Co robię źle? Pomóżcie mądrzy ludzie

przyciąganie zdrowia, rozwój cielesny, odżywianie

Co robię źle? Pomóżcie mądrzy ludzie

Postprzez Lolina994 » 26 lut 2020, o 22:46

hej kochani <3
Mam nadzieje, że macie wspaniały dzień!
Ogólnie sprawa jest taka, mianowicie myślę o tym czy można za pp skutecznie sprawić sobie atrakcyjną twarz. Ja uwielbiam siebie i myślę, że wyglądam naprawdę dobrze, ale mam kilka mankamentów, które mnie denerwują np moja twarz jest niesymetryczna. Chciałabym wprowadzić w ciele drobne zmiany. Na yt oglądałam filmiki ludzi jak mega zmienili swoje twarze, a ja od kilku lat próbuje i nic :( Wyobrażam sobie tę wymarzoną twarzyczkę i dalej nic. Mam ją nawet na tapecie komputera. To jestem dalej Ja, ale taka "podrasowana" w drobnych miejscach. Co robie źle? Podzielcie się jakimiś tipami i technikami. Proszę wyślijcie jakieś słowa wparcia i otuchy <3
Lolina994
 
Posty: 5
Dołączył(a): 27 maja 2018, o 13:10
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Co robię źle? Pomóżcie mądrzy ludzie

Postprzez Born1975 » 26 lut 2020, o 23:00

Nie ma na świecie takiej osoby, której twarz byłaby symetryczna. Zawsze są jakieś odstępstwa od idealnej symetrii. Natomiast inna sprawa jak jest to postrzegane. To, że twarz jest niesymetryczna, może dodawać jej uroku. Niestety mamy taką tendencję, by niesymetryczność traktować jako coś złego. Ważniejsze jednak jak postrzegają to inne osoby. Jeśli nie robią z tego problemu, to tym bardziej ty nie powinnaś. Robienie jakichś ćwiczeń prawdopodobnie nic nie da. Potrzebne byłyby zmiany na poziomie komórkowym lub może i jeszcze niższym. A jeśli na coś nie mamy wpływu, to szkoda na to czasu. Jeśli lubisz siebie, to nie powinnaś mieć z tym problemu, inaczej traktujesz to jak kompleks, a to już nie jest dobre. Jeśli faktycznie masz taki kompleks, to wyzbycie się go poprawi twoją samoocenę, a przy tym jest możliwe, że faktycznie nastąpi delikatna korekta rysów twarzy. Po prostu kompleks nie pozwala na zmianę, czyli mamy do czynienia z psychiką, a ta jest "głębiej" niż zmiany na poziomie komórkowym.
Ja tu tylko sprzątam :mrgreen:
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2293
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 22:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 869 razy
Otrzymał podziękowań: 625 razy

Re: Co robię źle? Pomóżcie mądrzy ludzie

Postprzez Lolina994 » 26 lut 2020, o 23:19

Ja wiem, że nikt nie ma zupełnie symetrycznej twarzy, ale u mnie niestety poszło po całemu. Masz racje to duży kompleks, nienawidzę robić zdjęć, unikam ich jak ognia. :( Jak pozbyć się tego kompleksu? Czuje w sobie moc, przyciągnęłam już tyle wspaniałych rzeczy do swojego życia, a tu nie potrafię :(
Lolina994
 
Posty: 5
Dołączył(a): 27 maja 2018, o 13:10
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Co robię źle? Pomóżcie mądrzy ludzie

Postprzez Nathalie » 26 lut 2020, o 23:28

Jak to co robisz źle? Nie kochasz siebie takiej jaka jesteś i to robisz źle. Ludzie naprawdę mają "mankamenty", a kochają życie i są naprawdę szczęśliwi i wartościowi (patrz: Nick Vujicic). Tylko jak nauczysz się patrzeć na siebie z miłością zaczniesz się zmieniać. I wcale nie mam tutaj na myśli zmiany twarzy, bo jak zmienisz swoje nastawienie do siebie to wszystko się zmieni, Twoje postrzeganie i miłość do samej siebie.
Weź też pod uwagę to, że symetryczne twarze są zwyczajnie przerażające i wcale nie takie piękne. Poza tym jak możesz cokolwiek zmienić skoro codziennie w lustrze widzisz swoją twarz i narzekasz na jej wygląd? Przecież ty jasno dajesz sygnał rzeczywistości, że właśnie tak wyglądasz! Gdzieś w nagraniu na forum słyszałam że "jak możesz pozbyć się pryszcza skoro codziennie rano widzisz go w lustrze i narzekasz innym ludziom na pryszcze na czole" czy jakoś tak.
Kiedyś chciałam wiele w sobie zmienić, a teraz kocham siebie taką jaka jestem, mam osoby które również kochają mnie taką jaka jestem i wiem, że jestem najpiękniejsza wewnątrz i na zewnątrz. Jasne że możesz zmienić sobie co chcesz albo przyciągać pieniądze na korektę czy operację (nie jest to takie złe jeśli naprawdę ma się kompleksy) ale moim zdaniem to głupota, bo kiedy kochasz i akceptujesz siebie to takie rzeczy naprawdę przestają mieć znaczenie.
BE STRONGER than YOUR STRONGEST excuse <3

Za ten post autor Nathalie otrzymał podziękowanie od
Świetlista
Avatar użytkownika
Nathalie
 
Posty: 79
Dołączył(a): 1 sie 2019, o 21:35
Podziękował : 24 razy
Otrzymał podziękowań: 51 razy

Re: Co robię źle? Pomóżcie mądrzy ludzie

Postprzez Born1975 » 26 lut 2020, o 23:36

Spotykałem się kiedyś z dziewczyną, która miała krzywą twarz. Nie, to, że mi to nie przeszkadzało, ja tego nie widziałem. Uświadomiłem to sobie dopiero gdy moja następna partnerka zapytała, jak mogłem się spotykać z kimś o tak krzywej twarzy. Ta dziewczyna też nie robiła z tego problemu (a przynajmniej nie przy mnie). Miała za to kilka innych kompleksów, ale ponieważ byłem w niej zakochany, więc dla mnie nie było to istotne.

Trzeba sobie uświadomić, że kompleks to tylko kompleks. Nigdy nie walczyłem z żadnym kompleksem, więc moje rady nie są poparte doświadczeniem. Ale... po pierwsze możesz swój kompleks wyśmiać. To trochę potrwa, ale po kilku tygodniach lub miesiącach da efekty. Po drugie trzeba sobie uświadomić własną wartość. Uświadomić, bo własnej wartości się nie buduje, tylko właśnie uświadamia. Gdy już to zrobisz, to kompleks stanie się mało istotny, a z czasem po prostu zaniknie samoistnie. Więc poświęć dziennie kilka minut na uświadamianie sobie własnej wartości. Pokontempluj na temat tego, w czym jesteś dobra, sfocusuj się na swoich zaletach, zastosuj aformacje (nie myl z afirmacjami, to są dwie różne metody-czym są aformacje, znajdziesz info na forum, wystarczy użyć wyszukiwarki). Jak masz własne sposoby, to oczywiście jak najbardziej je zastosuj.
Ja tu tylko sprzątam :mrgreen:
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2293
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 22:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 869 razy
Otrzymał podziękowań: 625 razy

Re: Co robię źle? Pomóżcie mądrzy ludzie

Postprzez Lolina994 » 26 lut 2020, o 23:51

Eh nienawidzę "zaakceptuj się". Nie, patrzę w lustro i widzę obcą kobietę.
Lolina994
 
Posty: 5
Dołączył(a): 27 maja 2018, o 13:10
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Co robię źle? Pomóżcie mądrzy ludzie

Postprzez magicmind » 26 lut 2020, o 23:51

Lolina994 napisał(a):hej kochani <3
Mam nadzieje, że macie wspaniały dzień!
Ogólnie sprawa jest taka, mianowicie myślę o tym czy można za pp skutecznie sprawić sobie atrakcyjną twarz. Ja uwielbiam siebie i myślę, że wyglądam naprawdę dobrze, ale mam kilka mankamentów, które mnie denerwują np moja twarz jest niesymetryczna. Chciałabym wprowadzić w ciele drobne zmiany. Na yt oglądałam filmiki ludzi jak mega zmienili swoje twarze, a ja od kilku lat próbuje i nic :( Wyobrażam sobie tę wymarzoną twarzyczkę i dalej nic. Mam ją nawet na tapecie komputera. To jestem dalej Ja, ale taka "podrasowana" w drobnych miejscach. Co robie źle? Podzielcie się jakimiś tipami i technikami. Proszę wyślijcie jakieś słowa wparcia i otuchy <3


To proste, nie akceptujesz siebie i skupiasz na mankamentach zamiast na zaletach.
Gdybyś autentycznie siebie akceptowała to nie dostrzegałabyś mankamentów a wręcz je pokochała jako coś co nadaje ci wyjątkowości.

Zapomnij na jakiś czas o tym co uważasz za wady a skup się w 100% na tym co uważasz ,że jest w Tobie piękne, co czyni Cie piękną.Tyle wystarczy nic wiecej.

Uważasz to za banały, ale to jest własnie kreacja rzeczywistości.Twoja twarz nigdy się nie zmieni bo skupiasz się na wadach... mogę cię zmartwić ale takim podejściem raczej przechylasz się w drugą stronę wiec wady mogą się nawet zwiększać a nie ich ubywać...
You're braver than you believe, and stronger than you seem, and smarter than you think.
Avatar użytkownika
magicmind
 
Posty: 780
Dołączył(a): 14 cze 2014, o 12:55
Podziękował : 121 razy
Otrzymał podziękowań: 435 razy

Re: Co robię źle? Pomóżcie mądrzy ludzie

Postprzez Nathalie » 26 lut 2020, o 23:55

Lolina994 napisał(a):Eh nienawidzę "zaakceptuj się". Nie, patrzę w lustro i widzę obcą kobietę.

No to pozostaje Ci tylko operacja plastyczna. Zadajesz pytanie na forum o prawie przyciągania, a jakiekolwiek zmiany dzięki temu narzędziu możesz dokonać jeśli kochasz i akceptujesz siebie - najpierw zaczyna się zawsze od tego. Jeśli nie potrafisz tego dokonać i "widzisz w lustrze obcą kobietę" no to sorry, ale dzieki PP nic nie zdziałasz. Sorry za prawdę, ale jeśli znasz choć trochę pp to wiesz jak ono działa na dłuższą metę (a nie tymczasowo żeby coś mieć a zaraz stracić).
BE STRONGER than YOUR STRONGEST excuse <3
Avatar użytkownika
Nathalie
 
Posty: 79
Dołączył(a): 1 sie 2019, o 21:35
Podziękował : 24 razy
Otrzymał podziękowań: 51 razy

Re: Co robię źle? Pomóżcie mądrzy ludzie

Postprzez Born1975 » 27 lut 2020, o 00:03

Lolina994 napisał(a):Eh nienawidzę "zaakceptuj się". Nie, patrzę w lustro i widzę obcą kobietę.


Jeśli nienawidzisz, to nienawiść zatruwa twój umysł. Więc masz dwie opcje: trwać w nienawiści, albo się jej wyzbyć.

Nienawiść (całkiem słusznie) jest postrzegana jako coś negatywnego. Chcesz dalej nienawidzić? To proszę bardzo, ale bądź świadoma konsekwencji. Nie musisz od razu nie wiadomo jak bardzo pokochać siebie, bo to wymaga czasu, ale wyzbycie się nienawiści to dobry krok.

Widzisz obcą kobietę w lustrze? To jak ma być dobrze? Przestań oceniać tę osobę w lustrze. Niech to będzie ktoś, kto po prostu tam jest, a nie obca kobieta. Nie zmienisz rzeczywistości (w kontekście, o którym tutaj rozmawiamy), ale możesz zmienić swój stosunek do niej i od tego zacznij. Czeka cię sporo pracy, ale nikt nie jest w stanie wykonać jej za ciebie.
Ja tu tylko sprzątam :mrgreen:
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2293
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 22:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 869 razy
Otrzymał podziękowań: 625 razy

Re: Co robię źle? Pomóżcie mądrzy ludzie

Postprzez nina19888 » 28 kwi 2020, o 14:06

Ja mam doświadczenie w zmianie wyglądu, więc zostawię tu technikę, którą wykonywałam i kilka wskazówek.
Przede wszystkim nigdy nie byłam przewrażliwiona na punkcie swojego wyglądu, ale też za mega ładna siebie nie uważałam. Technikę wykonałam kilka lat temu, w ogóle nie śledząc postępów, nie patrząc czy coś się zmienia, po prostu pisałam wdzięczności, jakieś listy to i to dorzuciłam.
Pisałam w miarę szczegółowo, punkt po punkcie zaczynając od czubka głowy jak wyglądam w czasie teraźniejszym, wyobrażając sobie i czując we wnątrz takie poczucie atrakcyjności. Robiłam to dwa razy w tygodniu, myślę, że przez około dwa miesiące.

Konkretne jak to wyglądało i co się zmieniło:
1. Mam piękne, zdrowe, długie włosy, uwielbiam je, pięknie błyszczą. (zapuszczenie włosów do biustu było dla mnie prawie niemożliwe, teraz włosy rosną mi tak szybko, że co trzy miesiące ścinam około 10 cm. O kolorze nic nie pisałam, ale mój naturalny okazał się tak piękny, że dokładam tylko refleksy, a błyszczą bo je regularnie olejuję)
2. Mam piękna, gładka, zdrowa cerę (najbardziej kryjące podkłady i tony matujacego pudru to była moja rzeczywistość, a teraz szalentwo u mnie to nałożenie lekkiego kremu bb)
3. Moje zęby są idealnie proste i białe (są bielsze o wiele, serio! I zdrowe. Ale nic się nie wyprostowało, ani nawet aparatu ortodontycznego nie przyciągnęłam, bo to była rzecz, na którą notorycznie zwracałam uwagę podczas mycia, że nie są w idealnym łuku)
4. Moje oczy mają piękny niebieski kolor (były szare, teraz są jakby pomiędzy granatem a turkusem? Wiele osób myśli, że noszę soczewki)
5. Moje ciało jest szczupłe, wyprostowane, brzuch jest płaski i umięśniony, nogi zgrabne (sylwetkę przyciągnęłam idealną)
6. Ważę 54 kg (zawsze ważyłam w przedziale 49-62 w zależności od etapu życia, żywienia, sportu jednak taka stałą wagą w optymalnym trybie życia było 56 i ciężko było zejść poniżej jeśli nie miałam okresów niejedzenia ze stresu. Specjalnie więc wybrałam 54, żeby zobaczyć co będzie. Od dwóch lat ważę tyle +- 1 kg, bez względu na tryb życia. Nie ma u mnie takiego czegoś jak plus 5 kg po świętecznym obżarstwie :D )
7. Moja skóra jest idealnie gładka (jestem bladziochem, - a raczej byłam mimo, że tego nie afirmowałam to mam zdrowy odcień skóry - i ciemne włoski na ciele co doprowadzało mnie do szału = nie zmieniło się, bo ciągle się na to wkurzałam. Ostatecznie przyciągnęłam urządzenie typu Philips lumea, ale nie używam regularnie, więc może nie powinnam mieć pretensji)
8. Mam piękne stopy rozmiar nr 39. (Nie jestem najwyższa, więc mnie uwierało, że noszę 41, ale nie skupiałam się na tym. Jak pierwszy raz kupowałam buty 39 myślałam, że to przypadek i taka rozmiarówka, ale przez dwa lata wszystkie buty mam już tego rozmiaru i wciskam się w buty bliskiej mi osoby, gdzie kiedyś pół stopy bym tam nie włożyła.)

Nie monitorowałam tych rzeczy, nie śledziłam zmian. Uwagę na mój wygląd zwróciła pewna osoba, która mocno mnie skompletowała, a ja wtedy dopiero przyjrzałam się sobie na spokojnie i byłam w szoku.
Wielkim odkryciem było dla mnie to, że nie pisałam nic o kształcie twarzy, czy tym że uważam, że jestem piękna, a jak patrzę (nie tylko ja) na zdjęcia robione pół roku przed pisaniem i pół roku po to niby ten sam człowiek, ale inny. Oprócz tego rano mogę wstać wyglądając jak największa kupa, a patrzę w lustro i się zachwycam. Czyli da się :)

Za ten post autor nina19888 otrzymał podziękowania - 4
Anka12, Dream Walker, Oleander, Wenus21
Avatar użytkownika
nina19888
 
Posty: 128
Dołączył(a): 1 kwi 2020, o 10:54
Podziękował : 35 razy
Otrzymał podziękowań: 59 razy

Następna strona

Powrót do Zdrowie, wygląd, świadomość ciała

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość