Ważne dla kobiet

świadomy oddech, odżywianie, ćwiczenia

Re: Ważne dla kobiet

Postprzez Born1975 » 1 wrz 2016, o 17:00

Alter_Ego ja zapodałem tylko temat. Co dziewczyny z tym zrobią...to ich sprawa.

A tak przy okazji coś w temacie właśnie znalazłem, choć nie szukałem na google, ani w żaden inny sposób. Same sobie zobaczcie: http://www.zdrowotnepodpaski.pl/#products
Sé quien soy y no me importa lo que digan los demás. :mrgreen:
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2285
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 21:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 814 razy
Otrzymał podziękowań: 533 razy

Re: Ważne dla kobiet

Postprzez Alter_Ego » 1 wrz 2016, o 17:09

dream75 napisał(a):Alter_Ego ja zapodałem tylko temat. Co dziewczyny z tym zrobią...to ich sprawa.

Nie no spoczko ;) . Nie jestem dziewczyną, więc ten temat jakoś mało mnie obchodzi. :D
Naczelny Sceptyk Forum ;)

Za ten post autor Alter_Ego otrzymał podziękowanie od
Lwiczka
Alter_Ego
 
Posty: 497
Dołączył(a): 10 cze 2014, o 11:32
Lokalizacja: Centrum
Podziękował : 43 razy
Otrzymał podziękowań: 96 razy

Re: Ważne dla kobiet

Postprzez faith » 1 wrz 2016, o 17:21

dream75 napisał(a):Alter_Ego ja zapodałem tylko temat. Co dziewczyny z tym zrobią...to ich sprawa.

A tak przy okazji coś w temacie właśnie znalazłem, choć nie szukałem na google, ani w żaden inny sposób. Same sobie zobaczcie: http://www.zdrowotnepodpaski.pl/#products


och, z pewnością te podpaski są zdrowotne :lol: to pewnie takie same podpaski jak każde inne. Dream, serio... nie wypowiadaj sie na temat na który nie masz pojęcia. Tak jak Magda zauważyła - raczej każda kobieta wie jak o siebie zadbać podczas miesiączki.
Tyle sie mówi, że przekonania kształtują naszą rzeczywistość, więc jeżeli sobie zrobię przekonanie, że podpaski i tampony mi służą, to tak właśnie będzie ;) i żadne Twoje filozofie mnie nie przekonają, że jest inaczej ;) nawet gdybym chciała, to bym mogła sobie zrobić przekonanie, że papierosy poprawiają moje zdrowie i zacząć palić i uwierz mi, że byłoby wszystko okej :D


A nowotwory to nie jest skutek żadnej chemii, a brak równowagi i zaburzenia w systemie energetycznym

PRZYCZYNĄ WSZYSTKICH NEGATYWNYCH EMOCJI
JEST ZABURZENIE W SYSTEMIE ENERGETYCZNYM

Brak równowagi w systemie energetycznym powoduje blokadę w przepływie energii, a to z kolei prowadzi nie tylko do negatywnych emocji, ale i do zaburzenia równowagi chemicznej w ciele i wytworzenia danego objawu fizycznego (od bólu głowy do raka, nie wspominając o depresji, czy innych symptomach natury psychologicznej).


(źródło: http://eft.serenity-lab.com/)

i ja w to wierzę... więc nie wmówisz mi, że jest inaczej 8-)

Edit: polecam sie znaznajomić z tematem psychosomatyki :) viewtopic.php?f=9&t=357

Nowotwór – poczucie ograniczenia, złość, lęk, utrata kontroli nad własnym życiem. Ciągłe rozdrapywanie ran z przeszłości. Uczucie bycia niegodnym rzeczy dobrych. Zamykanie się w sobie, autodestrukcja Poczucie winy, smutek, niepewność, które niszczą ciało. Niepozwalanie sobie na odprężenie i relaks. Ciągła presja na samego siebie, aby robić więcej niż to możliwe. Próby przyciągnięcia do siebie innych i nieustanne starania o ich akceptację.


źródło: http://www.samouzdrawianie.pl/psychosomatyka-w-skrocie/
Logic will get you from A to B. Imagination will take you everywhere - Albert Einstein

Za ten post autor faith otrzymał podziękowania - 2
FractalWarrior, Lwiczka
Avatar użytkownika
faith
 
Posty: 289
Dołączył(a): 9 cze 2016, o 10:14
Podziękował : 80 razy
Otrzymał podziękowań: 118 razy

Re: Ważne dla kobiet

Postprzez Lwiczka » 1 wrz 2016, o 20:21

Wyznam, że nie przeczytałam całego postu dreama, idzie bowiem od niego totalny ciężar i poczucie bycia szczurem laboratoryjnym, a nie mam chętki, by kreować w swojej rzeczywistości dodatkowe problemy zdrowotne :D Zbyt dobrze wiem, jak działa ten mechanizm ;-) Owszem, sama miałam czas, kiedy interesowałam się do przesady negatywnym wpływem jedzenia, chemii, powietrza i innych czynników na nasze zdrowie, ale na szczęście wyszłam z tego (bez szwanku :mrgreen: ) :sun Wtedy bowiem empirycznie przekonałam się, jak łatwo jest przeskoczyć w wariant rzeczywistości, gdzie każda rzecz szkodzi i zabija na raty :D

Nie zapominajmy o naczelnej zasadzie PP: wszystko to, co zasilamy naszą energią, rośnie. Podam przykład: miałam kosmiczne problemy z paznokciami, trzy lata stosowałam wszystkie suplementacje, przeszłam na absolutnie zdrowy tryb życia, jadłam tony orzechów i...brak efektu :/ W pewnym momencie usłyszałam, że to może być uczulenie na laktozę. Byłam tak zdesperowana, że pomimo, iż od zawsze uwielbiałam mleko i jogurty, gotowa byłam o nich zapomnieć dożywotnio. Zatem odstawiłam "zabójczy" nabiał i z radością zaczęłam zauważać pierwsze efekty. Powolne, ale jednak były, a na bezrybiu i rak ryba :mrgreen: Niestety, wystarczyło, że raz na dwa tygodnie napiłam się np kawy z mlekiem i znów trafiałam do rzeczywistości, gdzie moje paznokcie miały dwie warstwy i jakieś ohydne plamki na dodatek :mur:

Co znamienne, mnóstwo chorób sobie w międzyczasie uleczyłam, ale głupie paznokcie nadal stanowiły moje Waterloo. Jak to zmieniłam? Od czasu Silvy codziennie sobie wyobrażam, że pazury są piękne i mocne, a że wizualizuję to z lekkością, totalnie wywaliłam przy okazji z głowy przekonanie, że mleko szkodzi :sun I jaki teraz efekt? Paznokcie silne jak nigdy! Jem, co chcę (opycham sernik, kiedy ktoś częstuje i czuje każdą komóreczką, jak mnie to leczy ;-)), ciesze się życiem, nie ma we mnie już ani grama tamtej, rocznej obsesji na punkcie zdrowego jedzenia i...wyglądam oraz czuje się miliard razy lepiej :sun Ot tak, bez wysiłku!

Jeżeli zdrowy tryb życia daje nam radość, róbmy to :sun Ale jeżeli czynimy to z lęku przed rakiem, czy innym kalectwem, na Boga, miejmy świadomość, że taką niskowibracyjną prewencją, już tworzymy chorobę. Znałam dwie osoby ortoreksyjne, dbały o każdy możliwy detal prozdrowotny: obie już nie żyją. Znam też ludzi, którzy regularnie chleją, jedzą brudnymi łapami i nie ćwiczą, a maja w sobie więcej witalności niż Ewa Chodakowska :D Wszystko jest w naszej głowie, nie tkwijmy w dualizmie i podziałach na dobre i złe czynniki, to samobój!

Urzeka mnie w tym poście dreama fakt, że ma on wyraźnie dobre intencje i to była właściwie pierwsza rzecz, którą odczułam :sun To bardzo miłe, że znalazł taki artykuł, by pomóc kobietom ;-) Osobiście dziękuję! <3 Ale jak to mówi Nelly: tam, gdzie zapobiegamy chorobie/biedzie/samotności, tak naprawdę tworzymy ja od podstaw, ponieważ wzmacniamy lęk przed pojawieniem się jej w naszym życiu ;) Wszystkim, którzy przeczytali pierwszy post o szkodliwości tamponów, radzę po prostu skoncentrować się na dobrych intencjach dreama, a olać ciężar samego przekazu :mrgreen: I na koniec stosowny cytacik z Nelly:

Mamy wybór czego słuchać, ale jeśli po audycji czujemy zmęczenie, znużenie i opuszcza nas lekkość i "opadają skrzydła", to dla mnie jest wystarczająco doskonała wskazówka by odstąpic od tego typu wiadomości, nawet jeśli "ciekawski umysł" mówiłby inaczej:-)


Jak zawsze trafia w punkt! <3

Za ten post autor Lwiczka otrzymał podziękowania - 4
eMka, faith, FractalWarrior, Karla
Avatar użytkownika
Lwiczka
 
Posty: 520
Dołączył(a): 27 cze 2016, o 22:42
Podziękował : 336 razy
Otrzymał podziękowań: 361 razy

Re: Ważne dla kobiet

Postprzez faith » 1 wrz 2016, o 20:51

Lwiczka napisał(a):Wyznam, że nie przeczytałam całego postu dreama, idzie bowiem od niego totalny ciężar i poczucie bycia szczurem laboratoryjnym, a nie mam chętki, by kreować w swojej rzeczywistości dodatkowe problemy zdrowotne :D Zbyt dobrze wiem, jak działa ten mechanizm ;-) Owszem, sama miałam czas, kiedy interesowałam się do przesady negatywnym wpływem jedzenia, chemii, powietrza i innych czynników na nasze zdrowie, ale na szczęście wyszłam z tego (bez szwanku :mrgreen: ) :sun Wtedy bowiem empirycznie przekonałam się, jak łatwo jest przeskoczyć w wariant rzeczywistości, gdzie każda rzecz szkodzi i zabija na raty :D

Nie zapominajmy o naczelnej zasadzie PP: wszystko to, co zasilamy naszą energią, rośnie. Podam przykład: miałam kosmiczne problemy z paznokciami, trzy lata stosowałam wszystkie suplementacje, przeszłam na absolutnie zdrowy tryb życia, jadłam tony orzechów i...brak efektu :/ W pewnym momencie usłyszałam, że to może być uczulenie na laktozę. Byłam tak zdesperowana, że pomimo, iż od zawsze uwielbiałam mleko i jogurty, gotowa byłam o nich zapomnieć dożywotnio. Zatem odstawiłam "zabójczy" nabiał i z radością zaczęłam zauważać pierwsze efekty. Powolne, ale jednak były, a na bezrybiu i rak ryba :mrgreen: Niestety, wystarczyło, że raz na dwa tygodnie napiłam się np kawy z mlekiem i znów trafiałam do rzeczywistości, gdzie moje paznokcie miały dwie warstwy i jakieś ohydne plamki na dodatek :mur:

Co znamienne, mnóstwo chorób sobie w międzyczasie uleczyłam, ale głupie paznokcie nadal stanowiły moje Waterloo. Jak to zmieniłam? Od czasu Silvy codziennie sobie wyobrażam, że pazury są piękne i mocne, a że wizualizuję to z lekkością, totalnie wywaliłam przy okazji z głowy przekonanie, że mleko szkodzi :sun I jaki teraz efekt? Paznokcie silne jak nigdy! Jem, co chcę (opycham sernik, kiedy ktoś częstuje i czuje każdą komóreczką, jak mnie to leczy ;-)), ciesze się życiem, nie ma we mnie już ani grama tamtej, rocznej obsesji na punkcie zdrowego jedzenia i...wyglądam oraz czuje się miliard razy lepiej :sun Ot tak, bez wysiłku!

Jeżeli zdrowy tryb życia daje nam radość, róbmy to :sun Ale jeżeli czynimy to z lęku przed rakiem, czy innym kalectwem, na Boga, miejmy świadomość, że taką niskowibracyjną prewencją, już tworzymy chorobę. Znałam dwie osoby ortoreksyjne, dbały o każdy możliwy detal prozdrowotny: obie już nie żyją. Znam też ludzi, którzy regularnie chleją, jedzą brudnymi łapami i nie ćwiczą, a maja w sobie więcej witalności niż Ewa Chodakowska :D Wszystko jest w naszej głowie, nie tkwijmy w dualizmie i podziałach na dobre i złe czynniki, to samobój!

Urzeka mnie w tym poście dreama fakt, że ma on wyraźnie dobre intencje i to była właściwie pierwsza rzecz, którą odczułam :sun To bardzo miłe, że znalazł taki artykuł, by pomóc kobietom ;-) Osobiście dziękuję! <3 Ale jak to mówi Nelly: tam, gdzie zapobiegamy chorobie/biedzie/samotności, tak naprawdę tworzymy ja od podstaw, ponieważ wzmacniamy lęk przed pojawieniem się jej w naszym życiu ;) Wszystkim, którzy przeczytali pierwszy post o szkodliwości tamponów, radzę po prostu skoncentrować się na dobrych intencjach dreama, a olać ciężar samego przekazu :mrgreen: I na koniec stosowny cytacik z Nelly:

Mamy wybór czego słuchać, ale jeśli po audycji czujemy zmęczenie, znużenie i opuszcza nas lekkość i "opadają skrzydła", to dla mnie jest wystarczająco doskonała wskazówka by odstąpic od tego typu wiadomości, nawet jeśli "ciekawski umysł" mówiłby inaczej:-)


Jak zawsze trafia w punkt! <3


Lwiczka wyczerpała temat w całości. Amen!
Kobieto, kocham Cię, poważnie :sun <33 :kwiatek :devil
Logic will get you from A to B. Imagination will take you everywhere - Albert Einstein
Avatar użytkownika
faith
 
Posty: 289
Dołączył(a): 9 cze 2016, o 10:14
Podziękował : 80 razy
Otrzymał podziękowań: 118 razy

Re: Ważne dla kobiet

Postprzez Maagdaa160 » 1 wrz 2016, o 21:06

Lwiczka napisał(a):Podam przykład: miałam kosmiczne problemy z paznokciami, trzy lata stosowałam wszystkie suplementacje, przeszłam na absolutnie zdrowy tryb życia, jadłam tony orzechów i...brak efektu :/ W pewnym momencie usłyszałam, że to może być uczulenie na laktozę. Byłam tak zdesperowana, że pomimo, iż od zawsze uwielbiałam mleko i jogurty, gotowa byłam o nich zapomnieć dożywotnio. Zatem odstawiłam "zabójczy" nabiał i z radością zaczęłam zauważać pierwsze efekty. Powolne, ale jednak były, a na bezrybiu i rak ryba :mrgreen: Niestety, wystarczyło, że raz na dwa tygodnie napiłam się np kawy z mlekiem i znów trafiałam do rzeczywistości, gdzie moje paznokcie miały dwie warstwy i jakieś ohydne plamki na dodatek :mur:


Kochana, mam to samo :( też mam okropne paznokcie, nic mi nie pomaga, a co najgorsze zauważyłam, że paznokcie mi się rozdwajają po lakierach... Kiedy nie maluję w ogóle paznokci, to mam piękne, długie i mocne. Ale wystarczy, że chociaż tydzień zaszaleję z różnymi kolorami i koniec, później rozdwajają się i łamią przez miesiąc :/ więc mówisz, że to tylko złe przekonanie i można je pokonać wizualizacją? ;>
Avatar użytkownika
Maagdaa160
 
Posty: 98
Dołączył(a): 21 gru 2015, o 21:58
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 32 razy
Otrzymał podziękowań: 71 razy

Re: Ważne dla kobiet

Postprzez Lwiczka » 1 wrz 2016, o 21:36

Faith, bardzo, bardzo, przeogromnie bardzo mi miło! :* <3

Madzia, to tylko interesujące przekonanie, że lakiery szkodzą ;-) Moja koleżanka każdego dnia z upodobaniem zmienia kolor lakieru, a ma paznokcie tak piękne, że ludzie posądzają ją o żele :D Jestem nudziarą, ale powtórzę: wszystko jest w głowie i zmiany trzeba zaczynać właśnie od głowy :dance

Wyobrażaj sobie, że masz paznokcie odporne na "szkodliwość" lakieru i już :mrgreen: Podświadomość kupi to przekonanie i odwdzięczy się nową jakością pazurków ;-)
Avatar użytkownika
Lwiczka
 
Posty: 520
Dołączył(a): 27 cze 2016, o 22:42
Podziękował : 336 razy
Otrzymał podziękowań: 361 razy

Re: Ważne dla kobiet

Postprzez MagdaLooney » 1 wrz 2016, o 21:57

:shock: :shock: To lakiery nie sprawiają że paznokcie są mocne???? :shock:
..Bo ja tak zawsze myślałam....
I kiedy maluję, rosną mi dluuuugasssne, są zdrowe i nie łamią się,mimo codziennego "lupania w klawisze".
Nikt mi nie wierzy że są naturalne...

A ledwo przestaje malować, zaczynają się "sypać" :shock:
" If you can dream it, you can do it! "
Avatar użytkownika
MagdaLooney
 
Posty: 857
Dołączył(a): 30 sie 2015, o 22:01
Podziękował : 283 razy
Otrzymał podziękowań: 447 razy

Re: Ważne dla kobiet

Postprzez Renata » 1 wrz 2016, o 22:27

Skoro o tamponach mowa, to może ktoś coś wie na temat "perły księżniczki"?
Jedna osoba opowiedziała mi niedawno na temat tej magicznej globulki, która podobno zbiera wszystkie toksyny z naszego wnętrza, ale czy rzeczywiście tak jest,to nie wiem.
Przeznaczona oczywiście dla księżniczek, nie dla panów :D
Tu nieco więcej na temat tej perełki :D
http://zielarka.bloog.pl/id,330391083,t ... index.html
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3361
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:14
Podziękował : 609 razy
Otrzymał podziękowań: 764 razy

Re: Ważne dla kobiet

Postprzez Redaktor Bezczelna » 2 wrz 2016, o 06:26

Gdzie nie wejdę to czytam takie rewelacje. Ciągle muszę z czegoś rezygnować, bo to skażone, tamto skażone itd. Jeszcze trochę i nie będę nic jadła, będę chodziła na nago a w okres siedziała na wiadrze. Nie jem już wielu rzeczy, wielu nie stosuje, ale im częściej czytam takie rzeczy, tym częściej ogarnia mnie przekonanie, że aby tego wszystkiego uniknąć, musiałabym po prostu opuścić planetę. Szczerze powiem wam, że te wszystkie artykuły i newsy na temat zagrożeń sprawiają, że czuje się gorzej a nie lepiej. Do tej pory stosowałam tampony będą święcie przekonaną, że to cud nad cuda i dobrze mi z tym było w świadomości. Teraz będę przy każdym stosowaniu myśleć o tym, że aplikuję sobie truciznę. Nie trudno się domyślić, jak zareaguje organizm.

Tak samo było z cukrem, glutenem i innymi rzeczami. Póki o nich nie widziałam, nie robiły mi krzywdy. Gdy się dowiedziałam, umysł zyskał przekonanie, że będzie ciało będzie przez to chore, słabe itd. To samo było gdy zaczęłam czytać o światowych spiskach i przekrętach medycznych. Wolałabym tego nie wiedzieć, bo ciągle upatruje teraz zła, zniszczenia, chorób i innych negatywizmów.

Za ten post autor Redaktor Bezczelna otrzymał podziękowanie od
Scarlett
Avatar użytkownika
Redaktor Bezczelna
 
Posty: 73
Dołączył(a): 25 lip 2016, o 18:00
Podziękował : 24 razy
Otrzymał podziękowań: 22 razy

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Świadomość ciała

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 3 gości