Księżniczka wita się na forum

jeśli masz ochotę, to zagadaj tu po raz pierwszy

Księżniczka wita się na forum

Postprzez Halide » 6 sty 2021, o 17:57

Jestem księżniczka Halide. Nie wymagam, by w ten sposób się do mnie zwracano. Jestem księżniczką, bo jest nią każda kobieta, która pragnie rozsiewać wokół siebie dobro, wewnętrzne piękno i pokój. Jest nią każda kobieta, która chce rozwijać swoją wrażliwość na świat – ludzi, wydarzenia, zwierzęta, rośliny, krajobrazy, zjawiska atmosferyczne, muzykę, literaturę itd. Jest nią każda kobieta, która ma poczucie wyjątkowości. Każda, która chce być księżniczką.

Aby to wszystko nie brzmiało niczym próba nakłaniania kogokolwiek do przyjęcia mojej wizji od samego początku mojego pobytu na tym forum, chciałabym napisać, dlaczego właściwie się tu zjawiłam. Bo forum znam już od dość długiego czasu.

Wspomniałam o poczuciu wyjątkowości. Noszę je w sobie od dawna i nie wiem, co ono oznacza. Nauczyłam się, że wielu osobom lepiej o tym nie mówić. Często zastanawiam się, dlaczego patrzę na świat z mojej perspektywy i dlaczego jestem tu i teraz. To dziwne doświadczenie towarzyszy mi od dzieciństwa i nie wiem, co z nim zrobić, nie wiem, dlaczego się pojawia i co ze sobą niesie. Na świecie są miliardy ludzi, a tylko ja jestem mną. To sprawia, że czuję się wyjątkowo. I owszem, każdy z nas jest wyjątkowy, ale u mnie jest coś dziwnego – czuję, że noszę w sobie różne ukryte moce. Nie odczuwam ich, ale mam przeświadczenie, że coś się kłębi i wyjdzie na zewnątrz w najmniej oczekiwanym momencie.

Moja wizja księżniczki czasem zderza się z pewnym rodzajem cienia. Ostatnio bowiem fascynuje mnie zło – intrygi, sensacje. Lubię, gdy coś złego dzieje się na świecie. Lubię słuchać złych wiadomości i trochę ich oczekuję. Chciałabym nieść pokój i piękno, ale wkradło się coś dziwnego. Wkradło się dawno temu. Marzę o władzy nad ludźmi, nad światem po to, by mnie podziwiano. Chciałabym mieć magiczne moce, by rzeczywistość była jak w filmach czy książkach.

Inne wykrzywienie wizji księżniczki? Nie lubię pomagać ludziom. Właściwie nie lubię robić czegoś dla innych. Nie mam potrzeb społecznych i zastanawiam się, jak to jest, że większość ludzi ma radość z pomagania innym. Ja mam radość, kiedy ludzie wokół mnie się kłócą. Kiedy jest źle, to coś wewnątrz mnie się cieszy.

Uważam, że życie jest po to, by czerpać z niego dla siebie. Dawać innym po to, by otrzymywać więcej. By mieć jak najwięcej radości. Do tego nie potrzeba ludzi, wystarczy ich podziw. Byłabym gotowa kreować wizję dobrej księżniczki po to, by jako ta zła knuć intrygi.

A co ma do tego wszystkiego prawo przyciągania, że jestem tutaj? Kiedyś trochę czytałam. O psychologii. O snach. O energii, medytowaniu i magii. O siłach przyrody. O Hunie, prawie przyciągania, dwupunkcie. Słuchałam muzyki relaksacyjnej/medytacyjnej, słowiańskich pieśni. Raz doświadczyłam dziwnego stanu bycia poza czasem i przestrzenią. Raz nawet wykonałam dwupunkt, a raczej próbowałam, bo chyba nie miałam szczerej intencji i nie wyszło. Miałam śmieszne sytuacje, kiedy pomyślałam przypadkowe zdanie, które osoba będąca obok mnie wypowiedziała na głos. Kiedy zastanowiłam się, czy papież może abdykować, jakiś bardzo krótki czas później świat obiegła informacja o rezygnacji Benedykta XVI.

Nic na mnie nie działa. Próby uspokojenia tych dążeń do posiadania władzy, próby rezygnacji z poczucia aż tak bardzo nieuzasadnionej wyjątkowości, próby bycia uczynną – właściwie od dziecka noszę w sobie bunt i nie wiem, skąd się on wziął. Jako małe dziecko z pewnych przyczyn zostałam zaprowadzona do bioenergoterapeuty. Używał reiki i nie wiem, czy mi czegoś nie zaprogramował.

I piszę na tym forum, bo wiem, że mnie nie ocenicie, ale proszę, napiszcie, jak to widzicie. Ja ciągle czuję się, jakbym była uwięziona w sobie, skupiona na sobie i zafascynowana tym, co magiczne i tak po ludzku, patrząc na relacje, złe.

No, co jest?
Halide
 

Re: Księżniczka wita się na forum

Postprzez jesienna » 7 sty 2021, o 00:35

Cześć,

ciekawe powitanie ;)

Nie jestem zawodowym psychologiem, ale mam pewną wiedzą z tej dziedziny i czytając Twoją wypowiedź od razu pojawiło się pewne przypuszczenie - czy nie dotyczy Cię narcystyczne zaburzenie osobowości ? Pewne cechy przez które się definiujesz są bardzo charakterystyczne dla tego rodzaju zaburzeń. W nauce nie ma katologu zamkniętego przyczyn tego zaburzenia ale w dużej mierze wskazuje się na czynniki środowiskowe we wczesnym dzieciństwie (traumy, model wychowania itp).

Mając na względzie, że to forum dotyczące PP a nie forum poświęcone zagadnieniom z zakresu psychiatrii czy psychologii sensu stricte uważam, że ewentualne zaburzenia nie uniemożliwiają Ci w zupełności stosowania PP - możesz praktykować realizację celów za pomocą dostępnych "narzędzi". Jednakże, dużo mówi się tu o miłości do samego siebie - jako zasadzie, które znacznie podnosi jakość życia i jest konieczna do szczęśliwego życia, w którym realizujemy zamierzone cele. Osoby narcystyczne nie są w stanie doświadczyć tego stanu (pomimo poczucia niebywałej wyjątkowości i doskonałości tak naprawdę nie mają wglądu w siebie i kochają swoje wyobrażenie o sobie , a nie prawdziwe "ja").

Piszesz, że czujesz się uwięziona w sobie. Jeżeli tak jest i chcesz zmiany, to zastanów się nad ewentualnymi przyczynami tego stanu, ewentualnie rozważ skorzystanie z pomocy psychologa.

Powyższa wypowiedź nie stanowi żadnej diagnozy ani stanowczych zaleceń, a jedynie sugestię związaną z moim odbiorem przedstawionego przez Ciebie stanu faktycznego ;).

Za ten post autor jesienna otrzymał podziękowanie od
Agis
jesienna
 
Posty: 3
Dołączył(a): 3 gru 2020, o 20:46
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 3 razy

Re: Księżniczka wita się na forum

Postprzez Halide » 7 sty 2021, o 09:00

Jesienna, to ciekawe, co napisałaś. Prawdę mówiąc, nie Ty jedyna sugerujesz mi jakieś zaburzenia przez internet - było już borderline, schizotypowe lub schizoidalne zaburzenie osobowości albo charakter schizoidalny. Jeśli interesujesz się psychologią, to wiesz, o co chodzi. Napisałam tutaj też z tego powodu, że łatwiej mi jednak pisać, ale na typowych forach psychologicznych jest wielu ludzi z zaburzonym tokiem myślenia i ich wpisy często nie niosą niczego konkretnego (to nie jest ich wina).

U mnie to poczucie wyjątkowości idzie w parze z czymś, co tylko niejasno zasugerowałam - lubię fikcję, iluzję. Np. bardzo długo, do późnego wieku, bawiłam się z koleżankami w zabawy "na niby" i do dzisiaj gdybym miała spędzać czas z ludźmi, mogłabym przede wszystkim w taki sposób. Bardzo pochłaniają mnie fabuły seriali, mniej powieści, a potem czuję się tym tak pochłonięta, że chcę to naśladować. Chcę, żeby były intrygi, bo intrygi to przygoda, a dobro jest nudne. Pamiętam, że lubiłam z nudów prowokować kłótnie z koleżankami. Najbardziej wciągają światy wymyślone, czyli właśnie księżniczki itd.

Dlatego też szukam informacji o prawie przyciągania, czymś, co tajemnicze, niesamowite itd. Mam potrzebę ciągłej zabawy, przeżywania przygód, a do tego najlepszy jest świat fikcji. Dlatego to, co napisałaś z tym narcyzem, trochę by pasowało, a trochę nie, bo nie wiem, co może oznaczać to pochłonięcie fikcją od dzieciństwa.

Nie fascynuje mnie zwyczajność i codzienność, MUSI być zabawa, przygoda, fikcja, tajemnica, niezwykłe zjawiska...

Nie rozumiem, jak to jest, że ludzie np. czują radość z przebywania ze sobą tak po prostu, z obecności innych osób dla nich samych, a nie dla zabawy, tego, co można z nimi zrobić (np. realizując wspólne pasje, rozwijając się). Nie rozumiem, jak ludzie mogą czuć radość, że komuś pomagają, dzielą się z innymi czymś, że np. poświęcają swój czas dla kogoś.

Kiedy zmuszam się do tego, czuję tak wielkie cierpienie psychiczne, że szybko tracę energię.

Piszesz o miłości, a ja nie rozumiem, co to znaczy kogoś kochać.

Chyba wolę zwierzęta od ludzi.

Czy PP może coś tu zdziałać?
Halide
 

Re: Księżniczka wita się na forum

Postprzez Scarlett » 7 sty 2021, o 09:13

To się nie zmuszaj. Po co chcesz się zmieniać skoro bycie inną powoduje u Ciebie cierpienie psychiczne? Bądź sobą - bądź szczęśliwa. Nie musisz być taka jaką ludzie chcą abyś była.
Jeśli jednak czujesz, że to jakieś zaburzenie i jest ono dla Ciebie uciążliwe, wtedy skorzystaj z pomocy specjalisty. Na forum porozmawiamy na tematy PP oraz zapewne różne inne, które są w obszarze Twoich zainteresowań, ale przypominam, że kwestie zaburzeń, chorób i innych spraw medycznych nie leżą w zakresie tego miejsca i nie są tutaj zawierane.

To co napisałaś np. o papieżu to prekognicja i część osób z forum również tego doświadcza. Miałam to od dziecka co do różnych wydarzeń i kilka lat temu odkryłam dopiero co to jest. Jak wszystko można ją rozwijać albo też przyhamować. Zależy co wybierasz. Wszystko zależy od tego jakie podejmujesz decyzje.
To że lubisz fikcje i inne wyobrażanie to normalne zainteresowanie. Wejdź w dział Nasze historie i przeczytaj choćby mój opis mojego dzieciństwa.

Ta fikcja, światy wymyślone, fabuły nadają koloru Twojemu światu. Lubisz się w tym zatapiać więc to rób. Nie potrzebujesz innych ludzi do szczęścia.
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung

Za ten post autor Scarlett otrzymał podziękowanie od
Agis
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 3515
Dołączył(a): 10 gru 2015, o 23:11
Podziękował : 544 razy
Otrzymał podziękowań: 2514 razy

Re: Księżniczka wita się na forum

Postprzez Halide » 7 sty 2021, o 09:32

Scarlett napisał(a):Jeśli jednak czujesz, że to jakieś zaburzenie i jest ono dla Ciebie uciążliwe, wtedy skorzystaj z pomocy specjalisty. Na forum porozmawiamy na tematy PP oraz zapewne różne inne, które są w obszarze Twoich zainteresowań, ale przypominam, że kwestie zaburzeń, chorób i innych spraw medycznych nie leżą w zakresie tego miejsca i nie są tutaj zawierane.

A gdyby spojrzeć na to od strony PP?
Bo właściwie po to tu przyszłam.
Fajnie by było np., gdyby ktoś znający temat bioenergoterapii/reiki mógłby się odnieść do mojego przypadku.
W dzieciństwie zaprowadzono mnie do bioenergoterapeuty, specjalisty od reiki. Byłam tak mała, że tego nie pamiętam.
Proste pytanie: czy bioenergoterapia wykonana bez zgody (na dziecku) może mieć na nie wpływ w przyszłości?

Scarlett napisał(a):To co napisałaś np. o papieżu to prekognicja i część osób z forum również tego doświadcza. Miałam to od dziecka co do różnych wydarzeń i kilka lat temu odkryłam dopiero co to jest. Jak wszystko można ją rozwijać albo też przyhamować. Zależy co wybierasz. Wszystko zależy od tego jakie podejmujesz decyzje.

No tak, ale przecież nie pomyślałam: "papież abdykuje", tylko zastanowiłam się tak po prostu, nagle mi taka myśl przyszła bez wcześniejszego analizowania: "czy papież może abdykować?". A więc to było pytanie bez uzasadnienia. Czy to też prekognicja? :D
Halide
 

Re: Księżniczka wita się na forum

Postprzez Scarlett » 7 sty 2021, o 09:54

Halide napisał(a):A gdyby spojrzeć na to od strony PP?
Bo właściwie po to tu przyszłam.
Fajnie by było np., gdyby ktoś znający temat bioenergoterapii/reiki mógłby się odnieść do mojego przypadku.
W dzieciństwie zaprowadzono mnie do bioenergoterapeuty, specjalisty od reiki. Byłam tak mała, że tego nie pamiętam.
Proste pytanie: czy bioenergoterapia wykonana bez zgody (na dziecku) może mieć na nie wpływ w przyszłości?

Nie znam się na bioenergoterapii ani na reiki, ale żadne dobry specjalista w tej dziedzinie nie mógłby zrobić nic takiego gdyż jest to zwyczajnie nieetyczne. Jeśli jednak coś takiego by zrobił na prośbę rodzica, to jest to nic innego jak PROGRAMOWANIE UMYSŁU i owszem, można tak zrobić (dlatego np. nie ufam takim hipnotyzerom, którzy pozbawiają nas świadomości). Programowanie może się odbyć niekoniecznie "na śpiocha". W dzieciństwie umysł dziecka jest bardzo chłonny, podświadomość jest otwarta niemal 24h na dobę. Nawet rodzic mówiący, że "nas nie stać" albo "pieniądze nie leżą na ulicy" potrafi sprawić, że będziesz uważała w życiu, iż pieniądze wcale łatwo nie przychodzą, na wszystkim trzeba oszczędzać i mówiąc wprost - będziesz czuła, że pieniądze po prostu od Ciebie uciekają. Dorośli ludzie już nie mają tego "problemu" - tutaj sami podejmujemy decyzję a podświadomość jest właściwie zamknięta (widać ile czasu zajmuje ludziom praca z nią).
Tak że owszem, cokolwiek zaprogramowano Ci w dzieciństwie może mieć wpływ na to co jest teraz.
Jeśli ten bioenergoterapeuta był prawdziwym specjalistą to nigdy w życiu nie zgodziłby się na wyrządzenie Ci krzywdy. A jeśli tak zrobił to żaden z niego specjalista tylko może oszołom, których np. w dzisiejszych czasach łatwo znaleźć w necie.

Halide napisał(a):No tak, ale przecież nie pomyślałam: "papież abdykuje", tylko zastanowiłam się tak po prostu, nagle mi taka myśl przyszła bez wcześniejszego analizowania: "czy papież może abdykować?". A więc to było pytanie bez uzasadnienia. Czy to też prekognicja?

To wszystko jest prekognicja. Nie chodzi o to, że pomyślisz, że tak się dzieje (choć też tak może), ale przychodzą Ci do głowy myśli związane z konkretną sytuacją. Zupełnie bez konkretnego powodu.
Ja się śmieję, że to "oszukać przeznaczenie", ale to nic innego jak otwarty umysł i wiedza o czymś, co będzie. Po prostu wiesz coś wcześniej. Prekognicja. Ponieważ trudno jest odróżnić własne myśli od tego "głosu", często ludziom wydaje się, że oni o tym pomyśleli. Jak ktoś bardzo mocno to wypracuje to możne nawet robić coś, co ludzie nazywają "jasnowidzeniem" - wiedzą więcej i wiedzą, pozornie, wcześniej (piszę pozornie, bo czas jest jeden i jest zapętlony). Inni natomiast powiedzą, że byli przez jakiś czas w tym innym wymiarze i już tego doświadczyli. Zdarza mi się to od lat, ale wciąż nie nauczyłam się odróżniać swoich myśli od przebłysków prekognicji. Po prostu dopiero po tym "fizycznym" fakcie, uświadamiam sobie, że ja wiedziałam, że tak będzie.

Scarlett napisał(a):Jedna z lepszych sytuacji. Przeczytałam w gazecie pewien artykuł. Opowiadałam o nim przy obiedzie mojej mamie, chciałam pokazać. Otwieram gazetę, wertuję... A w miejscu tego artykułu jest inny. Przeglądam jeszcze raz, przeglądam inne gazety. Nawet poszłam do marketu i przy stoisku różne gazety przeglądałam - nie dość, że tego artykułu nie było, to jeszcze sytuacja w nim opisana była nie do znalezienia w necie. Po jakichś dwóch miesiącach, w innym wydaniu tej gazety był właśnie ten artykuł Ten, który już czytałam, choć go wcale nie było. To było dziwne :D
Od tamtej pory rejestruję wiele tego typu sytuacji, bardzo często "wiem" (?) wcześniej kto np. umrze. Wyczułam tez, że moja koleżanka jest w ciąży zanim ona sama to wiedziała.

Mam też tak często z czyjąś śmiercią. Na kilka dni przed czyjąś śmiercią zaczyna mnie interesować ta osoba, np. kiedyś dodałam w pamiętniku wiersz Szymborskiej a ona zmarła dzień później. Pomyślałam co u kogoś słychać i na drugi dzień czytam, że ta osoba zmarła.
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 3515
Dołączył(a): 10 gru 2015, o 23:11
Podziękował : 544 razy
Otrzymał podziękowań: 2514 razy

Re: Księżniczka wita się na forum

Postprzez Halide » 7 sty 2021, o 10:34

O. To jeszcze kiedyś zastanowiłam się, tak bez powodu, ile lat ma Margaret Thatcher, ale w tamtej chwili nie miałam dostępu do internetu, by to sprawdzić. Kilka dni później ona zmarła.

Scarlett napisał(a):Jeśli ten bioenergoterapeuta był prawdziwym specjalistą to nigdy w życiu nie zgodziłby się na wyrządzenie Ci krzywdy. A jeśli tak zrobił to żaden z niego specjalista tylko może oszołom, których np. w dzisiejszych czasach łatwo znaleźć w necie.

Zaprowadzono mnie do niego z powodu moich problemów ze zdrowiem, więc intencją nie było programowanie. Ale i tak nie podoba mi się robienie czegoś bez czyjejś zgody, jeśli to dziecko, to po prostu się tego nie robi i to powinna wiedzieć osoba, która się tym zajmuje. Możecie się ze mną nie zgodzić.

W każdym razie dziękuję za pozytywny odzew, za to, że nikt mi tu nie napisał, że zadzieram nosa albo że przynoszę złą aurę :D
Halide
 

Re: Księżniczka wita się na forum

Postprzez Scarlett » 7 sty 2021, o 10:52

Halide napisał(a): Ale i tak nie podoba mi się robienie czegoś bez czyjejś zgody, jeśli to dziecko, to po prostu się tego nie robi i to powinna wiedzieć osoba, która się tym zajmuje. Możecie się ze mną nie zgodzić.

Zgadzam się w zupełności.
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 3515
Dołączył(a): 10 gru 2015, o 23:11
Podziękował : 544 razy
Otrzymał podziękowań: 2514 razy


Powrót do Powitania

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 4 gości