Ale wtopa! Nasze śmieszne sytuacje

swobodne rozmowy na każdy temat

Ale wtopa! Nasze śmieszne sytuacje

Postprzez Nathalie » 28 kwi 2020, o 15:22

Hejka! :sun
Ponieważ to wątek "swobodne dyskusje" i znalazłam tu sporo fajnych wątków "do pogadania" niekoniecznie związanych z PP to tak sobie pomyślałam, że może zaczęlibyśmy dzielić się jakimiś smiesznymi sytuacjami z naszego życia :D Takimi typowymi wtopami o których wolelibysmy zapomnieć albo zakopać się pod ziemią. Dziś wspominamy je ze smiechem, ale np. nadal się czerwienimy na samą myśl. Jestem ciekawa czy takie macie, bo ja mam i chętnie wspomnę.
A wątek może być fajny i zabawny jak się też podzielicie :D

To może skoro zaczynam to napiszę coś na zachete.

Historia ma się do czasu kiedy mieszkałam jeszcze w bloku. Cała klatka schodowa i każde piętro było identyczne. Kiedyś wracając z pracy byłam bardzo zamyślona. Często tak mam, że odrywam się od typowego życia i uciekam myśli. Tak bylo i tym razem. Po schodach sobie wskakiwałam co jeden stopień, weszłam w swoj korytarz, otworzyłam drzwi do mieszknia i.... okazało się, że przez to zamyślenie weszłam pietro wyżej i weszłam komuś do mieszkania. Drzwi były otwarte i jakaś kobitka do mnie "Co to ma byc?!". Strasznie mi się głupio zrobiło bo może myslała, ze sie wlamuje, nie znalam sąsiadów, jeszcze z taką typową miejską dużą torbą na ramieniu :lol: Zrobilam sie jak burak i zacżelam sie tlumaczyc ze mieszkam pietro nizej ale się zamyslilam :lol:
Rzadko ja spotykalam później, ale jak już to było mi strasznie głupio. Niby taka pomylka ale było mi bardzo głupio :oops: :D

Jako malolata w latach 90 jeszcze, bardzo podobal mi się jeden chłopak. Kiedys stalismy ze znajomymi przy polu i patrzylismy na kombajn bo facet cos w nim wymienial. Pamiętam do dziś, że kombajn byl czerwony, miałam na sobie krotkie sportowe spodenki jakąś podróbe Adidasa (szalone lata 90 :lol: ) i taka miętowa bluzka na cienkich rekawkach. Stanęłam tylem do tego kombajnu i dyskutowałam ze znajomymi. Stałam na takiej trawie gdzie już zaczynało się to pole, reszta na asfalcie. No i facet uruchomił kombajn a ja się tak wystraszyłam (bo te wiertła tak głośno chodziły), że aż upadłam na tyłek prosto w te taki "rzepki" kuleczki które się przyczepiają do ubrań :lol: Całe spodenki w tych rzepkach, pokkłute nogi, a cała reszta się śmiała łącznie z tym cłopakiem. Tak mi to utkwiło w głowie ze do tej pory to pamiętam. A tamten facet się smial. Byłam na niego zła, że zrobił to specjalnie bo wiedział ze sie wystraszę bo stałam blisko, szkoda ze nie pomyslal ze moglam wpaść pod to wiertło ;) No ale głupio mi było i siedziałam potem w domu.
Sytuacji było sporo, pamiętam że kiedyś się z kimś kłociłam, ale się potknęłam i wyrznelam na chodniku, a tamta osoba sie śmiala.
BE STRONGER than YOUR STRONGEST excuse <3
Avatar użytkownika
Nathalie
 
Posty: 65
Dołączył(a): 1 sie 2019, o 21:35
Podziękował : 23 razy
Otrzymał podziękowań: 45 razy

Re: Ale wtopa! Nasze śmieszne sytuacje

Postprzez nina19888 » 28 kwi 2020, o 15:37

Podczas pierwszego pocałunku w życiu zwymiotowałam (na szczęście nie chłopakowi do ust), bo koleś śmierdział rybami :lol: związku z tego nie było ;)

Za ten post autor nina19888 otrzymał podziękowanie od
avada6kedavra
Avatar użytkownika
nina19888
 
Posty: 103
Dołączył(a): 1 kwi 2020, o 10:54
Podziękował : 27 razy
Otrzymał podziękowań: 40 razy

Re: Ale wtopa! Nasze śmieszne sytuacje

Postprzez Scarlett » 28 kwi 2020, o 16:36

Jak zobaczyłam ten post to automatycznie pomyślałam o sytuacji, która za każdym razem, jak sobie o niej przypomnę, sprawia, że przeokrutnie głupio mi przed samą sobą.
Rzecz miała się kilka lat temu. Jechałam samochodem z moim tatą i chciałam zatrzymać się do jakiegoś sklepu albo miałam coś do odbioru - nie pamiętam. W każdym razie tata zaparkował samochód na dużym parkingu, a ja poszłam gdzie miałam pójść. Wracając widziałam jego samochód, byłam zajęta tym co miałam w ręku. Otworzyłam drzwi, wsiadłam, nawet na niego nie spojrzałam i zaczęłam mówić coś o tym, co miałam załatwić/kupić. W pewnym momencie na niego spojrzałam i zdałam sobie sprawę, że obok siedzi jakiś obcy facet i gapi się na mnie ze zdziwieniem. Zdałam sobie sprawę, że pomyliłam samochody! Wsiadłam do pojazdu tej samej marki, tego samego koloru, ale mnie było to auto taty. Bąknęłam coś tylko, że przepraszam i szybko wyszłam z tego pojazdu. Było mi cholernie głupio. Kilka samochodów dalej stało auto taty, a on w środku i śmiał się ze mnie, bo widział że już szłam i jak pomyliłam samochód. Jeżeli można naprawdę "zapuścić buraka" to ja byłam jeszcze bardziej czerwona. Od tamtej pory ZAWSZE zerkam na rejestrację :lol: Naprawdę koszmarnie mi było głupio :haha:
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung

Za ten post autor Scarlett otrzymał podziękowanie od
avada6kedavra
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 3401
Dołączył(a): 11 gru 2015, o 00:11
Podziękował : 521 razy
Otrzymał podziękowań: 2210 razy

Re: Ale wtopa! Nasze śmieszne sytuacje

Postprzez niebieski » 28 kwi 2020, o 16:45

Nathalie napisał(a):wystraszę bo stałam blisko, szkoda ze nie pomyslal ze moglam wpaść pod to wiertło ;)

To "wiertło" to tzw. HEDER jak by co :lol: :)
Avatar użytkownika
niebieski
 
Posty: 69
Dołączył(a): 23 mar 2020, o 16:29
Podziękował : 13 razy
Otrzymał podziękowań: 13 razy

Re: Ale wtopa! Nasze śmieszne sytuacje

Postprzez Dream Walker » 28 kwi 2020, o 16:50

Jak mialam 16 lat, chodzilam na treningi karate i byl tam taki starszy gosc. Nie wiem ile lat naprawde mial, mi wtedy wydawal sie dosc stary, mogl miec rownie dobrze 40+, jak 60 i byly to jedne z pierwszych zajec, cwiczylismy wiec w strojach sportowych. A on chyba w spodniach od pizamy, bo jak probowalam zadac cios piescia, trafilam mu prosto w rozporek (mial taki pizamowy, nie zapinany) :haha: do dzis mi wstyd, jak sobie przypominam...
Avatar użytkownika
Dream Walker
 
Posty: 154
Dołączył(a): 10 sty 2020, o 23:54
Podziękował : 100 razy
Otrzymał podziękowań: 25 razy

Re: Ale wtopa! Nasze śmieszne sytuacje

Postprzez Karoca » 28 kwi 2020, o 17:11

Propos zaparkowanych samochodów...ja mam zawsze ale to zawsze/!/pod sklepem out of door no kicha nie pamietam nawet czy po lewej czy po prawej go zostawiłam/ to oczywiście zawsze sobie tlumacze, że pisze lewą / jeszcze kroje chleb i używam nożyczek:/)a wszystko inne drugą czyli rozdwojona buahahaha zawsze żenuła wewnętrzna jak już sie gotuje to udaje , że dzwonie do kogoś... albo dzwonie serio żeby odwrócić uwagę od tego stresu...boszzz nawet dziś...ostatecznie ratuje sie myślą no ukradli....no i wiadomo w tej samej sekundzie....mom go:)
Avatar użytkownika
Karoca
 
Posty: 54
Dołączył(a): 1 sie 2019, o 20:26
Podziękował : 28 razy
Otrzymał podziękowań: 14 razy

Re: Ale wtopa! Nasze śmieszne sytuacje

Postprzez Karoca » 28 kwi 2020, o 17:23

Ps.tak sobie myśle...czasami sie tu wkrada moja gwara ślunska choć ja ślązaczką nie jestem ino pracuje z nimi/uwielbiam godoć!/klienci zawsze mówlili taka Gorolka z Zagłębia co godo po śląsku to ino Ty:)ino już przestań :mur:
Avatar użytkownika
Karoca
 
Posty: 54
Dołączył(a): 1 sie 2019, o 20:26
Podziękował : 28 razy
Otrzymał podziękowań: 14 razy

Re: Ale wtopa! Nasze śmieszne sytuacje

Postprzez Karoca » 28 kwi 2020, o 17:33

Ps pisze prawą... ja nie wiem jak ja zdałam te prawo jazdy...
Avatar użytkownika
Karoca
 
Posty: 54
Dołączył(a): 1 sie 2019, o 20:26
Podziękował : 28 razy
Otrzymał podziękowań: 14 razy

Re: Ale wtopa! Nasze śmieszne sytuacje

Postprzez Scarlett » 28 kwi 2020, o 17:44

Dream Walker napisał(a):Jak mialam 16 lat, chodzilam na treningi karate i byl tam taki starszy gosc. Nie wiem ile lat naprawde mial, mi wtedy wydawal sie dosc stary, mogl miec rownie dobrze 40+, jak 60 i byly to jedne z pierwszych zajec, cwiczylismy wiec w strojach sportowych. A on chyba w spodniach od pizamy, bo jak probowalam zadac cios piescia, trafilam mu prosto w rozporek (mial taki pizamowy, nie zapinany) :haha: do dzis mi wstyd, jak sobie przypominam...

Padłam :haha: wyobraziłam to sobie :lol:
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 3401
Dołączył(a): 11 gru 2015, o 00:11
Podziękował : 521 razy
Otrzymał podziękowań: 2210 razy

Re: Ale wtopa! Nasze śmieszne sytuacje

Postprzez Oleander » 28 kwi 2020, o 17:51

Karoca napisał(a):Ps.tak sobie myśle...czasami sie tu wkrada moja gwara ślunska choć ja ślązaczką nie jestem ino pracuje z nimi/uwielbiam godoć!/klienci zawsze mówlili taka Gorolka z Zagłębia co godo po śląsku to ino Ty:)ino już przestań :mur:


Pozdrawiam sąsiadkę z Zagłębia - Gorolka nie umiejąca godoć :)

Za to ja mam dość świeżą sytuację. W zeszłe wakacje udałam się na popularny punkt widokowy przy drodze. Ludzi troszkę było, ale udało mi się przepchać przed nich, zejść ciut niżej, żeby zrobić ładne zdjęcie. A że tego dnia pizgało to moja krótka i zwiewna sukienka się poddała. I tak dobre pół minuty stałam z 'gołym' dupskiem skupiona na telefonie, zanim się zorientowałam, że coś jest nie halo :D krępująco, ale może ktoś się ucieszył z dodatkowych widoków :lol:

Za ten post autor Oleander otrzymał podziękowanie od
Karoca
Avatar użytkownika
Oleander
 
Posty: 42
Dołączył(a): 23 kwi 2019, o 08:53
Podziękował : 10 razy
Otrzymał podziękowań: 10 razy

Następna strona

Powrót do Swobodne dyskusje

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości