Sylwetka marzeń i prawo przyciągania.

świadomy oddech, odżywianie, ćwiczenia

Re: Sylwetka marzeń i prawo przyciągania.

Postprzez Renata » 20 paź 2016, o 07:12

Lwiczka napisał(a):Poprawiam krążenie :D Zawsze byłam zamrzluchem, ale niedawno stwierdziłam: NIE! To dłuższa historia, ale działa!!! <3

Ja też jestem w tej samej grupie co Ty, Lwiczka :) Ale ostatnio to się zmieniło. Kiedy skończyło się lato i nastały chłodniejsze dni, zaczęłam mieć myśli typu: " o kurcze, jak ja nie cierpię chłodu, znów będę marznąć, w domu otulać się kocem, nadszedł czas wegetacji" i tym podobne dziwaczne myśli :mrgreen:
O dziwo, jest inaczej. Ciągle jest mi ciepło nawet jak za oknem buro i ponuro. Zamieniłam się z mężem rolami, teraz to on się ubiera, a ja rozbieram :lol: Ja otwieram okna,on zamyka. Wyłączam ogrzewanie, on włącza :shock: Dziwne to trochę dla mnie, bo to i nietypowe, i niespodziewane. Ale cieszy mnie, że te moje czarne proroctwa odniosły wręcz odwrotny skutek :dance
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3348
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:14
Podziękował : 601 razy
Otrzymał podziękowań: 757 razy

Re: Sylwetka marzeń i prawo przyciągania.

Postprzez Przyciągnięta » 20 paź 2016, o 11:45

Jeśli chodzi o sylwetke marzeń to za jakiś czas powstanie coś mega zajefajnego w tym temacie :sun :sun :sun Zaczynamy z Dremem pracowac nad tym. Ale co doładnie to narazie słodka tajemnica :D Ale chcemy ludziom pomóc w osiągnięciu wymarzonej figury. Będzide Bomba :D :D :D
Avatar użytkownika
Przyciągnięta
 
Posty: 153
Dołączył(a): 8 wrz 2015, o 10:15
Podziękował : 36 razy
Otrzymał podziękowań: 93 razy

Re: Sylwetka marzeń i prawo przyciągania.

Postprzez TheMe » 20 paź 2016, o 12:25

Przyciągnięta napisał(a):Jeśli chodzi o sylwetke marzeń to za jakiś czas powstanie coś mega zajefajnego w tym temacie :sun :sun :sun Zaczynamy z Dremem pracowac nad tym. Ale co doładnie to narazie słodka tajemnica :D Ale chcemy ludziom pomóc w osiągnięciu wymarzonej figury. Będzide Bomba :D :D :D

Jestem bardzo ciekawa :sun
Wszystko jest możliwe, trzeba tylko wiedzieć o sposobach <3
Lewis Carroll – Alicja w Krainie Czarów
Avatar użytkownika
TheMe
 
Posty: 386
Dołączył(a): 24 cze 2016, o 10:09
Podziękował : 213 razy
Otrzymał podziękowań: 125 razy

Re: Sylwetka marzeń i prawo przyciągania.

Postprzez Born1975 » 20 paź 2016, o 15:08

honey1012 napisał(a):
Przyciągnięta napisał(a):Jeśli chodzi o sylwetke marzeń to za jakiś czas powstanie coś mega zajefajnego w tym temacie :sun :sun :sun Zaczynamy z Dremem pracowac nad tym. Ale co doładnie to narazie słodka tajemnica :D Ale chcemy ludziom pomóc w osiągnięciu wymarzonej figury. Będzide Bomba :D :D :D

Jestem bardzo ciekawa :sun


Będziesz musiała poczekać kilka miesięcy, bo to jest pomysł na który wpadliśmy w ostatnią niedzielę. Przygotowanie od strony merytorycznej, od strony technicznej, informatycznej i marketingowej.... zabiera czas. Ale ten pomysł jest mega mega mocny, więc warto czekać :D
Follow your dreams. They know the way :D
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2242
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 21:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 811 razy
Otrzymał podziękowań: 512 razy

Re: Sylwetka marzeń i prawo przyciągania.

Postprzez TheMe » 20 paź 2016, o 15:23

Dream, podkręcasz moją ciekawość haha w każdym razie powodzenia :sun
Wszystko jest możliwe, trzeba tylko wiedzieć o sposobach <3
Lewis Carroll – Alicja w Krainie Czarów
Avatar użytkownika
TheMe
 
Posty: 386
Dołączył(a): 24 cze 2016, o 10:09
Podziękował : 213 razy
Otrzymał podziękowań: 125 razy

Re: Sylwetka marzeń i prawo przyciągania.

Postprzez Born1975 » 20 paź 2016, o 15:28

honey1012 napisał(a):Dream, podkręcasz moją ciekawość haha w każdym razie powodzenia :sun


I o to chodzi, by wzbudzać ciekawość :D
Follow your dreams. They know the way :D
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2242
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 21:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 811 razy
Otrzymał podziękowań: 512 razy

Re: Sylwetka marzeń i prawo przyciągania.

Postprzez SHANI2 » 9 sty 2017, o 09:56

Witam. Ja jestem SHANI2. Cieszę się, że tutaj zostałam zacytowana. Powiem szczerze, że zapomniałam o tych postach z forum Abrahama :). Dla wciąż zainteresowanych tematem napiszę co się u mnie zmieniło. Wciąż to co przeżyłam (dziś nazywam to byciem u źródła wszystkiego) zmieniło mnie doszczętnie. Może wielu z was nie rozumiało co mam na myśli, bo nawet nie potrafiłam tego opisać i niestety do tej pory nie pojawiło się to znów. Gdy byłam u źródła to znaczy, że moje wibracje były na tak wysokim poziomie, że nie potrzebowałam jedzenia. Żywiła mnie energia, radość i słońce. Trwało to kilka dni. Wtedy wiele się zmieniło w moim nastawieniu. Przede wszystkim zrozumiałam, że jedzenie też ma energię i wibracje. jedzenie musi być dobre jakościowo i może teraz wiele z was mnie znienawidzi. Są osoby szczupłe mimo, że zjedzą cały tort. Ale czy szczupli luzie nie mają depresji, czy nie chorują na raka? Powiem krótko. Jedz wysoko energetycznie jedzenie. Owoce, warzywa. Pij uzdrowioną wodę. Zamiast cukru buraczanego jedz cukier z brzozy albo syrop klonowy. Nie jedz sklepowej chemii. I wtedy będziesz zawsze szczupła i szczęśliwa. I nie będziesz miała złych dni a Twoje miesiączki będą bezbolesne, a Twoja skóra będzie nieskazitelna. To się u mnie zmieniło. Możesz mnie nienawidzić ale kiedy wierzysz, że tort ze sklepu cię odchudzi to tak będzie. Ale utwardzone tłuszcze w nim zawarte i cukier będą toczyć w Tobie niewidzialną walkę z wysoką wibracją jaką w sobie nosisz i ściągać Cię na dno. Zrób sobie ten tort sama z wysokoenergetycznych produktów. I pamiętaj - nieszczęśliwa krowa nie da ci zdrowego mleka. To tak nawiasem mówiąc :) A tak poza tym, że przestałam walczyć z przekonaniami to nic się się zmieniło. Bashar powiedział, że są takie tematy jak np. jedzenie, że energię, którą trzeba włożyć w to, by zmienić przekonania warto włożyć w walkę z tym co nas dręczy. Ja tak zrobiłam, bo widziałam jak czuję się po koktajlu z banana i truskawek a jak się czuję po kawałku ciasta. Nie namawiam Cię byś poszła w moje ślady. :) Kocham siebie, szanuję siebie i wybaczam wszystko sobie. Naprawdę jestem warta miłości własnej i Ty też jesteś warta. Pozdrawiam :)
JESTEM CZARODZIEJKĄ SWOJEGO ŻYCIA!!!

Za ten post autor SHANI2 otrzymał podziękowanie od
megip1
Avatar użytkownika
SHANI2
 
Posty: 25
Dołączył(a): 12 cze 2014, o 16:21
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 17 razy

Re: Sylwetka marzeń i prawo przyciągania.

Postprzez faith » 9 sty 2017, o 13:08

SHANI2 napisał(a):Witam. Ja jestem SHANI2. Cieszę się, że tutaj zostałam zacytowana. Powiem szczerze, że zapomniałam o tych postach z forum Abrahama :). Dla wciąż zainteresowanych tematem napiszę co się u mnie zmieniło. Wciąż to co przeżyłam (dziś nazywam to byciem u źródła wszystkiego) zmieniło mnie doszczętnie. Może wielu z was nie rozumiało co mam na myśli, bo nawet nie potrafiłam tego opisać i niestety do tej pory nie pojawiło się to znów. Gdy byłam u źródła to znaczy, że moje wibracje były na tak wysokim poziomie, że nie potrzebowałam jedzenia. Żywiła mnie energia, radość i słońce. Trwało to kilka dni. Wtedy wiele się zmieniło w moim nastawieniu. Przede wszystkim zrozumiałam, że jedzenie też ma energię i wibracje. jedzenie musi być dobre jakościowo i może teraz wiele z was mnie znienawidzi. Są osoby szczupłe mimo, że zjedzą cały tort. Ale czy szczupli luzie nie mają depresji, czy nie chorują na raka? Powiem krótko. Jedz wysoko energetycznie jedzenie. Owoce, warzywa. Pij uzdrowioną wodę. Zamiast cukru buraczanego jedz cukier z brzozy albo syrop klonowy. Nie jedz sklepowej chemii. I wtedy będziesz zawsze szczupła i szczęśliwa. I nie będziesz miała złych dni a Twoje miesiączki będą bezbolesne, a Twoja skóra będzie nieskazitelna. To się u mnie zmieniło. Możesz mnie nienawidzić ale kiedy wierzysz, że tort ze sklepu cię odchudzi to tak będzie. Ale utwardzone tłuszcze w nim zawarte i cukier będą toczyć w Tobie niewidzialną walkę z wysoką wibracją jaką w sobie nosisz i ściągać Cię na dno. Zrób sobie ten tort sama z wysokoenergetycznych produktów. I pamiętaj - nieszczęśliwa krowa nie da ci zdrowego mleka. To tak nawiasem mówiąc :) A tak poza tym, że przestałam walczyć z przekonaniami to nic się się zmieniło. Bashar powiedział, że są takie tematy jak np. jedzenie, że energię, którą trzeba włożyć w to, by zmienić przekonania warto włożyć w walkę z tym co nas dręczy. Ja tak zrobiłam, bo widziałam jak czuję się po koktajlu z banana i truskawek a jak się czuję po kawałku ciasta. Nie namawiam Cię byś poszła w moje ślady. :) Kocham siebie, szanuję siebie i wybaczam wszystko sobie. Naprawdę jestem warta miłości własnej i Ty też jesteś warta. Pozdrawiam :)


Wow! Kochana <3 jak fajnie Cię widzieć ;) przyznam szzerze, że akurat nie spodziewałabym się Ciebie w tym wątku, bo wiem, że w przeciągu ostatnich 3 lat rzadko bywałaś na forum. Czy to na AB czy tutaj. Fajnie by było, gdybyś częściej wpadała :sun
Logic will get you from A to B. Imagination will take you everywhere - Albert Einstein
Avatar użytkownika
faith
 
Posty: 289
Dołączył(a): 9 cze 2016, o 10:14
Podziękował : 80 razy
Otrzymał podziękowań: 118 razy

Re: Sylwetka marzeń i prawo przyciągania.

Postprzez SHANI2 » 9 sty 2017, o 14:24

faith. Będę, mój rozwój duchowy trwa :D Zawsze pojawiam się na forum jak coś mi wibracje spadają i właśnie jestem. Myślę, że zabawię na długo mimo, że już jest super hiper mega :)
JESTEM CZARODZIEJKĄ SWOJEGO ŻYCIA!!!
Avatar użytkownika
SHANI2
 
Posty: 25
Dołączył(a): 12 cze 2014, o 16:21
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 17 razy

Re: Sylwetka marzeń i prawo przyciągania.

Postprzez Lwiczka » 9 sty 2017, o 20:26

SHANI2 napisał(a):Witam. Ja jestem SHANI2. Cieszę się, że tutaj zostałam zacytowana. Powiem szczerze, że zapomniałam o tych postach z forum Abrahama :). Dla wciąż zainteresowanych tematem napiszę co się u mnie zmieniło. Wciąż to co przeżyłam (dziś nazywam to byciem u źródła wszystkiego) zmieniło mnie doszczętnie. Może wielu z was nie rozumiało co mam na myśli, bo nawet nie potrafiłam tego opisać i niestety do tej pory nie pojawiło się to znów. Gdy byłam u źródła to znaczy, że moje wibracje były na tak wysokim poziomie, że nie potrzebowałam jedzenia. Żywiła mnie energia, radość i słońce. Trwało to kilka dni. Wtedy wiele się zmieniło w moim nastawieniu. Przede wszystkim zrozumiałam, że jedzenie też ma energię i wibracje. jedzenie musi być dobre jakościowo i może teraz wiele z was mnie znienawidzi. Są osoby szczupłe mimo, że zjedzą cały tort. Ale czy szczupli luzie nie mają depresji, czy nie chorują na raka? Powiem krótko. Jedz wysoko energetycznie jedzenie. Owoce, warzywa. Pij uzdrowioną wodę. Zamiast cukru buraczanego jedz cukier z brzozy albo syrop klonowy. Nie jedz sklepowej chemii. I wtedy będziesz zawsze szczupła i szczęśliwa. I nie będziesz miała złych dni a Twoje miesiączki będą bezbolesne, a Twoja skóra będzie nieskazitelna. To się u mnie zmieniło. Możesz mnie nienawidzić ale kiedy wierzysz, że tort ze sklepu cię odchudzi to tak będzie. Ale utwardzone tłuszcze w nim zawarte i cukier będą toczyć w Tobie niewidzialną walkę z wysoką wibracją jaką w sobie nosisz i ściągać Cię na dno. Zrób sobie ten tort sama z wysokoenergetycznych produktów. I pamiętaj - nieszczęśliwa krowa nie da ci zdrowego mleka. To tak nawiasem mówiąc :) A tak poza tym, że przestałam walczyć z przekonaniami to nic się się zmieniło. Bashar powiedział, że są takie tematy jak np. jedzenie, że energię, którą trzeba włożyć w to, by zmienić przekonania warto włożyć w walkę z tym co nas dręczy. Ja tak zrobiłam, bo widziałam jak czuję się po koktajlu z banana i truskawek a jak się czuję po kawałku ciasta. Nie namawiam Cię byś poszła w moje ślady. :) Kocham siebie, szanuję siebie i wybaczam wszystko sobie. Naprawdę jestem warta miłości własnej i Ty też jesteś warta. Pozdrawiam :)


Ubolewam, że nie mam na tym etapie życia czasu na pisanie (może nadrobię za jakiś czas), ale zgadzam się i co za traf, że akurat natknęłam się na ten post <3 Ja też mialam parę dni, kiedy jadłam ilości godne niemowlaka (w ogóle jem coraz mniej... :sun ) i czułam się pełna energii. Trzeba jeść świadomie, wszystko trzeba robić świadomie...myśleć, spacerować, pić herbatę, a energię z tych czynności dedykować, nie trwonić jej. I jest to absolutnie inna jakość, ciężko opisać :sun

Reasumujac, to, że zmienia się struktura naszych ciał to prawda! Kochani, magia! <3
Avatar użytkownika
Lwiczka
 
Posty: 520
Dołączył(a): 27 cze 2016, o 22:42
Podziękował : 336 razy
Otrzymał podziękowań: 361 razy

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Świadomość ciała

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości