Słowianie

swobodne rozmowy na każdy temat

Re: Słowianie

Postprzez Born1975 » 28 lut 2016, o 01:16

Świety "g-RA-l" kultury ARyów. Tajemnicza, magiczna siła (energia) ducha/duszy ożywiająca matrię i dajaca jej życie zwana różnie przez różne ludy: Ra; Mana; Prana; Chi (czi), żydowska manna z nieba Emotikon smile . ARyowie znali pRAdawną wiedzę i sposoby na wyzwolenie tej siły aby utrzymywała ich ciała w długim i zdrowym życiu, pomimo, że istniejący stan wiedzy utrudniał im tRAfne zrozumienie tej wiedzy. GRAficznym obRAzem tej enrgii, siły był odARyjski łamany krzyż swastyka, swARga, swARożyca, sawsta - pRAsłowiański symbol życia, płodności i magicznej siły witalnej. Wieczny Duch/dusza daje życie i NIEŚMIERTELNOŚĆ w ciągłym procesie reinkarnacji. PRAsłowianie, ARiowie tę magiczną, duchową życiodajną siłę, energię (pierwotne światło) którą posiadają wszystkie żywe istoty, zwali RA lub AR. Dlatego w naszych słowiańskich językach (indoeuropejskich) tak duża zawartość zwrotów "RA" lub "AR" : kultu-RA, RA-dom, RA-fał, cza-RA, czak-RA, ka-RA, RA-sa, g-RA-l, wia-RA, b-RA-hma, put-RA itp. AR-ek, AR-ya, AR-ka, cz-AR-ny, c-AR, AR-ya, itp
AR (har)- jest jednym z aspektów Boga, twórczą nieskończonością, kosmiczną rzeczywistością (energią). Jest pierwotną siłą stworzenia, scalającą wszechświat jak i uśpiona energia ukryta w człowieku, która niszczy lęki z przeszłości, niepewność, jest podstawą do usuwania przeszkód na drodze rozwoju, daje zdrowie i życie. Przemienia lęk w swobodę używania i powiększania zapasów energii we własnym ciele.
RA - jest to pierwotne żywe światło, praprzyczyna, energia, życiodajna moc, u źródła. Wolna wola, twórcze zasady, współczucie lub miłość, a miłość poszukuje poznania siebie. Miłość używa Swojej inteligentnej energii do tworzenia pewnego wzoru lub gęstości, w celu dokonania Swojej własnej inteligentnej oceny metody poznania siebie. Z NIESKOŃCZONEGO PRAGNĄCEGO DOŚWIADCZAĆ SIEBIE POWSTAJE STWÓRCA, STWÓRCA TWORZY (ZEWNĘTRZNĄ) PRZESTRZEŃ, ENERGIĘ. Gdy Stwórca decyduje się doświadczać Siebie Krok po kroku, Stwórca staje się tym, co może znać (lub doświadczać) Siebie, a części Stwórcy uczestniczą w niej całkowicie w mocy pierwotnego słowa czy myśli. STWÓRCA WŁAŚCIWIE NIE TYLE TWORZY, A RACZEJ DOŚWIADCZA SIEBIE. STWÓRCA = SKUPIENIE SIĘ INTELIGENTNEJ NIESKOŃCZONOŚCI W INTELIGENTNĄ ENERGIĘ, gdzie Miłość czy pochodne np. współczucie) może być postrzegana jako rodzaj energii niezwykle wysokiej klasy, która sprawia, że inteligentna energia formuje się w szczególny sposób z potencjału inteligentnej nieskończoności. Tym rózni się prawdziwa duchowość od sztucznej duchowości religijnej. To ty doświadczas a nie czytasz lub dowiadujesz się o przeżyciach duchowych INNYCH. Zatem WIA-RA jest to wiedza o prawdach życia duchowego wszystkich składowych istoty ludzkiej, świata, wszechświata, absolutu i powiązań między nimi.

Autor powyższego tekstu Elżbieta Wandal.
Knight of light coming!

Za ten post autor Born1975 otrzymał podziękowanie od
GOLD
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2114
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 22:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 836 razy
Otrzymał podziękowań: 588 razy

Re: Słowianie

Postprzez Born1975 » 28 lut 2016, o 06:40

KRONIKA PROKOSZA

To najdziwniejsza z kronik. Wykorzystywana rzekomo jako papier do zawijania korzeni na straganie, znaleziona - wg deklaracji- przypadkowo- przez kogoś bardziej światłego w czasach późniejszych, przetrwała we fragmentach, urywkach jakiejś większej części, cytowanych przez XVII-wiecznego autora, zawiera sensacyjne dzieje do dawnej Polski. Uznana za nieprawdziwą, przez lata pozostawała poza mainstreamem. Dziś- zestawiona z innymi źródłami z tamtego okresu, wydaje się jakimś dokumentem zastanawiająco zgodnym z rzeczywistym zapisów dziejów dawnej Lechii- choćby z Wikipedią i jej opisami dawnych barbarzyńskich władców tych czasów. Wydaje się jakimś nawet bardzo prawdopodobnym zaginionym pomnikiem starożytności. Jest bowiem częściowo zgodna w detalach panowania poszczególnych władców z dziełami takich historyków jak Thomas Nugent, ba, wręcz powtarza, zupełnie z innej strony, opisy władców wymienione w "Historii Wandalii" Nugenta i wykazuje spójność w chronologii panowania władców.

Według wikipedii to fałszywka, ja myślę że może być oryginalna. Przedstawia władców Lechii od roku 1800 pne.

Wersja cyfrowa jest dostępna oficjalnie https://books.google.ca/books?id=FrRbAAAAcAAJ&printsec=frontcover&hl=pl#v=onepage&q&f=false

Tu ciekawy filmik:
Część pierwsza:


Część druga:
Knight of light coming!

Za ten post autor Born1975 otrzymał podziękowanie od
GOLD
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2114
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 22:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 836 razy
Otrzymał podziękowań: 588 razy

Re: Słowianie

Postprzez Born1975 » 29 lut 2016, o 17:40

Gimnastyka słowiańskich czarownic.

Gimnastyka słowiańskich czarownic sięga korzeniami pogańskiej kultury naszych przodków, jest związana z tradycją starożytnych Słowian czczących „Biereginie” – boginie-opiekunki i obrończynie przed złymi siłami przyrody. Gimnastyka czarownic przeznaczona jest dla kobiet.



Gimnastyka słowiańskich czarownic „Stojąca woda”
Piękno słowiańskich kobiet … o nich krążyły opowieści i legendy a złośliwe plotki mówiły o związku czarownic ze złymi duchami. Słowianki odznaczały się smukłością, posiadały wiele kobiecego uroku, zdrowia i wytrzymałości. Jednym z powodów utrzymywania takiej czarującej doskonałości była gimnastyka słowiańskich czarownic – system ćwiczeń, wzmacniających ducha i ciało. Zwano ją „sławiańskim zdrowiem” i porównywano z różnymi wschodnimi praktykami. Jednak sam zestaw ćwiczeń jest unikalny i daje prawdziwe magiczne efekty.

O powstaniu słowiańskiej gimnastyki i jej życiodajnych właściwościach opowiedział nam Giennadij Adamowicz, naukowiec, laureat międzynarodowej nagrody imienia Wiernadskiego, propagator tradycji Słowian w dziedzinie kultury fizycznej, zbieracz i rekonstruktor psychofizycznych gimnastyk Białorusinów.

– Jaki może przynieść rezultat gimnastyka słowiańskich czarownic?

– Zdrowie i atrakcyjną figurę. Mechanizm polega na aktywizacji pracy gruczołów wydzielania wewnętrznego. Jak wykazały doświadczenia wykonywanych ćwiczeń, gimnastyka nie tylko przywraca zdrowie, ale również koryguje figurę. Podczas wykonywania ćwiczeń gimnastycznych „Stojąca woda” aktywnie działają mięśnie pleców, piersi, brzucha, szyi, pasa barkowego. Te kobiety, które zajmują się gimnastyką zauważyły, że pomagały one ich nogom odzyskać elegancką formę, figurze odzyskać swój zbliżony do ideału kształt, pojawiała się zdumiewająca postawa sylwetki oraz zamieniał na lepsze krok, chód. Oprócz zmian sylwetki, polepszał się ogólny stan zdrowia. Wskazanie na zdrowotny efekt gimnastyki jest ważny, dlatego że na zajęcia przychodzą nawet kobiety 70 — 80 letnie. Twierdzą one, że korzystając z kompleksowej gimnastyki kobiecej uzyskały znaczne polepszenie stanu zdrowia, które zauważyły nie tylko one same, ale również wszyscy członkowie ich rodzin.

– Skąd wzięła się nazwa „Stojąca woda” ?

– Stojąca woda – to symbol strażniczki, która wchłania i przechowuje w sobie wiedzę. Funkcja kobiety to ochrona swojej rodziny, swoich dzieci, swojej miłości i utrzymanie wiedzy. Gimnastyka „Stojąca woda”, oprócz sakralnych elementów, zawiera praktyczne ćwiczenia mające na celu utrzymanie zdrowia kobiet. Ćwiczenia te powstały z powiązania z pogańską kulturą naszych przodków, z tradycją starożytnych Słowian czczących swoich obrońców przed siłami przyrody.

– Czy gimnastyka przeznaczona jest wyłącznie dla kobiet?

– Gimnastyka ta jest kobieca, i tylko kobietom ona przynosi korzyść. Mężczyźni natomiast mogą zająć się innymi, bardziej odpowiednimi dla nich słowiańskimi gimnastykami.

– Kiedy zajmowałam się gimnastyką, miałam niezwykły sen. Czytałam, że ćwiczenia mogą wywołać wizje. Czy to prawda?

– Najprawdopodobniej, sen pojawił się od nadmiaru sił witalnych lub pragnień, które nie przyniosły satysfakcji a nie w rezultacie samych ćwiczeń, chociaż możliwy jest wariant niewłaściwego wykonywania ćwiczeń.

– Ćwiczenia bardziej złożone. Pomimo uczucia zmęczenia, czuć silne duchowe uniesienie. Z czym to może być związane?

– Duchowe uniesienie przede wszystkim powiązane jest z aktywizacją wewnętrznych procesów w organizmie, a także z próbą aktywizacji poprzez ćwiczenia genetycznej pamięci rodu.

Legenda o powstaniu gimnastyki „Stojąca woda”
Niegdyś żył nad brzegiem ogromnego bagna czarownik. Wiele on przeżył, wiele widział. Zdarzało mu się i walczyć i leczyć ludzi. Posiadał wielką moc, którą mógł czynić zło, i dobro, przemienić się w każde zwierzę, napędzić strachu w całej okolicy. Ludzie się go bali, ale kiedy przychodziło nieszczęście, szli do starego czarownika po pomoc: nie było rzeczy niemożliwych dla niego na tym świecie. Przynieśli do niego pewnego razu niezwykle piękną, śmiertelnie chorą dziewczynę. Czego on nie robił, czego nie próbował, żeby przywrócić ją do życia, ale po raz pierwszy poniósł klęskę: dziewczyna umarła. Jej piękno i śmierć tak wstrząsnęły czarownika, że stracił zainteresowanie wszystkim, nie dawało mu to spokoju ani w dzień ani nocą. Aż pewnego razu dziewczyna pojawiała się mu we śnie delikatnie się uśmiechając, a czarodziej poczuł w jej pięknych dużych oczach ogromną siłę, zdolną do podporządkowania wszystkiego na świecie. W jednej z bezsennych nocy rozległ się śpiew od strony bagna. Zdziwił się czarodziej: kto może śpiewać na bagnie o tej porze, skoro ludzie nawet w dzień boją się tam chodzić? Strach ogarnął starego czarownika ale coś go ciągnęło aby sprawdzić miejsce, z którego dobiegał śpiew. Wyszedłszy z domu zobaczył korowód dziewczyn (bieregin), które wyglądały jakby płynęły w powietrzu promieniując pozaziemskim blaskiem. Poczuł czarodziej silne pragnienie zbliżenia się. Kiedy podszedł bliżej, to zamiast dziewczyn zobaczył ogromne ognisko, które wydawało się żywe i posiadające rozum. I usłyszał stary czarodziej głos, który dochodził z ogniska, a w którym poznał głos niedawno zmarłej pięknej dziewczyny: – Jestem panią wszystkich sił, we mnie wszystkie tajemnice życia i śmierci, wszystko mi podlega. Czy chcesz posiąść moją wiedzę i mi służyć, być wykonawcą mojej woli? Tym sposobem czarownik, znalazł się pod wpływem siły, która wychodziła z ogniska, uklęknął, skłonił się i odpowiedział: – Tak, moja władczyni. – Słuchaj zatem co ci powiem: świat składa się z trzech części – górnej, średni i dolnej. Każda część ma swoje miejsce, ale można oddzielić je od siebie. Wszystko wychodzi z tych światów i wraca do nich. Człowiek rodzi się, żyje i umiera w tych światach podporządkowując się ich prawom i zasadom. Każdy z tych światów, z kolei, składa się z dziewięciu części (kręgów). Części światów określają cały przebieg wydarzeń w życiu człowieka: one wpływają na jego narodziny i śmierć, dają mu miejsce w życiu chroniąc lub szkodząc człowiekowi. Wszystkie światy są poza sobą, chociaż w życiu człowieka stale przechodzą jeden w drugi. Wiele dają te części w zrozumieniu jego losu. Aby zrozumieć człowieka, sens jego życia i mieć wpływ na niego, powinien on wiedzieć w jakiej części świata się urodził, gdzie żyje i gdzie pójdzie. Wtedy odkryje się przed nim tajemnica życia i łatwiej mu będzie zrozumieć jego drogę i pokonywać choroby jego prześladujące. Dla tego aby określić miejsce pobytu człowieka w światach i ich częściach, trzeba znać miejsce i godzinę urodzin. O wielu tajemnicach opowiedziała mu tamtej nocy dziewczyna. Ogromnie zmienił się stary czarodziej po tym spotkaniu, nie tylko on sam, ale nawet jego sztuka. Zniknął u ludzi strach przed czarodziejem, zaczęli oni częściej do niego przychodzić, nie tylko po leczenie ale też po dobrą radę.

Tak zgodnie z legendą, pojawił się system „Stojąca woda”. Oprócz elementów sakralnych, zawiera on ćwiczenia fizyczne dla wszystkich grup mięśni. Gimnastyka ta sięga korzeniami do pogańskiej kultury naszych przodków, związana jest z tradycją starożytnych Słowian czczących Biereginie – bogiń-opiekunek i obrończyń przed złymi siłami przyrody.

Górny Świat. Ruchu.


Średni Świat. Ruchu.


Dolny Świat. Ruchu.


Wywiad z instruktorem.


Wyjaśnianie techniki.



Historia odtworzenia gimnastyki słowiańskich czarownic „Stojąca woda”
(Z książki odtwórcy gimnastyki G.E. Adamowicza „Gimnastyka słowiańskich czarownic”. «Ładoga- 100», 2006)

„Każdy człowiek jest sam sobie nauczycielem” – ta mądrość życiowa wydaje się być dobrze znana. Ale czy jesteśmy jej świadomi? Tak było w przypadku autora tej książki, choć w chwili uświadomienia sobie fundamentalnych prawd nie był już bynajmniej młody.

Wszystko zaczęło się od gorliwości w pracy (w Białoruskim Państwowym Uniwersytecie Pedagogicznym im. M. Tanka). Młody (nie wiekiem, a doświadczeniem nauczania w szkolnictwie wyższym) wykładowca z fanatyzmem właściwym dla ludzi z pasją, przeprowadzający kurs na temat „Tradycyjne metody fizycznego przygotowywania Białorusinów”, który wygłosił odczyt na wydziale kultury ludowej, doszedł do bardzo interesujących wniosków.

Tematem zajęć była wiedza Słowian w dziedzinie sztuki wojennej, zachowanej do dnia dzisiejszego. Ale wśród słuchaczy Uniwersytetu było wiele dziewczyn. Jedna z nich dała autorowi impuls do refleksji o innych psychofizycznych systemach zachowanych u Słowian. Ta dziewczyna po wykładach postanowiła podzielić się z wykładowcą cząstką wiedzy, którą otrzymała od członków swojej rodziny. Ten przypadek skłonił autora do nowych poszukiwań i pomógł zanurzyć się w świat słowiańskich systemów psychofizycznych, w niczym nie ustępujących wschodnim, takimi jak joga lub chi kung. Każdy naród tworzy dokładnie te psychofizyczne systemy, które odpowiadają jego światopoglądowi. Dość trudno praktykować jogę lub inne systemy psychofizyczne Wschodu, jeśli nie mają odzewu w pamięci genetycznej lub otaczającej cię tradycji. Wtedy zaczęły się poszukiwania ocalałych tradycji z pomocą podobnych entuzjastów-studentów, którzy pomogli odtworzyć system kobiecej gimnastyki „Stojąca woda”.

Stojąca woda

Dlaczego właśnie „Stojąca woda”? Wielu proponowało nazwę „Żywa woda” ale autor miał swoje powody.
Pierwszym z nich – było istnienie stojącej wody:

«W czasach dawnych, cudownych
Zebrali się bogowie starożytni, potężni.
Dumnie myśleli i długo:
Komu tajemnice wielkie dać do przechowania.

1.
W tym lesie tak ciemnym,
W tym bagnie umarłym,
Woda czarna, cały wiek nie ruszona.
Woda czarna, niebo widziała,
Niebo widziała, w odbiciu.
Przeleciał sokół biały,
W wodzie pokazał się czarnej.
Miesiąc jasny zaświecił.
W wodzie światło swe schronił.
A woda czarna jako nietknięta,
Taka nie straszna, taka nie pita.

2.
Przyleciał nad niebo kruk czarny,
Wieszcz ptak.
Powiedział bogom o wodzie tej czarnej,
W tym lesie, tym bagnie umarłym.
I zeszli do wody tak czarnej,
Bogowie wszechmocni, mocarni.
Spojrzeć w tę wodę tak czarną.

3.
Popatrzyli, i zadziwili się.
Siebie małymi dziećmi spostrzegli,
Nie przemądrymi a nieposłusznymi.
Zobaczyli Ojca-wszystkiego,
Jak Ziemię-Mateczkę On tworzył,
Niebo jasne wykonał,
Słońce jak gwiazdy zawiesił.

4.
Zawstydzili się wielce,
Wstyd u nich stał się wszech-wielki.
Zrozumieli wolę, tak Stwórcy,
Tajemnicę dając tak wielką
Wodzie onej tak czarnej.
W tym lesie, tym bagnie umarłym.
Testament jej dali potężni:
Nie dawać tajemnic tych wielkich
Ludziom przybyłym w niewiedzy».

Tak opisuje jeden z zachowanych eposów (bylin) siłę i wiedzę, którą ochraniają „czarne okna” wody na bagnach. Siła i wiedza, którą w razie konieczności otrzymywali ludzie i która przynosiła im zdrowie i szczęście.

Po drugie. Dlaczego – „stojąca”? Stojąca woda nie jest wymieniana w żadnej z bajek (przypomnijcie sobie – zazwyczaj jest mowa o żywej i martwej wodzie). To symbol strażniczki, która wchłania i przechowuje tą wiedzę w sobie. Funkcją kobiety – także jest ochrona i jej zachowanie: ochrona swojej rodziny, swoich dzieci, swojej miłości i zachowanie wiedzy.


Źródło: https://treborok.wordpress.com/slowians ... czarownic/
Knight of light coming!
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2114
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 22:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 836 razy
Otrzymał podziękowań: 588 razy

Re: Słowianie

Postprzez Born1975 » 29 lut 2016, o 17:57

Arkaim – Kolebka Słowiańskiej Aryjskiej Cywilizacji.

Najpierw playlista youtube z polskimi napisami:



EDIT: Otwiera sie tylko pierwszy filmik z playlisty, ale łatwo znajdziecie pozostałe na youtube. W sumie jest tego 6 części.

ARKAIM – Miasto swastyka (miasto MANDALA), Świątynia i Superobserwatorium: starożytna Słowiano-Aryjska horyzontalna świątynia i obserwatorium w pobliżu Magnitogorska (Syberia) Rosja, datowana konwencjonalnymi metodami, na 5000 lat – (w rzeczywistości sprzed „12.000 pne., która była palona i odbudowywana wiele razy podczas różnych etapów w historii Aryjskiej). Najnowsze datowanie wieku artefaktów ARKAIM wskazuje na 3,500-4,000 pne. (miejsce samo w sobie jest znacznie starsze). ARKAIM ma postać dwóch ścian około -170 i 85 metrów średnicy, z 60 domami, 35 między kołem i 25 w kręgu. Budynki są ogromnych rozmiarów i niesamowicie precyzyjne w astronomicznych proporcjach i wielkościach. ARKAIM jest znacznie starszy niż Stonehenge. Szerokość geograficzna ARKAIM jest taka sama jak Stonehenge.

ARKAIM obecnie otoczony jest celowym milczeniem Zachodnich społeczności akademickich – które nie chciałyby przepisywania historii i przyznania, że „ta”, którą znamy dzisiaj jest zbudowana na fikcji. Historia ARKAIM – zapomnianej rasy Aryjskiej: Być może z przed 100.000 lat lub starszej, wielka gwiazda Epoki Lodowcowej patrzyła ludziom mieszkającym w rejonie Arktyki, w tym czasie strefy umiarkowanej a następnie migrujących na południe do Azji Środkowej, uwarunkowanej zmianom klimatu. Tam, na żyznej ziemi-raju nieznanych mędrców (Aryjczyków) stało się podstawą Uralsko-Ałtajskiej rasy, która ewoluowała przez tysiąclecia wzbogacając zasoby pierwotnej ludności poprzez małżeństwa, rozwój kosmologii i polityczne struktury, jako podwaliny naszej współczesnej cywilizacji, migrując na całej ziemi, następnie znikają pozostawiając nieśmiertelne legendy o sobie.

Brytyjski pisarz John Michell przedstawia masę dowodów na taką cywilizację, którą uważa za magiczną i mimo wszystko zauważalną na ziemi dla tych, którzy zechcą ją dostrzec: Cała powierzchnia ziemi jest naznaczona śladami gigantycznej pracy prehistorycznych inżynierów, pozostałościami po uniwersalnym systemie naturalnej magii, obejmującym wykorzystanie polarnych magnetyzmów wraz z pozytywnymi siłami związanymi z energią słoneczną. Różni ludzie i nadludzkie rasy zamieszkiwały ziemię w przeszłości, istnieją tylko przekazy z najstarszych mitów. Można przypuszczać, że niektóre katastrofy niszczyły systemy, których utrzymanie zależało od kontroli pewnych naturalnych sił na całej ziemi.

Michell jest jednym z wielu uważających, że w archiwach prehistorycznych zapomniane rasy pozostawiły ślady zaawansowanych zasobów wiedzy, zarówno duchowej jak i technicznej, która może być dla nas przewodnikiem jeśli zajdzie taka potrzeba w przyszłości. Pomimo ignorowania przez główny nurt historyków i antropologów, teoria ta jest z coraz większym naciskiem przedstawiana przez wysoko postawionych naukowców. Widać jak bardzo stary jest rodowód naszego gatunku ale pomimo to zauważalny na ziemi. Ci, którzy zechcą to dostrzec mogą znaleźć nie tylko w legendach ras każdej części naszej planety ale także w tysiącach technologicznych anomalii jakie odkryto w mało geologicznych stratyfikacjach starożytnej Grecji. Historycy mają wiele do powiedzenia na ten temat, zwłaszcza w odniesieniu do legend Azji Mniejszej, które opowiadają o naszym pochodzeniu oraz przejściu w głąb lądu podczas Epoki Lodowcowej w Hyperborei, tajemniczej rasy wysoko rozwiniętych istot polarnych regionów, których filarów działania na ziemi należy szukać w zwierciadłach gwiezdnych niebios.

Centralna i Środkowa Azja w kierunku wschodnim, ogromne przestrzenie stepów, gór i pustyń piaszczystych, których mieszkańcy zachowali najważniejsze wspomnienia czasów minionych, kiedy to zaludnione miasta na pustyniach i starożytne rasy stąpały po tej ziemi. Te Uralsko-Ałtajskie regiony są obecnie centrum uwagi poszukiwań korzeni cywilizacji jak również drog do trwałej przyszłości. ARKAIM: Epoka Brązu, miast w Południowym Uralu. W 1987, w centrum rosyjskiego stepu, zespół rosyjskich archeologów odkrył ruiny warownego miasta o nazwie ARKAIM, powodując wielkie emocje w kręgach naukowych. Region był znany z zachowanych zabytków różnych kultur, każdej epoki i w każdym kierunku kompasu, ale ARKAIM jest pierwszym wyraźnym dowodem starożytnej zaawansowanej kultury kwitnącej na Rosyjskiej ziemi.

Zbudowany na zasadzie kręgu wokół centralnego placu, z około sześćdziesięcioma pół-schronami, domami wybudowanymi w obrębie murów obronnych, Osada położona na południowym Uralu w pobliżu Rosyjskiego miasta Czelabińsk. Było bronione przez dwa koncentryczne mury obronne z gliny i ceglanych bloków na drewnianej ramie, wprowadzone za pomocą czterech misternie skonstruowanych przejść, przez które wrogowie mieli niezwykle utrudniony dostęp. Mieszkańcy i wspólny centralny plac był dobrze chroniony w ARKAIM. Miasto miało położenie w kierunku kilku punktów odniesienia na niebie, zatem uważa się, że było to obserwatorium, twierdza administracyjna oraz centrum religijne.

Nazwana mianem „rosyjskiego Stonehenge”, osada z Epoki Brązu ~ 5.000 – 6.000 lat i była współczesna cywilizacjom Kreteńskiej-Mykeńskiej, Egipskiej Średniego Królestwa, Mezopotamskiej oraz cywilizacji doliny Indusu, jak również starszej o kilka stuleci – legendarnej Troji Homera, której kolisty układ (Arkaim) tak bardzo przypomina. ARKAIM był zamieszkiwany przez 200 lat poczym tajemniczo spalony i opuszczony. Rosyjski zespół eksploracyjny wykazał, że ARKAIM cieszył się zaawansowaną technologią jak na swoje czasy. Był wyposażony w rynny drenażowe i system przeciwburzowy, realnie był chroniony przed ogniem, drewniane podłogi domów i same domy były nasączone substancją ogniotrwałą – wiele pozostałości tego związku można do tej pory znaleźć w ruinach.

Każdy dom wewnętrz posiadał utwardzone drewniane bloki i w każdym z nich było palenisko, piwnica, piekarnik i dojście do chłodzonego systemu magazynowania żywności. Piec był taki, że było możliwe wytapianie w nim brązu, jak również wypalanie wyrobów garncarskich. Ekscytujące prace wykopaliskowe, odkryły dwadzieścia kolejnych grodzisk i nekropolię w Dolinie ARKAIM, niektóre z nich kamienne, większe i bardziej imponujące niż ARKAIM. ARKAIM mogło być ewentualnie ich stolicą. Kompleks zaczęto nazywać Ziemią Miast odkrywając przed naukowcami wiele tajemnic. Był to pierwszy konkretny dowód na istnienie cywilizacji neolitycznej zagubionej w południowej Rosji, potwierdzające to co od dawna podejrzewano, że południowy Ural i północny Kazachstan, położone na skrzyżowaniu Azji i Europy, były ważnym regionem w tworzeniu złożonych społeczeństw Aryjczyków.

Rzucono po raz pierwszy światło na rozwój, charakter i szeroki wzorzec wczesnej wędrownej kultury indoeuropejskiej stymulując różnego rodzaju teoriami w rosyjskich kręgach o korzeniach Słowiano-Aryjczyków. To jednak był dopiero początek poszukiwań nowej tożsamości w małych, ale wpływowych etnicznych, kulturowych i religijnych mniejszościach rosyjskich od upadku Związku Radzieckiego. Coraz bardziej odrzucana jest Amerykańska i Europejska wizja globalnej hegemonii zakorzeniona w zachodnim chrześcijaństwie, Rosjanie zwracają się w kierunku wschodnim, aby znaleźć połączenie korzeni indoeuropejskich. Wielu, zwłaszcza młodych przejmuje mistykę społeczności zjednoczonej Eurazji cementując więzi duchowe znacznie starsze niż chrześcijaństwo, judaizm i islam.

ARKAIM stara się skupiać na tych ideałach, które symbolizują przyszłość jako podstawę do pokoju na świecie. ARKA oznacza niebo a IM ziemię, mówi Alex Sparkey, rosyjski pisarz, wyjaśniając, że ARKAIM oznacza to miejsce, gdzie Niebo styka się z Ziemią, gdzie materializm i duchowość połączone są nierozłącznym łukiem. Połączony jest tu Wschód i Zachód. Dziś w Rosji istnieje poczucie, że ludzkość stoi przed koniecznością wyboru Jedności. Zachodnia kultura musi wejść w jedność z mądrością Wschodu. Jeśli to się zdarzy harmonia, która kiedyś panowała w Kraju Mieście zostanie przywrócona. W rzeczywistości wątpliwym jest, że pokój i harmonia istniały w okresie ARKAIM, ponieważ okoliczne grodziska były oczywiście przystosowane do wojny lub do ciężkich działań defensywnych w wrogim środowisku.

Warto zauważyć, że kult Tengri, Mongolsko-Tureckiego Niebiańskiego Boga, który odgrywa istotną rolę w religii Centralnej Azji, sprzyja ostrej konkurencji i nacjonalizmowi raczej niż spokojnym stosunkom z sąsiadami. Jednak Sparkey ma rację podkreślając zasadę harmonijnej zgody ukrytej w ideologii ARKAIM, wskazując jak ma to się do rozrachunku dziedzictwa Starej kultury bardziej pokojowej. Szef zespołu archeologicznego zauważył: lot nad ARKAIM na pokładzie helikoptera daje niesamowite wrażenie. W dolinie są wyraźnie widoczne wielkie koncentryczne kręgi. Miasto i jego obrzeża są zamknięte w kręgach. Wciąż nie wiemy, co oznaczają gigantyczne kręgi, czy zostały wykonane do obrony, nauki, edukacji lub do celów rytualnych.

Naukowcy twierdzą, że kręgi były faktycznie używane jako pas startowy w starożytnym porcie kosmicznym. Prawda jest jednak taka, że ARKAIM było tzw. Troją, miasta w Azji Mniejszej, gdzie grecki król Agammenon zniszczył je podczas Wojen Trojańskich. Zbudowana na tej samej zasadzie kręgu jak Troja opisana w Iliadzie Homera, ale co najmniej sześćset lat starszy ARKAIM znajduje swój prototyp w Atlantydzie Platona z jego trzema koncentrycznymi kręgami kanałów; w legendarnym Electris hyperboreańskim mieście gdzie mówiło się, że zostało zbudowane pod Gwiazdą Polarną przez boga mórz Posejdona; a w Asgardzie, święte miasto Norse poświęcone bogowi Odynowi, który jest opisany w Islandzkiej sadze, Edda.

Wszystkie te legendarne miasta Trojańskie mają ten sam okrągły rzut. Przeszły do historii jako neolityczne Ośrodki Mądrości i siedziby starożytnych bogów-królów, a to niewątpliwie rzuca światło na kultowe funkcje ARKAIM w czasach jego świetności jak się przekonamy. W Rosji istnieje duże zainteresowanie starożytnym miastem, widząc w nim świątynię zbudowaną przez legendarnego króla Yama władcę Aryjczyków w Złotym Wieku, które znowu będzie centrum świata. Jednak odkrycie osady otworzyło historyczną wartość zasłony na znacznie więcej niż bitwy i podboje agresywnych ludów Indoeuropejskich prowadzone z Eurazji i na południowych ziemiach Morza Śródziemnego, gdzie ich rydwany wojenne rozbiły spokój Starej Europy.

Państwo Miasto ujawnia swoją strukturą i Historią przede wszystkim jeszcze wcześniejszą przeszłość Uralsko-Ałtajskich narodów – przedstawia tak ogromną starożytne czasy, że pojawia się więcej tajemnic niż ich rozwiązań. Zbudowane w unikalnej architektonicznej Nordyckiej formie Asgard, najświętszy przybytek Asów, których Proza Edda opowiada, że „ludzie nazywają ją Troją,” ARKAIM był świątynią poświęconą Aryjskiej religii Słońca, ale korzenie jej pochodzą z o wiele starszego kultu Gwiazdy Polarnej. Esencjalnie jest to religia szamanów, czarodziejów, magów oraz innych zatrudnionych do pracy w kontaktach z duchami natury.

Tak więc Swastyka, uważana za wyłącznie Aryjski symbol kultu słońca przywłaszczona do celów okultystycznych przez Hitlerowców, przedstawiana na wielu glinianych naczyniach odkrytych w ARKAIM, jest starszym religijnym i metafizycznym symbolem niż dołączony do Słowiano-Aryjskiego Boga Słońca, jego korzenie leżą w totemicznym szamanizmie. Rene Guenon, wybitny francuski ezoteryk wskazuje, że swastyka symbolizuje wieczny ruch wokół nieruchomego centrum, jest polarnym a nie słonecznym symbolem, i jako taki był symbolem kultu centralnej Gwiazdy Polarnej, pierwotnie poświęcony planetarnemu bóstwu połączonemu z Ursa Major, Wielką Niedźwiedzicą. To centrum, Guenon – podkreśla, stanowi stały punkt znany symbolicznie wszystkim tradycjom jako „pole” lub oś wokół, której obraca się świat”

Swastyka jest zatem znana na całym świecie jako „znak słupa”. Krótko mówiąc, byłoby błędem skupiać się na Aryjskim ARKAIM jako tle, miasto było dziedzicem wielkiej silnej cywilizacyji, która istniała w korytarzu Eurazji długo zanim przybyli tu Indo-Europejczycy. Jedenej uniwersalnej cechy w miastach podobnych do Troi brakuje właśnie w ARKAIM – prawdopodobnie dlatego, że przez wieki uległo zniszczeniu – jest to filar ołtarza na głównym placu miasta. Niewątpliwie w ARKAIM widzimy późną ekspresję megalitycznego Filaru religii, która kiedyś panowała powszechnie w każdym zakątku świata, wśród niemal wszystkich narodów, niezależnie od ich etnicznego typu, który wiązał się z miastami Troi.

Jest to najstarsza nam znana religia i cofa się ona do najbardziej odległej przeszłości, kiedy to ludzie widzieli niebiosa jako obracającą się wokół osi Gwiazdę Polarną. Dopiero później Słońce jako centrum obracającego się systemu gwiezdnego, zastąpiło Gwiazdę Polarną będącą najwyższym bóstwem kultu Pillar i doprowadzona do wywyższenia Boga Słońca przez ludy Indoeuropejskie. Doprowadziło to do większego rozwoju intelektualnego, złożonych cywilizacji, zaawansowanej sztuki i nauki oraz pojmowania transcendentalnej natury. Miasta Troje jak Electris – i ARKAIM – zostały zbudowane jako gwiezdne obserwatoria. Ich funkcją było zjednoczenie Ziemi z kosmosem zgodnie z zasadą „jak na górze, tak na dole” za pomocą centralnej osi symbolizowanej przez kamienną kolumnę.

Tak Diodorus Siculus w pierwszym wieku przed naszą erą, cytując historyka Hecataeusa opisał sanktuarium Electris jako miasto Troi na wzór sfer zwanych swastyką lub MANDALĄ, przez co rozumiał astronomiczny projekt podobny do ARKAIM, Stonehenge i inne strarożytne świątynie poświęcone słońcu, w których schemat sfer niebieskich lub astralnej powłoki wokół Ziemi był reprezentowany schematycznie przez serię koncentrycznych okręgów oznaczonych ścianami, rowami i fosami wokół głównego filaru kamiennego …Słowiańsko Aryjska „ARKA” oznacza łuk (gwiaździsty) Nieba (Zauważ, że ARKAIM i ARKTIC mają ten sam rdzeń „Ark”) „IM” oznacza Ziemię Całe słowo ARKAIM oznacza „W miejscu, gdzie Niebo-niebiosa styka się z ciałem Ziemi.

… przykład Słowiano-Aryjskich neuro-językowych korzeni imienia Hinduskiego Boga w Sanskrycie … Rudra (sanskryt) jest Wedyjskim Bogiem burz. Sanskrytowa nazwa Rudra pochodzi z korzeni rud- czyli płakać, wyć. Słowo Rud jest tłumaczone na Słowiano-Aryjskiego słowa ruv, które oznacza, wyć (jak niedźwiedź), Słowiano-Aryjska litera V zmieniła fo z Sanskryckiej litery D. Do 40% słów w sanskryckim Słowiano-Aryjskim neuro-języku , poza faktem, że Rig Veda i Mahabharata zawierają wiele tekstów żywych opisów migracji (Exodusu) Słowiano-Aryjczyków z Da’ria i Thule (Hyperborea), gdzie na środku wspomnianych kiedyś istniała Święta Góra Meru. Dlaczego święta? Ponieważ Aryjczycy zbudowali ogromną świątynię MANDALA na tej górze. A symbolem na samym szczycie świątyni kiedyś, była nasza Droga Mleczna – Swastyka (SWARA-Swarga) …

… dlaczego był tak wielki nacisk na Słowiańskie Aryjskie szyfrowanie-pisma, run i alfabetu?
… po prostu dlatego, że głębia i siła rasy czy narodu jest pokazana w języku … różnorodność języka pokazuje głębię myśli … a głębia myśli pokazuje głębie wiedzy o swoim pochodzeniu, swojej przeszłość i swojej przyszłości …
Słowiano-Aryjczycy nazywają tą wiedzę Wedami. Istnieje łącznie 118 alfabetów – runów, cyphers i języków, które pochodzą z JEDNEGO (Aryjskiego) języka ludzkości, który został „tajemniczo” zniszczony przez najazd w „Noc Swaroga” tysiące lat temu … i po zniszczeniu tego pierwszego języka powstały alfabety i inne opracowania …
„Chodź. Zejdźmy więc i pomieszajmy tam ich język, aby jeden nie rozumiał drugiego!”
Genesis 11:1-17

Słowiańska Aryjska „biała” mumia znaleziona w Chinach. Osoba mumifikowana, którą tu widzimy jest rasą D’Aryan lub H’arjan – To zależy od kolor oczu … Jest faktem historycznym, że pierwsi Chińscy cesarze byli białymi Aryjczykami, którzy przynieśli pismo do Chin … Później chińscy cesarze dokonali 3 kompletnych zmian Chińskiego alfabetu – w celu wyeliminowania i ukrycia wszystkich śladów Słowiano-Aryjskich Swasti-runicznych skryptów. Połowa terytorium obecnych Chin kiedyś słowiano-Aryjskich prowincji – terytoriów i chiński Wielki Mur został zbudowany w celu ochrony swojego terytorium – jeśli przestudiujemy budowę Wielkiego Muru – znajdziemy strzelnice zbudowane w ścianie po stronie Chin, a nie odwrotnie – ze strony „wroga” który kiedyś istniał.

Biały Aryjczyk (Tocharian) mumia znaleziona w Chinach, w skrzyni, na której widać swastykę (Aryjski Symbol Galaktyki Drogi Mlecznej) (poniżej wyjaśnienia ze Słowiano-Aryjskich Wed) Widoczna część naszej galaktyki to średnica tarczy 30 kiloparsek, zawierająca około 200 miliardów gwiazd, które są zgrupowane w cztery zakrzywione ramiona. W letni wieczór można zobaczyć bok galaktyki w postaci Drogi Mlecznej. Dlatego nasze obserwacje (nawet za pomocą teleskopów), galaktycznych ramion praktycznie jest niemożliwe. Współczesna nauka uznaje, że istnieją tylko dwie odnogi praktycznie niedostępne, w rzeczywistości istnieją cztery a nasi przodkowie z całą pewnością wiedzieli o tym. Szeroko stosowany symbol swastyki (do którego odwoływali się naziści) – wyznacza (pokazuje) naszą galaktykę! Jest o tym w Runach w starożytnym liście H’Aryan wskazującym Drogę Mleczną jako obiekt (część) wszechświata. Nasza Galaktyka nie istnieje od zawsze i nie będzie istnieć wiecznie. Galaktyki we wszechświecie rodzą się z pierwotnej materii (eteru) i przechodzą cykle rozwoju, a potem umierają – następnie rodzą się nowe galaktyki …

Mumia z Taklamakan (mumia Tocharska)
Jedna z najbardziej znanych mumii Tocharskich to tak zwana „Piękność z Loulan”, na prawo jej twarz zrekonstruowana przez artystę. „Piękność z Loulan” – Najstarsza mumia znaleziona w Tarim Basin pochodząca z Loulan, która znajduje się na wschodnim końcu pustyni Taklamakan, jest w kształcie jaja (owalu). Ubrana tylko w odcienie brązu, żyła 2000 pne. i zmarła w wieku 40 lat. Obok jej głowy znajduje się koszyk, który zawierał ziarna pszenicy. Była to Słowiano-Aryjska kobieta.

… Pochodzenie swastyki ze Słowiańsko Aryjskich Wed:
Starożytna Słowiano-Aryjska nazwa naszej Ziemi to Ziemia Midgard, która krąży wokół Słońca Jaryło. Słońce Jaryło jest w strukturze Systemu Gwiezdnego o nazwie Swati, zwanej również jako Ścieżka Peruna lub Niebieski Iriy (Niebiański lryj). Swati przedstawiona jako swastyka lewoskrętna. W dolnej części jednego z ramion Swastyki jest Słońce Jaryło. To się nazywa Trisvetlum (Trójświatło, ponieważ oświetla trzy światy (i wymiary)):. Yav, Nav ‚i Prav (Jawie, Nawie i Prawie). Słońce Jaryło należy do gwiazdozbioru Zimun (Niebiańska Krowa lub Ursa Minor), i jest ósmą gwiazdą …

… NA DŁUGO PRZED ARKAIM …
ZŁOTE CZASY LUDZKOŚCI… CZASY BOGÓW ARYJSKICH …
LATA 109.000 P.N.E.
Aryjczycy rozpoczęli exodus z Da’Aria, Thule ze świętą górą Meru w środku Asgardu. W Słowiano-Aryjskich Wedach, ten exodus nadal nazywa się PASKA lub PASHET. Exodus kontynuowano w 15 etapach do obecnego rosyjskiego płaskowyżu na Uralu do roku 109,703 p.n.e … Należy pamiętać, że nazwa Ur-Al była znana na długo przed słowem (sumeryjski) Al (bóstwo El) i pojawiło się na sumeryjskich tablicach glinianych z tak zwaną „pierwszą” sumeryjską cywilizacją ludzką … czas Wyjścia nazywany jest również „Wielkim Ochłodzeniem”, ponieważ rozpoczęła się Epoka Lodowcowa …Poniżej znajduje się krótka linijka opowieści o Słowiano-Aryjskiej migracji z zatopionego Asgardu w Da’Aria i Thule, po dyspersji w dolinie Indusu (Saraswati), do terytoriów obecnej Europy i Kaukazu – Etiopii, Sumeru i El-Gipto (Egiptu) …

Aryjska migracja z Da’Aria i Thule (Hyperborea), która zakończyła się w 109,703 pne. na terenie dzisiejszej Rosji i w konsekwencji późniejszą dyspersję do doliny Indusu (Saraswati), Europy i Kaukazu w tym Sumeru, Egiptu i Etiopii z utworzeniem wszystkich wymienionych cywilizacji

… Poniższy wykres przedstawia oś czasu rasowego mieszania się Słowiano-Aryjczyków (rasa) i rasy Negro, – czarnych ludzi, którzy w tym procesie migrowali do obszarów Afryki Północnej – Etiopii, Górnego Egiptu i doliny Indusu. Proces rozpoczął się ok. -53.000 – 55.000 lat temu z tworzeniem się różnych typów lub ras i mnóstwem znanych haplogrup DNA aż do ~ 3000 lat pne … Proszę pamiętać, że Słowiano-Aryjskie Wedy, Mahabharata, Rig Veda mówią, że obie rasy – Biała i Czarna pojawiły się na tej planecie po jakimś czasie od siebie … biała rasa nie wywodzi się z czarnej i czarna rasa nie „wyewoluowała” od Afrykańskiej małpy … jak twierdząi nowoczesna państwowa ideologia. Czarna rasa nie wyewoluowała z małpy (i pierwszej Ewy), ale pojawiła się na tej planecie jakiś czas później po Da’Aryjczykach i Ha’Aryjczykach, Rassens i Slavens z innego miejsca we wszechświecie. Nie było człowieka „wyewoluowanego” od małpy, jak nie było stworzonego człowieka przez Jehowę (Jehovah((Yaldabaos)) w Edenie, ponadto – teoria interwencjonizmu – ludzkiego genomu/DNA zmieniona przez Anunnaki z Cro-Magnon (obraźliwa nazwa dla człowieka) jest kolejnym wielkim ideologicznym żartem …

… następny mapa pokazuje daty licznych stanowisk archeologicznych z dokładnym proporcjonalnym rozmieszczeniem czasowym w Rosji, w tym i ostatnie archeologiczne znalezisko – ARKAIM w 1987 roku przez rosyjskiego archeologa. Wiele miejsc ma do 50,000 lat, tam gdzie odkryto artefakty i rekonstruowane czaszki wykazały, że -55.000 lat p.n.e. rasa ludzka istniała z dokładnym wyglądem współczesnych dzisiejszych ludzi … Mieli wzniosłe nazwy jak dzieci zapomnianych Bogów-Aryjskich, a nie jak jedno z obraźliwych – darwinowskie Cro-Magnon …

…Oto porównawcze światopoglądowe (drzewo): Słowiano-Aryjski GENOTEIZM (późniejszy Hinduski Vedantyzm, Sivaism-Shivaism) i Afro-Semicki Kreacjonizm z monoteizmem, jako okultystycznej podstawy świeckiej (dwubiegunowej) IDEOLOGII – Ewolucjonizmu i (nowy na scenie) interwencjonizmu… Słowiano-Aryjczycy posiadali światopogląd, który powstał w oparciu o wiedzę Aryjskich Wed, które mówią, że urodzili się (nie stworzono ich) z bogów przybyłych na tą planetę z Plejad, Wielkiej Niedźwiedzicy i Małej Niedźwiedzicy(Ursa Major i Ursa Minor). Taki światopogląd można w skrócie nazwać GENOTEIZMEM, gdzie dziedziczna genealogia ludzkiego DNA linii rodowych kontynuacji pochodzi z odległych gwiazd które żywo opisano we wszystkich Wedach … (człowiek liczy 1.500.000.000(miliarda) lat). Afro-Semicki światopogląd składa się z ideologicznych wierzeń (nie jest to trudne do udowodnienia), kreacjonizmu (Tora, Biblia, Koran) i świeckich ideologii jak Ewolucja (Darwinizm) i interwencjonizm (Homo sapiens zmiana DNA/klonowanie przez linię rodową Saurian (Jaszczury)). Czerwona dolna linia trzech semickich ideologii jest następująca – rości pretensje do wyłącznej własności człowieka, oprócz prób wpajania obniżonej ludzkiej inteligencji na poziomie afrykańskiego zwierzęcia, dokonywanej przez „boską” linię krwi Saurian … na następnym slajdzie – po prawej jest drzewo z nazwami Słowiano-Aryjskich Ancestralnych (przodków) bogów a po prawej Afro-semickie drzewo połączone z wymyśloną ideologią – Monoteizm i Kreacjonizm w połączeniu z ideologią świecką – ewolucjonizm i interwencjonizm … (semickie religijne i świeckie ideologie mają jeden korzeń i są bipolarne (dwubiegunowe), podzielone na „dobre” i „złe” religie – dla nie przeoczenia …)

SŁOWIANO-ARYJSKIE CZASY W ZAPISACH
…Słowiańsko Aryjski Kalendarz jest najstarszym kalendarzem odpowiadającym wydarzeniom odnotowanym w historii ludzkości … kalendarze późniejsze były w infuzji do kalendarza Hindusko-Wedyjskiego, – kiedy Słowianie przynieśli Aryjskie Wedy i ich system kalendarzowy do doliny Indusu (Saraswati) …
… w Słowiano-Aryjskim Kalendarzu dzisiaj (2012) to rok 7520
Z tego samego kalendarza dziś mamy rok …
7520 – od zbudowania (zawarcia) pokoju w Gwiezdnej Świątyni
13017 – od Wielkie Ochłodzenie (po 3 „Wojnie Bogów „i w konsekwencji katakliźmie)
44553 – od utworzenie Wielkiej Sar z Rassenii
100787 – od założenia Irly Asgardu (na obecnym terytorium Rosji)
111815 – od Wielkieg wyjścia z Da’Aria
1142990 – okres Trzech Księżyców (gdy Ziemia miała 3 księżyce)
142999 – od Asa Dei (Główna „Wielka Wojna Bogów”)
185775 – czasy Thule
604383 – czasy Trzech Słońc

… ostatnie uwagi, może pozwolą nieco bliżej zrozumieć, kim są potomkowie Ariów(Aryjczyków). Hyperborejczycy, Da’Arjanie i Atlanci z materiału w tej prezentacji słowo „Słowiański” zostało tutaj użyte w stosunku do osób pochodzących z Rasy, ponieważ cała biała rasa wywodzi się od Ariów (Aryjczyków), którzy byli Da’Arjanami …
Nie ma czasu i miejsca, aby zaprezentować tu całą szczegółową historię ludzkości, ale warto zapamiętać, że wojna która rozpoczęła się od Da’Arjan i Atlantów nie skończyła się jeszcze – są zwycięzcy i są przegrani, a całym tym tzw. nowoczesnym społeczeństwem rządzą dziś okultystyczni kapłani cienia (za kulisami), z przeszłości. Słowiano-Aryjskie Wedy twierdzą, że były wyniszczające wojny między Da’Arjanami (Aryjczycy Hyperboreańczycy) i Anlanci (Ants, Antlants, Atlantis). Obie strony wiedziały jaką dewastację to przyniesie … Mahabharata i Rig Veda opisuje jaki rodzaj broni był użyty przez obie strony …

… kto idzie z niewiedzą przeszłość, drzwi ma zamknięte do przyszłość …

Źródło: https://treborok.wordpress.com/slowians ... wilizacji/
Knight of light coming!
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2114
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 22:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 836 razy
Otrzymał podziękowań: 588 razy

Re: Słowianie

Postprzez Born1975 » 1 mar 2016, o 18:30

Poniższy tekst znalazłem w internecie-jest to część komentarza internauty o nicku Ogo Pogo. Myślę, że Was zainteresuje.

kilka cytatów z ksiązki Mariusza Świdra pt.Jak podbiliśmy Rosję?I nie chodzi tutaj o dosłowne rozumienie tytułu a raczej o nasze związki z Rosją.

Z kronik Nestora,mnicha klasztoru pieczerskiego wynika:"Moskwa.Miasto stworzone przez dzielne plemię Wiatyczów z Lachów,ktorzy na początku XII wieku przepędzili z tych okolic plemiona ugrofińskie.Wykopaliska na Kremlu potwierdziły ,że najstarsze fortyfikacje budowane były przez Wiatyczów właśnie -i oni uznawani są za twórców tego miasta(...) Było bowiem dwóch braci Lachów:Radym a drugi Wiatko(z plemienia Wiatyczów).I przyszedłszy siedli:Radym nad rzeką Sożą i od niego przezwali się Radymicze,a Wiatko siadł z rodem swoim nad Oką i od niego przezwali się Wiatycze..."

"Polką była Katarzyna I-sza,żona Piotra Wielkiego,która po jego śmierci samowładnie rządziła krajem.Założyła słynną Rosyjską Akademię Nauk.Marta Skowrońska bo o niej mowa...."

"Większość z nas uważa ,że Maryna Mniszech była pierwszą Polką-żoną władcy Rusi.Należy jednak pamiętac o Gertrudzie (1025-1108),córce króla polskiego Mieszka II.

""Pierwszą kobietą która została koronowana i oficjalnie nosiła tytuł carycy-była Maryna Mniszech(1588-1615)

"...Potiomkina -Postępscy zdecydowało się pozostać na tych ziemiach(po utracie Smoleńska).Musieli jednak przysiąc wierność carowi.

Zygmunt Korsak Miłosławski osiedlił się w Ziemi Połockiej.Jego syn Wacław(ros Wiaczesław) poślubił w 1405 córkę księżnej Anastazji Riazańskiej potomkini Ruryka..... Syn Wacława Fiodor miał czterech synów z których jeden pozostał przy nazwisku Miłosławski,trzech zaś za swe nazwisko przyjęli nazwę herbu rodowego Korsak i dali początek nowemu znamienitemu rodowi o nazwisku Korsakow"

..."Aleksy Romanow ,który w 1647 roku ożenił się z Marią Miłoslawską..Była bogobojna,spokojna.Jej życiorys uznano za wzorzec do naśladowania dla wszystkich caryc....., nad drzwiami do izb carycy na terenie klasztoru Sawy Storożewskiego znajdują się obok siebie wielkie herby Plski I Rosji.Bo rodzina Miłosławskich nigdy o swoich korzeniach nie zapomniała.Maria urodziła carowi trzynaścioro dzieci,zmarła w 1669 roku i zostala pochowana na Kremlu...Fiodor trzeci, syn Aleksego i Marii wywodzącej się z rodu polskiego.Car Fiodor nazywany był polonofilem,wprowadzał bowiem polskie obyczaje i modę a język polski był obowiązującym na dworze (car władał nim biegle).Zwieńczeniem był ślub ze smoleńską Polką Anną Gruszecką .....Moda polska pozostawała na Kremlu także póżniej-za regencji carewny Zofii...dyplomata ,Borys Szeremietew,bawiąc we Wiedniu porozumiewał się z Niemcami(dziś powiedzielibyśmy austryjakami) właśnie po polsku."

W 1918 roku ,gdy kończyła się I wojna światowa w armi rosyjskiej służyło dwustu jeden polskich generałów(tysiące polskich oficerów)......"

Nie będę wspominał o polskich wynalazcach i uczonych jak choćby Witold Jarkowski twóca zakladów lotniczych w Rosji i jego inżynierWasilewski także Polak.



"Anton Denikin urodził się w łowiczu jako syn Rosjanina majora Iwana Denikina-i Polki Elżbiety Wrzesińskiej szwaczki pochodącej ze zubożałej szlachty z Kujaw...w metryce ma wpisane w polskim wariancie Antoni"



"Wielu Polaków w Rosji było wiernymi poddanymi tego państwa,widząc przyszłość Polski w powiązaniu z Rosją.Inni uważali Rosję za okupanta i walczyli z nią w powstaniach wojnach....organizując zamachy na carów"

"Wielu innych jeszcze Polaków badało rosyjski daleki wschód:Jan Czesrski-paleontolog,Mikołaj Witkowski,Leon Barczewski,Benedykt Dybowski,Wiktor Godlewski,Michał Jankowski geolog Aleksander Czekanowski.......

Na cześć Czerskiego,nazwano w Rosji wiele punktów geograficznych,góry,szczyty ,doliny"

"Pierwszą książkę w Rosji,która została wydrukowana,opublikował 1 marca 1564 roku Jan Federowicz herbu Szreniawa(Rosjanie nazywają go Iwan Fiodorow)

"Alfons Szaniawski założyciel pierwszego wolnego Uniwersytetu w Rosji istniejącego do dzisiaj pod nazwą Rossijskij Gosudarstwiennyj Gumanitarnyj Uniwersytet"

"Ksiądz zesłaniec Ignacy Kosarewski,był pierwszym zawodowym badaczem Alaski(rosyjskiej jeszcze)Na jego cześć nazwano miejscowość Kosarewski jest także rzeka Kosarewski river.Więcej jest polskich nazw na Alasce:Wojewódzki island,Romer Glacier,Piłsudzki lake,Mount Krzyżanowski,Zaremba island'Dwóch Polaków było rosyjskimi Gubernatorami Alaski w latach 1818 -1820 Szymon Janowicz ,a w latach 1854-1859 Stefan Wojewódzki.

"Ciekawostką jest,że rozmowy pomiędzy Rosjanami a Amerykanami w sprawie sprzedaży Alaski toczyły się w większości po Polsku.W siedmoiosobowej komisji ds.sprzedaży Alaski wyznaczonej prze z Cara czterech było Polakami.Amerykanie też wyznaczyli przewodniczącego swojej komisji.Okazał się nim bohater wojny secesyjnej,generał Włodimierz Krzyżanowski...cioteczny brat Fryderyka Chopina i twórca słynnego"Polskiego Legionu" w armi amerykańskiej.......

Z prztoczonych powyżej faktów wynika ,że w carskiej Rosji należeliśmy (Polacy) do elity rosyjskiej.Byliśmy wielokrotnie nagradzani za działalność gospodarczą ,wojskową ,naukową.Sytuacja zmienila się dramatycznie po rewolucji żydowskiej w 1917 roku.
Knight of light coming!
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2114
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 22:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 836 razy
Otrzymał podziękowań: 588 razy

Re: Słowianie

Postprzez Born1975 » 6 mar 2016, o 21:24

SŁOWIAŃSKA WIEDZA NA TEMAT ODZIEŻY

Obrazek

Coraz silniej i głębiej zaczynamy rozumieć to, że nasi przodkowie posiadali ogromną wiedzę, która dziś właśnie – w dobie nacisku obcej kultury – jest nam tak bardzo potrzebna. Wracamy więc chętnie do korzeni i odkrywamy nie bez zdumienia, że nasi przodkowie dzięki swojej mądrości i sprytowi przekazali nam wiedzę w bardzo ciekawy sposób. Nie przypadkiem mówi się: “Chcesz mądrze schować – połóż w widocznym miejscu”. Tak właśnie postępowali mędrcy, ogromną wiedzę przekazując poprzez przedmioty codziennego użytku. Można mówić o wielu aspektach: naczyniach, baśniach, pieśniach. I o odzieży.

Obrazek

ŻYWA ODZIEŻ
We współczesnym świecie wymaga się od strojów, by były wygodne, ładne, chroniły przed upałem, mrozem lub opadami czy wiatrem oraz były dobrane do sytuacji: stąd stroje wieczorowe, domowe, biznesowe czy sportowe. Mogą być drogie, tanie, dobrej lub gorszej jakości, z naturalnych lub sztucznych tkanin – i to chyba wszystkie wymagania, które im stawiamy. Wydawałoby się, czegóż jeszcze oczekiwać od rzeczy, które nosimy? Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że odzież może i powinna być “żywa” i tylko wtedy staje się sprzymierzeńcem człowieka i prawdziwie mu służy. Nazwa “żywa odzież” brzmi dość skomplikowanie, ale w rzeczywistości słowo “żywa” mówi wszystko. To odzież wykonywana przez ŻYWEGO człowieka, a nie maszynę i z ŻYWYCH, a nie sztucznych materiałów. Jeśli przy wyrobie konkretnej rzeczy człowiek włoży w nią cząstkę swojej duszy, wykonując ją w określonym nastroju i z określoną intencją (jak dawniej robiły to na przykład kobiety szyjące koszule swoim mężom idącym na wojny) to osoba, która będzie nosić tę rzecz, odbierze tę energię. Współcześni ludzie najczęściej korzystają z rzeczy, których dotykały ręce człowieka dopiero w stadium pakowania i sprzedaży. O jakiej duszy może być zatem mowa i jakiego rodzaju energie odbieramy? Nic dziwnego, że o tego typu właściwościach ubrań nie wiemy nic. A w rzeczywistości to tylko maleńka cząstka tego, co może dać nam odzież. Ona może i powinna działać na nas na poziomie energetycznym i niezależnie od nas, czyli sama z siebie powinna tworzyć pozytywną przestrzeń wokół człowieka, sprzyjać jego zdrowiu i szczęściu nie zużywając, a dodając nam energii. Główną zasadą, według której tworzy się taką odzież jest zasada złotego podziału (złotej proporcji). Taka odzież jest “żywa”, ponieważ płyną w niej określone strumienie energetyczne w swoim rytmie i pulsie, wpływając na człowieka i chroniąc go nie tylko przed niepogodą, ale i przed negatywnymi wpływami energetycznymi. Nosząc ubrania uszyte według zasad złotej proporcji i z dodatkowo naniesionymi odpowiednimi ornamentami, człowiek znajduje się w ścisłym kontakcie z harmonijnymi wibracjami i organy ciała zaczynają z nimi współdziałać i odpowiadać na ich rytm i pulsację, odzyskując zdrowie. Przy stałym współdziałaniu ze złotą proporcją organy zapamiętują te rytmy i zaczynają odzyskiwać swój naturalny zdrowy stan. Dlatego tak ważne jest tworzenie nie tylko odzieży, ale i domów i mebli według zasady złotej proporcji. Staje się jasne, dlaczego człowiek tak komfortowo czuje się na łonie natury – tam wszystko istnieje w złotej proporcji – każdy listek, trawka czy drzewo stworzone są w wielkiej harmonii.
ŚWIADOME UBIERANIE SIĘ
Zajrzyjmy do garderoby przeciętnego człowieka – co tam zobaczymy? Masę wyrobów z syntetycznych lub półsyntetycznych tkanin kiepskiej jakości, w których skóra nie może oddychać, przez co blokowany jest odpływ naturalnej wilgoci z organizmu, a to jest podstawą prawidłowego metabolizmu. Okrągłą dobę, 7 dni w tygodniu przez cały rok tkaniny, które nosimy mają ścisły kontakt z naszą skórą. Jedynie podczas kąpieli czy innych zabiegów kosmetycznych skóra (czyli największy organ ciała ludzkiego) nie ma kontaktu z tkaninami. Zdrowie skóry jest bezpośrednio związane z tym, co nosimy i jest kluczem do zdrowia całego organizmu. Syntetyczne tkaniny mogą wywołać grzybicę nawet u absolutnie zdrowego człowieka i chodzi tu nie tylko o sztuczne barwniki, ale też substancje chemiczne używane przy produkcji i obróbce syntetycznego materiału. Dla każdego zdrowo myślącego człowieka jest oczywistością, że konieczne jest przejście na odzież z naturalnych tkanin. Na Rusi żyli ludzie, którzy tkali i przędli z wszystkiego, co podeszło pod rękę: iwan-czaja (polski odpowiednik: wierzbówka – przyp.tłum.), lnu, pokrzywy, łopianu, lebiody, a nawet z gotowanych sosnowych igieł. Dawniej znana była tak zwana “leśna wełna” – włóknisty materiał otrzymywany z igieł sosny – igły poddawano działaniu pary, potem zagotowywano w popiele drzewnym, rozczesywano, myto i suszono. Otrzymane włókno wykorzystywano do produkcji ciepłych ubrań, które również chroniły przed reumatyzmem. Len, konopie, pokrzywa – mają antyseptyczne i przeciwgrzybicze działanie. Dla mieszczanina taki ubiór to krok w stronę przyrody. Konopia posiada nieograniczone możliwości tekstylne – jej włókno wyróżnia się niezwykła trwałością i odpornością na gnicie przy długim przebywaniu w wodzie (dlatego służyło jako najlepszy materiał do wyrobu sznurów, sieci rybackich, worków, brezentu i płótna). Włókno konopi jest 10 razy mocniejsze niż bawełniane i może być wykorzystywane do produkcji wszystkich typów odzieży. Otrzymana z konopi tkanina jest o wiele bardziej korzystna dla naszej skóry, ponieważ konopia jako roślina ma o wiele mniej wrogów w postaci owadów, i do jej uprawy nie jest używana tak ogromna ilość pestycydów, jak do uprawy bawełny. W tkaninach z konopi nie jest zimą chłodno, a latem nie jest gorąco. Promieniowanie ultrafioletowe jest zatrzymywane przez konopię prawie całkowicie (w 95%, a nie jak przez inne tkaniny w 30-50%). Naturalne tkaniny z lnu, konopi czy pokrzywy, uprawiane z miłością i uwagą, zwiększają energetykę człowieka i tym samym zwiększają prędkość materializowania jego myśli. Dawniej owijano noworodki w odzież rodziców – syna w koszulę ojca, córkę – w koszulę matki, co służyło ich ochronie. Do pełnoletności (wtedy to był 12 rok życia) dzieci nosiły ochronną odzież uszytą z odzieży rodziców, napełnioną biopolami ojca i matki. Swojej koszuli nie wolno było sprzedawać, dlatego tak cenieni byli ci, którzy byli gotowi oddać (podarować) ostatnią koszulę. Wszystkim częściom odzieży nadawano magiczne znaczenie, haft na dolnej części ubrania chronił nogi, ornament na wysokości szyi – szyję i gardło, wzory na koszulach mają swój początek w słowiańskiej mitologii. Znaczenie poszczególnych ornamentów, ich rozmieszczenie, kolor – wszystko to składa się na ogromną i zapomnianą wiedzę, która, miejmy nadzieję zacznie wracać wraz z rozwojem świadomości słowiańskich narodów.
ODZIEŻ A ŻEŃSKOŚĆ
Kobieta zbudowana jest tak, że energię czerpie z dołu, od Matki Ziemi, napełniając i wzmacniając swoją naturalną płodność (rozumianą również jako zdolność do przekazywania myśli i uczuć do kanału materializacji). Mężczyzna pobiera energię z góry, odżywiając i wzmacniając swojego ducha – swoją moc, mądrość i szlachetność. Macica to naczynie, gdzie gromadzona jest żeńska, ziemska energia. Mężczyźni, ponieważ tego organu nie posiadają, mogą otrzymać tę energię tylko od kobiety. Aby prawidłowo pobierać i gromadzić energię żeńską, niezbędne jest ubieranie przez kobiety długich spódnic lub sukienek. Widzimy to zresztą w wielu kulturach. Jak to działa? Spódnica o długości do samej podłogi układa się w stożek i poprzez kołysanie się i zakręcanie podczas chodzenia tworzy pola torsyjne pomagające pobierać, przewodzić (dzięki stożkowemu kształtowi) i utrzymywać niezbędną dla kobiety energię ziemską. Jeśli zakładamy krótką spódniczkę ten stożek się zmniejsza, a zatem i skraca się zasób otrzymywanej energii. A kiedy kobieta ubiera spodnie, zamyka zupełnie energetyczny kanał łączności z Ziemią, a spodnie uciskając na organy miednicy mniejszej i hamując ruch krwi i energii sprawiają, że święte naczynie kobiety pozostaje puste. I kobieta nie ma czym dzielić z mężczyzną. A to właśnie ziemska energia, otrzymana od kobiety sprawia, że mężczyzna staje się bardziej zrównoważony, stabilny, spokojniejszy i ukierunkowany na działanie i stwarzanie w świecie materialnym. Agresywni, chamscy mężczyźni to ci, którzy pozbawieni są tej delikatnej, subtelnej żeńskiej energii. Mężczyźni w kobiecie w spodniach podświadomie widzą drugiego mężczyznę, tak więc walczą. Zaczynają się awantury, choroby, zdrady, ponieważ mężczyzna intuicyjnie stara się uciec z domu, nie znajdując w nim żeńskiej energii. Spada u niego chęć i dążenie do ochrony i zabezpieczenia rodziny. Dzieci zaczynają protestować poprzez agresywne lub depresyjne zachowania. Wiele kobiet zaraz krzyknie: jak to, czyli to, że on zdradził to niby moja wina??? Temat jest oczywiście bardziej złożony, ale jeśli problem już wystąpił może nie ma większego sensu na siłę szukać winnych, a skoncentrować się na znalezieniu rozwiązania. Do tej pory większość kobiet problem tego typu próbowała rozwiązać walką, szukaniem winnych dookoła (w innych ludziach i w sytuacjach zewnętrznych). Czy to działa? Niekoniecznie, dlatego może warto zacząć od siebie. Natura nie znosi pustki. Jeśli staniesz się prawdziwą kobietą, mężczyzna obok automatycznie przejawi męskość, bądź, jeśli to w jego przypadku niemożliwe, odejdzie, a pojawi się ten, który będzie w stanie tę męskość przejawić. Wymagając od mężczyzny, by się zmienił, naciskamy, złościmy się, tracimy mnóstwo energii i … postępujemy po męsku. To przecież męską domeną jest siła i nacisk. Naszą – miękkość i przyjmowanie. Czy spódnica załatwi wszystko? Na pewno nie. Ale może bardzo dużo zmienić.
JAK ZACZĄĆ?
Początki są niełatwe. Pokutuje wiele przekonań co do noszenia długich spódnic. Szczególnie zimą. Pierwsze z nich: w spódnicach jest zimno. To nieprawda, jest wręcz odwrotnie. Tylko kto to wie, skoro wbijamy się w obcisłe dżinsy od lat, a jeśli już nosimy spódnice to krótkie i nieprawidłowo. Jak zatem prawidłowo nosić spódnicę zimą? Po pierwsze, ma być długa, do ziemi, tak, aby energia miała jak do nas dotrzeć i dostarczyć nam odczucie ciepła. Po drugie, suknia ma mieć warstwy – tak tak, przypominamy sobie o halkach lub po prostu zakładamy dwie spódnice. Często dziewczyny mają jakąś jedną ciepłą i wygodną pod spód, a na wierzch może być już nawet lżejsza i cieńsza. Po trzecie, dziewczyny – przestańcie nosić majtki, szczególnie stringi – to rzecz, która jest totalnie niepotrzebna i również szkodliwa, jeśli chodzi o swobodę przepływu energii. Spróbujcie parę dni chodzić w samych rajstopach, a latem bez niczego – poczujecie taką różnicę, że już nie wrócicie do bielizny (oprócz dni, kiedy miesiączkujecie i używacie podpasek). Naprawdę warto to sprawdzić, choć brzmi to jak bzdura. Kolejnym stereotypem, który pokutuje wśród kobiet jest to, że w długiej spódnicy wygląda się jak Cyganka i ściąga nieprzychylne spojrzenia. Wśród tych, które wypróbowały na sobie noszenie długich spódnic taki lęk okazał się istnieć tylko w umyśle, żadna z nich nie przeżyła nieprzyjemności z powodu swojego ubioru. Wręcz przeciwnie. Kobiety donoszą o szarmanckim zachowaniu mężczyzn, zatrzymywaniu się samochodów i przepuszczaniu na przejściu dla pieszych (i nie tylko), miłych uśmiechach. Można czuć się jak Cyganka. A można czuć się jak Królowa – wybór zawsze jest po naszej stronie. No i ostatni, wydawałoby się najmocniejszy argument – w długiej spódnicy jest niewygodnie! Tak, w dżinsach jest rzeczywiście wygodniej… wykonywać męskie czynności – nosić ciężary, szybciej się przemieszczać. Sukienka i spódnica stwarzają naturalny hamulec, co jest dobre dla kobiety, ponieważ jej naturalny i harmonijny stan to spokój. Prawdziwej kobiecie do głowy nie przyjdzie dźwigać ciężkich rzeczy, spokojnie poczeka, aż na horyzoncie pojawi się mężczyzna i wtedy ona miękko, po kobiecemu poprosi go o pomoc. W tym przypadku on nie zdoła odmówić, gdyż pomoc jest naturalnym przejawem jego męskiej natury.

MOJE DOŚWIADCZENIA
Czytałam, że kobiecie noszącej długie spódnice i suknie zmienia się charakter, staje się bardziej miękka i spokojna. Po 14 miesiącach noszenia głównie spódnic mogę potwierdzić tę zależność w 100 procentach. Zmieniło się moje nastawienie do wielu rzeczy, czuję coraz częściej wewnętrzny spokój, pojawia się takie odczucie bycia w swojej skórze. Oczywiście do zmiany charakteru nie wystarczy samo chodzenie w spódnicy, złożyło się na to z pewnością wiele innych czynników, ale mam wrażenie, że to było swojego rodzaju kamieniem, który poruszył lawinę. I każdej z was życzę takiej lawiny w swoim życiu. Kiedyś chodziłam tylko w spodniach i dziwiłam się, że mężczyzn koło mnie mało, a ci, co już są, to jacyś mało męscy i niezbyt mili (nie mówię tylko o partnerach, ale w ogóle – współpracownikach, przypadkowych mężczyznach, np. w sklepie czy na przystanku). Teraz rozumiem prawa działania energii i wiele sytuacji stało się jasnych jak słońce! Myślę, że idzie to po linii: ja siebie przyjmuję jako kobieta, gromadzę energię żeńską, promieniuję nią i trafia ona do naturalnego “odbiornika” – mężczyzny, w którym budzą się męskie (ale te z rodzaju szarmanckich, a nie szowinistycznych) odruchy – pomocy, życzliwości, ochrony. Ostatnio przy kasie w markecie pan ochroniarz sam z siebie zaproponował, że wróci na stoisko zważyć mi owoce i bez mrugnięcia okiem zrobił to dwa razy, bo okazało się, że jeszcze na dnie koszyka został owoc Emotikon smile Takie sytuacje zdarzają mi się codziennie, czasem kilka razy dziennie. A poza tym mężczyźni zwyczajnie kochają kobiety w sukienkach! Jakże przepiękna jest dziewczyna, która idąc, szeleści swoją długą spódnicą. Za nią się oglądają, ale nie z wywalonymi językami, ale z podziwem i szacunkiem. W dzisiejszych czasach większość kobiet stara się odkryć, co tylko się da, licząc na to, że uda się im przyciągnąć uwagę mężczyzn. Tylko co to za uwaga? Czy kobiety chcą czuć się jak obiekt seksualny lub zabawka i obserwować śliniących się na ich widok facetów, czy tak naprawdę potrzebują czegoś innego – szacunku i miłości, podziwu w oczach godnego zaufania, dobrego mężczyzny? Odzież – to coś więcej niż ubrania. To odzwierciedlenie myśli, pragnień i celu życia człowieka. Co przekazuje kobieta w rozciętej krótkiej spódniczce albo poszarpanych dżinsach? Jak ona siebie widzi – czy ceni prawdziwą siebie, czy siebie prawdziwą chroni i miłuje? Czy czuje swoją wartość? A przecież to, jak ona widzi siebie znajdzie odbicie w tym, jak będą odnosili się do niej inni. Pamiętam taką sytuację, mijali mnie podpici młodzi mężczyźni, skorzy do zaczepek, czuło się to na kilometr. Szłam w długiej zwiewnej spódnicy. Wystraszyłam się trochę, kiedy stanęli przede mną. Jeden z nich wyciągnął rękę, szarmancko się ukłonił i zapytał: czy zatańczy pani ze mną? Nie ma lepszego dowodu na to, że kobieta naprawdę stwarza przestrzeń, a w długiej spódnicy to, co zaczynamy przyciągać i tworzyć jest zaskakujące i piękne! Naprawdę warto chociaż spróbować.
Kobiety! Zapraszamy do dołączenia do fejsbukowej grupy: Spódnicowy Krąg Kobiet – znajdziecie tam opisy doświadczeń rezygnacji ze spodni i dużo ciekawych materiałów na ten temat.

Film o znaczeniu spódnic:


Filmy o znaczeniu odzieży Słowian:




Obrazek

Źródło: https://indianchinook.wordpress.com/201 ... t-odziezy/
Knight of light coming!

Za ten post autor Born1975 otrzymał podziękowanie od
Kokos
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2114
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 22:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 836 razy
Otrzymał podziękowań: 588 razy

Re: Słowianie

Postprzez Born1975 » 8 mar 2016, o 12:36

Dziś 8 marzec, czyli dzień kobiet. Słowianie jednak obchodzili ten dzień 22 marca. Był to dzień Bogini Wiesty, pradawne kobiece święto.

Obrazek

Obrazek
Knight of light coming!

Za ten post autor Born1975 otrzymał podziękowanie od
Kokos
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2114
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 22:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 836 razy
Otrzymał podziękowań: 588 razy

Re: Słowianie

Postprzez Kokos » 8 mar 2016, o 12:45

Dream, zainspirowałeś mnie :P Przeskakuję na sukienki i spódnice 8-)
Chcę zbierać energię Matki Ziemi ! 8-)

Dziękuję za ten niesamowicie wartościowy wpis :D
❤ ❤ ❤
Uwielbiam gdy mnóstwo pieniędzy jest w moim doświadczeniu!
Doświadczam wspaniałości życia!
Jestem wspaniałą istotą!
Idealny przepływ energii pieniędzy przez moje doświadczenie, to uwielbiam!
Energia bogactwa pulsuje w moim ciele!

Za ten post autor Kokos otrzymał podziękowanie od
Born1975
Avatar użytkownika
Kokos
 
Posty: 1673
Dołączył(a): 21 cze 2014, o 12:30
Lokalizacja: [size=200][color=#FF0040] ❤ [/color][/size]
Podziękował : 560 razy
Otrzymał podziękowań: 393 razy

Re: Słowianie

Postprzez Born1975 » 8 mar 2016, o 12:49

Kokos napisał(a):Dream, zainspirowałeś mnie :P Przeskakuję na sukienki i spódnice 8-)
Chcę zbierać energię Matki Ziemi ! 8-)

Dziękuję za ten niesamowicie wartościowy wpis :D


Dopiero się rozkręcam. Słowiańska kultura jest baaardzo bogata :D
Knight of light coming!
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2114
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 22:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 836 razy
Otrzymał podziękowań: 588 razy

Re: Słowianie

Postprzez Born1975 » 26 mar 2016, o 17:24

Żyli sobie trzej bracia myśliwi: Tur, Pan i Jar. Zapragnęli udać się na bezkresne stepy, a skowronki tak się rozśpiewały, że aż niebo dzwoniło. Zaskoczony tym Jar zatrzymał się i mówi:

– Nie chcę bracia na tury polować, młode byki razić strzałami, chcę pole zaorać, obsiać ziarnem i zebrać plony, chcę chleba upiec ludziom na zdrowie. Kiedy tylko to powiedział z nieba spadł złoty pług i złote jarzmo.

Krzyknął starszy brat Tur:
– To moje!
Chciał złapać pług — aż zajął się płomień. Cofnął się w strachu Tur.
– To moje! — krzyknął średni brat. Ale i jemu buchnął płomień w twarz.
– Nie, bracia, to jest moje — uśmiechając się powiedział Jar.

Podszedł i wziął złote jarzmo, narzucił je na dwójkę wołów, które pasły się w pobliżu, zaprzągł je do złotego pługa i przeorał pierwszą na świecie bruzdę. A potem — drugą, dziesiątą i setną. Obsiał pole dziką pszenicą i urosła ona zadziornym kłosem. Zebrał Jar urodzajne plony i mąki namełł, upiekł pierwszy bochen, i drugi, i dziesiąty, i setny. I ludzi częstował. Nauczył ich orać, siać i chleb robić. Za wszystko to wielcy bogowie ciepłych Krajów wzięli go do siebie wykąpali w Jeziorze Żywej Wody. I został Jar — Jaryłą, Bogiem wiosennych prac i urodzaju. Od tego czasu schodził on na ziemię w ten wiosenny dzień kiedy można było obsiać ziemię ziarnem. I to był Wielkidzień, to znaczy Wielki Dzień chleboroba (rolnika).

Knight of light coming!
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2114
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 22:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 836 razy
Otrzymał podziękowań: 588 razy

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Swobodne dyskusje

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości