Strona 3 z 3

Re: Czy warto narzekać?

PostNapisane: 12 wrz 2016, o 19:48
przez MagdaLooney
Słuchajcie,masakra. Mam alergię na narzekanie :)
Dosłownie aż mnie ostatnio skręca w środku gdy ktoś przy mnie narzeka. I wiecie, nie mówię tu o żaleniu się, szukaniu wsparcia itp tylko o takim narzekaniu dla zasady.
Pisałam ostatnio, że wykryto u mnie jedną przypadłość.Oczywiście od razu poszukalam sobie na fb grup tematycznych... I chyba źle zrobiłam. Nie wiem czy to dlatego, ze nasze forum jest od długiego czasu jedynym miejscem w którym rozmawiam "grupowo" z ludźmi w necie ale..przeżyłam tam szok. Ile narzekania! Ile rygoru!
Wiecie, ja tu się cieszę (hurra! Wiadomo co robić! Hurra! Nareszcie mogę porzucić coś czego i tak nie lubilam!! Hurra będzie super!!!! łiiii!!!) i co? I ściana,żałoba. Wmawianie innych chorób.
O Mamo!!!!!!! :o

Re: Czy warto narzekać?

PostNapisane: 13 wrz 2016, o 10:35
przez Mal
Ja również nie znoszę narzekania :D

Dzisiaj rolę męczennicy obrała sobie moja znajoma, która wibruje na niższym poziomie i mnie od dłuższego czasu męczyła. Nie wiedziałam jak zakończyć z nią znajomość, więc poprosiłam swój Wszechświat oto, aby po prostu usunął ją i podobne do niej osoby z mojego otoczenia. I dziś szybko się zrealizowało moje pragnienie :D
Powiedziałam jej, aby przestała narzekać i wzięła się w garść, widocznie oczekiwała ode mnie klepania po pleckach i głaskania, oczywiście atak słowny połączony z agresją z jej strony ... ja z radością się wycofałam :kwiatek

I wiecie co ? Jestem szczęśliwa, że zakończyła się ta relacja <3 <3 <3 .

Re: Czy warto narzekać?

PostNapisane: 2 lis 2016, o 15:22
przez Renata

Re: Czy warto narzekać?

PostNapisane: 2 lis 2016, o 19:09
przez Lwiczka
renata17031 napisał(a):Warto przeczytać:
http://witajslonce.pl/jak-uwaznosc-pomo ... e-martwic/


Ha, znów temat TiT :sun

Kiedy moje myśli odpływają w dal i wpadam w sen na jawie, powtarzam sobie: "Żadna fantazja nie jest równie wspaniała i ożywcza, jak moja aktualna rzeczywistość". Po czym rozglądam się naokoło, wciągam powietrze, wyostrzam zmysły, ODCZUWAM ciało np ścięgna w stopach i...czuję, że żyje!

Polecam :sun Da się to wyćwiczyc.

Re: Czy warto narzekać?

PostNapisane: 2 lis 2016, o 19:26
przez Renata
Lwiczka napisał(a):
renata17031 napisał(a):Warto przeczytać:
http://witajslonce.pl/jak-uwaznosc-pomo ... e-martwic/


Ha, znów temat TiT :sun

Kiedy moje myśli odpływają w dal i wpadam w sen na jawie, powtarzam sobie: "Żadna fantazja nie jest równie wspaniała i ożywcza, jak moja aktualna rzeczywistość". Po czym rozglądam się naokoło, wciągam powietrze, wyostrzam zmysły, ODCZUWAM ciało np ścięgna w stopach i...czuję, że żyje!

Polecam :sun Da się to wyćwiczyc.

W "Potędze teraźniejszości" E.Tolle kładł nacisk na to, by kotwiczyć świadomość w ciele, odczuwać życie wewnątrz ciała, co daje nam bezpośredni kontakt z tym, co tu i teraz,a nie tam i kiedyś... :D Pewnie dlatego chyba najbardziej jesteśmy w stanie TiT, kiedy cos nas zaboli, bo koncentrujemy sie bezpośrednio na tym co jest :D Mało komfortowy sposob, ale osadza nas w przestrzeni, od której najczęściej uciekamy :D
Wywiad z Mistrzem, jakby kto miał ochotę poczytać: http://www.samadi.republika.pl/eckhart_tolle.htm

Re: Czy warto narzekać?

PostNapisane: 8 sty 2017, o 00:26
przez elaewa
Narzekałam kiedyś bardzo dużo, ale teraz przekonałam się o tym, że jednak nie warto tego robić. Zdecydowanie lepiej jest nie narzekać.

Re: Czy warto narzekać?

PostNapisane: 8 lut 2017, o 00:31
przez MagdaLooney

Re: Czy warto narzekać?

PostNapisane: 28 mar 2017, o 13:26
przez Kala
Przyznam szczerze, ze duzo narzekam, ale nigdy nie biorę go na poważnie - takie tam mamrotanie pod nosem. Daje mi to energię do działania :) uwielbiam mówić, ze mi się cos nie chce, bo zaraz po tym zaczyna mi się chcieć :D poza tym, mimo wszystko lubię to moje "leniuszkowanie", a stękanie paradoksalnie poprawia mi humor i samopoczucie. :D

Edit: Właśnie przeczytałam artykuł powyżej i jestem "confused". Przestaję narzekać definitywnie!

Re: Czy warto narzekać?

PostNapisane: 29 mar 2017, o 13:35
przez Minrae
Kiedyś i ja dużo narzekałam. Z czasem nawet zauważyłam, że cokolwiek bym nie robiła muszę to jakoś skomentować (nie chce mi się, a po co, a na co to). Zaczęło mi to przeszkadzać i nie wiedziałam jakie działania wykonywać by się szybko nie zniechęcać. I wtedy mój znajomy powiedział mi, żebym zaczęła od małych rzeczy, od pierdół. I faktycznie jak zaczęłam powoli, z uśmiechem podchodzić do wszystkiego to samo mi przeszło. Jak brakowało mi chęci i chciałam z lenistwa chociażby coś zostawić to szybko wmawiałam sobie 'Nie, zrobię to z uśmiechem i będzie z głowy' :D

Re: Czy warto narzekać?

PostNapisane: 24 cze 2017, o 11:00
przez osa
Ja zdecydowanie jestem inna niż większość naszego społeczeństwa :sun Nie należę do narzekaczy, chociaż wcale nie jest tak, że jestem z wszystkiego zadowolona. Powiem nawet, że jak spotykam ludzi, takich "narzekających na dzień dobry" to aż mnie to bawi. Czy jest dobrze, czy źle to trzeba ponarzekać. Kupiłem nowe auto, ale chciałem lepsze .... buuu nic mi się nie udaje . Byłem na wakacjach, piękna pogoda, jedzenie super, plaża, śłońce....... buuu, ale nie było fajnie ........ płytka przy basenie odchodziła, a na kranie w łazience był kamień. :sun :sun :sun No proszę Was , jak słyszę takie historie to, aż mnie złość ogarnia. I myślę sobie ŁO MATKO ale drętwiak. DO WIDZENIA
Ja mam trochę inaczej.... Wiele razy słyszałam od ludzi słowa.... dlaczego ty się cieszysz? To jest niesamowite, że cały czas się uśmiechasz, ty nigdy nie narzekasz :sun I faktycznie tak jest . Jak widzę ludzi to mam uśmiech na twarzy. Taka moja przypadłość :sun mam ją chyba od zawsze. I raczej rzadko jest inaczej. Mam tak głównie wtedy gdy spotykam się luźno z ludźmi, a szczególnie nie są to moi bliscy znajomi. No bo jak to , przecież nie będę gadać o jakichś tam problemach z ludźmi którzy nie są mi bliscy. Lepiej się cieszyć niż w kółko taplać w problemach. :sun