Klawiterapia

świadomy oddech, odżywianie, ćwiczenia

Klawiterapia

Postprzez soma » 17 paź 2017, o 19:26

Chce sie z Wami podzielic terapia, ktora stosunkowo niedawno odkrylam, a jestem nia wrecz zachwycona. Nazywa sie klawiterapia. Zeby nastapilo samoleczenie w ciele potrzebny jest m.in.dobrze funkjonujacy system nerwowy. Nie spotkalam do tej pory metody, ktora by pomagala wlasnie na system nerwowy.
Polega ona na stymulowaniu zakonczen nerwowych (skory) 7 patyczkami. Nie mam takich patyczkow, wiec uzywam zwyklego...widelca. I nawet w ksiazce (darmowej) Ferdynard Barbasiewicz pisze, ze mozna uzywac widelca.

W ciagu tygodnia problemy z nogami i biodrem, ktore mialam niemalze przez cale zycie, a ostatnio sie nasilily, zaczynaja sie zmniejszac. I to tak znacznie, ze mysle chwilami, ze to jakis cud sie dzieje. Malo tego, ta terapia tak jakos na mnie dziala, ze caly matrix zaczyna mi sie doslownie sypac. Przez dwie noce tak duzo sie dzialo w moim ciele, jakby nastepowalo jakies przemeblowanie. Sny zwiazane z utrata tozsamosci (prawdziwej) i identyfikowaniu sie z tymi wszystkimi osobowosciami (wzorcami).
Ale uwaga! Moga sie uaktywnic jakies stare programy, emocje, wiec dobrze miec jakas znajomosc pracy z emocjami.

Wklejam link dla zainteresowanych. Poza tym jest masa filmow na YouTube, i wiele innych materialow. Nie jestem orlem we wklejaniu zalacznikow, ale jezeli ktos bedzie zainteresowany to wysle mailem (maile umiem wysylac) :brawo to ktos moze potrafi/zeche to wkleic tutaj.

http://www.medycynaludowa.com/multimedi ... iewicz.pdf

To, co w tym wszystkim jest ciekawe to to, ze od dlugiego czasu zaczely mnie nachodzic mysli, ze w koncu bede musiala jezdzic na wozku inwalidzkim. Nie dalam sie schwycic na ten haczyk. Czulam, wiedzialam, ze przyjdzie do mnie jakies zrozumienie co pozwoli mi wyleczyc nogi. I przyszlo. To ja zaniedlugo :dance
Trzeba stracic kontrole aby odzyskac kontrole nad swoim zyciem
soma
 
Posty: 102
Dołączył(a): 6 paź 2017, o 12:45
Podziękował : 39 razy
Otrzymał podziękowań: 43 razy

Re: Klawiterapia

Postprzez mrO » 17 paź 2017, o 19:58

NARASTAJĄCEGO W KRÓTKIM CZASIE (2-3
tygodnie) swędzenia i bólu porażającego układ nerwowy odczuwalny podczas
jakiegoś ruchu w początkowej fazie rozwoju nowotworów złośliwych. To świadczy,
że w tym rejonie, lokalnie następują zaburzenia morfologiczne wokół wymienionych
zmian, tworów zostało utracone sprawne dokrwienie. Miejsca w strukturach
morfologicznych w najbliższej okolicy w/opisanych zmian, tworów zostały
zaanektowane przez markery, białka kancerowe i nadmiar zatrucia w tej okolicy
metabolitami, uniemożliwiające sprawną cyrkulację krwi. W związku z tym krew nie
wnosi odpowiednich wartości endogennych, odżywczych i stosownych selektywnie
przeciwciał, które są zdolne likwidować wczesne zaburzenia infekcyjne wirusowe,
bakteryjne, grzyby, czy nadmiar koncentracji markerów, białek karcerowych.


Wybrałem ten fragment, bo zawsze jestem ciekawy jak to naturoterpia radzi sobie z rakiem.
Co za bełkot. Zlepek słów nie mający jakiekolwiek sensu.

Jeszcze bym przymrużył na to oko, ale to jest po prostu wprowadzanie ludzi w błąd, to jest dosłowne szarlataństwo. Tak jak "Botoks".
Jestem dość tolerancyjną osobą jeśli chodzi o naturoterapie, ale to po prosty zaczyna się robić coraz bardziej niebezpieczne. Najgorsze jest to że autorzy tych metod popierają to pseudonauką.

Mógłbym przelecieć całą książkę i wypunktować każdą idiotyczną tezę ( tym bardziej że neurologia i wszystko co z nią związane to mój konik), ale szkoda mi czasu.

PS: markery to białka kancerowe.
:brawo
Avatar użytkownika
mrO
 
Posty: 240
Dołączył(a): 2 maja 2017, o 13:42
Podziękował : 48 razy
Otrzymał podziękowań: 159 razy


Powrót do Świadomość ciała

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 3 gości