Duchowość kontra życie

medytacja, ezoteryka, nauki wschodu

Re: Duchowość kontra życie

Postprzez Calcifer » 27 paź 2015, o 18:21

Ciekawostka. W sumie zabawna sprawa. Już wiem skąd wziął się we mnie ten dziwny stan który Wam opisywałem, który zbudził mnie w nocy i sprawił, że byłem cały rozdygotany... to była zwykła gorączka :D Skąd to wiem? Dziś w nocy niestety znów mi się coś podobnego przydarzyło. Podczas dnia mnie przewiało dość mocno i czułem, że mnie delikatnie łamie w plecach i że ogólnie coś mnie atakuje, jakiś wirus. Położyłem się spać i tak leżałem, leżałem, leżałem i tak robiło mi się raz gorąco a raz zimno, raz ekstremalnie gorąco a raz ekstremalnie zimno. Raz się przykrywałem dodatkowo kocem a raz zrzucałem w ogóle kołdrę i koc :D Ciężko mi było zebrać myśli, kręciłem się z lewego na prawy bok itp. W końcu zasnąłem. Obudziłem się podziębiony, spałem prawie do 14:00. I chodzę dziś taki zmieszany, czuje że jakiś wirus mnie pobrał. Przyjeżdża do mnie mój koleszka Stefan i mi mówi, że go coś pobrało, że jakiś wirus panuje bo dużo osób choruje.

Tak więc zagadka wyjaśniona. A właśnie dziwiło mnie, skąd te rozdygotanie skoro zasypiałem z uśmiechem na ustach. Zwyczajnie tak dawno nie chorowałem, że nie pamiętałem już jak to jest podczas gorączki. Mama mi powiedziała, że ja podczas gorączki jako dziecko to potrafiłem lekko majaczyć :D Mówi, że raz leżałem chory i przyszła do mnie i że jej powiedziałem, że bardzo boli mnie noga (podczas gorączki) a okazało się, że... miałem tą nogę jakoś dziwnie podwiniętą i nie dopływała mi do tej nogi krew i ta noga mi totalnie zdrętwiała :D Mamusia mi wyprostowała nogę i ból przeszedł :D Wiadomo, jak facet choruje to koniec świata :D
Sekretna technika starożytnych o nazwie "Kame Ha Me Ha"

https://www.youtube.com/watch?v=JnQIe_Xqs5k
Avatar użytkownika
Calcifer
 
Posty: 1785
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 01:53
Lokalizacja: Wyspa Genialnego Żółwia.
Podziękował : 223 razy
Otrzymał podziękowań: 442 razy

Re: Duchowość kontra życie

Postprzez Renata » 27 paź 2015, o 19:19

No wiesz co Emil! My Ci tu z Kokoską taką piękną psychoanalizę przeprowadziłyśmy, a Ty nam wyjeżdżasz ze zwykłą gorączką! :lol: Nasze autorytety psycholożek legły w gruzach :oops:
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3090
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 20:14
Podziękował : 642 razy
Otrzymał podziękowań: 830 razy

Re: Duchowość kontra życie

Postprzez Calcifer » 27 paź 2015, o 19:49

A wiesz jak mnie to zaskoczyło? :D Tyle przemyśleń miałem na ten temat a to zwykła gorączka... Śmieszne to :D Ale to mnie właśnie dziwiło, że zasypiałem wręcz z poczuciem niesamowitej wdzięczności, aż w duchu dziękowałem że tak się świetnie czuje a tu nagle się budzę i mną trzęsie jak podczas jakiejś delirki, myśli spętane itp. :D To dla mnie był szok ale starałem się to analizować na chłodno, nie traktować umysłu jako mnie, nie przywiązywać się do tego. Ale ostatecznie cieszy mnie to, że to przez gorączkę :)
Sekretna technika starożytnych o nazwie "Kame Ha Me Ha"

https://www.youtube.com/watch?v=JnQIe_Xqs5k
Avatar użytkownika
Calcifer
 
Posty: 1785
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 01:53
Lokalizacja: Wyspa Genialnego Żółwia.
Podziękował : 223 razy
Otrzymał podziękowań: 442 razy

Re: Duchowość kontra życie

Postprzez Kokos » 27 paź 2015, o 21:04

:lol: :D
Trzymaj to Gelsemium w apteczce :lol: Te lek jest również używany jako lek na grypę i ja tak właśnie jego używam. Kiedy poczuję ociężałość, oczy mi się zamykają i wygląda, że coś chce mnie pobrać :| Ostatni raz brałam rok temu we wrześniu 8-)
Inne objawy Gelsemium to gorąca twarz i czoło, natomiast zimne ręce. Plus pęcherz.
Podobne objawy mogą występować przy silnej tremie, dlatego na obie rzeczy to zioło pasuje świetnie 8-)
❤ ❤ ❤
Uwielbiam gdy mnóstwo pieniędzy jest w moim doświadczeniu!
Doświadczam wspaniałości życia!
Jestem wspaniałą istotą!
Idealny przepływ energii pieniędzy przez moje doświadczenie, to uwielbiam!
Energia bogactwa pulsuje w moim ciele!
Avatar użytkownika
Kokos
 
Posty: 1609
Dołączył(a): 21 cze 2014, o 12:30
Lokalizacja: [size=200][color=#FF0040] ❤ [/color][/size]
Podziękował : 559 razy
Otrzymał podziękowań: 373 razy

Re: Duchowość kontra życie

Postprzez Born1975 » 27 paź 2015, o 21:06

Kokos napisał(a)::lol: :D
zioło pasuje świetnie 8-)


No tak, już nawet lekarze wypowiadają się pozytywnie na temat zioła :mrgreen:
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2269
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 22:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 856 razy
Otrzymał podziękowań: 608 razy

Re: Duchowość kontra życie

Postprzez Kokos » 27 paź 2015, o 21:21

:lol: 8-)
Ja dziś grzecznie, tylko zielony szpinak :mrgreen: Naturalny liściasty, blanszowany 8-)
❤ ❤ ❤
Uwielbiam gdy mnóstwo pieniędzy jest w moim doświadczeniu!
Doświadczam wspaniałości życia!
Jestem wspaniałą istotą!
Idealny przepływ energii pieniędzy przez moje doświadczenie, to uwielbiam!
Energia bogactwa pulsuje w moim ciele!
Avatar użytkownika
Kokos
 
Posty: 1609
Dołączył(a): 21 cze 2014, o 12:30
Lokalizacja: [size=200][color=#FF0040] ❤ [/color][/size]
Podziękował : 559 razy
Otrzymał podziękowań: 373 razy

Re: Duchowość kontra życie

Postprzez Calcifer » 27 paź 2015, o 21:35

Kokos a Twoja mama lub tata ćpie, że wiesz? Tzn. wie, że ćpiesz? :D

:D
Sekretna technika starożytnych o nazwie "Kame Ha Me Ha"

https://www.youtube.com/watch?v=JnQIe_Xqs5k
Avatar użytkownika
Calcifer
 
Posty: 1785
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 01:53
Lokalizacja: Wyspa Genialnego Żółwia.
Podziękował : 223 razy
Otrzymał podziękowań: 442 razy

Re: Duchowość kontra życie

Postprzez Renata » 7 gru 2016, o 21:12

Jaki stary wątek, trzeba tu coś koniecznie napisać :D

W temacie duchowości i prawdziwego życia, natknęłam się dziś na Osho ;) Jedna jego książka mnie dziś rano przyciągnęła, jeszcze dziewicza czekała na swoje 5 minut :sun Stary poczciwy Osho, jakże uniwersalny i ponadczasowy <3 Kocham tego gościa :kwiatek <33
Kiedyś dawno temu miałam dylematy, jak poradzić sobie i pogodzić dwa tak różne aspekty życia, jakimi są rozwój duchowy i osobisty. Kombinowałam na różne sposoby, i czasami nawet mi to wychodziło, a później znowu wracało. I tak w kółko. Maglowaliśmy temat na forum, ale dziś, jak pochłonął mnie Osho, to dotarło to do mnie tak jak nigdy. No w końcu załapałam :lol:
Budda Zorba - połączenie dwóch istot, jedna zanurzona w ciele fizycznym, w zmysłach, materialna i fizyczna; druga, będaca świadomością, która zdaje sobie sprawę z tego, co dzieje się dookoła. Po prostu zjednoczenie ziemi z niebem.
My tu na Zachodzie przeginamy w jedną stronę, czyli kładziemy nacisk na materializm, technikę, naukę i rozwój, a ci na Wschodzie w drugą, tę uduchowioną, potępiającą wszystko, co związane z ciałem i skoncentrowaną tylko na duszy.
Dwa przegięcia w tak wielkim świecie, potęgujące rozłam nie tylko w świecie, ale w każdej jednostce. Jedynie połączenie tych dwóch istot, materii i duszy, może doprowadzić nas do prawdziwego spełnienia. Możemy mieć wszystko, co świat oferuje, czego dostarczają nauka i technika, a jednocześnie zdobyć skarb, tak jak Budda. Nie musimy porzucać jednego, by kontaktować sie z drugim, możemy mieć dostęp do obu swiatów jednocześnie <3 Mamy prawo cieszyć się z nich obu :sun
Zorba to korzenie, a Budda to kwiaty. Jedno z drugim cudownie się uzupełnia i tak właśnie powinno się kosztować życia :kwiatek
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI

Za ten post autor Renata otrzymał podziękowania - 2
Lwiczka, soma
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3090
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 20:14
Podziękował : 642 razy
Otrzymał podziękowań: 830 razy

Re: Duchowość kontra życie

Postprzez soma » 1 lis 2017, o 21:34

Zaslyszalam dzisiaj madre slowa:

Jedyna miara twojej swiadomosci jest zdolnosc do upajania sie zyciem, odczuwania przyjemnosci.

Swego czasu tez myslalam, ze jest jakas duchowosc, ze trzeba sie rozwijac, stac sie doskonala, dazyc do oswiecenia.
Dzisiaj inaczej to pojmuje. Jak sie czuje lekko i mi dobrze to to jest moja duchowosc, a jak nie to jestem od niej oddalona.
Jak jest mi lekko to chetnie robie rzeczy, a jak zapadam sie w mrocznosc, to najczesciej zaszywam sie pod koldre, usuwam sie z zycia.
Tak wiec duchowosc idzie reka w reke z zyciem, jezeli nie ma sie jakichs wypaczonych przekonan na temat duchowosci.

Naszym najwiekszym atutem zyjac w tym ciele, na ziemi sa uczucia: radosc, pasja, ochota...
Duchowi nauczyciele zyja w odmiennych stanach swiadomosci, ale jak im sie blizej przyjrzec to oni nie potrafia zyc, tylko siedza i nauczaja innych jak sie katowac medytacjami, zeby dostapic oswiecenia.
A gdy robi sie cos z przyjemnoscia, gdy to robienie pochlania to to jest prawdziwa medytacja, zycie staje sie medytacja.

Jednym z takich wypaczonych przekonan jest, ze sa swiaty duchowe. Nie ma zadnych swiatow duchowych. Sa istoty, ktore zyja w innym wymiarze, ich ciala sa dopasowane do planety na ktorej zyja. Tak jak nasze ciala sa dostosowane do zycia tu na ziemi. Sa wymiary o lzejszej materii od ziemskiej i te istoty, ich ciala beda dostosowane do tej materii. Dla nas moze sie wydawac, ze to jakies switliste, duchowe istoty.
Swiadomosc nie moze zyc bez ciala. Jedyne co rozroznia wszelkie istoty od siebie, to materia z jakich ich ciala sa zbudowane. Tak wiec duchow nie ma.

Za ten post autor soma otrzymał podziękowanie od
Born1975
soma
 
Posty: 179
Dołączył(a): 6 paź 2017, o 13:45
Podziękował : 64 razy
Otrzymał podziękowań: 76 razy

Re: Duchowość kontra życie

Postprzez Born1975 » 1 lis 2017, o 23:22

soma napisał(a):Zaslyszalam dzisiaj madre slowa:

Jedyna miara twojej swiadomosci jest zdolnosc do upajania sie zyciem, odczuwania przyjemnosci.

Swego czasu tez myslalam, ze jest jakas duchowosc, ze trzeba sie rozwijac, stac sie doskonala, dazyc do oswiecenia.
Dzisiaj inaczej to pojmuje. Jak sie czuje lekko i mi dobrze to to jest moja duchowosc, a jak nie to jestem od niej oddalona.
Jak jest mi lekko to chetnie robie rzeczy, a jak zapadam sie w mrocznosc, to najczesciej zaszywam sie pod koldre, usuwam sie z zycia.
Tak wiec duchowosc idzie reka w reke z zyciem, jezeli nie ma sie jakichs wypaczonych przekonan na temat duchowosci.

Naszym najwiekszym atutem zyjac w tym ciele, na ziemi sa uczucia: radosc, pasja, ochota...
Duchowi nauczyciele zyja w odmiennych stanach swiadomosci, ale jak im sie blizej przyjrzec to oni nie potrafia zyc, tylko siedza i nauczaja innych jak sie katowac medytacjami, zeby dostapic oswiecenia.
A gdy robi sie cos z przyjemnoscia, gdy to robienie pochlania to to jest prawdziwa medytacja, zycie staje sie medytacja.

Jednym z takich wypaczonych przekonan jest, ze sa swiaty duchowe. Nie ma zadnych swiatow duchowych. Sa istoty, ktore zyja w innym wymiarze, ich ciala sa dopasowane do planety na ktorej zyja. Tak jak nasze ciala sa dostosowane do zycia tu na ziemi. Sa wymiary o lzejszej materii od ziemskiej i te istoty, ich ciala beda dostosowane do tej materii. Dla nas moze sie wydawac, ze to jakies switliste, duchowe istoty.
Swiadomosc nie moze zyc bez ciala. Jedyne co rozroznia wszelkie istoty od siebie, to materia z jakich ich ciala sa zbudowane. Tak wiec duchow nie ma.


Doszłaś do niemal identycznych wniosków co ja. Jedyne do czego mam niepewność to nieistnienie światów duchowych. Może inaczej interpretujesz te rzeczy. Teoretycznie istnienie światów duchowych jest możliwe. W przestrzeni mogą zajmować ten sam obszar co nasz fizyczny wszechświat. Może być też tak, że faktycznie są to światy materialne, ale ich częstotliwość jest inna niż naszego wszechświata i dlatego określane są jako światy duchowe-ale wiąże się z tym taka zależność, że nasz wszechświat tamte istoty postrzegałyby jako duchowy.

Dzięki temu co piszesz pewne rzeczy stają się dla mnie jaśniejsze :D
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2269
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 22:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 856 razy
Otrzymał podziękowań: 608 razy

Poprzednia strona

Powrót do Rozwój duchowy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości