Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

podstawy, działanie, doświadczenia, sukcesy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez mrO » 9 lut 2019, o 17:40

Obrazek

Leżały sobie takie samotne na chodniku kiedy przejeżdżałem obok. Rozejrzałem się na spokojnie czy przypadkiem nikogo w pobliżu nie było(może czyjeś), było pusto. Podniosłem i pojechałem dalej.
Nic specjalnego, to tylko pieniądze.
Change your Personality to change your Reality. :brawo
mrO a nie mr0. O=One

Za ten post autor mrO otrzymał podziękowania - 3
Anka12, Scarlett, Slonce
Avatar użytkownika
mrO
 
Posty: 588
Dołączył(a): 2 maja 2017, o 14:42
Podziękował : 125 razy
Otrzymał podziękowań: 392 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez sol » 10 lut 2019, o 12:04

Na mnie, ostatnio czekało 5 zł. leżało sobie spokojnie :kwiatek
Avatar użytkownika
sol
 
Posty: 109
Dołączył(a): 19 lip 2017, o 12:19
Podziękował : 22 razy
Otrzymał podziękowań: 6 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez Nimfka » 10 lut 2019, o 14:51

Niedawno przyciągnęłam poprzez scripting tanie bilety do Paryża. Były drogie, więc zapisałam sobie, że w marcu polecę do Paryża. I w spokoju co jakiś czas zerkałam na stronę, aż jednego dnia bach, super okazja, od razu zaklepane i kupione <33
Ty osobiście zaprosiłeś na scenę swego życia każdy fragment tego doświadczenia. A uczyniłeś to poprzez własny proces myślenia.
Proś, a będzie ci dane - Esther i Jerry Hicks

Za ten post autor Nimfka otrzymał podziękowania - 2
Anka12, Slonce
Avatar użytkownika
Nimfka
 
Posty: 390
Dołączył(a): 9 cze 2016, o 12:49
Podziękował : 64 razy
Otrzymał podziękowań: 137 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez Nimfka » 10 lut 2019, o 15:20

I jeszcze zapomniałam ;)
Przyciągnęłam sobie zajęcia z tańca brzucha. Bardzo mi zależało, żeby była to nowoczesna wersja, a nie było nowych grup, w dodatku, miałam określone okienka czasowe, kiedy mogę na te zajęcia pójść.
Więc zdecydowałam, że na spokojnie poczekam, może znajdę coś nawet lepszego. Dzisiaj wchodzę na stronę, a tam nowa grupa, zapisy otwarte, w pasującym mi terminie. Z tej radości aż zapisałam się na jeszcze inne zajęcia :brawo
Ty osobiście zaprosiłeś na scenę swego życia każdy fragment tego doświadczenia. A uczyniłeś to poprzez własny proces myślenia.
Proś, a będzie ci dane - Esther i Jerry Hicks

Za ten post autor Nimfka otrzymał podziękowanie od
Anka12
Avatar użytkownika
Nimfka
 
Posty: 390
Dołączył(a): 9 cze 2016, o 12:49
Podziękował : 64 razy
Otrzymał podziękowań: 137 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez Born1975 » 11 lut 2019, o 00:26

W środę byłem w Lidlu (bardzo rzadko jestem w tym sklepie, bo mam dosyć daleko do Lidla) i zobaczyłem łuskane orzechy włoskie. Cena za kilogram 46 zeta. Pomyślałem, że trochę za drogie i że wolałbym w łupinach, ale w niższej cenie. Dziś dostałem od cioci około 2 kilogramów orzechów w łupinach. Nie wiem skąd je miała, ale nie ze sklepu, tylko musiała od kogoś dostać i część dała mnie.
Na wszystkie privy odpowiem po 25 sierpnia.
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2264
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 22:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 855 razy
Otrzymał podziękowań: 607 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez Koliberek » 11 lut 2019, o 11:15

Wolne służbowe auto na majówkę. W zeszłym tygodniu wpisywałem się w grafik i wszystko było zajęte, dziś rano okazało się że patrzyłem w grafik ale dla Warszawy, a dla mojego miasta, majowy termin czekał wolny do wzięcia.
Koliberek
 
Posty: 89
Dołączył(a): 9 lis 2018, o 11:15
Podziękował : 24 razy
Otrzymał podziękowań: 9 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez Nimfka » 11 lut 2019, o 22:16

Wolne miejsce w grupie na bachatę :D Ktoś zrezygnował i ja wskoczyłam.
Takim oto sposobem będę tańczyć 3 razy w tygodniu i chodzić dokładnie na te zajęcia, na które chciałam od początku.
Ty osobiście zaprosiłeś na scenę swego życia każdy fragment tego doświadczenia. A uczyniłeś to poprzez własny proces myślenia.
Proś, a będzie ci dane - Esther i Jerry Hicks
Avatar użytkownika
Nimfka
 
Posty: 390
Dołączył(a): 9 cze 2016, o 12:49
Podziękował : 64 razy
Otrzymał podziękowań: 137 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez cabochard » 12 lut 2019, o 16:25

Przyciągnęłam dzwonek. Od jakiegoś czasu chciałam dzwonek, bo by mi się przydał do pewnych rzeczy jako gadżet (choć nie konieczny). I proszę bardzo - w Biedronce dzwonki walentynkowe :D Napis "Ring for a Kiss", ale nie przeszkadza. Grunt, że jest dzwonek :kotek
TR + 2P
Avatar użytkownika
cabochard
 
Posty: 310
Dołączył(a): 7 gru 2017, o 22:03
Podziękował : 58 razy
Otrzymał podziękowań: 24 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez rand » 14 lut 2019, o 21:57

Wiele rzeczy udało mi się w życiu przyciągnąć nieświadomie, świadomie dużo mniej, ale ciągle się uczę. Temat rzeka, mógłbym się tu rozpisać, ale jedna historia zasługuje na kilka zdań. Nie znałem wtedy jeszcze PP, ale gdy je już poznałem, zrozumiałem jak to wtedy wyglądało, oto kilka dowodów na jego działanie:
Od dziecka marzyłem o wielkiej miłości (któż o niej nie marzy), jednak wszystkie moje związki kończyły się szybko i dokładnie w taki sposób, w jaki obawiałem się, że się skończą (dowód 1 - przyciągamy to na czym skupiamy uwagę).
Po niepowodzeniach przyszedł czas na odpuszczenie sobie, klasyczny przykład, znajdujemy kogoś gdy nie szukamy (myślę, że to drugi dowód - zniknął opór). Wakacje 2013, zmęczony dotychczasowym, donikąd nieprowadzącym życiem wprowadziłem zmiany, zmieniłem towarzystwo, jak i otoczenie. Zapomniałem o przeszłości, przestałem myśleć nad przyszłością, zacząłem żyć tu i teraz (dowód 3). Wówczas niespodziewanie pojawiła się moja przyszła żona. Spędzała wakacje jeden jedyny raz u rodziny w mojej rodzinnej miejscowości, w której ja praktycznie nie bywałem przed zmianami, inaczej pewnie byśmy się minęli. W historii nie byłoby niczego szczególnego, gdyby nie jeden niuans (dowód kolejny). Zaczynałem wówczas pracę o godz 3.30, bardzo aktywnie spędzałem czas wolny, spałem po 3h na dobę, a nie czułem zmęczenia. Nie rozumiałem jak to jest możliwe, do tej pory wydaje mi się to nierealne, ale myślę, że musiałem być na tak wysokich wibracjach, że moje ciało fizyczne nie odczuwało zmęczenia. Miłość uskrzydla (a czułem wtedy bardzo wiele miłości do całego otaczającego mnie świata), to najlepsze paliwo i życzę jej każdemu w optymalnych ilościach :bigsmile
A tak ogólnie to w życiu udało mi się osiągnąć wszystko co uważałem za realne, teraz gdy znam już PP wiem, że wszystko jest możliwe, dlatego czekam na więcej, nie zamierzam się już ograniczać.

Za ten post autor rand otrzymał podziękowanie od
sol
rand
 
Posty: 21
Dołączył(a): 14 lut 2019, o 13:57
Podziękował : 1 raz
Otrzymał podziękowań: 5 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez Niezależna77 » 15 lut 2019, o 00:05

Witam :sun
bardzo wiele rzeczy udało mi się osiągnąć
1) samochód- mój ukochany ( do tej pory) model, w czasie kiedy nie miałam ani prawa jazdy, ani pieniędzy na niego, stwierdziłam, że nie wiem jak i nie wiem kiedy, ale na pewno będę takim jeździć. Stwierdziłam i zajęłam się swoim życiem, nie dopytując co chwilę: Wszechświat, a co się dzieje kurna chata z moim zamówieniem?
Po pewnym czasie przyturlał się do mnie TAKI samochodzik bez szczególnego wysiłku z mojej strony.
2) Facet przez duże F--kiedy zmęczona i złachana po całodziennym wypadzie rowerowym doszłam do wniosku, że jeżeli do tej pory nie znalazłam mojej wielkiej miłości, to chrzanię te opowieści o połówkach jabłka czy pomarańczy i odpuszczam. Bo jakie mam szanse w tym wieku spotkać jakiegoś kogoś? Do tej pory pamiętam to uczucie fizycznej ulgi, które mnie wtedy ogarnęło.I nawet to nie ja odpuściłam, to przyszło samo. Miesiąc później napatoczył się TEN Facet.
3) straciłam całkiem fajną ( z perspektywy czasu) pracę. Myślę, że z powodu tekstów typu: " mam dosyć tej roboty", " ja się do tego nie nadaję" i tym podobnych( trzeba jednak uważać na słowa i to bardzo) Chociaż teraz myślę, że czeka mnie i lepiej płatna i spokojniejsza praca, a wszechświat mi to "załatwi" - oczywiście z niewielka pomocą z mojej strony posting.php?mode=reply&f=3&t=38&sid=831b73ff37d205aae5b1a0cb4fd25411# Potrzebowałam tylko kopniaka, żeby rozejrzeć się po świecie
4) Różne drobiażdżki, które jednakowoż bardzo sobie cenię, a to wolne miejsce parkingowe, a to dodatkowa gotówka na przyjemnostki typu książka, koncert, daleka lub całkiem bliska podróż czy kosmetyk.
Zauważyłam po sobie, że w momencie kiedy bardzo się napinam i nastawiam nic nie wychodzi dobrego, raczej wręcz przeciwnie- rozczarowanie, złość, frustracja, strach. Gdy podchodzę na luzie i bez napinania się- po prostu to otrzymuję, prędzej czy później.
Zaprawdę słuszne jest przysłowie, które rzecze:" miej wyj.....a będzie ci dane" Hicks ładnie to ujął w stwierdzeniu, że w restauracji po dokonaniu zamówienia, nie biegamy co chwilę do kuchni, żeby popędzić kucharza, ponieważ mamy pewność, że po pewnym czasie nasze danie wjedzie na stół ( nawet kiedy jesteśmy bardzo głodni nie robimy tego przecież)

I jeszcze jedno- samochód pojawił się przed facetem, bo po prostu taka była chronologiahttp://prawoprzyciagania.net ... b4fd25411#

Za ten post autor Niezależna77 otrzymał podziękowania - 2
Koliberek, Świetlista
Niezależna77
 
Posty: 3
Dołączył(a): 14 lut 2019, o 13:43
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 6 razy

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Prawo przyciągania na co dzień

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości