Czy warto narzekać?

swobodne rozmowy na każdy temat

Re: Czy warto narzekać?

Postprzez Przyciągnięta » 12 lip 2016, o 11:45

Dokladnie Nicky tak jak piszesz. Chodzi o to aby te marudzenie wyposrodkowac. Jak najbardziej nalezy dążyc do polepszenia swojej sytuacji. Ale tak aby te narzekanie bylo dźwignia, która popchnie nas wyżej. Tylko, że u nas w kraju ludzie narzekaja i nic z tym nie robia. Albo malo kto robi. Jesli chodzi o kraje Azji to nalezy zauwazyc, ze mimo tego, ze ludzie sa zadowoleni to te kraje i tak mega sie rozwijaja. Bankok bije Warszawe na łed. A Singapur juz nawet nie wspomne. Ludzie tam nie spoczeli na laurach tylko sie ogromnie rozwijaja. Tam jest jednak zupelnie inne podejscie. Ludzie bardzo duzo pracuja na ten sukces. Bardzo podoba mi sie taka mentalnosc :D

Za ten post autor Przyciągnięta otrzymał podziękowanie od
Nicky
Avatar użytkownika
Przyciągnięta
 
Posty: 153
Dołączył(a): 8 wrz 2015, o 10:15
Podziękował : 36 razy
Otrzymał podziękowań: 93 razy

Re: Czy warto narzekać?

Postprzez Nicky » 12 lip 2016, o 11:56

Tak, u nas często spotykana jest postawa: "oj, lepiej to już w tym naszym kraju nie będzie..." albo: "jest coraz GORZEJ..." :D :D :D A na pytanie jak się masz? Ulubionym powiedzonkiem jest: "STARA BIEDA!!!" :lol: :lol: :lol: :lol:

Dlatego też ja z wielką radością przyjęłam zmianę otoczenia, zmianę ludzi którymi się otaczam. A stało się to w momencie, w którym zaczęłam pracę z przekonaniami... no i posypała się lawina zmian. to wszystko zdarzyło się bardzo szybko a wymiana ludzi wokół mnie następowała stopniowo. Tak jakbym dosłownie wskoczyła w inną rzeczywistość, w totalnie nowy wariant.
Nagle okazało się, że istnieją jednak Polacy którzy odnoszą ogromne sukcesy i którym się chce na te sukcesy pracować. Istnieją Polacy - milionerzy, którzy są jednocześnie serdeczni i kochani, i pomagają innym. Pracowici i inteligentni. I to jest ich całkiem sporo! Nagle zaczęłam spotykać ludzi niezwykle inspirujących, pobudzających mnie samą do działania, ludzi którzy potrafią cieszyć się życiem i których żadne przejściowe kłopoty czy kłopociki nie są w stanie wytrącić z tego "flow". Lecą do góry i tyle, a lecąc porywają za sobą innych. Coś niesamowitego! Czerpię z tych znajomości ile się da, i jednocześnie staram się też inspirować tych, którzy jeszcze na tym etapie nie są, którzy jeszcze gdzieś tam zostali w tyle. Bo to jest tak - jak już wpadniesz w pewien rytm, jak jesteś na odpowiednim kursie, to chce ci się też inspirować innych, pomagać im. A jednocześnie sam idziesz wyżej i wyżej <3

Za ten post autor Nicky otrzymał podziękowania - 3
Born1975, Daisy, Przyciągnięta
Avatar użytkownika
Nicky
 
Posty: 298
Dołączył(a): 10 mar 2015, o 11:38
Podziękował : 189 razy
Otrzymał podziękowań: 248 razy

Re: Czy warto narzekać?

Postprzez Czarodziejka » 23 lip 2016, o 11:19

Podczas wędrówki ojca z synem.
- Tato, bolą mnie nogi.
- Synu, w życiu nogi czasami muszą boleć.

Za ten post autor Czarodziejka otrzymał podziękowania - 2
Born1975, Marghi
Czarodziejka
Inicjator forum
 
Posty: 372
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 20:32
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 46 razy

Re: Czy warto narzekać?

Postprzez adelina » 11 sie 2016, o 10:37

Ja kiedyś narzekałam bardzo dużo. W zasadzie nie było dnia bez ogólnego narzekania. Nie wiem co mną kierowało. Chyba to, że nie akceptowałam siebie i wszystko na około wydawało mi się beznadziejnie, dosadnie mówiąc. Teraz raczej nie ma dnia w którym bym marudziła. Jestem szczęśliwa i rzeczywiście takie marudzenie może odebrać nam wszystko co piękne.
Avatar użytkownika
adelina
 
Posty: 10
Dołączył(a): 4 sie 2016, o 20:15
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Czy warto narzekać?

Postprzez Przyciągnięta » 11 sie 2016, o 17:13

Czasami narzrkanie jest dobre bo zmusza nas zebysmy cos zrobili w swoim zyciu. Jednak z moich obserwacji tak dzieje sie rzadko. Ludzie narzekaja to na prace to na partnera i nic z tym nie robia. Tkwia w beznadzieji. Narzekanie ma sens jesli zmusza nas do zmian w zyciu. Z kolei zmiany nie nastopia jesli wszystko w zyciu nam sie podoba. Ja widze jak to wyglada w mojej pracy. Kazdy narzeka doslownie na wszystko a nikt nawet nie szuka innej pracy. Jestem jedyna osoba ktora chce poprawic swoja sytuacje. Jestem zsxokowana tym jak ludzie sa niespojni miedzy tym co czuja a tum co robia. Masakra... :?

Za ten post autor Przyciągnięta otrzymał podziękowania - 2
Born1975, Renata
Avatar użytkownika
Przyciągnięta
 
Posty: 153
Dołączył(a): 8 wrz 2015, o 10:15
Podziękował : 36 razy
Otrzymał podziękowań: 93 razy

Re: Czy warto narzekać?

Postprzez FractalWarrior » 11 sie 2016, o 17:31

Przyciągnięta napisał(a):Czasami narzrkanie jest dobre bo zmusza nas zebysmy cos zrobili w swoim zyciu. Jednak z moich obserwacji tak dzieje sie rzadko. Ludzie narzekaja to na prace to na partnera i nic z tym nie robia. Tkwia w beznadzieji. Narzekanie ma sens jesli zmusza nas do zmian w zyciu. Z kolei zmiany nie nastopia jesli wszystko w zyciu nam sie podoba. Ja widze jak to wyglada w mojej pracy. Kazdy narzeka doslownie na wszystko a nikt nawet nie szuka innej pracy. Jestem jedyna osoba ktora chce poprawic swoja sytuacje. Jestem zsxokowana tym jak ludzie sa niespojni miedzy tym co czuja a tum co robia. Masakra... :?


A to właśnie bardzo dobrze, że czegoś takiego doświadczasz! Ci ludzie to znikające cienie Twojej dawnej rzeczywistości. Fakt, że zauważasz ich błędy i niespójności, oznacza że się rozwijasz ;)

Za ten post autor FractalWarrior otrzymał podziękowania - 2
Born1975, Przyciągnięta
Avatar użytkownika
FractalWarrior
 
Posty: 114
Dołączył(a): 10 cze 2014, o 15:48
Podziękował : 53 razy
Otrzymał podziękowań: 35 razy

Re: Czy warto narzekać?

Postprzez Monika22 » 20 sie 2016, o 13:39

Nicky napisał(a):Nie wiem na czym ten fenomen polega, ale chyba właśnie na tym że oni po prostu nigdy nie są w pełni usatysfakcjonowani tym, co osiągnęli w danym momencie, i dzięki temu zawsze dążą do czegoś WIĘCEJ I WIĘCEJ, do osiągania kolejnych szczytów. I to im się udaje! Wszechświat wychodzi im naprzeciw, usiłując spełnić ich wiecznie nienasycone życzenia. Wszyscy z tych "wiecznie niezadowolonych" notują rekordową sprzedaż, o której mógłby tylko pomarzyć przeciętny handlowiec.

Czym to się różni od szkodliwego perfekcjonizmu? Czy to właśnie nie perfekcjoniści są wiecznie niezadowoloni ze swoich wyników? To później prowadzi do niemożności czerpania radości z czegokolwiek w życiu. Człowiek nie potrafi żyć TU i TERAZ i nisko wibruje.

Jak to wypośrodkować?
Monika22
 
Posty: 164
Dołączył(a): 22 gru 2015, o 02:38
Podziękował : 54 razy
Otrzymał podziękowań: 90 razy

Re: Czy warto narzekać?

Postprzez Nicky » 21 sie 2016, o 17:20

Monika22 napisał(a):
Nicky napisał(a):Nie wiem na czym ten fenomen polega, ale chyba właśnie na tym że oni po prostu nigdy nie są w pełni usatysfakcjonowani tym, co osiągnęli w danym momencie, i dzięki temu zawsze dążą do czegoś WIĘCEJ I WIĘCEJ, do osiągania kolejnych szczytów. I to im się udaje! Wszechświat wychodzi im naprzeciw, usiłując spełnić ich wiecznie nienasycone życzenia. Wszyscy z tych "wiecznie niezadowolonych" notują rekordową sprzedaż, o której mógłby tylko pomarzyć przeciętny handlowiec.


Czym to się różni od szkodliwego perfekcjonizmu? Czy to właśnie nie perfekcjoniści są wiecznie niezadowoloni ze swoich wyników? To później prowadzi do niemożności czerpania radości z czegokolwiek w życiu. Człowiek nie potrafi żyć TU i TERAZ i nisko wibruje.

Jak to wypośrodkować?


Hmmm pisząc "wiecznie niezadowoleni" może źle się wyraziłam, nie chodziło mi o takie autentyczne niezadowolenie z tego co się zrobiło, a raczej o to że ci ludzie w danym momencie, gdy coś już osiągną, to cieszą się ze swoich sukcesów ale... za minutę już chcą więcej, wciąż sięgają wyżej, wciąż pytają: "co mogę osiągnąć jeszcze? jak może być jeszcze lepiej? jak mogę udoskonalić to czy tamto?"

W ten sposób działali/działają niemal wszyscy ci, którzy osiągają największe sukcesy. Popatrzmy na takie postaci-legendy jak Steve Jobs czy Mark Zuckerberg. Jobs osiągał ogromne sukcesy, niewyobrażalne dla przeciętnego człowieka! Czy kiedykolwiek spoczął na laurach? Mógł, jak najbardziej. Zarobił masę kasy i mógł w pewnym momencie odpuścić. Ale nigdy tego nie zrobił. Zawsze uważał że można wynaleźć coś JESZCZE lepszego, jeszcze piękniejszego, jeszcze bardziej ułatwiającego ludziom życie. Czy nisko wibrował? Na pewno nie, ponieważ gdyby tak było, nie osiągnąłby tego co osiągnął.
Albo wielcy sportowcy - zdobywa złoty medal, cieszy się, świętuje... a potem przychodzi kolejny dzień i on myśli sobie: co zdobędę teraz? Jaki teraz będzie mój cel? Co można by zrobić JESZCZE LEPIEJ?? A może pobiję nowy rekord? Nie ma osiadania na laurach, jest ciągłe nienasycenie. I to pcha ich do przodu, napędza, daje powera i daje poczucie szczęścia.
Avatar użytkownika
Nicky
 
Posty: 298
Dołączył(a): 10 mar 2015, o 11:38
Podziękował : 189 razy
Otrzymał podziękowań: 248 razy

Re: Czy warto narzekać?

Postprzez Lwiczka » 21 sie 2016, o 22:25

Nicky napisał(a):
Monika22 napisał(a):
Nicky napisał(a):Nie wiem na czym ten fenomen polega, ale chyba właśnie na tym że oni po prostu nigdy nie są w pełni usatysfakcjonowani tym, co osiągnęli w danym momencie, i dzięki temu zawsze dążą do czegoś WIĘCEJ I WIĘCEJ, do osiągania kolejnych szczytów. I to im się udaje! Wszechświat wychodzi im naprzeciw, usiłując spełnić ich wiecznie nienasycone życzenia. Wszyscy z tych "wiecznie niezadowolonych" notują rekordową sprzedaż, o której mógłby tylko pomarzyć przeciętny handlowiec.


Czym to się różni od szkodliwego perfekcjonizmu? Czy to właśnie nie perfekcjoniści są wiecznie niezadowoloni ze swoich wyników? To później prowadzi do niemożności czerpania radości z czegokolwiek w życiu. Człowiek nie potrafi żyć TU i TERAZ i nisko wibruje.

Jak to wypośrodkować?


Hmmm pisząc "wiecznie niezadowoleni" może źle się wyraziłam, nie chodziło mi o takie autentyczne niezadowolenie z tego co się zrobiło, a raczej o to że ci ludzie w danym momencie, gdy coś już osiągną, to cieszą się ze swoich sukcesów ale... za minutę już chcą więcej, wciąż sięgają wyżej, wciąż pytają: "co mogę osiągnąć jeszcze? jak może być jeszcze lepiej? jak mogę udoskonalić to czy tamto?"

W ten sposób działali/działają niemal wszyscy ci, którzy osiągają największe sukcesy. Popatrzmy na takie postaci-legendy jak Steve Jobs czy Mark Zuckerberg. Jobs osiągał ogromne sukcesy, niewyobrażalne dla przeciętnego człowieka! Czy kiedykolwiek spoczął na laurach? Mógł, jak najbardziej. Zarobił masę kasy i mógł w pewnym momencie odpuścić. Ale nigdy tego nie zrobił. Zawsze uważał że można wynaleźć coś JESZCZE lepszego, jeszcze piękniejszego, jeszcze bardziej ułatwiającego ludziom życie. Czy nisko wibrował? Na pewno nie, ponieważ gdyby tak było, nie osiągnąłby tego co osiągnął.
Albo wielcy sportowcy - zdobywa złoty medal, cieszy się, świętuje... a potem przychodzi kolejny dzień i on myśli sobie: co zdobędę teraz? Jaki teraz będzie mój cel? Co można by zrobić JESZCZE LEPIEJ?? A może pobiję nowy rekord? Nie ma osiadania na laurach, jest ciągłe nienasycenie. I to pcha ich do przodu, napędza, daje powera i daje poczucie szczęścia.


Właśnie o takiej postawie wspominałam w jednym z wątków: podejście Adama Małysza :brawo Wciąż nowe cele, nowe pasje...idealny przepis na to, by nie popaść w marazm i szkodliwe samozadowolenie. Ponieważ prawdą jest, że nie da się stać w miejscu, więc jeśli nie progresu, następuje regres ;)

Za ten post autor Lwiczka otrzymał podziękowanie od
Nicky
Avatar użytkownika
Lwiczka
 
Posty: 520
Dołączył(a): 27 cze 2016, o 22:42
Podziękował : 336 razy
Otrzymał podziękowań: 361 razy

Re: Czy warto narzekać?

Postprzez Przyciągnięta » 22 sie 2016, o 13:21

Lwiczka masz racje. Nie da sie stac w miejscu. Albo idziesz do przodu albo sie cofasz. Ja sie tak czasami zastanawiam czy Ci wszyscy narzekacze to wogole chca jakiejs zmiany. Bo kiedy pidpiwiadasz im jakies rozwiazanie to zaczynaja miec wymowki. Ludzie sami nie wiedza czego chca.
Avatar użytkownika
Przyciągnięta
 
Posty: 153
Dołączył(a): 8 wrz 2015, o 10:15
Podziękował : 36 razy
Otrzymał podziękowań: 93 razy

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Swobodne dyskusje

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości