Modlitwa

techniki, terapie, metody prawa przyciągania

Re: Modlitwa

Postprzez Scarlett » 14 wrz 2018, o 20:11

Jeżeli tak uważasz to znaczy, że tak jest. Nikt Ci nie powie, że jest inaczej, bo jest dokładnie tak, jak uważasz.
Masz tutaj rady, masz tutaj wszystko. Teraz albo będziesz korzystał albo nadal utwierdzał się w swoim przekonaniu.
To tyle co mogę powiedzieć. Nie widzę sensu więcej niczego komentować ani do czegokolwiek Cię przekonywać. Tylko proszę o nie robienie na forum "pamiętnika" smutku czy żalu (tak żeby nie zaczęło robić się to męczące dla innych użytkowników).
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 2811
Dołączył(a): 11 gru 2015, o 00:11
Podziękował : 459 razy
Otrzymał podziękowań: 1673 razy

Re: Modlitwa

Postprzez Wenus21 » 15 wrz 2018, o 07:39

The_Saint napisał(a):
Renata napisał(a):

A co w sytuacji, kiedy chcemy przyciągnąć wartości niematerialne? Na przykład spokój. Chciałbym wieść spokojne życie. Chodzi mi o to, żebym nie musiał się zbytnio martwić i żeby przytrafiało mi się mniej niemiłych niespodzianek. Mam sobie wyobrazić siebie siedzącego na ławce w parku, uśmiechniętego, rozluźnionego i patrzącego w bezchmurne niebo? Wiem, że uważność jest kluczowa. Jednak chodzi mi głównie o to, jak sobie wyobrażać wartości niematerialne, tak aby nie manifestować ich braku.

Nie chesz się zbytnio martwić? To się po po prostu nie martw. Nie grzeb w przeszłości i nie wybiegaj myślami w przyszłość jeśli to wywołuje w Tobie jakieś obawy i negatywne myśli. Skup się na chwili bieżącej.
Nie chcesz nie miłych niespodzianek? To zacznij się skupiać na rzeczach ,ktore chcesz w swoim życiu i ktore wywołują u Ciebie dobre emocje. Bo gdy skupiasz się na tym ,że nie chcesz "nie miłych niespodzianek" to właśnie w tej chwili te nie miłe rzeczy zapraszasz do swojego życia. I trzecie najważniejsze miej realne oczekiwania co do życia nikt na świecie nie wiedzie bezstresowego/spokojnego bezproblemowego życia 24/dobe. Już nie wspomnę o tym ,że wlasnie te trudności często kształtują nasz charakter i dzięki im jeśli tylko zaczniemy pracować nad sobą stajemy się silniejsi :D
"Sekretem zmiany jest skupienie całej energii - nie do walki ze starym - a do budowania nowego."
Avatar użytkownika
Wenus21
 
Posty: 91
Dołączył(a): 12 cze 2016, o 12:24
Podziękował : 92 razy
Otrzymał podziękowań: 25 razy

Re: Modlitwa

Postprzez mrO » 15 wrz 2018, o 10:39

Przepraszam za off, bo wiem że to nie jest temat do "ciągnięcia", bo nie jest na ten temat. A może jest, a je się po prostu nie znam. Może. Nie wiem, może to ten nowy sezon Bojacka po prostu mi się udziela i nie jest to żadna kryptoreklama.

@The_Saint, wspomniałeś niedawno o tym jak dużo wniosła do twojego życia "Potęga Teraźniejszości", tylko że czytając twój post o tym że nie potrafisz odczuwać "szczęścia" odnoszę wrażenie że ktoś tutaj jest małym kłamczuszkiem.
Czym jest szczęście ? Wiadomo że jest to indywidualna definicja według każdego z nas. Skoro czytałeś PT, to czym jest szczęście według Tolle'go ? Świadomością bycia w Teraz jak i świadomością tego że to jest właśnie szczęście, docenienie wyjątkowości tej chwili. Bo wiesz nie każdy ma tak dobrze. Może to chamskie windowanie samego siebie, ale jednak powinno dać nam trochę domyślenia to jak bardzo jesteśmy szczęśliwi w porównaniu do ludzi np: żyjących na Filipinach, którzy właśnie w tej chwili uciekają przed huraganem który najprawdopodobniej nie pozostawi nim nic do czego mogliby wrócić. Mają mało, a najprawdopodobniej będą mieć jeszcze mniej.
To trochę nie na miejscu mając wybór wybierając to co dla nas gorsze.
TAK BO TO JEST WYBÓR, NASZ STAN TEGO JAK SIĘ CZUJEMY TO WYBÓR I JESTEŚMY ZA TO W 100% ODPOWIEDZIALNI

Nie wiem ile masz lat, ale to co piszesz brzmi trochę jak u 60/70 latek, a może to po prostu "polska mentalności"
Change your Personality to change your Reality. :brawo

Za ten post autor mrO otrzymał podziękowanie od
Slonce
Avatar użytkownika
mrO
 
Posty: 453
Dołączył(a): 2 maja 2017, o 14:42
Podziękował : 86 razy
Otrzymał podziękowań: 282 razy

Re: Modlitwa

Postprzez The_Saint » 15 wrz 2018, o 11:20

mrO napisał(a):@The_Saint, wspomniałeś niedawno o tym jak dużo wniosła do twojego życia "Potęga Teraźniejszości", tylko że czytając twój post o tym że nie potrafisz odczuwać "szczęścia" odnoszę wrażenie że ktoś tutaj jest małym kłamczuszkiem.


PT uświadomiła mi bardzo wiele i dzięki niej w końcu zrozumiałem to, co błędnie interpretowałem od miesięcy. Teraz rozumiem więcej, choć pewnie wciąż zbyt mało. Jednak wspominany przez Tolle snop światła latarki we mgle naprawdę mi się podoba. Chodzi mi jednak o nieco inny aspekt.

mrO napisał(a):Czym jest szczęście ? Wiadomo że jest to indywidualna definicja według każdego z nas. Skoro czytałeś PT, to czym jest szczęście według Tolle'go ? Świadomością bycia w Teraz jak i świadomością tego że to jest właśnie szczęście, docenienie wyjątkowości tej chwili. Bo wiesz nie każdy ma tak dobrze. Może to chamskie windowanie samego siebie, ale jednak powinno dać nam trochę domyślenia to jak bardzo jesteśmy szczęśliwi w porównaniu do ludzi np: żyjących na Filipinach, którzy właśnie w tej chwili uciekają przed huraganem który najprawdopodobniej nie pozostawi nim nic do czego mogliby wrócić. Mają mało, a najprawdopodobniej będą mieć jeszcze mniej.
To trochę nie na miejscu mając wybór wybierając to co dla nas gorsze.


Zgadzam się, że szczęście to kwestia interpretacji. Jednak czytając Tolle odniosłem wrażenie, że to zorientowanie się do wewnątrz będące kolejnym, głębszym krokiem ćwiczenia uważności przyniesie mi radość. Liczyłem na efekt o którym mówi w jednym z wykładów Ajahn Brahm. To znaczy, że coś jest ciężkie tylko wtedy, gdy to trzymasz. Jeśli to wyrzucisz to przestaje być ciężarem i przestaje ciebie przygniatać. Być może jeszcze zbyt krótko praktykuję uważność, aby wejść na taki poziom. Kiedy jestem obecny tu i teraz jestem w stanie zapanować nad lękami i większością myśli. Tak, to przyjemne. Jednak nie czuję z tego radości ani nie czuję też odciążenia.
I przyjrzałem się wszystkim dziełom,
jakich dokonały moje ręce,
i trudowi, jaki sobie przy tym zadałem.
A oto: wszystko to marność i pogoń za wiatrem!
Z niczego nie ma pożytku pod słońcem.
The_Saint
 
Posty: 90
Dołączył(a): 19 gru 2017, o 12:41
Podziękował : 7 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Re: Modlitwa

Postprzez Scarlett » 15 wrz 2018, o 13:18

The_Saint napisał(a):Liczyłem na efekt o którym mówi w jednym z wykładów Ajahn Brahm.

Jak Ty się za coś zabierasz tylko dlatego, że "na coś liczysz" to daleko tym koniu nie ujedziesz.
(sorry mrO - bo Ty masz konia w avatarze :lol: )
Ty ciągle masz jakieś oczekiwania. Ciągle chcesz dyktować warunki i mówić jak żyć. Całkowicie zerowe pojęcie o funkcjonowaniu świata. Nie mówię, że masz rozumieć kwantowość, bo na to nie jesteś gotowy. Ale nie można zmienić swojego życia nie będąc świadomym nieświadomego. Masz zacząć od siebie, od swojego samopoczucia, pracy z emocjami OD SIEBIE. Od podstaw. A podstawa Twojego jestestwa jest w Tobie. Nie w osobie, której nie lubisz, nie w momentach, które Twoim zdaniem sprawiają, że czujesz się źle. I naprawdę, gdybym to teraz pierwszy raz pisała, a ty byłbyś tutaj od wczoraj to rozumiałam, że możesz tego nie rozumieć. Ale nie kiedy jesteś tu od grudnia (a wcześniej pewnie podczytując przez jakiś czas) z prawie 90 postami.
Przejrzyj swoje posty. Od jakiegoś czasu już tu jesteś i wszystko sprowadza się do tego jak Ci źle. To aż mi przypomina jednego użytkownika sprzed dwóch lat, który próbował tutaj robić pamiętnik pod różnymi nickami (kto tu był w 2016 ten wie o kim piszę 8-) ).
Nie rozumiesz, że cały czas wzmacniasz swoje uczucia tymi postami? Tymi myślami, którymi emanujesz siedząc przed komputerem czy przed smartfonem?
Nie rozumiesz, że tylko Ty jesteś odpowiedzialny za to jak się czujesz? Nie osoba, która Cię wkurzyła, która Ci coś powiedziała, nie ptak który narobił Ci na głowę ani nie kierowca, który wjechał w kałużę i ochlapał Ci nową kurtkę z 4F.
Czytasz forum, powinno Ci to bardzo pomóc. Nie pomogło.
Wyżej odpisała ci Wenus21. Moim zdaniem progres roku - z przyjemnością ją obserwowałam, bo pamiętam co pisała ponad rok temu, a co pisze teraz.
Kupujesz książkę, czytasz, widzisz jej zalety, widzisz, że to prawda co tam jest napisane. No ale kurcze, przeczytałem i nic się nie zmieniło. Nadal siedzę na tyłku, a życie nie zaczęło się układać jak kostka Rubika w rękach ducha.
No nie i tak się nie stanie, bo Ty sam musisz poukładać swoją kostkę Rubika jeśli ona ma przedstawiać Twoje życie. Ile razy tutaj musimy pisać, że "nic się nie zmienia od na dupie siedzenia i na forum biadolenia"?
Ale Ty tu siedzisz, czytasz, piszesz, potem sprawdzasz 20 razy na kilka minut kto przegląda forum (czy odpowiada na kolejny post?).
Rusz się! Myślisz, że wymyślimy coś nowego niż to co Wszechświat sam stworzył jako przyrodę? Że będziemy kombinować aż w końcu słońce zacznie wschodzić na zachodzie? Taka jest przyroda i my akceptujemy to gdzie wschodzi i zachodzi i przeczytanie książki Tolle tego nie zmieni.

"Wyjaśnijmy sobie coś od razu. Nie chodzi o pokorę ani uległość wobec życia.
Kiedy niczego się nie spodziewasz, żyjesz każdą chwilą. Nie martwisz się przyszłością i nie wypierasz przeszłości. Po prostu przyjmujesz sytuację taką, jaka jest. Akceptowanie wszystkiego nie znaczy, że zawsze jesteś zadowolony i pogodzony ze swoim losem, tylko że bierzesz za siebie odpowiedzialność i przejmujesz kontrolę nad swoim losem. Czasem to najskuteczniejszy sposób na ogarnięcie swojego wewnętrznego bajzlu. Weź go na klatę!
Kiedy następnym razem złapiesz się na tym, że dołują Cię własne oczekiwania, sprowadź myśli na inne tory. Zamiast siać panikę, że coś nie poszło tak, jak się spodziewałeś albo chciałeś, po prostu to zaakceptuj. Wtedy będziesz mógł szukać rozwiązania".

"Nie uwierzysz jak bardzo poprawią się Twoje interakcje z innymi ludźmi w chwili, gdy uwolnisz się od oczekiwań i nauczysz się przyjmować rzeczy, takimi jakie są.
(...)
Ludzie zawsze będą kłamać, kraść, zdradzać i robić sobie nawzajem wszelkie wyobrażalne świństwa. Tracisz kontakt z rzeczywistością, jeśli oczekujesz, że przestaną, a potem dostajesz spazmów!
Grzęźniesz w bagnie urazy, żalu, złości albo frustracji. to nie oni Ci to robią, zawdzięczasz to sobie samemu!
Naprawdę możesz zaakceptować każdą sytuację w której się znajdziesz. To nie znaczy, że się z nią godzisz ani że nie podejmiesz zdecydowanych kroków, żeby ją zmienić. Chodzi o to, żebyś zaczął panować nad swoim umysłem i stanem emocjonalnym. Żebyś nauczył się wyciszać myśli i skutecznie pracować nad swoim życiem zamiast poddawać się wewnętrznym i zewnętrznym wstrząsom".

Gary John Bishop, Unf*ck yourself. Napraw się!


Z kolejnego świetnego wątku robi się offtop w postaci żalenia się The_Saint. Jak ja mam to, jako admin, nie reagować? Jeśli nie zareaguje to kolejne 20 stron wypełni się tą samą treścią, która niczego do wątku nie wniesie, a osobie zainteresowanej nie pomoże, bo gdyby forum miało pomóc to już by pomogło. Za to będzie męczyło kolejnych użytkowników, którzy mają już dość pamiętnika oraz tych, którzy chcieliby zagłębić się w wątek. Zrobi się motywatornia numer 2. Nie będę na to pozwalać. Więc tym razem jako admin proszę o zakończenie tego biadolenia, bo nie wnosi to nic do dyskusji. Ani do czegokolwiek innego jak widać. Szkoda energii. Takie coś zaczyna się robić uciążliwe, a jak robi się uciążliwe to zahacza o 17) pkt. regulaminu. Jestem zła i niedobra, bo jako administrator muszę zwracać czasem uwagę, ale wciąż upominam słownie w wątku a nie w rubryce "Ostrzeżenia" w profilu użytkownika. Ale następnym razem tak właśnie się stanie. A ostrzeżenia 3+1 wiążę się z dwutygodniowym urlopem ;)
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung

Za ten post autor Scarlett otrzymał podziękowania - 2
domi, mrO
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 2811
Dołączył(a): 11 gru 2015, o 00:11
Podziękował : 459 razy
Otrzymał podziękowań: 1673 razy

Re: Modlitwa

Postprzez jaskier » 15 wrz 2018, o 16:23

mrO napisał(a):Czym jest szczęście ? Wiadomo że jest to indywidualna definicja według każdego z nas. Skoro czytałeś PT, to czym jest szczęście według Tolle'go ? Świadomością bycia w Teraz jak i świadomością tego że to jest właśnie szczęście, docenienie wyjątkowości tej chwili.


Zgadzam się, że szczęście to kwestia interpretacji. Jednak czytając Tolle odniosłem wrażenie, że to zorientowanie się do wewnątrz będące kolejnym, głębszym krokiem ćwiczenia uważności przyniesie mi radość. Liczyłem na efekt o którym mówi w jednym z wykładów Ajahn Brahm.[/quote]

A dlaczego wydaje Ci się, że szczęście=radość, a radość=skakanie z radości? Spójrz jeszcze raz na definicję Tollego i przestań oczekiwać od słonia, że będzie chyży jak gazela. I nie daj się nabrać na to, co nam wmawiają w telewizji, że prawdziwe życie to tylko jak coś się dzieje. Myślisz, że Budda się tak błogo uśmiecha, bo idzie na fajną imprezę? ;>
Jak może być jeszcze lepiej? :kwiatek
Avatar użytkownika
jaskier
 
Posty: 12
Dołączył(a): 9 wrz 2018, o 22:52
Podziękował : 5 razy
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Modlitwa

Postprzez Scarlett » 15 wrz 2018, o 16:25

PROSZĘ O ZAPRZESTANIE ROZTRZĄSANIA TYCH ŻALI. OSTRZEŻENIE DOTYCZY WSZYSTKICH, NIE TYLKO OSOBY ZACZYNAJĄCEJ.
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 2811
Dołączył(a): 11 gru 2015, o 00:11
Podziękował : 459 razy
Otrzymał podziękowań: 1673 razy

Poprzednia strona

Powrót do Techniki PP

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości