Psychosomatyka

przyciąganie zdrowia, rozwój cielesny, odżywianie

Re: Psychosomatyka

Postprzez megip1 » 6 mar 2018, o 17:13

Renata, tak widziałam Twoje wpisy, bardziej chodziło mi o takie kody, które pisze się np. 88 21 233 na wirusy opryszczki.
megip1
 
Posty: 47
Dołączył(a): 23 sie 2017, o 20:51
Podziękował : 68 razy
Otrzymał podziękowań: 2 razy

Re: Psychosomatyka

Postprzez Scarlett » 6 mar 2018, o 17:15

To są ciągi Grabovoja ;)
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 3214
Dołączył(a): 10 gru 2015, o 23:11
Podziękował : 492 razy
Otrzymał podziękowań: 1933 razy

Re: Psychosomatyka

Postprzez megip1 » 6 mar 2018, o 19:30

Scarlett bardzo dziękuję, zagłębię temat w odpowiednim wątku ;)
megip1
 
Posty: 47
Dołączył(a): 23 sie 2017, o 20:51
Podziękował : 68 razy
Otrzymał podziękowań: 2 razy

Re: Psychomatyka

Postprzez fiolek25 » 12 maja 2019, o 10:23

Jest to Mój pierwszy wątek... umysł podpowiada, że najważniejszy. Do końca mu nie wierzę bo to idiota, ale tym razem pewnie ma rację :sun :sun :sun

Nie mam zamiaru "wbijać klina", ale chce napisać o swoim "klinie".
Jestem na Mojej drodze rozwoju, zmian i przeobrażenia. W związku, i jak pewnie większość nas, druga połowa trwa w swojej "bajce" (bez podtekstów?!). Idę swoją drogą, świadomie uczestnicząc w różnych formach rozwoju. Jednocześnie postępują we mnie pewne zmiany, ale jedna nie następuje. A chciałbym, aby to puściło i swobodnie popłynęła Energia :-) Podobno mam "ładną energię" (dokładnie nie pamiętam) jak powiedziała jedna z bardziej zaawansowanych osób w Polsce, w "te klocki".
Napięcie wzrosło, czuję to!
W moim ciele, na wysokości czakry serca, na plecach i z lewej strony (bardziej) odczuwam coś w rodzaju "klina", czegoś co jest tam wciśnięte i jest "przyspawane". Jakieś coś, mam tam już od dawna, a energetycznie zacząłem odczuwać od czasu zmian we mnie, wzrostu Mojej Świadomości i medytacji. Fizycznie nie odczuwam nic, kręgosłup jest OK, ale podczas medytacji Vipassany, jak ostatnio, czuję ból w tym rejonie i blokadę. Wiem, że ustawiczna praca i medytacja powinny zmienić tę sytuację, ale mam już dość oczekiwania i chcę, muszę to zmienić. Zdaje sobie sprawę, że jestem wciąż zablokowany na swobodny flow energii i zmiany Mojego życia i dalszego rozwoju. Jednocześnie, wpływa to ma Moje Serce, którego nie czuję (bicia też nie!) i stanowi to swojego rodzaju pancerz, który, bywało, zauważały inne świadome osoby. Chcę uwolnić przepływ w moim ciele, móc wykonać Orbitę Mikrokosmosu Manatka Chia, czuć swoją wspaniałą energię, PÓJŚĆ... DALEJ... WOLNY..., w TO co mnie czeka :-)

Na przełomie 2018/19 pojawiła się w mojej głowie myśl: "Rok 2019 będzie przełomowy"
Pierwszą reakcją było zdziwienie; 2019, taki nieparzysty!?
A za chwilę: TAK, TAK, chcę tego, wchodzę w TO!!!!!
Niech się dzieje, na wszystkich płaszczyznach.


Teraz chcę nawiązać do 2p, Scarlett. Klika lat temu odkryłem tę technikę (tak to chyba zakwalifikowałaś) i dołączyłem do forum 2p Kasi i Piotra. Przestrzeń i ludzie, rewelacja.
Próbowałem poznać, nauczyć się techniki. Udzielałem się w postach, intencjach i generalnie forum, ale nic to nie zmieniło (nie oceniam, nie kwestionuję, piszę jak było).
Widząc brak efektu, odpuściłem sobie. Obecnie trafiam tutaj, gdzie Twój " głos" 2p jest zauważalny, więc "tak spokojnie" masz Scarlett (macie Wszyscy Swiadomi Forumowicze) jakiś pomysł na Mojego klina <3 ???


Wątek został przeniesiony, bo to jest odpowiedni dział na tego typu posty - Słonce.
fiolek25
 
Posty: 3
Dołączył(a): 5 maja 2019, o 10:11
Podziękował : 16 razy
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Psychosomatyka

Postprzez dobra_wibracja » 1 lis 2019, o 04:10

Objawy somatyczne to straszne świństwo, sam muszę tego doświadczać na sobie każdego dnia

Co sądzicie zatem o farmakoterapii w stosunku do osób, które mają problemy z natrętnymi myślami, stanami lękowymi, nerwicą?

Praca nad sobą i pozbywanie się negatywnych schematów z naszego życia to klucz do sukcesu. Niektórzy mają ciężej, w związku z tym sięgają po wsparcie lekowe (Antydepresanty na przykład)

W teorii przy prawidłowej terapii, umysł uwalnia się od negatywnych myśli dzięki regulacji neuroprzekaźników. Czyli zatem szczęśliwszy umysł, pozbawiony negatywnego bagażu emocjonalnego powinien pozytywnie odbić na kondycji całego ciała, mam rację?

Ciekawy jestem waszej opinii. Wiadomo, że najlepiej osiągnąć to samemu, aczkolwiek niektóre sygnały (Głownie z podświadomości), potrafią aż za bardzo dać się we znaki. Mimo wszystko nie chciałbym się pakować w antydepresanty :)
Avatar użytkownika
dobra_wibracja
 
Posty: 11
Dołączył(a): 12 mar 2019, o 18:35
Podziękował : 1 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Psychosomatyka

Postprzez Slonce » 1 lis 2019, o 09:10

dobra_wibracja napisał(a):Objawy somatyczne to straszne świństwo, sam muszę tego doświadczać na sobie każdego dnia

Co sądzicie zatem o farmakoterapii w stosunku do osób, które mają problemy z natrętnymi myślami, stanami lękowymi, nerwicą?

Praca nad sobą i pozbywanie się negatywnych schematów z naszego życia to klucz do sukcesu. Niektórzy mają ciężej, w związku z tym sięgają po wsparcie lekowe (Antydepresanty na przykład)

W teorii przy prawidłowej terapii, umysł uwalnia się od negatywnych myśli dzięki regulacji neuroprzekaźników. Czyli zatem szczęśliwszy umysł, pozbawiony negatywnego bagażu emocjonalnego powinien pozytywnie odbić na kondycji całego ciała, mam rację?

Ciekawy jestem waszej opinii. Wiadomo, że najlepiej osiągnąć to samemu, aczkolwiek niektóre sygnały (Głownie z podświadomości), potrafią aż za bardzo dać się we znaki. Mimo wszystko nie chciałbym się pakować w antydepresanty :)


Ja uważam, że każdy objaw somatyczny oznacza to, że coś nie do końca w nas współgra, często nasze ciało komunikuje się z nami w ten sposób. Mogą to też być blokady energetyczne, nasze przekonania, traumy. Ciężko też stwierdzić, czy najbardziej optymalną drogą będzie tylko stosowanie farmakoterapii, czy skupienie się tylko na emocjach - bo nie wiemy w jakim stanie znajduje się dana osoba. Ja jestem za tym, żeby zacząć od strony emocjonalnej, bo z mojego doświadczenia wynika, że to właśnie na tym "poziomie" dzieje się najwięcej. Ale to też wszystko zależy od kilku czynników, w jakim stanie psychicznym znajduje się dana osoba - bo może być w tak kiepskim, że najbardziej optymalną drogą będzie stosowanie leków i dodatkowo np. psychoterapia. W mojej opinii i z moich obserwacji natrętne myśli najczęściej wynikają z niskiego poczucia własnej wartości, mają swoje źródło w dzieciństwie. Ja bym nie stosowała farmakoterapii, bo tego nie potrzebuję, a mogą się znaleźć osoby, które uważają, że jednak bez tego trudno im ruszyć dalej. Dlatego tak jak napisałam, wszystko sprowadza się do konkretnego przypadku :)
Avatar użytkownika
Slonce
 
Posty: 510
Dołączył(a): 20 wrz 2016, o 16:13
Podziękował : 175 razy
Otrzymał podziękowań: 242 razy

Re: Psychosomatyka

Postprzez Born1975 » 1 lis 2019, o 14:05

Zgadzam się z tym, co napisała Slonce. Samemu w domu metoda Sedony do oporu (jest opisana na forum), ale też szukanie pomocy u jakiegoś dobrego terapeuty.
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2275
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 21:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 858 razy
Otrzymał podziękowań: 610 razy

Re: Psychosomatyka

Postprzez cabochard » 2 lis 2019, o 17:01

Myślę, że wybór powinien należeć do danej osoby i jak się czuje. Jeżeli radzi sobie bez leków to ok, natomiast jeśli nie, to ja jestem jak najbardziej za wsparciem farmakologicznym, które pozwoli poczuć się lepiej i w tym czasie pracować nad sobą.
Są różne rodzaje antydepresantów i o różnej sile działania, dobiera się je do osoby, czasem metodą prób i błędów. Można też wesprzeć się ziołami lub adaptogenami np. dziurawiec, miłorząb czy różeniec górski. Na PW mogę podać, na jakim forum można dokształcić się w temacie.
TR + 2P
Avatar użytkownika
cabochard
 
Posty: 313
Dołączył(a): 7 gru 2017, o 21:03
Podziękował : 59 razy
Otrzymał podziękowań: 26 razy

Poprzednia strona

Powrót do Zdrowie, wygląd, świadomość ciała

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Majestic-12 [Bot] i 1 gość