Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

wszystko co związane z przyciąganiem miłości, związków i ludzi

Re: Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

Postprzez mrO » 6 lut 2019, o 15:30

avada6kedavra napisał(a):Ech, dlaczego te początki są takie trudne, nawet nie wiem od czego zacząć i w co ręce włożyć! :D A przecież sięgam po te najmniej skomplikowane rozwiązania. Podziwiam wszystkich tych, którzy są na wysokim levelu i robią rzeczy bardzo skomplikowane i zaawansowane i mają z tego efekty. Większość z tego co przeglądam na forum jest dla mnie czarną magią :bigsmile


Więc dlaczego by nie zacząć od najprostszej rzeczy - skupieniu się na sobie. To co chcesz teraz nie jest tak na prawdę ważne mimo że wydaje się takie. Wszystko czego szukasz na zewnątrz samej siebie powinno być zawsze, zawsze, ale to zawsze na drugim miejscu po tobie.
To ty jesteś najważniejsza i to właśnie z przekonaniami o samej sobie powinnaś zacząć pracować, bo to jest klucz do całej reszty. Wszystko idealnie samo się ułoży jeśli tylko będziesz w stanie ze spokojnym sumieniem powiedzieć że lubisz siebie, że kochasz siebie, że jesteś najlepsza, że jesteś jedyna, że każda inna osoba nie jest tak idealna jak ty. ("ale Ego!..... bla bla bla", przestałem chyba już w nie wierzyć).

Zwróć uwagę na powtarzający się cały czas jeden schemat u ludzi którzy mają się czym pochwalić na forum. Oni zawsze skupiali się na samym sobie. Zawsze pracowali nad tym aby być najlepszą wersją samego siebie.
Change your Personality to change your Reality. :brawo

Za ten post autor mrO otrzymał podziękowania - 2
avada6kedavra, Świetlista
Avatar użytkownika
mrO
 
Posty: 565
Dołączył(a): 2 maja 2017, o 14:42
Podziękował : 117 razy
Otrzymał podziękowań: 355 razy

Re: Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

Postprzez cabochard » 6 lut 2019, o 18:27

mrO zacnie prawi, trzeba zacząć od siebie a potem cała reszta. To wymaga trochę pracy, dla jednego mniej a dla drugiego więcej, ale milość do siebie to podstawa i fundament. Zwykle jest tak, że jak człowiek ma niepoukładane sam ze sobą, to przyciągnięty partner na to niepoukładanie odpowiada. Taki jest przypadek mój i wielu osób z tego forum. Natomiast jeśli kochasz sama siebie, to znasz swoje granice, wiesz, czego szukasz i na jakie rzeczy możesz pozwolić a na jakie nie. U mnie paradoksalnie jest tak, że jestem coraz bardziej wybredna to znaczy bardziej poznaję siebie, poznaję swoją wartość. Wiem dokładnie, czego i kogo chcę, a na co się nie zgodzę. Obecnie mogę powiedzieć, że kocham siebie i jest to w całości wynik mojej wieloletniej pracy nad sobą, bo jeszcze pół życia temu nienawidziłam siebie i miałam myśli samobójcze.
Avatar użytkownika
cabochard
 
Posty: 307
Dołączył(a): 7 gru 2017, o 22:03
Podziękował : 57 razy
Otrzymał podziękowań: 24 razy

Re: Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

Postprzez Black » 6 lut 2019, o 19:23

Oczywiście moi przedmówcy mają rację, najważniejsza jest miłość do samego siebie :). Taka prawdziwa, nie udawana. Wszystkich można oszukać, ale nie oszuka się własnych uczuć. Emocje i wibracje przyciągają takie same wibracje. Jak to prawidłowo się mówi - wchodzimy w rezonans z tym co ma takie same wibracje. Nawet nie stosując żadnych technik jesteś w stanie przyciągnąć tę najpiękniejszą, jedyną miłość. Wystarczy, że masz w serduchu pragnienie i emanujesz miłością. W najlepszym momencie ta osoba się pojawi :)
Technika jednak może być fajną zabawą i możesz spróbować wyobrażać sobie :) Wizualizacja i wyobraźnia to trochę dwie różne techniki. Wizualizacja polega na tym, że odczuwasz obraz zmysłami np. kiedy leżysz, medytujesz, siedzisz. Wymaga skupienia na odczuciu zmysłów. Wyobraźnia jest życiem jakbyś już miała to czego pragniesz. Robisz wszystko to co robiłaś normalnie tylko wyobrażasz sobie, że masz już miłość, że on jest obok Ciebie, z Tobą. Miłość albo cokolwiek innego.
Najlepiej opisuje to Bashar. To jedyne z czego ja korzystałam :)
"- To się dzieje naprawdę? Czy tylko dzieje się w mojej głowie?
- Oczywiście, że to się dzieje w Twojej głowie, Harry. Ale czy to znaczy, że nie naprawdę?"

Za ten post autor Black otrzymał podziękowania - 3
Koliberek, osa, qetsiyah
Avatar użytkownika
Black
 
Posty: 200
Dołączył(a): 10 cze 2016, o 18:51
Podziękował : 133 razy
Otrzymał podziękowań: 498 razy

Re: Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

Postprzez Tersofena » 26 lut 2019, o 19:14

Hej wszystkim :)Ponieważ jakiś czas temu trochę tutaj pobiadoliłam,teraz postawiłam trochę pocieszyć i zmotywować :)Abstrahując od mojego ostatniego eks,z którym jeszczę nie wiem co zrobię ;-)to przyciągałam do swojego życia każdego eks i każdego chłopaka,który mi się bardzo podobał :)Począwszy od jakichś tam miłości podwórkowych po każdego jednego mojego faceta.Myślę, że sekret mojego przyciągania polegał głównie na przekonaniu,które kiedyś ktoś we mnie zasiał- każdy chłopak,którego chcesz teraz,sam do Ciebie przyjdzie jak zapomnisz ;-)I tak było z kilkoma chłopcami z mojej wczesnej młodości jak rownież z każdym moim eks ;-)Raz przekonanie a dwa zawsze przychodzili jak juz o nich zapominałam i jak większość uzytkowniczek tutaj napisała-skupiałam się na sobie i swoim życiu.Tak więc kochane skupcie się na sobie i zobaczcie,ze sami przyjdą :)Bo przyciaganie eksa jest jak najbardziej możliwe ale trzeba zająć się sobą i zdjąć go z tego przeklętego piedestału. Ja to zawsze robiłam po czasie,jak już mi tak nie zależało ale Wam mogą pomóc bardzo nagrania Scarlett,które gorąco polecam:)Tak więc głowy do góry a to Oni będą za Wami latać :-P :-D Po prostu zajmijcie się sobą,bycie singlem ma mnóstwo zalet i spokojnie,bez presji i z pewnością w sercach czekajcie na to lub na coś lepszego a przyjdzie na milion procent :)
Tersofena
 
Posty: 18
Dołączył(a): 19 sty 2019, o 22:10
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 4 razy

Re: Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

Postprzez mrO » 26 lut 2019, o 21:46

Tersofena napisał(a):Hej wszystkim :)Ponieważ jakiś czas temu trochę tutaj pobiadoliłam,teraz postawiłam trochę pocieszyć i zmotywować :)Abstrahując od mojego ostatniego eks,z którym jeszczę nie wiem co zrobię ;-)to przyciągałam do swojego życia każdego eks i każdego chłopaka,który mi się bardzo podobał :)Począwszy od jakichś tam miłości podwórkowych po każdego jednego mojego faceta.Myślę, że sekret mojego przyciągania polegał głównie na przekonaniu,które kiedyś ktoś we mnie zasiał- każdy chłopak,którego chcesz teraz,sam do Ciebie przyjdzie jak zapomnisz ;-)I tak było z kilkoma chłopcami z mojej wczesnej młodości jak rownież z każdym moim eks ;-)Raz przekonanie a dwa zawsze przychodzili jak juz o nich zapominałam i jak większość uzytkowniczek tutaj napisała-skupiałam się na sobie i swoim życiu.Tak więc kochane skupcie się na sobie i zobaczcie,ze sami przyjdą :)Bo przyciaganie eksa jest jak najbardziej możliwe ale trzeba zająć się sobą i zdjąć go z tego przeklętego piedestału. Ja to zawsze robiłam po czasie,jak już mi tak nie zależało ale Wam mogą pomóc bardzo nagrania Scarlett,które gorąco polecam:)Tak więc głowy do góry a to Oni będą za Wami latać :-P :-D Po prostu zajmijcie się sobą,bycie singlem ma mnóstwo zalet i spokojnie,bez presji i z pewnością w sercach czekajcie na to lub na coś lepszego a przyjdzie na milion procent :)


Post "cudowny" i bije z niego rażącym po oczach optymizmem, który aż prosi się aby tylko brać z niego przykład. Wybacz, ale z całym szacunkiem to nie jest dobry post. "Dobry" w sensie dla innych, bo tematyka tego postu nie jest dobra dla innych, a dokładniej dla tych którzy całe swoje życie poświęcają jedynemu i tylko jedynemu celowi: "EXOM".
Swoim postem dałaś nadzieje osobom, które po prostu powinny ją stracić. Jeśli jej nie stracą to dalej będą żyć i marnować swoje życie żyjąc nadzieją że ON/ONA wróci.
Mam nadzieję że chociaż jedna z tych anonimowych osób, która to przeczyta zrozumie coś z tego.
Change your Personality to change your Reality. :brawo

Za ten post autor mrO otrzymał podziękowanie od
Tersofena
Avatar użytkownika
mrO
 
Posty: 565
Dołączył(a): 2 maja 2017, o 14:42
Podziękował : 117 razy
Otrzymał podziękowań: 355 razy

Re: Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

Postprzez Black » 26 lut 2019, o 22:45

To nie przekonanie, że ex wróci spowoduje, że on wróci. Spowoduje to to, że przyciągasz tym czym wibrujesz. Wibrując brakiem, przyciągasz tego exa, bo on był właśnie takim wypełnieniem. Skąd to wiem? Bo gdyby nim nie był, to nie byłoby kolejnych exów, których można przyciągnąć. "Przyciągnełam wielu ex" - skąd się wzięło wielu? dlaczego teraz są ex? Nie byłoby takich postów jak Twoje sprzed kilku tygodni. To nie przekonania sprawiają, że ktoś wraca. Bo nawet jesli ktoś wróci to z własnej woli. Ludzie bardzo często siebie oszukują, że już siebie kochają, ale akceptować coś nie oznacza kochać. Od kilku lat na tym forum zmagam się z tysiącami pytań od zagubionych dusz, przez które przechodzi taki brak miłości, taki wręcz tragizm, że aż nie chce mi się wierzyć jak można tak bardzo nie szanować siebie.
Jestem tutaj rzadko i staram się nie udzielać, bo mnie wykańcza psychicznie i energetycznie tłumaczenie po raz enty tego wszystkiego. A przeraża mnie totalny brak wiary i miłości do samych siebie. Przerabiałam to. Byłam w złym związku, dla którego wiele bym poświęciła i przez który byłam dosłownie ślepa. Usprawiedliwiałam każdy jego wybryk i złe zachowanie.
Chciałam kogoś mieć. koniecznie jego. Uważałam, że go kocham, wszystko mu wybaczałam, upierałam się, że to jedyna prawdziwa miłość. Byłam po 30-stce i tym bardziej trzymałam się go kurczowo bo uważałam, że w tym wieku nikogo już nie poznam, nie będę miała dzieci. A nawet jeśli poznam to minie kupa lat zanim on będzie mnie pewien, zanim się oświadczy itp. W pewnym momencie już nawet wyparłam myśl, że chce dziecko. Moja rodzina i znajomi mówili mi żebym się opamiętała, ale ja się wściekałam bo wiedziałam najlepiej ;) W końcu pojawił się bodziec, który sprawił, że go rzuciłam mimo że byłam naprawdę w przysłowiowej czarnej dupie ;) Ale ja się uparłam i wykaraskałam z tego, pokochałam siebie, stosowałam PP.
Moje ciało i choroba zwróciły uwagę na to, że powinnam zająć się sobą bo dopiero wtedy odkryłam, ze to ja jestem najważniejsza a nie on. bo za chwilę mnie może nie być.

Czy to, że mój ex mnie bił oznacza, że ja to przyciągnęłam? Nie, po prostu mogłam nie kochać wtedy siebie, potrzebować kogoś i taką wibrację z siebie wypuszczałam. Ona się tak rozszerzała i rozszerzała jak kręgi kamienia rzuconego do wody, aż wpadła w rezonans z facetem, który idealnie na nie odpowiadał. Niekoniecznie jest tak, że skoro nie kochamy siebie to przyciągamy też osobę, która nie kocha siebie. Możemy przyciągać osobę której się całkowicie poddamy, która wypełni naszą potrzebę, zapewni to czego chcieliśmy, ale niekoniecznie da nam szczęśliwy związek. Nie może nam dać, bo nie kochamy siebie. Bo z takiej wibracji wyszła. Tęskniac za poprzednim ex wysłałamy wibracje, która daje Ci najnowszego ex. Każdy z nich może być inny, każdy mógł zrobić co innego, zachować się inaczej, ale żaden z nich nie da nam szczęścia, bo nie wysyłamy szczęścia z samym sobą. I cokolwiek ta osoba zrobi - on to zrobił bo on chciał. Ma wolną wolę i nie ma to z nami nic wspólnego. Po prostu trafiłamy na niewłaściwego faceta przez wibracje jakie wysyłamy. A właściwie trafiamy na właściwego zgodnie z naszymi wibracjami. Wszystko zaczyna się od nas. Nawet jeśli on wróci ale nie pokochamy siebie i nie popracujemy ze sobą, to ten związek nie będzie wyglądał wcale lepiej. Będziemy "szczęśliwi" pozornie bo on nadal będzie nas wypełniał, a my tego potrzebujemy. Ale czy to da pełne szczęście? Nie. Bo szczęście musimy znaleźć w sobie :) Nad tym musimy pracować. Bo nawet jesli nie zejdziemy się z nim, to za jakiś czas poznamy kolejnego takiego, który zrani. To jest właśnie schemat, który powtarzacie. Na forum myślicie, że schemat to oznacza, że np. jeśli facet Cię zdradził to każdy kolejny jakiego będziesz poznawać będzie Cię zdradzał. Ale to błąd w rozumowaniu, bo schemat oznacza, że będziecie przyciągali schematycznie "wypełniacze".

Często staramy się odsuwać od siebie niewygodną myśl i denerwuje nas prawda, dlatego udajemy, że to nie istnieje. ale udawanie nie znaczy, że to znika. to wciąż jest w nas. Dlatego czasem trzeba sie z tym zmierzyć.

Przepraszam za to co napisałam. Obiecałam sobie już nie ładować swojej energii w pewne tematy i wracać do pewnych tematów. Ale myślę że nie powinno się ładować w ludziach złudnej nadziei, która zatrzyma ich na lata. Dostaję dużo pytań jak udało mi się pokochać samą siebie. Życzę każdemu żeby nie musiał pokochać siebie w tak ekstremalnej sytuacji w której ja się znalazłam.

Moja Droga! Nie jesteś szczęśliwa. Powiedz to sobie szczerze, przyznaj się. Jeśli boisz się teraz odpuścić, odejść, to prawdopodobnie nie dlatego, że naprawdę jesteś zakochana w tym, co masz. Nie kochasz tego życia, ani tego mężczyzny. Kiedy dojdziesz do punktu, w którym czujesz, że musisz z nim być, a nie, że tego pragniesz, prawdopodobnie wyobrażałaś już sobie życie w pojedynkę. Jeśli boisz się zakończyć tę relację, lub jeśli myślisz, że nie możesz tego zrobić, to dlatego, że obawiasz się nieznanego. Zakładasz, że nigdy nie znajdziesz kogoś lepszego niż on – mężczyzna, z którym jesteś. Lub raczej – u którego boku trwasz, wegetujesz.

Tak się dzieje, kiedy pokładasz swoją wiarę w świecie zewnętrznym, a nie w sobie. Zastanawiasz się, czy twoja decyzja zostanie zaakceptowana. Zakładasz, że nie znajdziesz innej miłości, ponieważ krążysz w poszukiwaniu aprobaty. Nie widzisz innych możliwych opcji; zakładasz, że nigdy nie znajdziesz nikogo lepszego, bo nie możesz sobie tego wyobrazić. Musisz zdać sobie sprawę z tego, że jeśli masz złamane serce i jesteś zagubiona, to dlatego, że jesteś w miejscu, w którym nie powinno cię być. Utknęłaś. Są rzeczy dotyczące ciebie, o których możesz się dowiedzieć tylko wtedy, kiedy przestajesz polegasz na kimś, kto daje ci poczucie własnej wartości.

Nie martw się. Są wybory, których możesz dokonać tylko wtedy, gdy czujesz się absolutnie zagubiona i bezradna, to one pokażą ci drogę ku temu, czego zawsze chciałaś, ale nigdy wcześnie tego nie wybrałaś. Nie wybrałaś, bo się pomyliłaś, bo błądziłaś, bo nie wiedziałaś czego chcesz, bo nie zaznałaś nigdy dobrego uczucia. A dobre uczucia w dzieciństwie są jak drogowskazy do dobrego związku w życiu dorosłym.

Wszystko potoczyło się nie tak, jak powinno. Pomyśl, twój związek nie jest dla ciebie dobry, w twoim życiu jest więcej smutku niż radości. Jeśli jednak nie próbowałaś wystarczająco mocno tego zmienić, to dlatego, że nie chciałaś zaufać, że zasługujesz na szczęście. Wydawało ci się, że relacja, którą masz, to najwięcej na co cię stać. A może to już i tak „zbyt wiele”? Może myślisz, że na miłość nie zasługujesz w ogóle, wiec powinnaś się cieszyć tym, co masz i nie marzyć o prawdziwym, pełnym, szczęściu?

Mylisz się. Nieprawdziwa miłość, nieudana relacja, brak zrozumienia ze strony partnera to pułapka, w której tkwisz. Pułapka bez wyjścia. Nie licz na to, że sytuacja naprawi się sama, że twój partner dozna olśnienia, zmieni się, a ty poczujesz się jakbyś wygrała milion na loterii. To nie nastąpi. Ale nie bój się też, że jeśli go zostawisz, nie znajdziesz nikogo „lepszego” dla ciebie. To nie strach powinien być twoją motywacją, by coś zmienić. Prawidłowa motywacja to chęć zawalczenia o siebie, o swoją miłość własną. A twój problem leży w braku świadomości, że powinnaś zmienić swoje priorytety. Nie obawiaj się, że nie znajdziesz partnera. Postaw na siebie samą, na swoje wnętrze, swoje potrzeby. Nie myśl o związku, w ogóle. Myśl o tym, jak odzyskać wewnętrzną harmonię i na nowo nauczyć się być samą. Przecież na początku naszej związkowej drogi każdy z nas jest sam. Dopiero potem nasza historia zapisuje się bardziej lub mniej udanymi miłościami.

Przestań się bać radykalnych zmian. Zły związek blokuje cię na każdym polu i nie pozwala ci iść do przodu. Trwanie w tym, co negatywne i przytłaczające przesłania ci możliwości, które się przed tobą rysują.
http://ohme.pl/zwiazek/jesli-boisz-sie- ... -ten-list/
"- To się dzieje naprawdę? Czy tylko dzieje się w mojej głowie?
- Oczywiście, że to się dzieje w Twojej głowie, Harry. Ale czy to znaczy, że nie naprawdę?"

Za ten post autor Black otrzymał podziękowania - 9
Asuna, Koliberek, Mal, nananat, osa, qetsiyah, Rose, Slonce, Świetlista
Avatar użytkownika
Black
 
Posty: 200
Dołączył(a): 10 cze 2016, o 18:51
Podziękował : 133 razy
Otrzymał podziękowań: 498 razy

Re: Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

Postprzez nataleya » 27 mar 2019, o 22:06

Witam wszystkich :bigsmile Od dłuższego czasu was czytam, zarejestrowałam się niedawno. PP znam od kilku lat, stosuję z różnym skutkiem, ale ja nie o tym. Potrzebuję waszego wsparcia i pomocy w pewnej kwestii. Nie wiem czy dobrze wstrzelam się w wątek, wybaczcie mi jeśli się mylę :wstydnis Miesiąc temu rozstałam się z chłopakiem. To on zakonczył znajomość, twierdząc, że czuje się uwięziony i przytłoczony związkiem, że chce być sam. O dziwo nie przeżyłam tego jakoś strasznie, bo zawsze staram się szukać pozytywnych aspektów w negatywnych sytuacjach. Zrozumiałam, że to jest teraz czas na mnie, że odżyję, postawię na swój rozwój. Mimo, że wiem, że bardzo mnie kochał i był dla mnie naprawde dobry, to jego negatywne myślenie, źle na mnie wpłyneło. Na początku związku ja byłam zawsze pozytywna a on negatywny, nie wierzący w siebie, użalający się nad sobą. Później to się odwróciło o 180 stopni. Ja zaczełam taka być. No i związek się posypał. Po miesiącu zaczeło mi brakować drugiej połówki i chciałam go przyciągnąć do siebie i się udało. Przyszedł, przepraszał i prosił o szansę, którą zresztą mu dałam. Tylko ja widzę, że on jest znów w kiepskim stanie. Ma poczucie winy, brak mu pewności i wiary w siebie itp. Stąd moje pytanie... Czy da się zmienić jego wibracje? Czy jeśli ja będę na wyższych wibracjach, to jemu też się udzieli? Czy da się to uratować? On ma świadomość tego, że jest "wampirem energetycznym". Jednak jest tak przesiąknięty złymi emocjami, że nie potrafi się z tego wygrzebać i chyba nawet nie chce pomocy...
nataleya
 
Posty: 4
Dołączył(a): 26 wrz 2018, o 18:03
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

Postprzez Scarlett » 27 mar 2019, o 22:10

Jeśli czytałaś forum to powinnaś wiedzieć, że każdy sam tworzy swoją rzeczywistość i tylko on sam może zmienić swoje wibracje, a nie ktoś za niego (jeśli tego chce - a piszesz, że nie chce). Martw się sobą, bo moim zdaniem masz duże problemy z własnymi wibracjami skoro przyciągnęłaś z powrotem wampira energetycznego i depresyjnego człowieka. Przyciągasz yo czym rezonujesz więc musiałaś mieć wewnątrz tragiczne wibracje. Pracuj nad sobą żebyś miała naprawdę dobry związek a nie trzymała się kurczowo czegoś co Ci nie służy. Oczywiście jeśli wciąż masz wibracje jakie masz i trzymasz się go kurczowo to mało prawdopodobne, że zrozumiesz co do Ciebie piszę i być może nawet odczytasz to jako atak, tłucząc się jakimś "ale".
Naprawdę jednak weź to pod uwagę.
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 3181
Dołączył(a): 11 gru 2015, o 00:11
Podziękował : 484 razy
Otrzymał podziękowań: 1871 razy

Re: Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

Postprzez nataleya » 27 mar 2019, o 22:20

Wiem o czym piszesz, rozumiem to i nie odbieram jako atak :) Przyciągnełam go świadomie, skupiałąc się na dobrych chwilach. Tylko chyba teraz do mnie dociera, że to był błąd, że powinnam to puścić. Miałam nadzięję, że go zmienię, byłam naiwna i jestem. Chyba potrzebowałam potwierdzenia swoich obecnych myśli. Dziękuję za twoją odpowiedź i tego "kopa w tyłek" bo chyba potrzebowałam :)
nataleya
 
Posty: 4
Dołączył(a): 26 wrz 2018, o 18:03
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Przyciąganie miłości, związków i ludzi - WĄTEK ZBIORCZY

Postprzez Scarlett » 27 mar 2019, o 22:25

Cieszę się. Jednak jeszcze dodam jedną rzecz, bo napisałaś, że przyciągnęłaś go skupiając się na dobrych chwilach... Przyciągamy wibracjami, czyli byłaś dopasowana wibracyjnie do jego wibracji, a skoro on ma niskie to i Ty miałaś niskie. Gdybyś miała wysokie to mijalibyście się, nie byłoby tego rezonowania. Nie chodzi o to o czym myślisz, tylko co wysyłasz z siebie kiedy o tym myślisz. Nie przyciągniesz dobrego i "wiecznego" związku będąc w niskich wibracjach. Przyciągają się właśnie tacy którzy odpowiadają Twoim. Na zasadzie podobne przyciąga podobne.
Posłuchaj tego: https://soundcloud.com/aleksandra-16127 ... pragnienia
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung

Za ten post autor Scarlett otrzymał podziękowanie od
nataleya
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 3181
Dołączył(a): 11 gru 2015, o 00:11
Podziękował : 484 razy
Otrzymał podziękowań: 1871 razy

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Relacje międzyludzkie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości