Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

podstawy, działanie, doświadczenia, sukcesy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez mrO » 27 gru 2018, o 17:00

Dostać termin u najlepszego fryzjera w mieście na kilka dni przed sylwestrem dzwoniąc tego samego dnia :D
W związku z zbliżającym się wyjazdem chodziło mnie po głowie aby się ostrzyc. Mimo że jeszcze nie wyglądam jak małpa, ale dobrze by było.
Oczywiście na ten genialny pomysł wpadłem wczoraj, jadąc sam po sobie co trzeba mieć w głowie aby zastanawiać się czy u najlepszego fryzjera w mieście jest termin na kilka dni przed sylwestrem. Zaśmiałem się sam z siebie, dodałem krótkie " będzie tak jak chce i g.. mnie to obchodzi"
Dziś w pracy postanowiłem zadzwonić do ww fryzjera zadając dość idiotyczne pytanie "czy są jeszcze wolne terminy na dzisiaj/jutro". Po drugiej stronie było słychać lekkie zażenowanie moim pytaniem "Proszę pana, zaraz sylwester, oczywiście że nie mamy. :D. Rozłączyłem się i machnąłem ręką.
O 12 oddzwonili i powiedzieli aby przyjść :)
Change your Personality to change your Reality. :brawo

Za ten post autor mrO otrzymał podziękowania - 2
Niezależna77, Wenus21
Avatar użytkownika
mrO
 
Posty: 548
Dołączył(a): 2 maja 2017, o 13:42
Podziękował : 111 razy
Otrzymał podziękowań: 339 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez Aqua » 27 gru 2018, o 20:05

Pieniążki! :sun Byłam goła i wesoła, na szczęście na święta dostałam co nieco a dzisiaj w dodatku dostałam informacje, że idzie do mnie przelew :P
Avatar użytkownika
Aqua
 
Posty: 18
Dołączył(a): 4 lis 2018, o 21:47
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 5 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez streetsoflove » 27 gru 2018, o 20:17

U mnie też! u mnie też! :lol: I to kwoty jakie sobie zażyczyłam. Jak może być jeszcze lepiej? ha no jak?
streetsoflove
 
Posty: 6
Dołączył(a): 18 sie 2017, o 19:04
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 2 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez Lilith04 » 28 gru 2018, o 23:22

Wracam do Was po jakimś czasie, aby podzielić się z Wami czymś jeszcze. Trafiłam do Was po rozstaniu z partnerem, moje poczucie wartości, plany na przyszłość i cele legły w gruzach (myślę, że z całą pewnością można tak powiedzieć). Dzięki temu forum zaczęłam powoli odzyskiwać siebie. Oczywiście dzięki metodom PP przyciągałam też byłego partnera. Stosowałam metodę Silvy oraz różne afirmacje. Jednak po pewnym czasie stwierdziłam, że nie chcę go, zasługuję na kogoś lepszego. Odpuściłam. Nie myślałam już o nim, był mi obojętny. Dwa miesiące temu odezwał się. Utrzymujemy stały kontakt, dwa tygodnie temu odwiedziłam go, on był u mnie na święta. Przyciągnęłam go. Jednak... tak na prawdę nie wiem co dalej...
Lilith04
 
Posty: 8
Dołączył(a): 30 lip 2018, o 21:24
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 2 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez Aqua » 29 gru 2018, o 21:27

Lol. Poszłam dzisiaj do pracy z myślą "nie chce mi się" i godzinę po przyjściu okazało się, że była chwilowa awaria sprzętu (czyli mniej roboty dla nas) a potem wzięto mnie na jakieś szkolenie(???), którego w ogóle miałam w tym dniu nie mieć.
Trochę mnie to bawi, ale przynajmniej dzień miałam luźny :sun
Avatar użytkownika
Aqua
 
Posty: 18
Dołączył(a): 4 lis 2018, o 21:47
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 5 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez Cosmo » 29 gru 2018, o 21:59

Witajcie Kochani!
Pora na mnie i mój 1szy post właśnie tutaj w tym dziale. PP jest mi znane od 10 lat :shock: Zaczęło się od "Sekretu", potem były książki Hicksów, Joe Vitale i Josepha Murphy. Czytałam tez o Silvie i byłam 2x na kursie.
Po tych wszystkich lekturach doszłam do wniosku, że część rzeczy znałam wcześniej nieświadomie. Przykład? Kiedyś bardzo dużo pracowałam do tego stopnia, że wychodziłam rano do pracy i wracałam ok.22. Pamiętam jak w poniedziałki przesiadałam się na drugi autobus, na który musiałam czekać 10 minut. Właśnie wtedy stojąc na przystanku widziałam za ulicą białe niewysokie bloki i tak mi się podobały, że myślałam, że fajnie byłoby tu mieszkać. Sytuacja się powtarzała chociaż nie przywiązywałam większej wagi do tego, ani nic nie wskazywało na moją przeprowadzkę czy zmianę adresu. Po kilku latach przypomniałam to sobie patrząc przez okno z sypialni, skąd widać właśnie te bloki. Przeprowadziłam się do nowo wybudowanego bloku, który jest właśnie naprzeciwko tych białych bloków. I potwierdzam to co myślałam wcześniej, że fajnie jest tu mieszkać, wszędzie blisko- do pracy, do centrum :D
Świeży przykład: jestem wciąż singlem, pomimo "3 przeceny" na karku ;) Co roku w moim mieście ma miejsce pewne wydarzenie związane ze światłem. Zawsze chodzimy na to z koleżanką. Nie inaczej było tego roku. Pomyślałam będąc już tam, że jest tak dużo ludzi, że fajnie byłoby poznać kogoś (w domyśle faceta). Ta myśl tamtego wieczoru wręcz mnie bombardowała. I voila! Podeszło do nas po godzinie 2 facetów. Jeden był bardziej wygadany, drugi mniej. Ten pierwszy z nami trochę pogadał i potem mieliśmy się rozejść. Poprosił o namiary na fb (koleżanki i moje)- koleżanka bez oporów podała swój profil, a ja wyskoczyłam: "a nie prościej nr tel?" I tak się niewinnie zaczęło od smsów, potem rozmów telefonicznych. Aż w końcu padła propozycja spotkania. Nie brałam tego na poważnie, bo chłopak był całkowitym przeciwieństwem mojego typu urody, ale dałam mu szansę nie licząc na nic. W duchu leczyłam jeszcze serduszko po wakacyjnym zauroczeniu :( I po jakimś czasie spotykania się nie wiedząc czemu pojawiły się we mnie wątpliwości, że to nie wypali, że nic z tego nie będzie (ze względu na różnicę wieku- jest parę ładnych lat młodszy). I zgadnijcie jaki był rezultat? Co mnie najbardziej zaskoczyło, (a nie powinno) że to z jego inicjatywy wyszło zaprzestanie spotkań. Wzięłam to jednak na klatę, ale potem sobie uświadomiłam, że tak naprawdę dzięki niemu zapomniałam o poprzednim kolesiu, który złamał mi serduszko. Jakiś czas temu porządkując gazety, a także wydruki o PP (sporo tego było), natknęłam się na moją listę idealnego faceta. Znalazła się tam spora część cech, które zauważyłam u tego pana pomimo krótkiej znajomości. To było dla mnie jak wiadro zimnej wody i jednocześnie przebudzenie, bo dzięki temu znalazłam też to forum :wstydnis Pomyślałam, że jeśli moje negatywne myśli przyniosły taki efekt, to spróbuję to odwrócić odpowiednimi myślami. Kilka dni po rozstaniu zaczęłam robić technikę 21 dni, gdzie połowa z punktów tyczy się tego faceta. Byłam tak konkretna, że nawet wpisałam jego imię i nazwisko i co chciałabym, żeby zrobił. Poczułam ulgę przy tym ćwiczeniu, a po kilku dniach zeszło ze mnie ciśnienie dając mi nieopisany wewnętrzny spokój. Kilka dni temu spełnił się 1szy punkt, gdzie chciałam, żeby do mnie napisał. Wysłał mi wiadomość, że pewnie te (nasze) relacje praktycznie wygasły, ale wesołych świąt .Dodam, że nasze rozstanie skończyło się z dnia na dzień brakiem kontaktu, a tu taka niespodzianka.
Ale się rozpisałam :) ale dajcie mi takiego powera

Za ten post autor Cosmo otrzymał podziękowanie od
bluebutterfly
Cosmo
 
Posty: 2
Dołączył(a): 28 gru 2018, o 15:30
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez alicja » 31 gru 2018, o 10:35

- pracę z listy,
- mnóstwo małych rzeczy (wcześniejsze wyjście z pracy, konkretne produkty, wino, promocje na ubrania, kosmetyki, których szukałam, zapytanie o numer telefonu, konkretny komplement, wiadomości od osób, zaproszenie do kina, usłyszenie konkretnej, bardzo nietypowej piosenki, którą sobie śpiewałam przez cały dzień, konkretne piosenki na zajęciach tanecznych, pieniądze). Ogólnie to na takich rzeczach chciałam się już upewnić na 100%, że to działa, dlatego zapisałam je na swojej liście. Sprawdziło się dosłownie wszystko,
- pójście z konkretną osobą na konkretne wydarzenie (napisałam o tym w wątku o relacjach międzyludzkich),
- całe multum spotkań z osobami, o których akurat myślałam,
- wakacje, tanie bilety lotnicze, zakwaterowanie,
- znalezienie zagubionego przedmiotu,
- randki, zainteresowanie ze strony mężczyzn, którzy mi się podobali. Nie musiałam nic robić, okoliczności same się układały idealnie,
- parasolkę – wpadła mi w oczy parasolka, jechałam mamą z tramwajem. Pomyślałam sobie, że może pojadę ją kupić, ale zapomniałam o tym. Mama mi ją sprezentowała, a nie było ku temu żadnej okazji. Manifestacja zajęła cały jeden dzień.

Było zapewne tego jeszcze więcej. Skupiłam się na tych świadomych.
Avatar użytkownika
alicja
 
Posty: 21
Dołączył(a): 30 gru 2018, o 12:22
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 12 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez mrO » 3 sty 2019, o 16:47

Dlaczego tutaj o tym ? Bo myślę że jest to chyba najlepsze i najdokładniejsze "przyciągniecie" jakie udało mi się "osiągnąć"
Oczywiście będę pisał o kobiecie. Bo o kim innym mógłbym pisać, skoro żyje życiem jakim chciałem żyć :) Tak na prawdę nie mam za bardzo pomysłu na to jak to opisać, to pozwólcie że wymienię rzeczy, które znajdowały się na mojej liście "wymarzonej kobiety". Urokiem tej listy jest to że zawsze była to lista w mojej głowie, więc z czasem wychodzą kolejny " o cholera taką kobietę chciałem!".
0.) Od początku wiedziałem że to jest TO!
1.) Brunetka;
2.) Wysoka;
3.) Szczupła;
4.) Długie nogi;
5.) "Fajny" brzuch;
Tak wiem brzmi jak początek bajki
6.) Ma dużo do powiedzenia na każdy temat i dobrze się z nią rozmawia. Wiem że faceci nie przepadają za takimi, ale ja tak
7.) Rozumiemy się bez słów. Myślimy o tym samym, co często wychodzi podczas rozmowy.
8.) To i tamto :)
9.) Podejście do: życia, religii, ślubu, sposobów spędzania wolnego czasu
10.) PPowa
11.) Lubimy to samo oraz myślimy tak samo.
Change your Personality to change your Reality. :brawo

Za ten post autor mrO otrzymał podziękowania - 3
Black, rain, Scarlett
Avatar użytkownika
mrO
 
Posty: 548
Dołączył(a): 2 maja 2017, o 13:42
Podziękował : 111 razy
Otrzymał podziękowań: 339 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez niweleta » 9 sty 2019, o 15:52

Parę miesięcy temu zafiksowałam się na punkcie jednego faceta z programu TV. Ale tak jak nastolatka. Myślałam ciągle jaki on jest super i jakbym chciała go zobaczyć, poznać i w ogóle. Jak tylko pojawiał się w TV to go oglądałam. Tylko, że on mieszka na drugim końcu Polski i jest sławny więc stwierdziłam, że to nierealne, żebym go kiedyś spotkała, więc ta faza mi przeszła.

No i parę dni temu wpadłam na NIEGO na ulicy idąc do biblioteki w moim mieście :P gdybym wiedziała, że to jest TEN dzień to bym się chociaż wystroiła :haha:
Avatar użytkownika
niweleta
 
Posty: 96
Dołączył(a): 10 lip 2018, o 09:38
Podziękował : 21 razy
Otrzymał podziękowań: 42 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez Anka12 » 14 sty 2019, o 08:51

Odkąd zajełam się bardziej na serio swoim hobby, nieśmiało marzyłam sobie, że znajdą się ludzie zainteresowani kupnem takich rzeczy - nawet przezornie dodałam kiedyś odpowiedni kod pkd do swojej podstawowej działalności ;) I właśnie kilka dni temu sprzedałam pierwszą rzecz! :hopsa
"W dzień i w nocy WSZYSTKO mi sprzyja!" :D
Avatar użytkownika
Anka12
 
Posty: 116
Dołączył(a): 11 gru 2015, o 08:03
Podziękował : 376 razy
Otrzymał podziękowań: 28 razy

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Prawo przyciągania na co dzień

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 27 gości