Babiniec

swobodne rozmowy na każdy temat

Re: Babiniec

Postprzez Capra » 12 maja 2018, o 22:36

Skoro jesteśmy przy antyperspirantach to zadam, być może, głupie pytanie. Czy znacie jakąś skuteczną technikę ubierania górnej części garderoby tak, aby antyperspirant nie tworzył na nich smug? Mam z tym notoryczny problem. Niefajnie wyglądają smugi na wysokości żeber :( Czy tylko ja mam taki "kosmiczny" problem?
Avatar użytkownika
Capra
 
Posty: 53
Dołączył(a): 10 cze 2016, o 17:48
Podziękował : 21 razy
Otrzymał podziękowań: 6 razy

Re: Babiniec

Postprzez Wenus21 » 12 sie 2018, o 06:49

Tak mnie dzisiaj po "imprezie" wzięło na przemyślenia i jestem ciekawa jakie wy macie zdanie na ten temat :D

A chodzi o to jaki stosunek macie do alkoholu? :D Dodam ,że wczoraj wypilam jedno piwo i nie miałam ochoty pić więcej w przeciwieństwie do mojego towarzystwa ,ktore dziwnie się na mnie patrzylo bo jak to już nie pijesz? :shock:

Ja odnoszę wrażenie ,że osoby ktore czesto piją chcą tym "zapić" swoje jakiegies braki/problemy w życiu,nudę. Ale czy tak zawsze jest? Może nadimpretuje? I gdy ja widzę "stado" pijanych osób to wcale nie znaczy ,że wszyscy są wglębi siebie nieszczesliwymi zagubionymi istotami ?? :lol:
Avatar użytkownika
Wenus21
 
Posty: 76
Dołączył(a): 12 cze 2016, o 12:24
Podziękował : 81 razy
Otrzymał podziękowań: 23 razy

Re: Babiniec

Postprzez Clover » 12 sie 2018, o 12:19

Bardzo ciekawe obserwacje, Wenus :D
Wiesz co, myślę że i tak, i nie- w sumie nadużywanie alkoholu tak właśnie rozumiem, że jest to swoiste zapełnienie braku- czy to braku pewności siebie, towarzystwa, braku miłości, braku akceptacji itp. itd. Tylko, że czasami, a nawet często osoby, które piją nie zdają sobie sprawy z problemu, który tak naprawdę mają (nie mówię o alkoholu :D ) to jest ja będąc młodsza idąc na imprezę zawsze piłam bardzo dużo, zawsze chciałam poznać czarującego księcia, a po za tym moje towarzystwo też poro piło. Zdawałam sobie sprawę z braku miłości, ale nie zdawałam sobie sprawy z tych głębszych problemów- że nie do końca akceptowałam siebie i że potrzebowałam akceptacji otoczenia.
Więc w sumie to można powiedzieć, że tak masz rację, tylko osoby często pijące rzadko kiedy zdają sobie sprawę z prawdziwego problemu zagłuszając go na pozór szczęśliwą otoczką "stada pijanych osób" :lol:

Za ten post autor Clover otrzymał podziękowanie od
Wenus21
Avatar użytkownika
Clover
 
Posty: 43
Dołączył(a): 10 sty 2018, o 11:23
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Poprzednia strona

Powrót do Swobodne dyskusje

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości