więcej rozumiem. Ale tak jak pisałam, wciąż się uczę tego wszystkiego. I stawiam na rozwój siebie przede wszystkim.
Z tym, ze przypisuję wszystko wyższej materii... Źle się może wyraziłam, a z drugiej strony, to faktycznie, może się nad tym głębiej zastanowię. Dziękuję raz jeszcze za odpowiedzi :)
Marzycielka67
 
Posty: 3
Dołączył(a): 8 kwi 2019, o 21:27
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

Postprzez mrO » 13 kwi 2019, o 17:21

@Marzycielka67
Nikogo z "nas" bardziej nie irytuje to kiedy ktoś twierdzi ze "jesteśmy" poirytowani. Skoro nikt z "nas" nie określił się że jest "poirytowany", wiec tym bardziej nie jest. Zdaję sobie sprawę że ciężko jest to ocenić "przez internet". To tylko wasze odczucia kiedy któreś z "nas" napiszę coś w bardziej ludzki sposób, a nie wyklepaną formułkę.
Czytać można całe życie, forum pokazuje to idealnie. Jest wielu użytkowników którzy pozostali w miejscu "czytania". Nic ci z czytania jeśli nie wdrożysz tego w swoje życie. MUSISZ WDROŻYĆ TO W SWOJE ŻYCIE.
:)
Change your Personality to change your Reality. :brawo
mrO a nie mr0. O=One
Avatar użytkownika
mrO
 
Posty: 582
Dołączył(a): 2 maja 2017, o 14:42
Podziękował : 122 razy
Otrzymał podziękowań: 382 razy

Re: Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

Postprzez Marzycielka67 » 13 kwi 2019, o 20:08

mrO napisał(a):@Marzycielka67
Nikogo z "nas" bardziej nie irytuje to kiedy ktoś twierdzi ze "jesteśmy" poirytowani. Skoro nikt z "nas" nie określił się że jest "poirytowany", wiec tym bardziej nie jest. Zdaję sobie sprawę że ciężko jest to ocenić "przez internet". To tylko wasze odczucia kiedy któreś z "nas" napiszę coś w bardziej ludzki sposób, a nie wyklepaną formułkę.
Czytać można całe życie, forum pokazuje to idealnie. Jest wielu użytkowników którzy pozostali w miejscu "czytania". Nic ci z czytania jeśli nie wdrożysz tego w swoje życie. MUSISZ WDROŻYĆ TO W SWOJE ŻYCIE.
:)


Przepraszam, źle to odebrałam.
Oczywiście rozumiem, że trzeba wdrożyć to w życie. Zdaję sobie z tego sprawę. Grunt, to działać.
Marzycielka67
 
Posty: 3
Dołączył(a): 8 kwi 2019, o 21:27
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Relacje międzyludzkie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: believe i 6 gości

cron