Dieta a samopoczucie

świadomy oddech, odżywianie, ćwiczenia

Dieta a samopoczucie

Postprzez Calcifer » 18 paź 2015, o 21:02

Jakiś czas temu zauważyłem, że duży wpływ na moje samopoczucie ma dieta. Mówiąc o samopoczuciu mam na myśli bardzo szerokie pojęcie które dotyczy mojego nastroju, motywacji, chęci do działania, relacji z ludźmi itp. Od paru dni na sobie eksperymentuje i może komuś przyda się wiedza do której dotarłem, testując różne produkty na własnym organizmie. Wskazówki te nie dla wszystkich mogą okazać się pomocne bo każdy przypadek jest indywidualny ale być może jest tutaj ktoś kto czuje się momentami przybity i nie wie skąd to się bierze.

Po pierwsze to zauważyłem, że najgorzej wpływa na mnie wszystko to co smażone. Jeśli coś ma styczność z olejem to po zjedzeniu tego czuje się przybity, jest mi ciężko zebrać myśli, czuje się ociężały. Zastąpiłem więc pierwotnie jedzenie smażone na pieczone i poczułem się znacznie lepiej. Np. Frytki. Te pieczone, wpływają na mnie zupełnie inaczej. Postanowiłem jednak pójść krok dalej i zacząłem... parować :) Przeczytałem, że parowanie to najlepszy sposób na obróbkę termiczną pożywienia. Kupiliśmy więc z bratem parowar i po dwóch obiadach z parowaru stwierdzam, że obiady te działają na mnie dobrze a nawet wręcz za dobrze. Po pieczonym czułem, że już nie chce mi się dalej jeść i o ile nie byłem przybity pożywieniem to też nie miałem ochoty na nic więcej. Po parowanym czuje się tak lekko, że pojawiają się we mnie pokusy by się dobić czymś słodkim. Nie wiem skąd to się bierze ale tak jest.

Co do słodkiego to wyeliminowałem słodycze. Już raz to zrobiłem ale w wakacje dałem się skusić na parę lodów a później znów zacząłem średnio co dwa dni jeść słodycze po obiedzie i to nie wpływało na mnie dobrze więc odstawiłem. Od czterech dni nie zjadłem żadnych słodyczy i czuje się dzięki temu lepiej. Tak samo odstawiłem białe pieczywo. Czułem, że strasznie mnie zatykało i przybijało. Teraz jem bardzo mało pieczywa a jak już to pełnoziarniste.

Kolejna rzecz to woda. Kupiliśmy z bratem filtr do wody Brita (Aluna) i zaczęliśmy filtrować wodę z kranu z której przygotowuje np. zieloną herbatę. Według mnie to był świetny zakup, woda jest o wiele "lżejsza" i smaczniejsza.

Aha, zacząłem też pić zaraz po przebudzeniu wodę z sokiem z połówki cytryny. Polecam, daje niezłego kopa :)

Jeśli macie jakieś swoje doświadczenia z żywieniem i jego wpływem na samopoczucie to piszcie. Według mnie współczesna medycyna trochę bagatelizuje wpływ diety na zdrowie. Ponoć najwięcej samobójstw jest na Węgrzech bo tam jest bardzo tłusta dieta oparta na czerwonym mięsie i piwie. Pamiętajmy "W zdrowym ciele, zdrowy duch" :)
Sekretna technika starożytnych o nazwie "Kame Ha Me Ha"

https://www.youtube.com/watch?v=JnQIe_Xqs5k
Avatar użytkownika
Calcifer
Inicjator forum
 
Posty: 2151
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 00:53
Lokalizacja: Wyspa Genialnego Żółwia.
Podziękował : 224 razy
Otrzymał podziękowań: 432 razy

Re: Dieta a samopoczucie

Postprzez Renata » 19 paź 2015, o 21:09

Przejedzenie i przegłodzenie organizmu to dwie rzeczy, które niewątpliwie wpływają na nasze samopoczucie.
Dlatego dobrze jest pilnować posiłków, by nie było między nimi zbyt długiej przerwy. No a jak zabierzemy się do jedzenia, to nigdy do oporu :D Zostawmy sobie trochę miejsca ;)

Bardzo bardzo sporadycznie ale jednak, miewam napady wilczego głodu. Najczęściej zdarza się to wieczorem. To wtedy wiem, że jak czegoś nie zjem, to umrę :mrgreen: Nie wiem jakie to ma podstawy, ale to się dzieje. A wtedy pochłaniam wszystko, jak leci. Po mniej więcej pół godzinie dochodzę do siebie, ale wtedy organizm który dostał za dużo "treści", zaczyna się buntować. I znów źle się czuję, ale dużo lepiej niż przed tą "akcją" :D
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3353
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:14
Podziękował : 603 razy
Otrzymał podziękowań: 757 razy

Re: Dieta a samopoczucie

Postprzez guska123 » 28 cze 2016, o 13:51

dodatkowo, oprocz samej diety i zdrowego odzywienia, warto rowniez zrezygnowac z palenia papierosow. juz po kilku dniach zauwacyz mozna ze potrawy smakuja duzo lepiej :)
guska123
 
Posty: 3
Dołączył(a): 28 cze 2016, o 13:47
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Dieta a samopoczucie

Postprzez Przyciągnięta » 30 cze 2016, o 19:43

Ja po rzuceniu palenia stwierdzam, że przybyło mi dużo energii. Na szczescie nie mam tego objawy żeby papierosy zastapic jakims jedzeniem. Ile taki filtr do wody kosztuje taki dobrej jakosci???
Avatar użytkownika
Przyciągnięta
 
Posty: 153
Dołączył(a): 8 wrz 2015, o 10:15
Podziękował : 36 razy
Otrzymał podziękowań: 93 razy

Re: Dieta a samopoczucie

Postprzez Maagdaa160 » 1 lip 2016, o 10:47

Jestem wegetarianką od trzech lat. Od kilku miesięcy zaczęłam się gorzej czuć. Pojawiły się u mnie stany depresyjne, jestem osłabiona, nie mam siły i brakuje mi energii. Początkowo o pogorszenie zdrowia obwiniałam przemęczenie. Ostatnio zrobiłam badania lekarskie i niestety są złe. Mam OGROMNE wręcz niedobory żelaza i generalnie początki anemii. I to wszystko sama sobie wyrządziłam ;) dostałam mnóstwo jakichś leków i suplementów diety. Ale nie chce ciągle brać tabletek. Nie wiem co robić i chyba wrócę do jedzenia mięsa. Wiem, że dieta wege jest zdrowa ale niestety nie mam czasu na przygotowywanie zbilansowanych posiłków a branie suplementów cały czas też nie uśmiecha mi się. Do tego doprowadza nieumiejętne bycie wegetarianinem ;) po tym wszystkim doszłam do wniosku ze dieta wege jest zdrowa o ile jest umiejętnie prowadzona. Odrzucenie mięsa samo w sobie jest szkodliwe jeśli nie zmienimy pewnych nawyków żywieniowych.
Avatar użytkownika
Maagdaa160
 
Posty: 98
Dołączył(a): 21 gru 2015, o 21:58
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 32 razy
Otrzymał podziękowań: 71 razy

Re: Dieta a samopoczucie

Postprzez Lubisia » 1 lip 2016, o 11:44

Maagdaa160 napisał(a):Odrzucenie mięsa samo w sobie jest szkodliwe jeśli nie zmienimy pewnych nawyków żywieniowych.

Jest szkodliwe (dla Ciebie), jeśli Ty uważasz, że tak jest. Serio. ;-) Ja jestem wegetarianką od 2 klasy SP (aktualnie jestem już po studiach, więc minęło wiele lat), moje posiłki nie są zbilansowane - jem to, na co mam ochotę. :-) A najczęściej mam ochotę na frytki, spaghetti (makaron + sos z kawałkami pomidorów), pizzę, krokiety, kopytka czy też pierogi ruskie. Mam świetne wyniki badań (robię je co rok), za każdym razem słyszę: "no okaz zdrowia!". Kiedyś moja pani doktor powiedziała, że prędzej rozchorowałabym się, gdybym jednorazowo została zmuszona do zjedzenia schabowego, niż gdybym codziennie jadła tylko frytki (oczywiście nie zaleca mi takiej "diety" :)).
Ja mam zakodowane w głowie, że wszystko, co jem, na co mam ochotę jest dla mnie dobre. :-) Nie mam problemów zdrowotnych i nie tyję. :-)
Nigdy nie akceptuj cudzych ograniczeń. Jeśli jest coś, co chcesz zrobić, nie ma żadnego powodu, dla którego to miałoby Ci się nie udać. - Amy Dodson
Avatar użytkownika
Lubisia
 
Posty: 68
Dołączył(a): 9 cze 2016, o 14:24
Podziękował : 31 razy
Otrzymał podziękowań: 59 razy

Re: Dieta a samopoczucie

Postprzez Nicky » 1 lip 2016, o 11:49

Madzia, możesz też mieć podobnie jak ja - że bez mięsa albo chociażby ryb ani rusz... niektórzy tak mają. Być może jest to uzależnione od grupy krwi, a może od czegoś innego nie wiem. W każdym razie ja wielokrotnie próbowałam diety wegetariańskiej, a nawet wegańskiej (na tej ostatniej wytrzymałam niecały rok :P) ale mimo że moja dieta była MEGA urozmaicona, serio: dużo strączków, zieleniny, kasz wszelakich, dobrej jakości ryżu, pełnoziarnistych produktów, warzyw tyle że głowa mała... to czułam się coraz gorzej. Nie wpadłam w anemię, natomiast u mnie pojawiło się coś innego: lekkie stany depresyjne, ciągłe zmęczenie, bóle stawów, takie jakieś "otępienie" umysłowe, ciężkość myślenia (jak później odkryłam, jednym z winowajców najprawdopodobniej był gluten bo jak odstawiam wszystko co zawiera gluten, to dosłownie po kilku dniach czuję się jak nowo narodzona), no i najgorsze: wzrok! Zaczęłam gorzej widzieć. I to mnie przeraziło najbardziej, więc po jakimś czasie ostrożnie wróciłam do jedzenia mięsa (oczywiście nie w jakichś szalonych ilościach, tylko takich umiarkowanych, z naciskiem na ryby i drób, praktycznie pomijając czerwone mięcho które jem b. b. rzadko) i jednocześnie odstawiłam wszystko co zawiera gluten (pszenicę, żyto, i wszelkie inne zboża) i od tego czasu nagle odżyłam i szybko wróciłam do dawnej formy. Po jakimś czasie odkryłam, że dla mnie idealna jest taka lekko zmodyfikowana dieta paleo: duuuużo warzyw, owoce wszystkie jakie chcę, jajka, mięso, ryby, i w mniejszych ilościach: kasze, ryż, ziemniaki, nabiał i takie tam (ale uwaga, niektórzy źle tolerują sery, mleko itp... ja akurat dobrze więc nabiał sobie zostawiłam). No i jest super :)
Avatar użytkownika
Nicky
 
Posty: 298
Dołączył(a): 10 mar 2015, o 11:38
Podziękował : 189 razy
Otrzymał podziękowań: 248 razy

Re: Dieta a samopoczucie

Postprzez Nicky » 1 lip 2016, o 11:51

Ano, i nawiązując do tego co napisała Lubisia - znam też osoby które z kolei cudownie czują się na diecie wege i wegańskiej, i są zdrowe jak ryby, nie chorują, wyniki idealne itd. Więc wszystko zależy od danego organizmu, nie ma jednego super - przepisu na zdrowie dla każdego.
Avatar użytkownika
Nicky
 
Posty: 298
Dołączył(a): 10 mar 2015, o 11:38
Podziękował : 189 razy
Otrzymał podziękowań: 248 razy

Re: Dieta a samopoczucie

Postprzez Calcifer » 1 lip 2016, o 12:06

Chodzi o to, że dieta wegetariańska nie polega na nie jedzeniu mięsa. To jest bardzo szkodliwy mit, który sprawia że wiele osób po przejściu na wege czuje się źle. Dlaczego? Dlatego, że dieta wegetariańska to naprawdę nie jest łatwa sprawa. Mięso jest doskonałym źródłem białka, które łatwo przyswajamy. Ktoś powie, że soczewica ma wcale nie mniej białka niż np. kurczak. Zgoda ale w ilu procentach wchłania się białko z mięsa a w ilu z soczewicy? Aby dobrze przyswajać białko z warzyw to trzeba mieć bardzo urozmaiconą dietę, jeść odpowiednie produkty w odpowiednich proporcjach i w dobrych połączeniach tak by składniki odżywcze się wiązały i były lepiej przyswajalne. I nie chodzi o to by zamiast jednej marchewki zjeść pięć a potem zjeść dziesięć bananów aż nas brzuch rozboli by być pełnym witamin. Chodzi o to aby mieć świadomość tego co musimy sobie dostarczyć i jak mamy sobie to dostarczać. Tak samo jak Nicky jestem typem, który łatwo przyswaja mięso i w moim przypadku jedzenie mięsa również byłoby o wiele bardziej wygodne i czułbym się świetnie. Wiem to bo gdy byłem kiedyś na wege i czułem się źle to wystarczało, że wracałem do jedzenia mięsa i czułem się dobrze. Teraz jestem na diecie wege już z ponad trzy lata i miałem okresy lepsze i gorsze (teraz mam np. świetny) ale to tylko dlatego, że miałem i nadal mam dietę która nie jest doskonała.

Dla mnie sprawa wygląda tak, że nie ma ludzi którzy mogą być wege i takich którzy nie mogą być. Są tylko ludzie którzy mogą mieć średnio zbilansowaną dietę by czuć się dobrze i tacy którzy muszą mieć doskonale zbilansowaną dietę. Zaczynam zauważać, że Ci drudzy to są najczęściej ludzie o atletycznym a rzadziej pyknicznym typie budowy (typ budowy można rozpoznać po zębach). Osoby o astenicznym typie budowy mogą jeść co popadnie i czują się dobrze ale uwaga... do czasu! Nawet tu na forum często padają opinie, że "Jem wszystko co chce a czuje się dobrze" i ja w to całkowicie wierze tylko, że nie ma możliwości by całe życie zapychać się śmieciowym jedzeniem i nie odczuć skutków takiego postępowania w późniejszych latach życia. Nie ma możliwości by gluten był zdrowszy niż witaminy.

Wszystkim tym którzy czują się źle na wege a chcą być wege polecam wizytę u dietetyka.
Sekretna technika starożytnych o nazwie "Kame Ha Me Ha"

https://www.youtube.com/watch?v=JnQIe_Xqs5k
Avatar użytkownika
Calcifer
Inicjator forum
 
Posty: 2151
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 00:53
Lokalizacja: Wyspa Genialnego Żółwia.
Podziękował : 224 razy
Otrzymał podziękowań: 432 razy

Re: Dieta a samopoczucie

Postprzez Maagdaa160 » 1 lip 2016, o 20:10

Lubisia napisał(a):
Maagdaa160 napisał(a):Odrzucenie mięsa samo w sobie jest szkodliwe jeśli nie zmienimy pewnych nawyków żywieniowych.

Jest szkodliwe (dla Ciebie), jeśli Ty uważasz, że tak jest. Serio. ;-) Ja jestem wegetarianką od 2 klasy SP (aktualnie jestem już po studiach, więc minęło wiele lat), moje posiłki nie są zbilansowane - jem to, na co mam ochotę. :-) A najczęściej mam ochotę na frytki, spaghetti (makaron + sos z kawałkami pomidorów), pizzę, krokiety, kopytka czy też pierogi ruskie. Mam świetne wyniki badań (robię je co rok), za każdym razem słyszę: "no okaz zdrowia!". Kiedyś moja pani doktor powiedziała, że prędzej rozchorowałabym się, gdybym jednorazowo została zmuszona do zjedzenia schabowego, niż gdybym codziennie jadła tylko frytki (oczywiście nie zaleca mi takiej "diety" :)).
Ja mam zakodowane w głowie, że wszystko, co jem, na co mam ochotę jest dla mnie dobre. :-) Nie mam problemów zdrowotnych i nie tyję. :-)


Lubisia, ale ja byłam przekonana, że dieta wege jest dla mnie bardzo zdrowa :) Każdemu naokoło o tym opowiadałam. Zaczęłam się źle czuć w okolicach marca. W ogóle nie wiązałam tego z brakiem jakichś minerałów. Odwiedziłam mnóstwo lekarzy, zaliczyłam nawet neurologa i neurochirurga, na koniec trafiłam do psychiatry :D miałam mnóstwo badań, ale nie wynikało z nich zbyt wiele. W końcu jakiś mądry endokrynolog skierował mnie na badanie poziomu magazynu żelaza. I okazało się, że moje zapasy żelaza są na bardzo niskim poziomie. Lekarz powiedział, że jeszcze trochę i bym nie wstała z łóżka.

Przekonania przekonaniami, ale formy nie da się oszukać, więc jeśli źle się odżywiałam i nie dostarczałam organizmowi odpowiedniej ilości żelaza, to niestety efekt tego jest taki, że mam jego niedobory. Nie wyczaruję tego minerału myślami ;)

Widocznie dieta wege mi nie służy tak jak Żółw i Nicky wspomnieli wyżej. Mój organizm można powiedzieć, że padł. Teraz przede mną dwie drogi - albo wizyta u dietetyka i zbilansowana dieta, albo powrót do mięsa. I obawiam się, że wybiorę to drugie, bo niestety nie mam czasu na spędzanie w kuchni 2-3 godzin dziennie. W ogóle nie mam czasu na gotowanie.
Avatar użytkownika
Maagdaa160
 
Posty: 98
Dołączył(a): 21 gru 2015, o 21:58
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 32 razy
Otrzymał podziękowań: 71 razy

Następna strona

Powrót do Świadomość ciała

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości