Bashar

Bashar, Osho, Mooji, Papaji i inni

Bashar

Postprzez James » 23 cze 2014, o 18:46

Darryl Anka – artysta od efektów wizualnych i specjalnych m.in. w Star Trek: Film, Ja, robot, Piraci z Karaibów, Szklana pułapka 4.0 and Iron Man, pisarz i producent, wieloletni channeler, mówca oraz autor książek o sprzedaży przekraczającej 300.000 egzemplarzy w Japonii.

Anka twierdzi, że w 1983 roku rozpoczął komunikację poprzez channeling z istotą pozaziemską o imieniu "Bashar".

Darryl Anka pojawił się w 2008 roku w filmie dokumentalnym Tuning In wraz z innymi channelerami m.in. Lee Carrollem. ~ Wikipedia.pl

Darryl Anka wydał w swoim Życiu kilka książek, ale zdecydowanie najpopularniejszą jest Blueprint for Change.

Bardzo dobrym źródłem, dzięki któremu możemy oglądać channelingi Darryl'a Anki jest youtube.com.

Poniżej zamieszczam kilka:

- Kim jest Bashar
- Prawo przyciągania/odpychania
- Zdrowie doskonałe
- Twoja wibracja promieniuje
- Twoja misja, kariera...
- Sekret Wizualizacji
- Zdanie innych...
- O obfitości

- Życie po śmierci
Avatar użytkownika
James
 
Posty: 397
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 11:19
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 2 razy

Re: Bashar

Postprzez Renata » 23 cze 2014, o 19:50

Smierc z naszego punktu widzenia traktowana jest jak najgorsza tragedia, jaka moze sie czlowiekowi przydarzyc.
Ale jak tak bardziej sie temu przyjrzec, to komu ta tragedia sie zdarza? Wszyscy ci, co boja sie smierci, tak naprawde boja sie nieznanego. Ze smiercia moze byc tak jak z lotem na banji. Poki sam tego nie doswiadczysz, nie wiesz, co cie czeka. Wysnuwamy wnioski tylko z naszego punktu widzenia.
Niesamowite jest to, ze tylko ten, kto umrze, moze sie na ten temat "wypowiedziec" :)
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI

Za ten post autor Renata otrzymał podziękowanie od
Kmicic
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3350
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:14
Podziękował : 602 razy
Otrzymał podziękowań: 757 razy

Re: Bashar

Postprzez bakers_daughter » 11 mar 2015, o 09:51

Chciałam powiedzieć, że uwielbiam Bashara. Charyzma, inteligencja, błyskotliwy dowcip, odrobina magii, tajemnicy, niepewności i przede wszystkim wspaniałe wskazówki, co do rozwoju. Wszystko to, co on mówi bardzo mnie przekonuje. Jest tu miejsce dla każdego, ale człowiek nie może być wg jego filozofii traktowany jednakowo. o każdego co innego ogranicza, każdy ma swoją drogę, inne problemy, inne doświadczenia. Zawsze mi się zapalała czerwona lampka, gdy ktoś wychodił z jedną receptą dla każdego. U Bashara jest inaczej. Cudownie, że na niego trafiłam, bo bardzo mi pomógł. Pisałam już, że go uwielbiam? ;)

Bardzo ważny dla mnie film:
Ja jestem
https://www.youtube.com/watch?v=GA3GxmpzfTE
If you don't have a date
Celebrate
Go out and sit on the lawn
And do nothing
'Cause it's just what you must do
Nobody does it anymore
Avatar użytkownika
bakers_daughter
 
Posty: 28
Dołączył(a): 12 cze 2014, o 22:31
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Bashar

Postprzez bakers_daughter » 11 mar 2015, o 09:53

Kreacja czakry serca. Bardzo mocna rzecz.
https://www.youtube.com/watch?v=i-mCDLjtK1s
If you don't have a date
Celebrate
Go out and sit on the lawn
And do nothing
'Cause it's just what you must do
Nobody does it anymore
Avatar użytkownika
bakers_daughter
 
Posty: 28
Dołączył(a): 12 cze 2014, o 22:31
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Bashar

Postprzez bakers_daughter » 11 mar 2015, o 09:56

A tak w ogóle, strasznie pusto tu, w wątku basharowym. Zachęcam bardzo do dyskusji!


Co o nim myślicie? Co myślicie o koncepcji przechodzenia w wyższe częstotliwości, wyższe wymiary? O nieskończonych wariantach żyć dziejących się równolegle? O wspólnym DNA naszym i innych ras zamieszkujących kosmos? Wreszcie co sądzicie o samym chanellingu?
If you don't have a date
Celebrate
Go out and sit on the lawn
And do nothing
'Cause it's just what you must do
Nobody does it anymore
Avatar użytkownika
bakers_daughter
 
Posty: 28
Dołączył(a): 12 cze 2014, o 22:31
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Bashar

Postprzez Renata » 11 mar 2015, o 10:55

bakers_daughter napisał(a):Chciałam powiedzieć, że uwielbiam Bashara. Charyzma, inteligencja, błyskotliwy dowcip, odrobina magii, tajemnicy, niepewności i przede wszystkim wspaniałe wskazówki, co do rozwoju. Wszystko to, co on mówi bardzo mnie przekonuje. Jest tu miejsce dla każdego, ale człowiek nie może być wg jego filozofii traktowany jednakowo. o każdego co innego ogranicza, każdy ma swoją drogę, inne problemy, inne doświadczenia. Zawsze mi się zapalała czerwona lampka, gdy ktoś wychodił z jedną receptą dla każdego. U Bashara jest inaczej. Cudownie, że na niego trafiłam, bo bardzo mi pomógł. Pisałam już, że go uwielbiam? ;)

Bardzo ważny dla mnie film:
Ja jestem
https://www.youtube.com/watch?v=GA3GxmpzfTE


A ja uwielbiam Mooji :) :) Zresztą, wszyscy ci nauczyciele duchowi mówią o tym samym, tylko może nieco innym językiem. To dobrze, bo każdy może znaleźć coś dla siebie.

Medytacja "Ja Jestem" jest cudownym lekarstwem na wszelkie ludzkie bolączki, jednak nie zawsze sie sprawdza :( U mnie zdecydowanie bardziej jest do zastosowania, kiedy mam lepszy okres w życiu i gdy wibracje sa pozytywne. A kiedy jest źle, kiedy popadam w marazm i przygnębienie, to ciężko mi z tego wyjść poprzez tę medytację. Nie wiem, dlaczego tak jest, i próbuję to rozgryźć. Pewnie siedzą we mnie jakieś idiotyczne przekonania, ze trzeba swoje przecierpieć, albo ze smutek tez ma swoje dobre strony i inne takie i wówczas żadna cudowna medytacja ani technika sie przez to nie przebije. A wystarczyłoby przekonać siebie, ze nie mam takich przekonań i świat momentalnie by się zmienił...
Tylko jak to zrobić???
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3350
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:14
Podziękował : 602 razy
Otrzymał podziękowań: 757 razy

Re: Bashar

Postprzez bakers_daughter » 11 mar 2015, o 11:44

Mooji nie wciągnął mnie, ale tylko raz odpaliłam jakiś filmik. Na pewno wrócę.

Ja nie medytuję, ja po prostu odpalam filmik, słucham, to wystarcza, żeby wibracje poszybowały w górę, tak, że moje chi przebija sufit :)

A jak słuchasz tych słów z "Ja Jestem", jak się czujesz? Co ci wnętrze szepcze, gdy jesteś w kiepskim nastroju i słyszysz, że jesteś wieczna, stała, doskonała? Jest coś takiego w kiepskich momentach, że nie chce się wierzyć w światło w tunelu i trudno je zobaczyć, ale może warto odpalić filmik, nawet bez większej wiary, że zadziała i zobaczyć, co się stanie? Posłuchać, co Ci wnętrze mówi?

Na mnie te słowa i słowa z podobnego filmu (polecam!):
https://www.youtube.com/watch?v=HYz5Un0XaMs
zadziałały jak przypomnienie czegoś, czego nigdy nie przyswoiłam rozumowo, a co zawsze przeczuwałam, że jest. Jakby mnie ktoś przebudził. I zawsze działa tak samo, zwłaszcza w trudnych chwilach. Takie otrząśnięcie się, jak po uświadomieniu sobie, że zły sen, to tylko sen. A prawda jest gdzie indziej.

A który film Moojiego poleciłabyś na początek?
If you don't have a date
Celebrate
Go out and sit on the lawn
And do nothing
'Cause it's just what you must do
Nobody does it anymore
Avatar użytkownika
bakers_daughter
 
Posty: 28
Dołączył(a): 12 cze 2014, o 22:31
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Bashar

Postprzez Renata » 11 mar 2015, o 12:18

Bakers_daughter, ja tez nie medytuje w takim dosłownym tego słowa znaczeniu, miałam na myśli kontemplacje tych slów, zrozumienie ich na innym poziomie niż mentalny.
Polecam Ci to:
,
choć nie wiem, czy w porównaniu z dynamika i żywiołowością Bashara będzie Ci odpowiadać spokojny refleksyjny Mooji ;)

Ja wiem, ze słuchanie takich filmów podnosi wibracje i pomaga otrząsnąć sie na moment z czarnych myśli, smutku i cierpienia. Mam tylko nieraz wątpliwości, ze to wszystko wywoływane jest w sztuczny sposób, po to, by zamiesc negatywne emocje i uczucia pod dywan. To zadziała na pewno, ale nie jest to permanentne uzdrowienie.
Wiesz, czego ja bym sobie życzyła? Żebym sama umiała to sobie przywołać, żeby to było tak naturalne jak powietrze... Jednak zbyt często utożsamiam sie z myślami i to sprawia, ze cierpię. I w tym całym cierpieniu nie potrafię zachować dystansu, nie umiem odkleić swego "ja" od natrętnych myśli. Nie umiem zaakceptować jeszcze pewnych rzeczy, które mnie spotykają.
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3350
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:14
Podziękował : 602 razy
Otrzymał podziękowań: 757 razy

Re: Bashar

Postprzez bakers_daughter » 12 mar 2015, o 19:48

Wiem, o co chodzi. Chyba, bo mam tak ze złością. Chociaż uważam, że naturalnym stanem człowieka jest bycie pełnym miłości, co wyklucza smutaszenie się i robienie tym krzywdy sobie i może bliskim. Lokalizujesz SIĘ tam, gdzie te smutki, dlatego wyjście na prostą widzisz jako jakiegoś rodzaju wytrącenie z torów. Trzeba się odnaleźć po jasnej strony mocy, tak naprawdę i tak mocno. Wtedy będzie łatwiej.

Ciekawi mnie tylko, co jest powodem Twojego cierpienia. Niektóre rzeczy, niektóre straty po prostu wymagają żałoby i jest to naturalna kolej rzeczy. Wtedy faktycznie otrząsanie się z tego jest naciągane i nie ma większego sensu. Jeśli natomiast jesteś pesymistką, cierpiętnicą, czy osobą nastawioną melancholijnie (co ma swój urok) i chcesz coś z tym zrobić, to możesz. Wszystkie rzeczy, które się wprowadza w życie, jakoś nas uwierają, doskwierają, a umysł robi wszystko, żebyśmy do starego, znanego powróciły. Niekoniecznie dobrego dla nas, w długiej perspektywie. Ja tak mam z bieganiem, minie z dwa lata odkąd od jutra zaczynam biegać, a były już momenty, że miałam za sobą AŻ trzy treningi :) I mam tak z kupą innych rzeczy :)
Ale czasem wystarczy kilka dni, a - jak mówią amerykańscy naukowcy ;) - na pewno wystarczy 21 dni coś robić, by weszło w nawyk. Ja nie doprowadzam do smutków nawykowo już. Wyczuwam symptomy, jak niektórzy zbliżającą się migrenę. I wtedy rozmawiam z sobą, oddzielam się od emocji. A najlepiej pomaga mi wyjście w przyrodę, lub jazda samochodem.

Co innego ze złością. Jak we wqrw wpadnę, to mam elegancki efekt śnieżnej kuli i biada każdemu, kto wejdzie mi w drogę, choćby mnie chciał miło stonować. Chciałabym naturalnie radzić sobie ze złością, lub przewidywać symptomy. Zanim np. zranię bliskich, powiem za dużo.
If you don't have a date
Celebrate
Go out and sit on the lawn
And do nothing
'Cause it's just what you must do
Nobody does it anymore
Avatar użytkownika
bakers_daughter
 
Posty: 28
Dołączył(a): 12 cze 2014, o 22:31
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Bashar

Postprzez Renata » 12 mar 2015, o 20:54

bakers_daughter napisał(a):
Ciekawi mnie tylko, co jest powodem Twojego cierpienia. Niektóre rzeczy, niektóre straty po prostu wymagają żałoby i jest to naturalna kolej rzeczy. Wtedy faktycznie otrząsanie się z tego jest naciągane i nie ma większego sensu. Jeśli natomiast jesteś pesymistką, cierpiętnicą, czy osobą nastawioną melancholijnie (co ma swój urok) i chcesz coś z tym zrobić, to możesz. Wszystkie rzeczy, które się wprowadza w życie, jakoś nas uwierają, doskwierają, a umysł robi wszystko, żebyśmy do starego, znanego powróciły. Niekoniecznie dobrego dla nas, w długiej perspektywie.

O ile znasz powód swojego cierpienia, o tyle łatwiej jest jakoś przez niego przebrnąć, nawet jeśli będzie Cię to wiele kosztowało. Sprawa wygląda dużo gorzej, kiedy nie znasz przyczyny cierpienia, a mimo to cierpisz...Nie wiem, dlaczego tak się dzieje. Nic w świecie zewnętrznym nie było aż takie złe, by wywołać lawinę negatywnych myśli, a jednak pomimo tego czułam, jak zewsząd wyziera smutek... To coś poza mną, coś na co za bardzo nie miałam wpływu, gdyż każda próba zmiany tego kończyła się niepowodzeniem.
Nie będę dłużej zawodzić ;) dość już mam tego dziwnego,"nie-mojego" stanu, czuję że w końcu mnie opuszcza :) Zastanawia mnie tylko, po co mi to było i skąd się to wzięło...
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3350
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:14
Podziękował : 602 razy
Otrzymał podziękowań: 757 razy

Następna strona

Powrót do Duchowi nauczyciele

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość