Najbardziej szalona rzecz na drodze realizacji marzenia

swobodne rozmowy na każdy temat

Najbardziej szalona rzecz na drodze realizacji marzenia

Postprzez Dream Walker » 3 maja 2020, o 21:19

Tytuł jest troche krotki, wiec: Jaka jest najbardziej szalona, ryzykowna rzecz, na jaka sie odwazyliscie, postanawiajac zmienic swoje zycie, swoje nawyki, swoja osobowosc, by zrealizowac swoje pragnienia?
Licze na kolejny inspirujacy watek :)
Avatar użytkownika
Dream Walker
 
Posty: 191
Dołączył(a): 10 sty 2020, o 23:54
Podziękował : 151 razy
Otrzymał podziękowań: 38 razy

Re: Najbardziej szalona rzecz na drodze realizacji marzenia

Postprzez Carole » 3 maja 2020, o 22:57

Witajcie :wstydnis w dużym skrócie, u mnie było tak: postawienie na siebie i swój wewnętrzny głos - zostanie singielką, zakończenie niektórych przyjaźni, znalezienie nowego mieszkania w nowym, zupełnie obcym mieście i przeprowadzka (na szybko). I teraz najważniejsze - zmiana studiów na te, o których zawsze marzyłam, na uniwersytecie, na którym chciałam studiować. Na realizację tego marzenia „czekałam” 10 lat. :shock: Czy warto było? – Absolutnie tak! A to wszystko w 2 dni :lol: .

Za ten post autor Carole otrzymał podziękowanie od
Wenus21
Carole
 
Posty: 3
Dołączył(a): 29 kwi 2020, o 15:25
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Re: Najbardziej szalona rzecz na drodze realizacji marzenia

Postprzez Born1975 » 3 maja 2020, o 22:57

Może nie ryzykowne, ale na pewno szalone było niemal wmówienie sobie przekonania o możliwości wiecznego życia i zachowaniu przy tym młodości. Oczywiście nie wiem, czy będę żył wiecznie, ale nikt nie daje mi tylu lat ile faktycznie mam. To przekonanie zdziałało w moim życiu bardzo dużo dobrego. Inspiracją do takiego przekonania były dla mnie książki Leonarda Orra, więc jak ktoś chce to polecam lekturę jego książek :)
Ja tu tylko sprzątam :mrgreen:
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2299
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 22:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 870 razy
Otrzymał podziękowań: 633 razy

Re: Najbardziej szalona rzecz na drodze realizacji marzenia

Postprzez Scarlett » 3 maja 2020, o 22:59

Może to nie jest jakieś szalone, ale rzuciłam faceta, pracę, zrezygnowałam z mieszkania i w ciemno zaczęłam życie w innym mieście, w innym województwie, całkiem od zera :)
"Poskutkowało", bo mam fajną pracę, fajnego męża, fajne pieniądze i w ogóle fajne życie :D A wszystko działo się bardzo szybko.
Warto wyjść ze strefy komfortu <3
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung

Za ten post autor Scarlett otrzymał podziękowanie od
Wenus21
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 3459
Dołączył(a): 11 gru 2015, o 00:11
Podziękował : 533 razy
Otrzymał podziękowań: 2271 razy

Re: Najbardziej szalona rzecz na drodze realizacji marzenia

Postprzez Dream Walker » 3 maja 2020, o 23:03

Ale musiales sie na to az odwazac, Born? :)
Na pewno bedziesz zyl wiecznie. Niekoniecznie w tym ciele. :kwiatek

Carole, nie do końca zrozumiałam, co trwało 2 dni, a co 10 lat.

Pytam Was, bo wlasnie sie zastanawiam nad przeprowadzeniem pewnego ryzykownego eksperymentu na wlasnej osobie. Jesli sie odwaze i jesli sie uda, pewnie Wam opisze.
Avatar użytkownika
Dream Walker
 
Posty: 191
Dołączył(a): 10 sty 2020, o 23:54
Podziękował : 151 razy
Otrzymał podziękowań: 38 razy

Re: Najbardziej szalona rzecz na drodze realizacji marzenia

Postprzez Born1975 » 3 maja 2020, o 23:06

No fakt odważyć się musiałem, ale tylko przed samym sobą, więc to nie było jakieś trudne zadanie.

Czekam, co ty nam napiszesz, więc powodzenia w eksperymencie :D
Ja tu tylko sprzątam :mrgreen:
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2299
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 22:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 870 razy
Otrzymał podziękowań: 633 razy

Re: Najbardziej szalona rzecz na drodze realizacji marzenia

Postprzez Carole » 3 maja 2020, o 23:35

W dwa dni nastąpiła cała zmiana, zakończyłam niektóre relacje, przeprowadziłam się do nowego miejsca i zmieniłam studia na nowe, inne. A marzyłam o tym, żeby się dostać na akurat ten kierunek jeszcze będąc w gimnazjum, czyli jakieś dziesięć lat temu :lol:
Carole
 
Posty: 3
Dołączył(a): 29 kwi 2020, o 15:25
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Re: Najbardziej szalona rzecz na drodze realizacji marzenia

Postprzez Oleander » 3 maja 2020, o 23:36

Zawsze czekałam az ktoś pojedzie ze mną na wakacje, bo nie lubię sama zwiedzać i odkrywać, zwłaszcza w obcym kraju. Nie było jednak nikogo kto by miał czas (lub pieniądze) żeby lecieć ze mną do Australii do rodziny to sie wkurzylam i kupiłam bilet z myślą, ze jakoś sobie poradzę. Rodzinka pracuje, więc nie miał by mnie kto niańczyć. Balam sie trochę tego wyjazdu, że głupio zrobiłam jadąc bez nikogo, ale wszystko ułożyło sie tak, że przed wylotem na fb poznałam dwóch Polaków, którzy mieszkali w okolicach i dzięki nim zwiedziłam dużo fajnych miejsc w towarzystwie :) i bawiłam sie jeszcze lepiej niż jakbym wzięła kogoś z Polski :D
Avatar użytkownika
Oleander
 
Posty: 54
Dołączył(a): 23 kwi 2019, o 08:53
Podziękował : 13 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Re: Najbardziej szalona rzecz na drodze realizacji marzenia

Postprzez Dream Walker » 4 maja 2020, o 12:19

Słuchajcie... Zmienił mi się układ linii na dłoni :thinking
Avatar użytkownika
Dream Walker
 
Posty: 191
Dołączył(a): 10 sty 2020, o 23:54
Podziękował : 151 razy
Otrzymał podziękowań: 38 razy

Re: Najbardziej szalona rzecz na drodze realizacji marzenia

Postprzez mrO » 5 maja 2020, o 19:54

Świeżo po otrzymaniu wyników matury musiałem zaakceptować myśl że najprawdopodobniej moje marzenia legły w gruzach. Opcja A odpadała, pozostała opcja B, która wymagała dość sporej ilości pieniędzy, których ani ja ani moi rodzice te kilkanaście lat temu nie mieli, dodatkowo nie było pomysłu skąd wziąć. Kilka dni później odwiedził nas znajomy moich rodziców oferując dość dobrą ofertę pracy za granicą, wstępnie nikt tego nie chciał wziąć. Realia pracy były ciężkie, ale chociaż kasa była dobra. Upewniając się czy nikt nie chcę, ponownie pytając mojego brata zaakceptował fakt że pewnie w tym domu chętnych nie znajdzie. Jakże był zaskoczony kiedy zgłosiłem się chętny.
Więc tak o to w wieku 19 lat musiałem wsiąść w jakiś autobus jechać do Genewy gdzie przesiąść się do Lozanna, gdzie przesiąść sie do kolejnego mniejszego miasteczka aby później czekać na jakichś ludzi, którzy nigdy mnie nie znali, a mieli mnie zabrać do pracy. Oczywiście po polsku nie mówili.
Tak o to nie znając języka francuskiego znalazłem się ponad 1500 km od domu, z powrotem nie wchodzącym w grę bo duma. Równie dobrze mogłem trafić do obozu xD.
Mieszkałem tam prawie pół roku, musiałem wstawać o 5 a kłaść się o 20, tylko dla tego że byłem tak wykończony. Facet który załatwił mi tą pracę był w szoku że tyle wytrzymałem. Ciężka fizyczna harówka przy sianie jak i zarówno na farmie w górach. Gdziekolwiek trzeba było iść to od razu się odechciewało bo wszędzie pod górę :haha: Oczywiście ktoś może powiedzieć że praca tu czy tam jest ciężka itp itd, ale ja nie zamierzam się licytować. Co moje to moje.
Przeżyłem wtedy zarówno dużo dobrego jak i dużo złego co definitywnie odmieniło moje życie, bo nawet i te złe wniosły ogromny bagaż cennego doświadczenia do moje zycia. Zachęciło do kolejnych wyjazdów do pracy w tym samym roku czego suma sumarum było wybranie planu B dzięki któremu jestem gdzie jestem.
Change your Personality to change your Reality. :brawo

Za ten post autor mrO otrzymał podziękowania - 6
Anka12, Blue Daisy, Garden, Grace, Revine, Wenus21
Avatar użytkownika
mrO
 
Posty: 658
Dołączył(a): 2 maja 2017, o 14:42
Podziękował : 144 razy
Otrzymał podziękowań: 540 razy

Następna strona

Powrót do Swobodne dyskusje

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości