Strona 2 z 3

Re: Dalai Lama

PostNapisane: 9 lis 2017, o 08:21
przez Born1975
hansel napisał(a):
Born1975 napisał(a):Niestety to przekupny gość. Bierze od Amerykanów 180000 dolarów rocznie w zamian za mówienie tego co im odpowiada :(

Skąd o tym wiesz ?


Bo interesuję się geopolityką i wiem o takich rzeczach. Większość ludzi na tej planecie nie ma pojęcia jak bardzo są manipulowani. Samą manipulację ciężko wykryć, ale warto mieć świadomość jej istnienia.

Re: Dalai Lama

PostNapisane: 10 lis 2017, o 12:03
przez hansel
Born1975 napisał(a):Bo interesuję się geopolityką i wiem o takich rzeczach. Większość ludzi na tej planecie nie ma pojęcia jak bardzo są manipulowani. Samą manipulację ciężko wykryć, ale warto mieć świadomość jej istnienia.
A mógł byś podać źródło swoich informacji?

Re: Dalai Lama

PostNapisane: 10 lis 2017, o 12:22
przez Born1975
Niestety nie pamiętam źródła. Tamten post był pisany dwa lata temu.

Re: Dalai Lama

PostNapisane: 10 lis 2017, o 13:15
przez soma
Z porad Dalai Lamy:

17. „Pamiętaj, że najlepszym związkiem pomiędzy ludźmi jest taki, w którym miłość dla siebie nawzajem przewyższa waszą potrzebę drugiej osoby”.

Szczęśliwa miłość nie polega na potrzebie posiadania kogoś, lecz na oddaniu komuś siebie. Kiedy kochasz, nie myślisz o własnych potrzebach i zachciankach – w centrum uwagi znajdują się potrzeby drugiej osoby. Jeśli natomiast ważniejsze dla ciebie są własne marzenia, zastanów się, czy to aby na pewno miłość.


Dla mnie jest to czysta manilulacja. Poswiecic swoje marzenia w imie wzorcowej milosci.
Milosc nie potrzebuje poswiecenia, nie potrzebuje dowodow. Potrzebuje tego wypaczona milosc, ktore wlasciwie nie jest miloscia, a nienawiscia przebrana w milosc.

Zeby zobaczyc manipulacje trzeba podwazac kazde zaslyszane zdanie. A gdy przejrzy sie na wylot warunki milosci jakie sie musi spelniac, aby byc "kochanym", to nigdy wiecej nie da sie nabrac na takie gadki o milosci i jak ona ma wygladac. To sa dosyc nieprzyjemne sprawy, bo zobaczy sie jak cale zycie sie siebie oszukiwalo.

Re: Dalai Lama

PostNapisane: 12 lis 2017, o 18:59
przez Renata
Myślę, że Dalaj Lama postawił człowiekowi bardzo wysoką poprzeczkę. Dokładnie o tym samym mówi też Biblia, gdzie nakazuje człowiekowi kochać bliźniego, zarówno przyjaciela i wroga. Tego uczymy się też tu na forum mając świadomość tego, jakie uczucia wysyłamy w świat i jakie mogą być ich konsekwencje.
Wrogość to naturalne uczucie w reakcji na krzywdę, dlatego zazwyczaj wszyscy reagujemy na nią jednakowo. Dlatego wzburza nas kiedy ktoś "zmusza" nas do innych zachowań.

Osoba Dalaj Lamy przypomina mi Matkę Teresę, która na uwadze miała dobro innych ludzi.
Tak naprawdę wszyscy jesteśmy do siebie podobni. Nasze serca i umysły funkcjonują na tych samych zasadach i pod tym względem jesteśmy jednością, jesteśmy połączeni, jesteśmy braćmi i siostrami.
Oczywiście trzeba patrzeć na drugiego człowieka i dawać dużo dobrego od siebie, bo ulepszanie świata polega nie tylko na ograniczeniu się do własnego rozwoju, ale otwarciu się na innych i na niesieniu pomocy w miarę własnych możliwości.
Altruizm, współczucie, empatia - myślę, że w dzisiejszym świecie jest duży tego deficyt. Może warto podkreślać te wartości i samemu dawać ich świadectwo.

Re: Dalai Lama

PostNapisane: 13 lis 2017, o 12:32
przez soma
Renata napisał(a):Myślę, że Dalaj Lama postawił człowiekowi bardzo wysoką poprzeczkę. Dokładnie o tym samym mówi też Biblia, gdzie nakazuje człowiekowi kochać bliźniego, zarówno przyjaciela i wroga


Czy mozna nakazac komus, zeby kochal?
I co to wlasciwie znaczy "kochal"?
Ja mysle, ze zdrowiej jest sie przyznac do tego co sie czuje, niz udawac, ze sie kocha. Przyznanie sie powoduje zredukowanie potencjalu. To co niewypowiedziane stwarza potencjal, a my za wszelka cene chcemy to zdusic w sobie, trzymac to pod kapciem.

Osoba Dalaj Lamy przypomina mi Matkę Teresę, która na uwadze miała dobro innych ludzi.


"Dobro" to najbardziej destruktywne wzorce.
Ile z siebie trzeba poswiecic, aby byc dobrym dla innych...
Gdyby kazdy byl dobry dla siebie, to nie potrzeba by bylo "dobrych" ludzi na zewnatrz.
Po prostu by sie bylo.

To "dobro" mozna zobaczyc u naszych europejskich politykow. Wpuszczaja zdeprawowane jednostki kosztem wlasnych obywateli. Tak samo wyglada ta "dobroc" wewnatrz nas, gdy dobro innych stawiamy ponad swoim dobrem.

Re: Dalai Lama

PostNapisane: 14 lis 2017, o 07:57
przez Renata
Jakieś wytyczne musimy mieć, a co z tym zrobimy, to zależy już tylko od nas. Jasne że nikt nie zmusi nas do kochania, to przychodzi w momencie, kiedy powinno przyjść :) Każdy z nas musi to w sobie odkryć, jeden później, drugi wcześniej. Jesteśmy zbudowani z substancji o nazwie "miłość" i nosimy ją w sobie bez względu na okoliczności. Kwestia czasu, kiedy sobie to uświadomimy, zrozumiemy i zaczniemy żyć poddając się temu.
Póki co będziemy poruszać się w różnych kierunkach, czasami spełniając czyjeś prośby, czasami się poświęcając, czasami własnym kosztem próbując zbawić innych ludzi. Czy to jest sprzeczne z dobrem? Nie wiem, bo dobro to pojęcie relatywne. Każdy ma swoją jego definicję i nawet jeśli nam się wydaje że ktoś robi coś źle, to nie znaczy, że robi źle... Decyzje, wybory, zamiary, intencje - to wszystko ma swoje źródło w Miłości. Stamtąd wypływa bo to jedyne źródło, z którego biorą początek wszystkie rzeczy twego świata.

Gdyby nie ludzkie umysły, czy dobro lub zło istniałoby? Żaden dualizm nie uchowałby się w świecie bez umysłu. Zostałyby tylko uczucia, a te nie myślą, one po prostu są....

Re: Dalai Lama

PostNapisane: 15 lis 2017, o 01:55
przez Born1975
Renata napisał(a):Osoba Dalaj Lamy przypomina mi Matkę Teresę, która na uwadze miała dobro innych ludzi.


Czyżby? Poczytaj sobie: http://wiadomosci.onet.pl/tablica/zla-s ... watek.html

I jeszcze inny link: http://krytykapolityczna.pl/swiat/ciemn ... ki-teresy/

Re: Dalai Lama

PostNapisane: 15 lis 2017, o 07:13
przez Renata
Born1975 napisał(a):
Renata napisał(a):Osoba Dalaj Lamy przypomina mi Matkę Teresę, która na uwadze miała dobro innych ludzi.


Czyżby? Poczytaj sobie: http://wiadomosci.onet.pl/tablica/zla-s ... watek.html

I jeszcze inny link: http://krytykapolityczna.pl/swiat/ciemn ... ki-teresy/


Damian, i co dobrego narobiłeś? :evil:
Ja tu sobie całe życie dobrze o człowieku myślałam, a Ty jednym wpisem zmieniłeś trybiki moich myśli...

Nigdy nie zagłębiałam się w ten temat, widziałam tylko pobieżnie jej działalność. To mi wystarczało. Nie wiem, jak jest naprawdę, to co czytam to opinia innych ludzi. Nawet jeśli to prawda, nie czuję rozczarowania. Mój świat jest tutaj, tam gdzie ja, po co wyruszać w dalekie rejony i doszukiwać się zła...? To nic nie zmieni oprócz naszej opinii. A ta zmienna jest i częściowo zależna od opinii innych ludzi :D ;)

Re: Dalai Lama

PostNapisane: 15 lis 2017, o 12:11
przez soma
Zła święta Szokująca prawda o Matce Teresie z Kalkuty Życie Matki Teresy pełne jest zagadek dalekich od świętości. Może nie należy się więc tak oburzać, że może ją zagrać Paris Hilton, niegdysiejsza jawnogrzesznica.


Wlasnie, jaka jest roznica miedzy grzesznikiem i swietym?

Chyba taka, ze grzesznik nie ma moralnosci, a swiety mysli,ze podwojna moralnosc, to podwojnie dobrze.