Strona 12 z 14

Re: Bóg

PostNapisane: 25 paź 2014, o 17:09
przez Renata
Kokos napisał(a):Dodatkowo wyczytałam ( fragmenty "Kursu Cudów" ) że Pan Bóg przebacza człowiekowi winy w tym samym momencie, w którym człowiek "popełnił błąd", a więc nie ma pojęcia winy. Jest tylko chwilowe zboczenie z kursu miłości. To mi bardzo pasuje. Czyż to nie cudowne? :D

Ja to bym wytłumaczyła w ten sposób, że jeśli człowiek sam sobie nie przebaczy winy, to skazuje siebie na potępienie. Bóg może nie ma z tym nic wspólnego ;)
Tylko poprzez miłość do siebie jesteśmy w stanie wybaczyć sobie wszystkie błędy, które są naszym udziałem. Ktoś, kto ma serce pełne miłości, nie może wpuścić takich uczuć jak własne potępienie :)

Re: Bóg

PostNapisane: 25 paź 2014, o 18:10
przez Calcifer
Dziś zainteresowałem się trochę tematem psychomanipulacji, przekazów podprogowych po to by sprawdzić, czy to co robi Darren Brown na swoich filmach jest w rzeczywistości do wykonania, czy może jest to oszustwo. Nie rozpatruje tego czy ludzie w filmach Darrena Browna są podstawieni czy nie, sprawdzam jedynie to czy to co on robi jest do wykonania, czy jakakolwiek nauka to potwierdza.

Okazuje się, że tak. Istnieje nawet centrum przeciwdziałania psychomanipulacji która jest w naszym życiu powszechna.

"Szeroko rozumiana psychomanipulacja, tj. manipulacją sferą poznawczo-emocjonalną człowieka, jest niemalże powszechna. Pewne jej formy, spotykane np. w reklamie, handlu czy polityce są (do pewnego stopnia) akceptowane społecznie. Inne z kolei; takie, jak oszustwa, szantaż, wyłudzenie pieniędzy, maltretowanie psychiczne - nie tylko spotykają się ze społecznym potępieniem, ale również podlegają odpowiednim kategoriom prawnym."

Psychomanipulacja to jedynie wierzchołek góry lodowej, tego co można zrobić z ludzkim umysłem. Znacznie lepsze efekty przynosi percepcja podprogowa którą stosuje najczęściej Darren Brown.

"Percepcja podprogowa (subliminalna) – oddziaływanie na mózg informacji bez jego świadomości ich spostrzegania.
Dotyczy bodźców wzrokowych lub słuchowych, które trwają zbyt krótko, by mogły zostać świadomie zarejestrowane (w przypadku percepcji wzrokowej oznacza to bodźce trwające krócej niż 0,04 sekundy) albo są zamaskowane innymi bodźcami, które mają wpływać na przetwarzanie innych bodźców.
Podobnie niektórzy uczeni uważają, że bodźce odbierane podczas snu są przetwarzane w podobny sposób. Niekiedy uważa się, że takie słabe bodźce nie powodując świadomej refleksji, czynią nas bezbronnymi, gdyż nie możemy się obronić przed zawartą w przekazie sugestią. W efekcie sugestia ta mogłaby być traktowana jako własna myśl lub zalążek pomysłu bądź pragnienia, podobnie jak w przypadku sugestii hipnotycznej."

Czy potwierdza to nauka?

W 1998 roku Bar i Biederman stwierdzili że, obraz wyświetlany przez 47 milisekund jest wykrywany jedynie przez jedną na siedem badanych osób. Po ponownej prezentacji liczba osób świadomych bodźca zwiększa się do jednej na trzy.

W 2005 roku przeprowadzono badanie, które polegało na wyświetlaniu badanej osobie obraz podprogowo przez 16,7 milisekund i okazało się, że prawa część ciała migdałowatego wykazała większą aktywność podczas bodźca podprogowego z kolei lewa część ciała migdałowatego i kolumna neuronalna podczas późniejszego bodźca ponadprogowego trwającego pół sekundy.

Istnieje wiele badań dotyczących podprogowego programowania świadomości, tak aby wywołać w człowieku konkretny zestaw myśli, uczuć i zachowań.



To jest całkowicie możliwe :)

Jeśli połączymy to z komunikacją pozawerbalną, możemy uzyskać wiele informacji od osoby na którą chcemy wpłynąć oraz możemy przekazać jej wiele bodźców które chcemy aby taka osoba przyjęła. Nie odkrywam Ameryki, są setki takich sztuczek np. w handlu, gdzie pewne gesty klienta są sygnałem dla sprzedawcy jaką taktykę powinien dopasować.

Oczywiście to bardzo skrótowe informacje, ale to jest jak najbardziej możliwe, by wywołać w człowieku konkretny stan uczuć tak jak miało to miejsce w przypadku Darrena Browna i jego eksperymentu z wiarą. Ten eksperyment to akurat pestka, widziałem znacznie lepsze, bardziej skomplikowane pokazy manipulacji ludzkim umysłem.

Oczywiście, można twierdzić że postacie w filmach Darrena czy Keitha Barry są podstawione, wcale tego nie wykluczam chociaż w to nie wierzę, za dużo jest tych eksperymentów, które są prowadzone również z widzami. Ale jeśli nauka to potwierdza, jeśli są w internecie setki nagrań z pokazami tego typu, to dlaczego by w to nie wierzyć?

Trudniej mi uwierzyć, że religia nie jest psychomanipulacją, bo na istnienie Boga nie ma żadnych dowodów (Boga w sensie starca z brodą). Za to triki które stosują wszelkiego rodzaju religie, są bardzo proste do rozszyfrowania, to w zasadzie elementarz wpływania na podświadomość. W ogóle proponuje przyjrzeć się Watykanowi, jak jest urządzony, co tam się wyprawia, jak są rozstawione budynki, jak wygląda plac św. Piotra itp.

Nie każe nikomu w to wierzyć, nie twierdzę że na pewno mam racje chociaż z mojego punktu widzenia sprawa jest bardzo klarowna :)

http://nexxblog.wordpress.com/2013/12/2 ... -modlitwy/

Polecam artykuł dla zaciekawionych tematem :)

Miłego weekendu, pozdrowienia :)

Re: Bóg

PostNapisane: 25 paź 2014, o 18:32
przez dariaanna
Happy napisał(a):
dariaanna napisał(a):Cieszę się, że Cię rozbawiłam Emil :)


Tak dla jasności - nie wyśmiałem tego ale rozbawiło mnie to w takim pozytywnym znaczeniu, że dobrze napisałaś, że ja tu tak gadam że wiem że nic nie wiem a tu nagle Daria wie że wszystko wie i to jest świetne :D Właśnie warto mieć dystans do tego co się mówi, nie przeżywać tak, że to prawda ostateczna "Wiem, że nic nie wiem" i się spinać, że to takie "moje" a tu ktoś kontrastuje się i mówi coś zupełnie przeciwnego :D


No to tym bardziej się cieszę :) I doskonale mnie zrozumiałeś ;)

Re: Bóg

PostNapisane: 25 paź 2014, o 19:14
przez Portmonetka
Happy napisał(a):...bo na istnienie Boga nie ma żadnych dowodów (Boga w sensie starca z brodą).


No coś ty? Mój Bóg ma boskie ciało ;) :lol:

Re: Bóg

PostNapisane: 25 paź 2014, o 19:41
przez Renata
Emil, dlatego my tu w większości nie uczęszczamy na msze lub robimy to bardzo sporadycznie :D . Alter ego dal ostatnio taki cytat:
"Jak wszechmocny Bóg mógł stworzyć coś tak niedoskonałego jak religia" i to jest odpowiedz dotycząca manipulacji. My nie jesteśmy sterowani przez Boga ale przez innych ludzi, i nie bezpośrednio, ale w sposób bardziej wyrafinowany, tak ze nawet nie wiemy o tym...
Tradycja, kultura nakazuje nam działać w określony sposób, i my przystajemy na to. Wierzymy w rzeczy, które ktoś nam powie, sami ich nie weryfikując. Ta nasza odpowiedzialność za życie wcale tak naprawdę nie jest pełna. Nie idziemy przez życie czerpiąc z własnych doświadczeń, a raczej powielając cudze...
Jeśli Bóg istnieje w religii, to inni maja bardzo łatwy dostęp do człowieka. Msza św. może być jak reklama w telewizji, gdzie wszystko ładnie pięknie wygląda, a pod spodem kryje się jeden cel: tak wpłynąć na myślenie człowieka, by stwierdził, ze bez tego nie będzie mógł żyć...

Re: Bóg

PostNapisane: 25 paź 2014, o 20:14
przez Kokos
renata17031 napisał(a):
Kokos napisał(a):Dodatkowo wyczytałam ( fragmenty "Kursu Cudów" ) że Pan Bóg przebacza człowiekowi winy w tym samym momencie, w którym człowiek "popełnił błąd", a więc nie ma pojęcia winy. Jest tylko chwilowe zboczenie z kursu miłości. To mi bardzo pasuje. Czyż to nie cudowne? :D

Ja to bym wytłumaczyła w ten sposób, że jeśli człowiek sam sobie nie przebaczy winy, to skazuje siebie na potępienie. Bóg może nie ma z tym nic wspólnego ;)
Tylko poprzez miłość do siebie jesteśmy w stanie wybaczyć sobie wszystkie błędy, które są naszym udziałem. Ktoś, kto ma serce pełne miłości, nie może wpuścić takich uczuć jak własne potępienie :)


Tak. Mam na myśli to, że ludzie wychowani religijnie, mogą nosić w sobie poczucie winy. Lub przejąć je od religijnego rodzica. Ja tak miałam. Ciągle tliła się we mnie nieuzasadniona wina. Po odkryciu tego cytatu z Kursu Cudów, mówiącego, że jestem niewinna, wina wyparowała całkowicie :D

Niestety od tej chwili przestałam uczestniczyć we Mszy Świętej, gdyż już nie byłam w stanie wymówić tych słów o winie, a nawet słuchać !
Teraz odnajduję Boga w modlitwie.
Może niepotrzebnie się zraziłam, bo w sumie mamy fajnych księży. Niektórzy potrafią palnąć radosne, podnoszące na duchu kazanie. Wspólnota też pewnie coś daje... czy warto się tego pozbawiać, skoro i tak swoje wiem ? Chyba mi nic nie grozi :mrgreen:

Re: Bóg

PostNapisane: 25 paź 2014, o 20:24
przez Renata
Widzisz, Kokos, ja mam czasem takie fazy, ze nogi same niosą mnie na msze. Rzadko się to zdarza,ale się zdarza ;) Jak jest długa przerwa od kościoła, to za jakiś czas pojawia się tęsknota. Może to jest wynik naszych dziecięcych doświadczeń związanych z chodzeniem do kościoła... Skąd ta tęsknota? Bóg nas wola? Ale przecież wiemy, ze On jest nie tylko tam.
Wychodzi na to, ze programowanie z przeszłości dalej funkcjonuje ;)

Re: Bóg

PostNapisane: 25 paź 2014, o 20:40
przez Kokos
A ja tak sobie wskakuję czasem do kościoła w śródmieściu, nie w mojej parafii :mrgreen:
kiedy nikogo tam nie ma :)
Moja babcia tak miała. Tak więc programowanie genetyczne :lol:

Re: Bóg

PostNapisane: 25 paź 2014, o 22:03
przez Czarodziejka
*

Re: Bóg

PostNapisane: 25 paź 2014, o 22:58
przez kasia_kmoch
renata17031 napisał(a):
Kokos napisał(a):Dodatkowo wyczytałam ( fragmenty "Kursu Cudów" ) że Pan Bóg przebacza człowiekowi winy w tym samym momencie, w którym człowiek "popełnił błąd", a więc nie ma pojęcia winy. Jest tylko chwilowe zboczenie z kursu miłości. To mi bardzo pasuje. Czyż to nie cudowne? :D

Ja to bym wytłumaczyła w ten sposób, że jeśli człowiek sam sobie nie przebaczy winy, to skazuje siebie na potępienie. Bóg może nie ma z tym nic wspólnego ;)
Tylko poprzez miłość do siebie jesteśmy w stanie wybaczyć sobie wszystkie błędy, które są naszym udziałem. Ktoś, kto ma serce pełne miłości, nie może wpuścić takich uczuć jak własne potępienie :)[/quote}
w dzienniczku Faustyny fajnie pisze na ten temat/coś w stylu: zanim popełnisz grzech, jest Ci on już wybaczony :-)