Mieszkanie

przyciąganie spraw materialnych, pracy, kreowanie obfitości

Mieszkanie

Postprzez kejt8 » 8 sty 2020, o 19:28

Hej, nie wiedziałam gdzie umieścić dręczący mnie temat, więc postanowiłam rozpocząć nowy wątek.
Gdyby już coś podobnego było, lub nie pasowałoby to tutaj to proszę o przeniesienie.
Jest temat, który od jakiegoś czasu zajmuje większą część moich myśli- a mianowicie kupno mieszkania.
Do pewnego momentu w ogóle nie sądziłam, że wybór mieszkania będzie odbywał się tak szybko.
Zawsze marzyłam o swoich czterech kątach, ale jako coś odległego. A tu nagle okazało się, że są pieniądze na wkład własny i dużo się nie zastanawiając wybrałam swoje wymarzone mieszkanko.
Opłatę rezerwacyjną wpłaciłam. Mieszkanie idealne, takie wymarzone dla mnie. W super okolicy, z fajnym widokiem, dobrym rozkładem. Ostanie kilka tygodni w głowie urządzałam to mieszkanie, wybierałam do niego meble oraz wszystkie dodatki. Sprawiało mi to niesamowitą przyjemność. W mojej głowie urządzone było od kafelek w łazience po kolor sztućcy w kuchni. Mam wybrane wszystko.
Niestety dziś mój doradca finansowy powiedział mi, że najrpawdopodobniej nie będę na tyle wydolna by taki kredyt na to mieszkanie dostać.
Poczułam się strasznie. Wszystkie moje plany, marzenia legły.
Pojawił się opór. Jeśli nawet wciągnę drugą osobę do kredytu (czego nigdy nie chciałam, cenię sobie niezależność) to mogę nie mieć z czego takiej sumy spłacać.
Pojawił się kolejny opór, bo mam dwa miesiące by całkowicie zrezygnować z mieszkania, więc czas mnie nagli by podejmować jakiekolwiek decyzje.
Pojawił się opór, bo czasu jest mało i nawet jeśli wygram określoną ilość pieniędzy jaką potrzebuję, to w takim lotto w dwa miesiące mi tego nie wypłacą.
W dodatku po rozmowie z doradcą straciłam szerszy punkt widzenia, straciłam taką lekkość w tym temacie.
Wcześniej oczywiście liczyłam jak duża może być rata kredytu, na ile lat itd. Podchodziłam do tego z lekkością, z przekonaniem, że i tak w sumie wszystko ułoży się po mojej myśli.
Teraz tego już nie mam.
Jest mi smutno, bo straciłam swoje marzenie.
Nie wiem czy to wynik chciejstwa, oporów, przekonań.
Jeśli macie jakieś przydatne porady jak tego wszystkiego się pozbyć, jak wrócić znów na wyższe wibracje, jak zobaczyć inne perspektywy to proszę pomóżcie.
kejt8
 
Posty: 17
Dołączył(a): 12 wrz 2017, o 01:16
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 5 razy

Re: Mieszkanie

Postprzez Slonce » 9 sty 2020, o 22:53

Aby zmienić perspektywę danej sytuacji trzeba być świadomym swoich uprzedzeń i myśli, które ją budują. Dopiero wtedy możemy zmienić obiektyw przez, który filtrujemy swoją rzeczywistość. Masz duży opór, zresztą sama słusznie to zauważyłaś. Przypuszczam, że zadziałał tu nadmierny potencjał - choć w grę mogą wchodzić też podświadome przekonania. Ale odpowiedź na te pytania kryje się w Tobie - programy można wyłapać poprzez obserwacje swoich myśli i emocji. Zwróć też uwagę na zmianę swojego nastawienia. W momencie, gdy pojawiła się możliwość, że dana sytuacja może nie przebiegać tak jak sobie zaplanowałaś, pojawiły się niskie wibracje. Czy nie jest tak, że dopóki miałaś nadzieję na to mieszkanie, wizualizowałaś sobie wszystkie szczegóły to było Ci lekko i przyjemnie, a gdy pojawiły się jakieś rysy to automatycznie skala przesunęła się w drugą stronę? Czy na świecie istnieje tylko to jedno mieszkanie i już nigdy w żadnym innym nie będziesz szczęśliwa? Czy to jest Twoje być lub nie być? Rozumiem, że sobie "upatrzyłaś", że już było tyle wyobrażeń, tyle planów, ale chcę Ci pokazać, że gdzieś pojawiło się to ciśnienie i nie ma w tutaj otwarcia na inne możliwości. Przeciwnie jest takie kurczowe trzymanie się jednego rozwiązania, nadawanie zbyt dużej ważności. Dlatego doradzam chwilowy dystans i spojrzenia na wszystko z pozycji obserwatora. Nie wiesz tak naprawdę, czy gdzieś nie ma dla Ciebie lepszej oferty, może to mieszkanie ma być Twoje, a może inne będzie lepsze. Chodzi o Twoje nastawienie, bo gdy wszystko szło gładko to czułaś lekkość, a gdy chwilowo sprawa obrała inny kurs niż sobie wymarzyłaś to jest duży opór, ciężkość, nadmierne ciśnienie, stres. Czyli sama zauważ, że Twoje wysokie wibracje nie miały solidnego fundamentu. Ok, to zrozumiałe, że czujemy różne emocje, ale kluczowe jest to, czy w obliczu spraw, które uważamy za przeciwności potrafimy zachować tą jasność umysłu, żeby nie dać się porwać tej cięższej energii. Z takich bardziej technicznych kwestii, oprócz spojrzenia na tą sytuację z perspektywy trzeciej osoby polecam pytania kwantowe.
Avatar użytkownika
Slonce
 
Posty: 548
Dołączył(a): 20 wrz 2016, o 17:13
Podziękował : 224 razy
Otrzymał podziękowań: 268 razy

Re: Mieszkanie

Postprzez Nathalie » 9 sty 2020, o 23:11

Odpowiedź jest jedna. Odpowiedź jest prosta. Przekonania. Rozpowszechnił się szkodliwy mit o tym że mysli przyciągają co jest nie prawdą. Przyciągają dominujące wibracje. Nie ma znaczenia dla kreacji że myślałaś pozytywnie (kołczowskie bzdury), że wizualizowałaś, że starałaś się skupiać na tym mieszkaniu i pozytywach (to co Słońce napisała wyżej). Na pewno miałaś jakieś wewnętrzne przekonania, które były dominujące. A sa one dominujące kiedy są bardzo stare, zasłyszane i zakodowane w dzieciństwie, młodych latach i poprzez wszystkie wydarzenia związane z finansami które mialy miejsce w Twoim życiu lub takie obserwowałaś. To jest zawsze silniejsze niż to nad czym się "chwilowo pracuje" jak często tutaj czytam. Że ktoś "aktualnie pracuje nad...". Nie ma znaczenia nad czym się aktualnie pracuje jeśli się nie przepracuje czegoś co jest zapalnikiem. Różne techniki (w tym wizualizacje), metody, pozytywne myśli są paliwem, ale nie zapalnikiem. W Polsce jest trudniej niż w Stanach czy innych krajach bo tutaj u wielu ludzi obserwuje bardzo duzo złych przekonań związanych z pieniędzmi, które swój początek miały w PRL. To się ciągnie od waszych babć, rodziców, nauczycieli, ludzi których rozmowy słyszycie. Kiedyś w tym kraju wszyscy mieli mieć tak samo, a byli ludzie "wyżsi" których się nie lubiło i wiedziało się, że nie doszło się do tego przyzwoicie. Kiedyś bardzo duży wpływ na Polaków miał kościoł, ktory ma różne inne fatalne programy do wgrywania. Kiedyś nie było ludzi stać na wypasione wille, na super produkty, bo takie produkty były od święta. To była bieda, która jest generowana przez ludzi z tamtego okresu i przekazywana w swoich potomkach dalej. Dlatego tak ważne jest oświecanie młodych ludzi i poszerzanie im świadomości. Byle było jak nawięcej swiadomych rodziców, a nastepnie dzieci. Niech ta świadomość się zmienia.
Ty moim zdaniem nawet pewnie nie zdajesz sobie sprawy z Twoich przekonań. Pewnie nawet ich nie widzisz, bo ich często nie widac, one się uaktywniają najczęściej w momencie kiedy zaczynają własnie komuś przeszkadzać w kreacji pragnienia. Większość pragnień związanych z kwestiami materialnymi u Polaków to ciągnące się przekonania. Ja nie mam np takich przekonań bo wychowywałam się w Stanach i tutaj zetknełam się z zupełnie inną mentalnością i partrzeniem na życie, a mieszkałam w miejscu gdzie biedy akurat nie bylo. Nie mam żadnych problemów z kwestiami materialnymi takimi jak pieniądze, wygrane kupony, podróże, mieszkanie i tak dalej. Moim zdaniem powinnaś popracowac nad przekonaniami. Twoja porażka dodatkowo Cie teraz przybiła i szkoda że tak się stało, ale mam nadzieję, że popracujesz nad tym i bedziesz miała jeszcze lepsze mieszkanko albo stanie sie coś, że jednak będzie to <3 <3 <3
BE STRONGER than YOUR STRONGEST excuse <3

Za ten post autor Nathalie otrzymał podziękowanie od
kejt8
Avatar użytkownika
Nathalie
 
Posty: 80
Dołączył(a): 1 sie 2019, o 21:35
Podziękował : 24 razy
Otrzymał podziękowań: 59 razy


Powrót do Praca, pieniądze i kreowanie obfitości

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości