Mowa ciała, komunikacja niewerbalna.

świadomy oddech, odżywianie, ćwiczenia

Mowa ciała, komunikacja niewerbalna.

Postprzez Alter_Ego » 14 sty 2016, o 17:58

Długo nie zaglądałem na to forum, więc przyszedł czas aby dać jakiś swój wkład za te tygodnie nieobecności :D

Otóż od jakiegoś czasu zacząłem zagłębiać swoją wiedzę na temat komunikacji nie werbalnej, czyli na przykład jak zachowywać się aby ludzie wokół ciebie spoglądali na ciebie i nawet zazdrościli ci twojej pewności siebie, mniemaniu o sobie i pewności swojej atrakcyjności.

Jednak zanim przejdziemy do głównego celu tego tematu, wróćmy na chwilę do świata zwierząt, a człowieka przez tą chwilę również postrzegajmy jako nieokrzesane, dzikie zwierze.
Mową ciała określamy naszą pozycję w stadzie tj czy jesteśmy szeregowym żołnierzem czy może samcem/samicą alfa, ale to i tak jeszcze nie wszystko, bo mową ciała informujemy otoczenie o:
-Poziomie hormonów
-Sile mięśni i umysłu
-Wiedzy o świecie
-Świetnych genach
-Pewności siebie
-Waleczności
-Optymizmie
-Oraz o reszcie cech które są pożądane w świecie zwierząt.

Jednak pod względem mowy ciała człowiek nadal jest zwierzęciem... dlaczego? Bo potrafi świetnie i nawet podświadomie odczytywać mowę ciała.
Załóżmy pewną sytuację... Idziecie wąskim chodnikiem, a z przeciwka w waszym kierunku zmierza ktoś obcy, więc któraś ze stron będzie musiała odpuścić i zejść z toru tego drugiego i jak myślicie która to będzie osoba? ... ... ... ... ... ...

Przeprowadziłem pewien eksperyment na sobie. Pewnego dnia pojechałem do miasta w centralnej Polsce (nie to nie była Łódź) i przechadzałem się po mieście używając trzech typów mowy ciała:
Typ A - Moja normalna mowa ciała.
Typ B - Wyprostowana sylwetka.
Typ C - Wyprostowana sylwetka + Uśmiech.

Typ A - Jakiś zadziwiających efektów nie było... ot zwykły szary człowiek przemykający pomiędzy ludźmi generalnie niczym nie wyróżniający z tłumu... no może oprócz moich długich włosów.

Typ B - I tu już pojawiły się efekty. Idąc chodnikiem ludzie schodzili mi z drogi, kobietom i osobom starszym sam ustępowałem, ale żadnemu mężczyźnie nie przepuściłem i nadal szedłem moim torem który już obrałem i to nie koniec efektów... ponieważ po obraniu takiej mowy ciała mój sposób postrzegania również się zmienił. Stałem się bardziej pewny siebie i im dłużej chodziłem po mieście w takiej pozycji tym bardziej mi się to podobało. Czułem, że mam pod kontrolą siebie i ludzi wokół, a to zawdzięczam właśnie postawie ciała, która jednocześnie zmienia gospodarkę hormonalną tj zwiększa poziom testosteronu, a obniża poziom kortyzolu. Kortyzol - hormon stresu.

Typ C - I to była bomba. Na początku myślałem że coś jest nie tak, bo niektóre kobiety odwzajemniały uśmiech i na początku to mnie zbiło z tropu, bo z samego początku myślałem że jestem gdzieś brudny albo ptak mi narobił na głowę... aż wróciłem się do samochodu i przejrzałem się w lusterku czy rzeczywiście wszystko jest w porządku i rzeczywiście wszystko było w porządku. No nic... wróciłem do dalszego eksperymentowania i ludzie zdecydowanie najlepiej reagowali na to zestawienie tj wyprostowana sylwetka + uśmiech - taka postawa otwarcie mówi Uwaga! jestem tutaj, mam wszystko pod kontrolą, jestem pewny siebie, nie mam kompleksów, nic ci nie zrobię, chodź... porozmawiaj ze mną. Przechodziłem obok centrum handlowego i stwierdziłem, że to miejsce będzie jeszcze lepsze do tego eksperymentu, bo tam przeważnie mija się całe grupy ludzi... i tu również się nie zawiodłem. W pewnym momencie zauważyłem dziewczynę która siedziała i bezczelnie się na mnie patrzyła, ale to tak bezczelnie, że myślałem że wybuchnę śmiechem. :D Z jednej strony myślałem - "podejdź, pogadajmy" choć z drugiej "dziewczyno przestań... zawstydzasz mnie".

Niewątpliwie spodziewałem się pozytywnych reakcji na moją mowę ciała, ale nie aż tak, trudno mi to jakoś opisać, bo jednych reakcja była subtelna, a drudzy odwzajemniali uśmiech, więc eksperyment oceniam zdecydowanie na plus i zamierzam coraz częściej używać tego typu zestawienia - wyprostowana sylwetka + uśmiech.

Mam dla was zadanie! Przekonajcie się na własnej skórze jakie będą reakcje ludzi kiedy będziecie z wyprostowaną sylwetką, z gracją i uśmiechem mknęli chodnikiem i oczywiście opiszcie ich reakcje. :D




Ps. Ten temat będę dalej rozwijał, opisywał moje eksperymenty i wstawiał ilustracje prawidłowej postawy ciała także jak na razie to tylko początek. ;)
Naczelny Sceptyk Forum ;)

Za ten post autor Alter_Ego otrzymał podziękowanie od
Born1975
Alter_Ego
 
Posty: 497
Dołączył(a): 10 cze 2014, o 11:32
Lokalizacja: Centrum
Podziękował : 43 razy
Otrzymał podziękowań: 96 razy

Re: Mowa ciała, komunikacja niewerbalna.

Postprzez magicmind » 14 sty 2016, o 21:02

Co do postawy ciała to jest to według mnie naciągane. Jeżeli nie jesteś pewny siebie to samą postawą tego nie zmienisz, przyjdzie moment ze sie po prostu wyłożysz a jak jesteś pewny siebie to ludzie to wyczują nawet jeżeli wydaje się ze twoja postawa może mówić coś innego.
Natomiast co do uśmiechu to 100% racji, uśmiech ma niesamowitą moc.
Też nieraz zauważyłem ,że nawet gdy uśmiechałem sie sam do siebie i śmiałem się z czegoś co sobie pomyślałem to nagle ściągałem spojrzenia dziewczyn i zaczynały sie na mnie tak gapić jak opisujesz ;)
Na co dzień jednak u mnie to zero uśmiechu , też jakoś nigdy nie uśmiecham się do dziewczyn które mi sie podobają :D :) Mogłeś podejść do tej dziewczyny jeżeli ci sie spodobała ;)


Pewność siebie według mnie bierze się z tego ze masz wyrąbane i niczym się nie przejmujesz, jesteś na luzie :)
a jak masz być na luzie jeżeli masz wyuczone a nie naturalne dla siebie postawy?
Ostatnio edytowano 14 sty 2016, o 21:49 przez magicmind, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
magicmind
 
Posty: 710
Dołączył(a): 14 cze 2014, o 11:55
Podziękował : 109 razy
Otrzymał podziękowań: 372 razy

Re: Mowa ciała, komunikacja niewerbalna.

Postprzez Kokos » 14 sty 2016, o 21:14

Magic ma rację, jak zawsze zresztą :D
Wszystko to naciągane ! Zdelegalizować mowę ciała !
Wymyślono tę teorie, tylko po to, aby dobrze się sprzedawały książki i kursy na ten temat.

Już lepiej brać przykład ze zwierząt i często warczeć, bo takie odgłosy zostały stworzone jako naturalny sposób pokazywania swojej Mocy. Szczerzenie kłów jest również jak najbardziej pomocne.
❤ ❤ ❤
Uwielbiam gdy mnóstwo pieniędzy jest w moim doświadczeniu!
Doświadczam wspaniałości życia!
Jestem wspaniałą istotą!
Idealny przepływ energii pieniędzy przez moje doświadczenie, to uwielbiam!
Energia bogactwa pulsuje w moim ciele!

Za ten post autor Kokos otrzymał podziękowanie od
magicmind
Avatar użytkownika
Kokos
 
Posty: 2075
Dołączył(a): 21 cze 2014, o 11:30
Lokalizacja: [size=200][color=#FF0040] ❤ [/color][/size]
Podziękował : 561 razy
Otrzymał podziękowań: 394 razy

Re: Mowa ciała, komunikacja niewerbalna.

Postprzez Renata » 14 sty 2016, o 21:58

Uważam, że nic na siłę. Jeśli różnice między nawykowymi zachowaniami a próbą zwalczania ich za pomocą nowych przeciwstawnych nawyków są zbyt duże, to dysonans murowany :-D ( rozumiecie coś z tego, co napisałam? :P )
Chodzi mi o to, że ta maska może być tak źle przyklejona, że powieje groteską. Ale uważam również, że można to robić w odpowiednich proporcjach, tak by była zgodność wewnętrzna z tym zewnętrznym płaszczykiem :)

Aura jaka otacza człowieka, mówi sama za siebie. Jak ktoś jest naprawdę zadowolony lub szczęśliwy, to ta energia aż z niego wyziera. Tego nie da się ukryć. Tak samo jak nie da się zatuszować smutku czy rozpaczy. Ciało to nie tylko powłoka, z którą możemy robić co chcemy. Jest powiązane z naszym wnętrzem i ono przede wszystkim nadaje temu ciału kształt. Wypracowanie pewnych postaw w sposobie zarządzania ciałem jest możliwe, ale musi być zgodne z uczuciami.
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI

Za ten post autor Renata otrzymał podziękowanie od
magicmind
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3348
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:14
Podziękował : 601 razy
Otrzymał podziękowań: 757 razy

Re: Mowa ciała, komunikacja niewerbalna.

Postprzez Alter_Ego » 14 sty 2016, o 22:50

Magicmind:
Fakt, na początku musiałem się nieco przymusić do wyprostowanej sylwetki jednak po kilku minutach dreptania już nie musiałem zwracać na moją pozycję uwagi, bo tak jakby weszło mi to w krew i podobnide było z uśmiechem, na początku był sztuczny i wymuszony, a później już naturalny... ważne żeby nie przesadzić i nie prężyć się jak jakiś goguś
Czy jest to naciągane? Nie wiem, po prostu opisuję to na podstawie mojego doświadczenia, a takie eksperymenty dają mi świetną frajdę.

Kokos:
Mam nadzieję że twój post to żart. Mowa ciała jest jak najbardziej legalna, w wielu krajach Europy refundo... eeee zaraz... coś popieprzyłem. :D
Naczelny Sceptyk Forum ;)
Alter_Ego
 
Posty: 497
Dołączył(a): 10 cze 2014, o 11:32
Lokalizacja: Centrum
Podziękował : 43 razy
Otrzymał podziękowań: 96 razy


Powrót do Świadomość ciała

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości