Słowianie

swobodne rozmowy na każdy temat

Re: Słowianie

Postprzez Born1975 » 23 kwi 2016, o 11:28

Rozmowa z Czesławem Białczyńskim - specjalistą w dziedzinie wiedzy o Słowiańszczyźnie. Posłuchaj jaki jest związek naszej tradycji, liczącej wiele tysięcy lat, z czasami współczesnymi.



Knight of light coming!
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2144
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 22:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 837 razy
Otrzymał podziękowań: 590 razy

Re: Słowianie

Postprzez Born1975 » 30 kwi 2016, o 22:59

30 kwietnia-Czarodzielnica.



Czarodzielnica, jest obchodzona w ostatnią noc kwietnia. To słowiański odpowiednik germańskiej Walpurgii i celtyckiego Beltaine oznajmiające przyjście ciepłej pory roku, nowego ognia i nadejścia lata. Zwana jest także Rusaliami, bowiem w pierwszym tygodniu maja czczono również rusałki. Dziewczęta wiły wianki i rzucały je na wodę. Ale o ile Walpurgia i Beltaine są w jakimś stopniu kultywowane, o tyle Czarodzielnica jest praktycznie w ogóle nieznana w Polsce - choć niektórzy poganie i w tę noc ognie zapalają…

WELES to jeden z bogów słowiańskich, opiekujący się płodnością pól i zmarłymi. Bóg wiedzy magicznej, przysięgi, zaświatów i podziemia. Przyjmował postać czarnego, kudłatego kozła i wszelkiego dzikiego zwierzęcia. Często zwano go Rogatym Ojcem.

MOKOSZ to bogini wschodniosłowiańska, opiekunka zajęć kobiecych, mająca związek z Wilgotną Matką Ziemi i jej kultem. W folklorze słowiańskim znane są obrzędy związane z tą boginią na wiosnę. Uważano ja także za boginię aktywności seksualnej i urodzaju. W czasach chrześcijańskich, sprowadzono ją, tak jak i Welesa do kategorii demonicznej.

Beltaine, po szkocku Bealtuinn, po walijsku Galan-Mai) jest jednym z najważniejszych celtyckich świąt. Źródłosłów tej nazwy jest dosyć niejasny. Słowo tene oznacza ogień, ale już pochodzenie drugiej części nazwy jest nieznane - być może pochodzi od imienia boga Bela (Belenusa), galijskiego boga pasterzy (choć inni z kolei twierdzą, że był on bogiem ognia i światła) i ta wersja jest chyba najbardziej prawdopodobna. Ale możliwe też jest, że pochodzi ona od gaelickiego bil tene, czyli „ognie szczęścia”. Podobne więc znaczenie nadawali temu świętu Słowianie, zważając na Bogów, ku czci których odprawiano w tym czasie obrzędy.
Przypada ono na 1 maja, zaczynając się wieczorem ostatniego dnia kwietnia, gdyż tak jak wiele innych ludów i Celtowie uznawali, że nowy dzień rozpoczyna się wraz z zachodem słońca. Celtycki rok dzielił się na tylko dwie części: jasną i ciemną, albo ciepłą i zimną - przez pierwsze pół roku rozpoczętego w czasie Samhain dominuje księżyc i jego zimny blask; podczas drugiej połowy króluje słońce i jego ciepłe promienie. Tak jak podczas świąt Samhain tak i w czasie Beltaine granica pomiędzy światem widzialnym i tajemniczymi zaświatami staje się bardzo cienka i bez większych problemów można ją przekroczyć.

Młode kobiety zbierały przez całą noc kwiaty robiąc wianki i wplatając je we włosy. Mężczyźni w tym czasie szukali i przygotowywali tzw. maypole, czyli pozbawiony gałęzi pień drzewa, wbity pionowo w ziemię, przyozdabiany następnie wstążkami i zielonymi roślinami. Na koniec ktoś wspinał się na szczyt i umieszczał tam koronę z kwiatów. W czasie ceremonii zaś, kapłanka wcielająca się w rolę Mokoszy czy Bogini Matki zarzucała wianek na szczyt Maypole, symbolicznie zaznaczając unię pomiędzy Matką Ziemią i Słońcem. Jest to oczywisty symbol falliczny (o czym pisze też Andrzej Sapkowski w swoim Leksykonie Fantasy), ale nie tylko - oznacza też symboliczny środek świata i symbolizuje jeszcze starszy znak Drzewa Życia.

Beltaine było czasem wzrostu i narodzin, czasem nieposkromionej radości, starzy i młodzi spędzali tę noc w najprzyjemniejszy z możliwych sposobów... Następnego dnia tańce i zabawa rozpoczynały się ponownie. Jej uczestnicy prowadzeni byli przez Majową Królową wybieraną spośród młodych, niezamężnych kobiet, ona z kolei dobierała sobie „małżonka”, nazywanego często Zielonym Człowiekiem (Green Man) - boga dzikich ostępów. Obwożeni byli przez całą wieś na odkrytym powozie usłanym kwiatami i siedząc na tronie symbolizowali boską parę której jedność symbolizowała święty związek ziemi i słońca.

Beltaine jest obchodzone również jako znak Wielkich Zaślubin pomiędzy bogami i boginiami. To był czas tradycyjnego zawierania małżeństw – tak zwane handfasting - na rok i dzień - jeżeli „małżeństwo” nie sprawdziło się przez ten czas, mężczyzna i kobieta mieli prawo odejść swoją drogą. Dzieci urodzone w dniu święta miały ponoć szczególne szczęście w życiu i w dorosłym życiu cieszyły się wielkim uznaniem.

Źródło: http://www.eioba.pl/a/35dl/beltaine-noc ... nica-zwane
Knight of light coming!

Za ten post autor Born1975 otrzymał podziękowanie od
Kokos
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2144
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 22:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 837 razy
Otrzymał podziękowań: 590 razy

Re: Słowianie

Postprzez Kokos » 1 maja 2016, o 13:49

dream75 napisał(a):
Młode kobiety zbierały przez całą noc kwiaty robiąc wianki i wplatając je we włosy. Mężczyźni w tym czasie szukali i przygotowywali tzw. maypole, czyli pozbawiony gałęzi pień drzewa, wbity pionowo w ziemię, przyozdabiany następnie wstążkami i zielonymi roślinami. Na koniec ktoś wspinał się na szczyt i umieszczał tam koronę z kwiatów. W czasie ceremonii zaś, kapłanka wcielająca się w rolę Mokoszy czy Bogini Matki zarzucała wianek na szczyt Maypole, symbolicznie zaznaczając unię pomiędzy Matką Ziemią i Słońcem. Jest to oczywisty symbol falliczny (o czym pisze też Andrzej Sapkowski w swoim Leksykonie Fantasy), ale nie tylko - oznacza też symboliczny środek świata i symbolizuje jeszcze starszy znak Drzewa Życia.



Drzewo Życia, to przecież Tuja :D :D


Thuja occidentalis - Żywotnik Zachodni

Starożytni ludzie palili aromatyczne drzewo żywotnika zachodniego w czasie składania ofiar. Nazwa żywotnika zachodniego pochodzi od łacińskiej formy greckiego słowa „thero”, co znaczy „składać ofiarę”. Inne gatunki żywotnika zachodniego były używane w starożytnym Egipcje do balsamowania zwłok. Botanista Carolus Clusius nazwał drzewo to „arbor vitae”, co po łacinie oznacza „drzewo życia”


Obrazek


Obrazek


Obrazek

http://pl.herbs2000.com/ziola/zywotnik_z.htm
❤ ❤ ❤
Uwielbiam gdy mnóstwo pieniędzy jest w moim doświadczeniu!
Doświadczam wspaniałości życia!
Jestem wspaniałą istotą!
Idealny przepływ energii pieniędzy przez moje doświadczenie, to uwielbiam!
Energia bogactwa pulsuje w moim ciele!

Za ten post autor Kokos otrzymał podziękowanie od
Born1975
Avatar użytkownika
Kokos
 
Posty: 1673
Dołączył(a): 21 cze 2014, o 12:30
Lokalizacja: [size=200][color=#FF0040] ❤ [/color][/size]
Podziękował : 560 razy
Otrzymał podziękowań: 393 razy

Re: Słowianie

Postprzez Kokos » 1 maja 2016, o 14:02


O! A tam poniżej widzę fajną relację z tej imprezy :)
Teraz zapraszam na relację z pamiętnika wielobarwnej czarownicy, Skalnym Kwiatem zwanej…




Dawni Słowianie czuli się cząstką przyrody, wiedzieli, że posiada ona potężną siłę oddziaływania na człowieka, zdawali sobie sprawę z jej ogromnego potencjału leczniczego i duchowego. Dlatego też świątyniami Słowian były przede wszystkim lasy, święte gaje i wzniesienia… Niektórzy słusznie porównują święte gaje Słowian do sanktuariów Matki Ziemi. Można je było spotkać zazwyczaj w miejscach, gdzie koncentruje się pozytywna energia Ziemi i Kosmosu. Gaje znajdowały się dość często na jakimś rodzaju wzniosłości, wzgórzu bądź pagórku, o których współcześni badacze powiadają, ze stanowił rodzaj symbolicznej kosmicznej góry. Do gaju prowadziła procesja drzew, albo tez rodzaj drogi procesyjnej wybrukowanej bądź wysadzanej kamieniami… Obok świętego gaju było zazwyczaj źródełko, a wodzie z tego źródełka przypisywano cudowne właściwości. Wody używano do składania ofiar, do picia i rytualnych oczyszczeń.
(L. Matela w Tajemnicach Słowian)
❤ ❤ ❤
Uwielbiam gdy mnóstwo pieniędzy jest w moim doświadczeniu!
Doświadczam wspaniałości życia!
Jestem wspaniałą istotą!
Idealny przepływ energii pieniędzy przez moje doświadczenie, to uwielbiam!
Energia bogactwa pulsuje w moim ciele!

Za ten post autor Kokos otrzymał podziękowanie od
Born1975
Avatar użytkownika
Kokos
 
Posty: 1673
Dołączył(a): 21 cze 2014, o 12:30
Lokalizacja: [size=200][color=#FF0040] ❤ [/color][/size]
Podziękował : 560 razy
Otrzymał podziękowań: 393 razy

Re: Słowianie

Postprzez Kokos » 1 maja 2016, o 14:26

Święte gaje w Europie – żywe świątynie religii pogańskich

Obrazek
Kamienny krąg w gaju znajdującym się dziś na terenie sanktuarium Górka Klasztorna. ( Robert Rosa)


Próba zmierzenia się z tematem świętych gajów wydaje się niemożliwa bez odniesienia do leśnej, większej całości, która nie tylko odcisnęła swoje piętno na formie praktyk duchowych religii pogańskich Europy, lecz przede wszystkim nadała trajektorię przedchrześcijańskim wizjom postrzegania rzeczywistości. Wielowarstowość, ciągła transformacja oraz cykliczność obserwowalna w lesie niewątpliwie ukształtowała animistyczny światopogląd i tym samym kulty ludów zamieszkujących obszary, na których wówczas dominował krajobraz leśny. W tej skomplikowanej pajęczynie życia wszystko jest pośrednio lub bezpośrednio ze sobą powiązane oraz podlega temu samu prawu – prawu przepływu materii, energii oraz życia. Znikająca na zimę i odradzająca się na wiosnę roślinność dawała świadectwo niekończącego się koła życia – pewność, że po śmierci zawsze następuje odrodzenie.



Zielone fundamenty

Głównymi aktorami w tym spektaklu cyklicznej przemiany były drzewa, które jako jedyne nie znikały pod warstwą śniegu lub stały pozornie poza cyklem życia i śmierci, pozostając zielonymi niezależnie od pory roku. Tkwiąc korzeniami głęboko w dole, sięgając konarami wysoko w górę i jednocześnie stojąc pniami na ziemi drzewa tworzyły axis mundi – oś świata, czego przykład widzimy chociażby w Yggdrasilu- mitycznym drzewie nordyckiego świata, łączącym podziemne sfery umarłych, górną sferę bogów oraz środkowy świat ludzi. Pomimo małej wiedzy ówczesnych kultur na temat procesów przyrodniczych oraz ekologicznego znaczenia lasu, zarówno on jak i drzewa w świadomości naszych przodków stanowiły elementy fundamentalne dla egzystencji zarówno ludzi jak i bytów innych poziomów rzeczywistości. Las wypełniał nie tylko ramy metafizyczne, ale przede wszystkim był podstawowym donorem zaspokajającym potrzeby materialne. Trudno odmówić drzewom świętości w sytuacji, gdy podstawą twojej egzystencji jest drewno i wypełnia ono niemal każdy aspekt życia codziennego – od opału począwszy, a na chatach i narzędziach skończywszy.

W świetle ścisłych zależności duchowych oraz materialnych w pełni zrozumiałym powinien być fakt, iż za ośrodki praktyk religijnych w przedchrześcijańskiej Europie obierano gaje będące w pewnym stopniu mikrokosmosem wszechobecnego i trudnego do objęcia konstruktu jakim jest las. Za święte gaje uznawano najczęściej fragmenty lasu wyróżniające się wyjątkową mocą – świadczyć o niej mogły prastare, dziwnie powyginane drzewa lub wybijające z ziemi lub skały źródła wody. Niekiedy centralną część gajów zajmowała przestrzeń otwarta (polana), naznaczając granicę między sferą ziemską i niebiańską lub tworząc strefę zawieszenia pomiędzy różnymi światami. Leśne sfery sacrum bywały objęte zakazem wstępu oraz wyrębu drzew, co niekiedy doprowadzało do tego, iż – w miarę wycinania lasów otaczających – święte gaje stawały się cyrkularnymi enklawami.



Las Boży

Znaczenie żywych sanktuariów w życiu społeczności musiało być ogromne, co można wnioskować z zapisów mnicha Hieronima opisującego scenę wycięcia świętego gaju w czasie chrystianizacji Litwy :

„…przybył do Witowta wielki tłum niewieści z płaczem i krzykiem skarżył się, że wyrąbano święty gaj i odebrano dom boży, w którym zwykli byli błagać pomocy bożej, skąd deszcze i pogodę otrzymywali; nie wiedzą więcej, gdzie szukać boga, któremu siedzibę zabrano. Jest jeszcze kilka mniejszych gajów, w których zwykli czcić bogów”

Ze względu na bardzo skąpy i zdefragmentowany materiał historyczny lub jego kompletny brak, możemy stworzyć sobie jedynie zamgloną i ułamkową wizję tego jak wyglądały praktyki religijne w świętych gajach oraz jaka była ich rola w przypadku poszczególnych kultur. Szczególnie niewiele na ten temat przetrwało w odniesieniu do Słowian, o których wiadomo tylko tyle, że gaje otaczali czcią tak jak góry czy źródła.

W przypadku Celtów święte gaje określano mianem nemeton (Galia), drunemeton (Galacja) lub fidnemed (Irlandia). Większość gajów o jakich wiemy, była umiejscowiona głównie na terenach Galii i Bretanii. Dzięki okupującym te tereny Rzymianom miejsca występowania nemetonów zachowały się w rzymskich nazwach osad oraz miast jak np. Vernemetum czy Nemetocenna. Niemal wszystkie informacje o gajach Celtów zawarte są w mało obiektywnych relacjach rzymskich pisarzy, opisujących ludność podbijanych ziem i z tego względu należy podchodzić do nich z dozą dystansu. Najbardziej kompletnym źródłem jest opis świętego gaju położonego w okolicach dzisiejszej Marsylii, który zawarty został w dziele Lucana „Pharsalia” :

Stał tam gaj, którego od najdawniejszych czasów ręka człowieka bała się naruszyć.
Ukryty przed słońcem, jego chłodne zakamarki, splątane gałęzie więżą powietrze wewnątrz.
Żadne leśne nimfy ani Pan nie znajdzie tu domu,
Jedynie barbarzyński kult, przerażające ołtarze na wielkich kamieniach wzniesionych.
Uświęcone krwią ludzką jest tu każde drzewo.
Jeśli dać wiarę starożytnym mitom, żaden ptak nie odważył się nigdy odpocząć na tych konarach, a żadna bestia założyć gniazda pod nimi.
Żadna burza ani piorun nie błyska ponad gajem. Powietrze w zastoju, nieruchome, a jednak liście wzbudzone tajemniczym drżeniem.
Ze czarnych jak węgiel źródlisk płynie woda. Stoją podobizny bogów, proste, z trudem ukształtowane z pni.
Ludzie omijają to miejsce, nawet kapłan w ciemną noc niepewnie do gaju wkracza, bojąc się napotkać jego Pana.(tłum. autora)

Z podobnym dystansem należy podchodzić do opisywanego przez Kasujesza gaju bogini Andate (bardziej znanej jako Andraste) zlokalizowanego na terenie okupowanej przez rzymian Brytanii, gdzie miano składać ofiary z rzymskich kobiet. Dając jakikolwiek kredyt zaufania relacjom Cezara i Lucana można przypuszczać, iż wstęp do zielonej sfery sacrum zarezerwowany była dla kasty druidów, której Rzymianie przypisywali różne praktyki, w tym składanie ludzkich ofiar. O ile składanie w gajach ofiar z ludzi wciąż pozostaje w sferze dyskusji i gdybań historyków, o tyle znajdowane szczątki zwierząt wskazują, iż krwawe ofiary były faktycznym rytuałem praktykowanym w gajach.

W pogaństwie nordyckim święte gaje pojawiają się rzadziej, najprawdopodobniej ze względu na odmienne warunki ekologiczne, w jakich rozwijały się wierzenia ludów północy. Adam z Bremen (XI w.) relacjonuje wielkie ofiarne święto (blót) z Uppsali, gdzie po dokonaniu ofiar zarówno z ludzi, jak i zwierząt, ich zwłoki rozwieszane były na drzewach w gaju obok świątyni. Same drzewa traktowane były jako niezwykle święte za sprawą ofiarnej krwi, którą były wiecznie splamione.

W marmurowym świecie estetyki sakralnej Imperium Rzymskiego święte gaje również miały swoje miejsce. Zamiast zwyczajowo wprowadzać do monumentalnych kamiennych konstrukcji bóstwa leśne, pozostawiano je we właściwych im otoczeniu drzew. Najbardziej znanym dendro-sankturarium, gdzie składano ofiary wotywne, była opisywana przez Witriwiusza świątynia Diany Nemorensis położona w okolicach dzisiejszego Nemi (Włochy). Oczywiście Rzymianie nie byliby sobą nie dodając czegoś z marmuru, tak więc również w gaju z Nemi znajdowały się 3 posągi bogini symbolizujące potrójność Diany Nemorensis. Bardzo podobnie, co nie powinno zaskakiwać, wyglądała sytuacja w przypadku starożytnej Grecji. Tu jednak często gaje poświęcone były bóstwom nie patronującym sferze ziemskiej, jak w przypadku gaju Asklepiosa czy platanowego gaju Zeusa.

Na drodze dynamicznej chrystianizacji Europy w okresie wczesnego średniowiecza, która wiązała się z wykorzenianiem pogańskich kultów, niemal wszystkie święte gaje zostały zniszczone. Niekiedy miejsca tak mocno oddziaływały na społeczność , iż jedynym sposobem misjonarzy było przejęcie ich funkcji sakralnej poprzez budowę obok nich kościoła. Za przykład może służyć Sanktuarium Górka Klasztorna, na terenie którego znajduje się Górecki Gaj – przedchrześcijańskie miejsce kultowe z kamiennym kręgiem, gdzie objawić się miała Matka Boska. Inny ciekawy przykład asymilacji świętego gaju możemy zobaczyć w bretońskim Locronan, gdzie od XI w. organizowana jest procesja upamiętniająca św. Ronana, kończąca się na polanie nazywanej Le Nemeton. W przeszłości obszar ten porastał las Névet, w którym według legend znajdowało się sanktuarium druidów, a następnie pustelnia św. Ronana. Po większości świętych gajów pozostały jednak dalekie i mało oczywiste echa w postaci uroczysk lub miejsc, które funkcjonują w lokalnej świadomości jako nawiedzone lub diabelskie.

Autor: Szymon Rogala
http://fundacjasanctusnemus.cba.pl/inde ... oganskich/
❤ ❤ ❤
Uwielbiam gdy mnóstwo pieniędzy jest w moim doświadczeniu!
Doświadczam wspaniałości życia!
Jestem wspaniałą istotą!
Idealny przepływ energii pieniędzy przez moje doświadczenie, to uwielbiam!
Energia bogactwa pulsuje w moim ciele!

Za ten post autor Kokos otrzymał podziękowanie od
Born1975
Avatar użytkownika
Kokos
 
Posty: 1673
Dołączył(a): 21 cze 2014, o 12:30
Lokalizacja: [size=200][color=#FF0040] ❤ [/color][/size]
Podziękował : 560 razy
Otrzymał podziękowań: 393 razy

Re: Słowianie

Postprzez Kokos » 5 maja 2016, o 00:15

Mitologia Słowian w skrócie ;)

❤ ❤ ❤
Uwielbiam gdy mnóstwo pieniędzy jest w moim doświadczeniu!
Doświadczam wspaniałości życia!
Jestem wspaniałą istotą!
Idealny przepływ energii pieniędzy przez moje doświadczenie, to uwielbiam!
Energia bogactwa pulsuje w moim ciele!

Za ten post autor Kokos otrzymał podziękowanie od
Born1975
Avatar użytkownika
Kokos
 
Posty: 1673
Dołączył(a): 21 cze 2014, o 12:30
Lokalizacja: [size=200][color=#FF0040] ❤ [/color][/size]
Podziękował : 560 razy
Otrzymał podziękowań: 393 razy

Re: Słowianie

Postprzez Born1975 » 6 maja 2016, o 19:32

W jaskini Ognistego ptaka - baśń słowiańska:

Knight of light coming!
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2144
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 22:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 837 razy
Otrzymał podziękowań: 590 razy

Re: Słowianie

Postprzez Born1975 » 6 maja 2016, o 23:21

Słowiański Ślub - Słowiańska Wspólnota 'Pokon Roda' z Noworosyjska.

Knight of light coming!
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2144
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 22:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 837 razy
Otrzymał podziękowań: 590 razy

Re: Słowianie

Postprzez Kokos » 13 maja 2016, o 00:19

Winicjusz Kossakowski – Polskie runy przemówiły – wydanie internetowe, poprawione (część 1)

http://bialczynski.pl/slowianie-tradycj ... e-czesc-1/
❤ ❤ ❤
Uwielbiam gdy mnóstwo pieniędzy jest w moim doświadczeniu!
Doświadczam wspaniałości życia!
Jestem wspaniałą istotą!
Idealny przepływ energii pieniędzy przez moje doświadczenie, to uwielbiam!
Energia bogactwa pulsuje w moim ciele!

Za ten post autor Kokos otrzymał podziękowanie od
Born1975
Avatar użytkownika
Kokos
 
Posty: 1673
Dołączył(a): 21 cze 2014, o 12:30
Lokalizacja: [size=200][color=#FF0040] ❤ [/color][/size]
Podziękował : 560 razy
Otrzymał podziękowań: 393 razy

Re: Słowianie

Postprzez Kokos » 16 maja 2016, o 18:36

Słowianie i ich zarost :)

Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek
❤ ❤ ❤
Uwielbiam gdy mnóstwo pieniędzy jest w moim doświadczeniu!
Doświadczam wspaniałości życia!
Jestem wspaniałą istotą!
Idealny przepływ energii pieniędzy przez moje doświadczenie, to uwielbiam!
Energia bogactwa pulsuje w moim ciele!

Za ten post autor Kokos otrzymał podziękowanie od
Born1975
Avatar użytkownika
Kokos
 
Posty: 1673
Dołączył(a): 21 cze 2014, o 12:30
Lokalizacja: [size=200][color=#FF0040] ❤ [/color][/size]
Podziękował : 560 razy
Otrzymał podziękowań: 393 razy

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Swobodne dyskusje

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości