Kim jest Bóg

pp w rozumieniu religii, próby poznania Boga

Re: Kim jest Bóg

Postprzez dariaanna » 14 paź 2014, o 17:42

renata17031 napisał(a):
dariaanna napisał(a):Nie wiem jeszcze do końca jak to jest z tymi niechcianymi doświadczeniami. Nasza wola, na pewno jest wolna, jestem o tym przekonana. Gdyby to Bóg decydował o tym co się spełni, a co nie, to chyba nie byłoby tyle zła na świecie? No i po prostu nie jestem sobie w stanie tego wyobrazić. To by było totalnie bez sensu.
Tak sobie myślę, że Lucyfer jest chyba najlepszym przykładam na to, że każdy ma wolną wolę i że nie jesteśmy marionetkami w rękach Boga.


A może to Bóg i ten niecny Lucek prowadzą ze sobą jakąś wojnę, w której my służymy im za narzędzia?
I ta nasza wolna wola czasem idzie na korzyść Boga, a czasem na korzyść Lucka ;) ?


Kiedyś w gimnazjum spytałam katechetkę kto wygrywa, Bóg czy szatan :D :lol:. Ale szczerze to nie mam takich odczuć, żeby to była jakaś wojna o ludzkie dusze :D. Myślę, że nie wszystko kręci się tylko wokół naszego świata. No, ale to wszystko wyższy poziom abstrakcji, bo tak naprawdę to możemy sobie gdybać, a i tak nie wiemy jak to jest, ale pogadać sobie można :D.
Avatar użytkownika
dariaanna
 
Posty: 1191
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 20:16
Podziękował : 113 razy
Otrzymał podziękowań: 146 razy

Re: Kim jest Bóg

Postprzez Calcifer » 14 paź 2014, o 17:42

W ogóle zadzwonił do mnie dziś ojciec. Mój ojciec pił w zasadzie przez całe życie a teraz nie pije od roku i tak dzwoni do mnie i mówi "Wiesz, może to takie śmieszne co Ci powiem, ale tak mam ostatnio dużo czasu na myślenie i tak dostrzegam dopiero teraz jaki ten świat jest piękny, całe życie zalewałem się wódką a teraz widzę jakie to życie samo w sobie jest piękne, jak dobrze jest żyć i się starać". Kto wie, może gdyby mój ojciec całe życie nie pił, to by nigdy nie dotarł do tego wniosku? :)
Sekretna technika starożytnych o nazwie "Kame Ha Me Ha"

https://www.youtube.com/watch?v=JnQIe_Xqs5k
Avatar użytkownika
Calcifer
 
Posty: 1796
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 01:53
Lokalizacja: Wyspa Genialnego Żółwia.
Podziękował : 224 razy
Otrzymał podziękowań: 440 razy

Re: Kim jest Bóg

Postprzez Renata » 14 paź 2014, o 17:54

Jak będziemy chcieli zobaczyć dobre strony w naszym życiu, to zobaczymy je nawet w cierpieniu, w nędzy, w tragedii ludzkiej...
Emil, gdyby twój ojciec nie pił, być może wiele innych dobrych rzeczy przydarzyłoby się tobie i twojej rodzinie. Owszem, po latach możemy wysnuć wniosek: "nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło", ale czy w tylko w cierpieniu można odnaleźć sens życia?
To jest gdybanie, jak mówi Daria. Nie wiesz, jaki byłbyś teraz, gdybyś miał rodzinę w komplecie. Może byłoby lepiej, może gorzej...
Czy my czasem nie próbujemy usprawiedliwiać Boga?
A może On nie ma z tym nic wspólnego? Może to prawo przyczyny i skutku, prawo naszych wyborów tylko? Tak po prostu!?
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3090
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 20:14
Podziękował : 640 razy
Otrzymał podziękowań: 819 razy

Re: Kim jest Bóg

Postprzez magicmind » 14 paź 2014, o 18:00

Według mnie poniekąd tak jest że Bóg i Szatan toczą miedzy sobą walkę o nas ale to my decydujemy z kim chcemy bratać się...
Tyle ,że ta walka to coś jak wybór energetyczny i ogranicza się do tego w jakim stopniu chcesz być wypełniony miłością, być połączony z Bogiem...
To jest na zasadzie ciągłego zbliżania i oddalania się od Miłości...
Nie ma czegoś takiego jak Zło, jest brak miłości.. jak światło i ciemność , jak ciepło i zimno...

I dlatego według mnie to nie jest do końca tak ,że Bóg zsyła na nas nieszczęścia abyśmy się do niego zbliżyli... to jest duży błąd w postrzeganiu rzeczywistości...
Te nieszczęścia są efektem oddalania sie od Boga... konsekwencją tego...

Jezus mówił jasno, Panem tego świata jest Szatan... ja to tak trochę rozumiem iż w tym świecie niedoskonałym jesteśmy już na starcie odsunięci od Boga i narażeni na negatywne energie...
Takie jest to fizyczne życie do póki nie narodzimy się na nowo ( o czym z resztą też Jezus mówił) i nie połączymy się z Bogiem...

Wiele ludzi interpretuje to dopiero pośmiertnie a ja czytając Biblie jestem zdania ,ze Jezusowi często chodziło o to ziemskie życie.. on często wypowiadał się o żyjących ,że są umarli...

Według mnie jest mnóstwo darów abyśmy w tym świecie byliśmy chronieni i łatwo było nam znowu wrócić do Boga...
Jednym z tych darów mógł być Jezus Chrystus i jego zbawienie :)

A jeżeli nie wierzycie w Szatana to zastanówcie się czym jest zabrudzone serce, umysł...
Dlaczego pojawiają się w nich negatywy które nie są zależne od nas, nie są zgodne z naszą wolą ...
I jeszcze jedno.. dlaczego to znika kiedy zbliżasz sie do Boga, kiedy emanujesz miłością? :)

Mnie to zawsze zastanawiało skąd to się bierze, skąd te sprzeczności w naszej naturze :)

Posłuchajcie tego:


Ja myślę ,że coś jest na rzeczy z tym ;)

Oczywiście ani Szatan ani Bóg nie kreuje rzeczywistości za nas bo ostatecznie to od nas zależy...aleee
I jeden i drugi może nam podpowiadać co wybierać... Wiec niejako mieć wpływ na nasz wybór...
To trochę jak PP, przyciągasz to na czym się skupiasz tak tutaj tworzysz rzeczywistość wedle tego co wybierasz.. tej energii... To może być Miłość albo jej brak...
Ostatnio edytowano 14 paź 2014, o 18:18 przez magicmind, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
magicmind
 
Posty: 674
Dołączył(a): 14 cze 2014, o 12:55
Podziękował : 109 razy
Otrzymał podziękowań: 386 razy

Re: Kim jest Bóg

Postprzez Calcifer » 14 paź 2014, o 18:12

renata17031 napisał(a):Jak będziemy chcieli zobaczyć dobre strony w naszym życiu, to zobaczymy je nawet w cierpieniu, w nędzy, w tragedii ludzkiej...
Emil, gdyby twój ojciec nie pił, być może wiele innych dobrych rzeczy przydarzyłoby się tobie i twojej rodzinie. Owszem, po latach możemy wysnuć wniosek: "nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło", ale czy w tylko w cierpieniu można odnaleźć sens życia?
To jest gdybanie, jak mówi Daria. Nie wiesz, jaki byłbyś teraz, gdybyś miał rodzinę w komplecie. Może byłoby lepiej, może gorzej...
Czy my czasem nie próbujemy usprawiedliwiać Boga?
A może On nie ma z tym nic wspólnego? Może to prawo przyczyny i skutku, prawo naszych wyborów tylko? Tak po prostu!?


Wiadomo, gdyby motyl w danym momencie nie zatrzepotał skrzydłami to może świat wyglądałby zupełnie inaczej :D Wcale nie ukrywam, że w pewnym momencie mojego życia brakowało mi ojca, bo mój ojczym traktował mnie nieraz bardzo przyjacielsko a czasem zupełnie nie mieliśmy kontaktu. Biorę życie takie jakim jest, równie dobrze gdybym miał ojca być może dziś nie byłbym tak silny jak jestem, może bym nie miał takiej determinacji do rozwoju, takiego poczucia odpowiedzialności. Ciężko powiedzieć, ale nie mam pretensji o to że nie miałem kompletnej rodziny bo uważam, że mam naprawdę cudowną rodzinę, wspaniałego ojca i wspaniałą mamę i kocham ich z całego serca a że ojciec pił... cóż, każdy popełnia błędy a nie kocham tych ludzi za to jacy są i co robią a za to że po prostu są.

W sumie teraz jak na to tak patrzę, to moi rodzice to są starzy hipisi :D Renata a wiesz jak wspaniale jest poznawać swojego ojca, gdy się już jest dorosłym człowiekiem? Poznawać jego wnętrze tak po przyjacielsku? To też ma swoje plusy :)
Sekretna technika starożytnych o nazwie "Kame Ha Me Ha"

https://www.youtube.com/watch?v=JnQIe_Xqs5k
Avatar użytkownika
Calcifer
 
Posty: 1796
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 01:53
Lokalizacja: Wyspa Genialnego Żółwia.
Podziękował : 224 razy
Otrzymał podziękowań: 440 razy

Re: Kim jest Bóg

Postprzez Calcifer » 14 paź 2014, o 18:18

magicmind napisał(a):Według mnie poniekąd tak jest że Bóg i Szatan toczą miedzy sobą walkę o nas ale to my decydujemy z kim chcemy bratać się...
Tyle ,że ta walka to coś jak wybór energetyczny i ogranicza się do tego w jakim stopniu chcesz być wypełniony miłością, być połączony z Bogiem...
To jest na zasadzie ciągłego zbliżania i oddalania się od Miłości...
Nie ma czegoś takiego jak Zło, jest brak miłości.. jak światło i ciemność , jak ciepło i zimno...

I dlatego według mnie to nie jest do końca tak ,że Bóg zsyła na nas nieszczęścia abyśmy się do niego zbliżyli... to jest duży błąd w postrzeganiu rzeczywistości...
Te nieszczęścia są efektem oddalania sie od Boga... konsekwencją tego...

Jezus mówił jasno, Panem tego świata jest Szatan... ja to tak trochę rozumiem iż w tym świecie niedoskonałym jesteśmy już na starcie odsunięci od Boga i narażeni na negatywne energie...
Takie jest to fizyczne życie do póki nie narodzimy się na nowo ( o czym z resztą też Jezus mówił) i nie połączymy się z Bogiem...

Wiele ludzi interpretuje to dopiero pośmiertnie a ja czytając Biblie jestem zdania ,ze Jezusowi często chodziło o to ziemskie życie.. on często wypowiadał się o żyjących ,że są umarli...

Według mnie jest mnóstwo darów abyśmy w tym świecie byliśmy chronieni i łatwo było nam znowu wrócić do Boga...
Jednym z tych darów mógł być Jezus Chrystus i jego zbawienie :)

A jeżeli nie wierzycie w Szatana to zastanówcie się czym jest zabrudzone serce, umysł...
Dlaczego pojawiają się w nich negatywy które nie są zależne, nie są zgodne z wolą naszą...
I jeszcze jedno.. dlaczego to znika kiedy zbliżasz sie do Boga, kiedy emanujesz miłością? :)

Mnie to zawsze zastanawiało skąd to się bierze, skąd te sprzeczności w naszej naturze :)

Posłuchajcie tego:


Ja myślę ,że coś jest na rzeczy z tym ;)

Oczywiście ani Szatan ani Bóg nie kreuje rzeczywistości za nas bo ostatecznie to od nas zależy...aleee
I jeden i drugi może nam podpowiadać co wybierać... Wiec niejako mieć wpływ na nasz wybór...
To troche jak PP, przyciągasz to na czym się skupiasz tak tutaj tworzysz rzeczywistość wedle tego co wybierasz.. tej energii... To może być Miłość albo jej brak...



Bardzo dużo prawdy jest w tym co piszesz :) Ale mam wrażenie, że czasem jednak dostajemy pstryczka w nos by zebrać jakąś cenną lekcje.

Pamiętam taki fragment z filmu "Spotkanie", gdzie występuje Jezus jako osoba obsługująca w restauracji i dyskutuje z osobą, która straciła w niego wiarę. Ten nie wierzący mówi do niego "Gdzie byłeś, gdy roztrzaskałem sobie rękę? Wiesz co wtedy przeżyłem? Miałem być gwiazdą baseballu a Ty przekreśliłeś moje szanse" na co Jezus powiedział mu "Biegłeś razem z kolegami do rzeki by wykonać skok na główkę. Wykonywałeś taki skok setki razy, ale tym razem trafiłbyś na kamień i roztrzaskał sobie głowę. Podstawiłem kamień pod Twoje nogi by Cię uchronić, dałem Ci lekcje byś ją zapamiętał, inaczej nic byś sobie z tego nie zrobił i roztrzaskał byś sobie głowę następnego dnia" - oczywiście, ubrałem to w swoje słowa ale tak wyglądała ta rozmowa i według mnie coś w tym jest :)
Sekretna technika starożytnych o nazwie "Kame Ha Me Ha"

https://www.youtube.com/watch?v=JnQIe_Xqs5k
Avatar użytkownika
Calcifer
 
Posty: 1796
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 01:53
Lokalizacja: Wyspa Genialnego Żółwia.
Podziękował : 224 razy
Otrzymał podziękowań: 440 razy

Re: Kim jest Bóg

Postprzez Renata » 14 paź 2014, o 18:23

Dochodzę downiosku, że jakiekolwiek było nasze życie kiedyś i jak się potoczyło, to zawsze znajdziemy w tym dobre strony. Czy napiętnowane było cierpieniem, czy radością, to spoglądając nań teraz, dziękujemy, że jest tak, a nie inaczej...
Myślę, że nie warto żałować czegoś, czego już zmienić nie możemy. To są doświadczenia, które budują nasze życie dzień po dniu...

Ps. Emil, wyobrażam sobie, że to wspaniała przygoda, odkrywać swojego ojca na nowo, zwłaszcza po tych wszystkich latach naznaczonych cierpieniem. Widać, miałeś to szczęście, że twój ojciec odkrył lepszą drogę na swoje życie, i możesz cieszyć sie tym razem z nim :)
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3090
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 20:14
Podziękował : 640 razy
Otrzymał podziękowań: 819 razy

Re: Kim jest Bóg

Postprzez magicmind » 14 paź 2014, o 18:26

Happy napisał(a):
magicmind napisał(a):Według mnie poniekąd tak jest że Bóg i Szatan toczą miedzy sobą walkę o nas ale to my decydujemy z kim chcemy bratać się...
Tyle ,że ta walka to coś jak wybór energetyczny i ogranicza się do tego w jakim stopniu chcesz być wypełniony miłością, być połączony z Bogiem...
To jest na zasadzie ciągłego zbliżania i oddalania się od Miłości...
Nie ma czegoś takiego jak Zło, jest brak miłości.. jak światło i ciemność , jak ciepło i zimno...

I dlatego według mnie to nie jest do końca tak ,że Bóg zsyła na nas nieszczęścia abyśmy się do niego zbliżyli... to jest duży błąd w postrzeganiu rzeczywistości...
Te nieszczęścia są efektem oddalania sie od Boga... konsekwencją tego...

Jezus mówił jasno, Panem tego świata jest Szatan... ja to tak trochę rozumiem iż w tym świecie niedoskonałym jesteśmy już na starcie odsunięci od Boga i narażeni na negatywne energie...
Takie jest to fizyczne życie do póki nie narodzimy się na nowo ( o czym z resztą też Jezus mówił) i nie połączymy się z Bogiem...

Wiele ludzi interpretuje to dopiero pośmiertnie a ja czytając Biblie jestem zdania ,ze Jezusowi często chodziło o to ziemskie życie.. on często wypowiadał się o żyjących ,że są umarli...

Według mnie jest mnóstwo darów abyśmy w tym świecie byliśmy chronieni i łatwo było nam znowu wrócić do Boga...
Jednym z tych darów mógł być Jezus Chrystus i jego zbawienie :)

A jeżeli nie wierzycie w Szatana to zastanówcie się czym jest zabrudzone serce, umysł...
Dlaczego pojawiają się w nich negatywy które nie są zależne, nie są zgodne z wolą naszą...
I jeszcze jedno.. dlaczego to znika kiedy zbliżasz sie do Boga, kiedy emanujesz miłością? :)

Mnie to zawsze zastanawiało skąd to się bierze, skąd te sprzeczności w naszej naturze :)

Posłuchajcie tego:


Ja myślę ,że coś jest na rzeczy z tym ;)

Oczywiście ani Szatan ani Bóg nie kreuje rzeczywistości za nas bo ostatecznie to od nas zależy...aleee
I jeden i drugi może nam podpowiadać co wybierać... Wiec niejako mieć wpływ na nasz wybór...
To troche jak PP, przyciągasz to na czym się skupiasz tak tutaj tworzysz rzeczywistość wedle tego co wybierasz.. tej energii... To może być Miłość albo jej brak...



Bardzo dużo prawdy jest w tym co piszesz :) Ale mam wrażenie, że czasem jednak dostajemy pstryczka w nos by zebrać jakąś cenną lekcje.

Pamiętam taki fragment z filmu "Spotkanie", gdzie występuje Jezus jako osoba obsługująca w restauracji i dyskutuje z osobą, która straciła w niego wiarę. Ten nie wierzący mówi do niego "Gdzie byłeś, gdy roztrzaskałem sobie rękę? Wiesz co wtedy przeżyłem? Miałem być gwiazdą baseballu a Ty przekreśliłeś moje szanse" na co Jezus powiedział mu "Biegłeś razem z kolegami do rzeki by wykonać skok na główkę. Wykonywałeś taki skok setki razy, ale tym razem trafiłbyś na kamień i roztrzaskał sobie głowę. Podstawiłem kamień pod Twoje nogi by Cię uchronić, dałem Ci lekcje byś ją zapamiętał, inaczej nic byś sobie z tego nie zrobił i roztrzaskał byś sobie głowę następnego dnia" - oczywiście, ubrałem to w swoje słowa ale tak wyglądała ta rozmowa i według mnie coś w tym jest :)


Oglądałem ten film niedawno i pamiętam go dobrze.. oczywiście można tak to interpretować i wiele osób nawróconych itp. tak to właśnie postrzega ale mi się wydaje ,że tak nie jest... myśle ze Bóg w ten sposób nie ingeruje ale to jest moje zdanie.. mogę się mylić...


Ty mówisz ,ze byłbyś innym człowiekiem gdybyś miał inne dzieciństwo itp. to jest oczywista oczywistość ,że mógłbyś być inny i inaczej ci sie losy by potoczyły ale to nie znaczy ,że nie osiągnąłbyś tego poziomu rozwoju co teraz.. po prostu odbyłoby się to inaczej :)
Ale nie oznacza to ,że gorzej czy lepiej itp. Po prostu inaczej :)
Ja tak to postrzegam.. życie się toczy... historie się dzieją... mają na nas wpływ a ostatecznie to my decydujemy czy chcemy być bliżej Boga czy chcemy sie od niego oddalić...
Bo wiesz to też tak jest że raz jesteś go bliżej a raz dalej...
Raz czujesz w sobie więcej milości a raz mniej? prawda?
Bóg gdy go odnajdziesz tez nie trzyma cie kurczowo przy sobie i nie mówi ci teraz już cie nie puszcze..
Ciągle masz wolny wybór.. aczkolwiek dużo ludzi kiedy już naprawdę zbliży się do Boga już nie odchodzi od niego bo to tak jakby rezygnowali ze szczęścia...

Ja na razie jeszcze tak blisko boga chyba nie byłem.. nie miałem tak silnej relacji jak niektórzy opowiadają...
Avatar użytkownika
magicmind
 
Posty: 674
Dołączył(a): 14 cze 2014, o 12:55
Podziękował : 109 razy
Otrzymał podziękowań: 386 razy

Re: Kim jest Bóg

Postprzez Calcifer » 14 paź 2014, o 18:34

Nie wiem co by było gdyby moje dzieciństwo wyglądało inaczej, akceptuje je takim jakim było, to była tylko okoliczność zewnętrzna a to jak ja ją odebrałem wewnętrznie to już jest mój wybór :) Staram się żyć tak by okoliczności zewnętrzne mnie nie kształtowały ale abym ja kształtował poprzez swoje wnętrze to co znajduje się na zewnątrz :)

Widzę to trochę inaczej, bo według mnie nie jest tak, że jak jesteśmy blisko Boga to już jest tylko dobrze, żadnych potknięć, żadnych lekcji a jak jesteśmy daleko od Boga to same potknięcia i same lekcje. To po pierwsze a po drugie nie uważam, że nasze życie to działo przypadku w którym mamy wybór czy mimo okoliczności zewnętrznych nadal kochać Boga czy nie. Chociaż w tym jest dużo prawdy, bez względu na to co nam się przydarza, mamy wybór i na tym opiera się zaufanie, że cokolwiek się nie dzieje, wiem że to prowadzi mnie w stronę światła :)
Sekretna technika starożytnych o nazwie "Kame Ha Me Ha"

https://www.youtube.com/watch?v=JnQIe_Xqs5k
Avatar użytkownika
Calcifer
 
Posty: 1796
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 01:53
Lokalizacja: Wyspa Genialnego Żółwia.
Podziękował : 224 razy
Otrzymał podziękowań: 440 razy

Re: Kim jest Bóg

Postprzez magicmind » 14 paź 2014, o 18:41

Happy napisał(a):Nie wiem co by było gdyby moje dzieciństwo wyglądało inaczej, akceptuje je takim jakim było, to była tylko okoliczność zewnętrzna a to jak ja ją odebrałem wewnętrznie to już jest mój wybór :) Staram się żyć tak by okoliczności zewnętrzne mnie nie kształtowały ale abym ja kształtował poprzez swoje wnętrze to co znajduje się na zewnątrz :)

Widzę to trochę inaczej, bo według mnie nie jest tak, że jak jesteśmy blisko Boga to już jest tylko dobrze, żadnych potknięć, żadnych lekcji a jak jesteśmy daleko od Boga to same potknięcia i same lekcje. To po pierwsze a po drugie nie uważam, że nasze życie to działo przypadku w którym mamy wybór czy mimo okoliczności zewnętrznych nadal kochać Boga czy nie. Chociaż w tym jest dużo prawdy, bez względu na to co nam się przydarza, mamy wybór i na tym opiera się zaufanie, że cokolwiek się nie dzieje, wiem że to prowadzi mnie w stronę światła :)


Ja tez nie uważam iż żyjać z Bogiem już problemy się nie będą pojawiać bo to przeczyło by mojej teorii o tym iż żyjemy w jednym wszechświecie i jesteśmy narażeni na działania rożnych energii...
Gdybyśmy żyli w idealnym świecie np.Raju gdzie nie ma żadnych negatywnych energii to tak...
Ale póki żyjemy w takim świecie ,że energie na siebie oddziałują a występują w nim rózne to zawsze jakieś problemy mogą sie pojawiać...
Jednakże z Bogiem można jakoś sobie z tymi problemami radzić a na pewno nie stwarzać sobie ich więcej :)
Avatar użytkownika
magicmind
 
Posty: 674
Dołączył(a): 14 cze 2014, o 12:55
Podziękował : 109 razy
Otrzymał podziękowań: 386 razy

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Religie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość