Strona 9 z 11

Re: Uzdrowienie

PostNapisane: 26 maja 2016, o 09:37
przez Renata

Re: Uzdrowienie

PostNapisane: 3 paź 2016, o 17:10
przez Slonce
Kochani :kwiatek

Nie wiem, czy piszę we właściwym wątku, ale chyba tak skoro mowa o uzdrawianiu :D

Macie jakieś pomysły, jak za pomocą PP pozbyć się alergii? Męczy mnie od jakiegoś czasu, a nie chcę ciągle brać tabletek. Czy ta alergia jest powodem zaburzonej energii?

Re: Uzdrowienie

PostNapisane: 3 paź 2016, o 17:39
przez Renata
Słońce, znalazłam to na temat alergii, poczytaj i sprawdź, jak ma się to do Twojego przypadku :sun

http://www.goldenline.pl/grupy/Kobiety_ ... oze,97211/

Re: Uzdrowienie

PostNapisane: 3 paź 2016, o 18:08
przez Slonce
Przeczytałam :sun I mam lekki mętlik w głowie. Bo chyba jest coś na rzeczy z tą wewnętrzną agresją jakkolwiek to nazwać. To znaczy bardziej chodzi o taką złość, którą czuję w środku, w stosunku do niektórych ludzi. W artykule jedną z przyczyn był też strach przed życiem, wcześniej bałam się wyjść ze swojej strony komfortu. Pracowałam nad tym za pomocą Dekodyki i afirmacji. Ale myślę, że podświadomie mógł we mnie pozostać jakiś lęk przed zmianą, przed miłością... I co teraz? Zmiana przekonań, próba wybaczenia tym ludziom, sobie? ;)

Re: Uzdrowienie

PostNapisane: 3 paź 2016, o 19:03
przez Renata
Slonce napisał(a):Przeczytałam :sun I mam lekki mętlik w głowie. Bo chyba jest coś na rzeczy z tą wewnętrzną agresją jakkolwiek to nazwać. To znaczy bardziej chodzi o taką złość, którą czuję w środku, w stosunku do niektórych ludzi. W artykule jedną z przyczyn był też strach przed życiem, wcześniej bałam się wyjść ze swojej strony komfortu. Pracowałam nad tym za pomocą Dekodyki i afirmacji. Ale myślę, że podświadomie mógł we mnie pozostać jakiś lęk przed zmianą, przed miłością... I co teraz? Zmiana przekonań, próba wybaczenia tym ludziom, sobie? ;)

Spróbuj może jakichś metod, o których tu piszemy. Ja np. upodobałam sobie kody i stosuję je w niektórych przypadkach. Nie wiem, na ile pomagają i czy faktycznie to one pomagają, ale zmagałam sie ostatnio z pewną dolegliwością, z ktorą ani medycyna konwencjonalna, ani też niekonwencjonalna sobie nie radziły. Kody to była dla mnie ostatnia deska ratunku, bo czasem ból był tak wkurzający że nie wiedziałam co robić. Na razie mam spokój, ale od czasu do czasu daje mi to jeszcze o sobie znać. Czuję, że ma to podłoże psychologiczne, ale za Chiny nie wiem, gdzie dokladnie tkwi przyczyna. Przy kodach nie musisz tego wiedzieć, bo leczenie odbywa się na najgłębszym poziomie, poziomie komórkowym, i chodzi o to by uleczyć emocje. To one odpowiedzialne sa za choroby ciała. W watku "psychsomatyka" jest to szerzej opisane :)

Re: Uzdrowienie

PostNapisane: 3 paź 2016, o 19:13
przez Slonce
Ok, poczytam sobie ;) Co do Twojej dolegliwości to może trzeba jeszcze troszkę podziałać z tymi kodami, żeby całkowicie zniknęła. Intrygują mnie te Barsy, chętnie wybrałabym się na taką sesję.

A byłaś może na kursie Silvy? Bo z tego, co wyczytałam, tam też są różne techniki, które może pomogłyby Ci zlokalizować źródło tej dolegliwości ;)

Re: Uzdrowienie

PostNapisane: 3 paź 2016, o 19:16
przez Renata
Slonce napisał(a):A byłaś może na kursie Silvy? Bo z tego, co wyczytałam, tam też są różne techniki, które może pomogłyby Ci zlokalizować źródło tej dolegliwości ;)

Nie byłam, a chętnie bym się wybrała. Może kiedyś... :)

Re: Uzdrowienie

PostNapisane: 13 paź 2016, o 13:01
przez Przyciągnięta
renata17031 napisał(a):
Slonce napisał(a):Przeczytałam :sun I mam lekki mętlik w głowie. Bo chyba jest coś na rzeczy z tą wewnętrzną agresją jakkolwiek to nazwać. To znaczy bardziej chodzi o taką złość, którą czuję w środku, w stosunku do niektórych ludzi. W artykule jedną z przyczyn był też strach przed życiem, wcześniej bałam się wyjść ze swojej strony komfortu. Pracowałam nad tym za pomocą Dekodyki i afirmacji. Ale myślę, że podświadomie mógł we mnie pozostać jakiś lęk przed zmianą, przed miłością... I co teraz? Zmiana przekonań, próba wybaczenia tym ludziom, sobie? ;)

Spróbuj może jakichś metod, o których tu piszemy. Ja np. upodobałam sobie kody i stosuję je w niektórych przypadkach. Nie wiem, na ile pomagają i czy faktycznie to one pomagają, ale zmagałam sie ostatnio z pewną dolegliwością, z ktorą ani medycyna konwencjonalna, ani też niekonwencjonalna sobie nie radziły. Kody to była dla mnie ostatnia deska ratunku, bo czasem ból był tak wkurzający że nie wiedziałam co robić. Na razie mam spokój, ale od czasu do czasu daje mi to jeszcze o sobie znać. Czuję, że ma to podłoże psychologiczne, ale za Chiny nie wiem, gdzie dokladnie tkwi przyczyna. Przy kodach nie musisz tego wiedzieć, bo leczenie odbywa się na najgłębszym poziomie, poziomie komórkowym, i chodzi o to by uleczyć emocje. To one odpowiedzialne sa za choroby ciała. W watku "psychsomatyka" jest to szerzej opisane :)


Renia mogłabyś opisac dokładnie jak te kody sie stosuje. Ja czytałam tę ksiażkę ale dawno temu i za bardzo nie pamiętam. Zreszta tam chyba nie zupełnie jest to wytłumaczone ;)

Re: Uzdrowienie

PostNapisane: 13 paź 2016, o 14:08
przez Renata
Już piszę, jak ja to stosuję :kwiatek Trochę zmodyfikowałam tę technikę na własne potrzeby, bo ta opisana w książce nie była do końca "moja" ;)
Przez chwilę skupiam się na swoim problemie, w moim przypadku to problem zdrowotny, czyli taki namacalny :D Gdzieś boli, mogę ten ból zlokalizować, mogę go "dotknąć", poczuć, więc uzdrowienie, jeśli nastąpi, będzie zauważalne.
Teraz....obserwuję, jakie emocje wywołuje we mnie ból czy choroba. To na nich się tak naprawdę koncentruję. W książce napisane jest, by emocja, którą czujemy, odnaleźć we wspomnieniach, tych najwcześniejszych; czyli przypomnieć sobie zdarzenie lub sytuację, kiedy czuliśmy dokładnie to samo co teraz. I ocenić intensywność tego uczucia (negatywnego, bo na nich będziemy się opierać) w skali od 1 do 10. Ja omijam ten etap. Koncentruję się na tym, co czuję gdy myślę o tym, co mi dolega. Nie oceniam ani nie interpretuję, jedynie zauważam :sun
Następnie wypowiadam modlitwę:
"Modlę się o to, aby wszystkie znane i nieznane negatywne wyobrażenia, niezdrowe przekonania, destrukcyjne wspomnienia komórkowe oraz wszystkie problemy fizyczne związane z ________(twoje choroby lub problemy) zostały rozpoznane, ujawnione i uzdrowione poprzez napelnienie mnie światłem, życiem i miłością Boga. Modlę się również o to, aby skuteczność tego uzdrawiania wzrosła stukrotnie lub więcej",
a potem następuje etap przykładania rąk kolejno do miejsc ku temu przeznaczonych <33 Pół minuty na każde miejsce, choć to też wcale nie jest regułą. U mnie wtedy następuje odprężenie, totalna przyjemność, myśli zaczynają się "upozytywniać", to coś jak letarg, lekkość....
Moim zdaniem jest to swojego rodzaju medytacja. Przykładając rece do głowy wpływamy na swoją energetykę, podnosimy swoje wibracje. Po takiej sesji czujemy, że emocja, która nam towarzyszyła na poczatku, zmieniła nie tylko natężenie, ale dała miejsce innej, pozytywnej. Może to jest ten stan alfa, może coś podobnego, ale robiąc kody zmierzamy wprost do przestrzeni serca, więc pewnie dlatego jest tak błogo <3

Tu wcześniej opisywałam cały proces: viewtopic.php?p=3625#p3625

Re: Uzdrowienie

PostNapisane: 13 paź 2016, o 22:09
przez Karla
Nie to nie jest stan alfa :) stan podczas kodow jest bardzo przyjemny , możemy wtedy sobie nawet odpłynąć :o . Ja polecam program 12 - dniowy gdzie idzie się przez wszystkie , emocje, braki , np. przy okazji braku miłości podczas robienia kodów przewinęło mi sie cale zycie przed oczami?( w glowie) widziałam, slyszalam slowa, ktore wypowiedzialam podczas przedstawienia w podstawówce :D zupełnie jak doświadczenia z chwili śmierci ( też leci taki film z życia)