Dobro i zło

medytacja, ezoteryka, nauki wschodu

Re: Dobro i zło

Postprzez Renata » 24 lis 2017, o 14:27

Przypomniało mi się w związku z tym, co Osho pisał o tych sprawach. Trochę wtedy czułam niesmak, ale jak tak się temu przyjrzeć, to ma to sens.
Chodziło mianowicie o to, że gdy jako dzieci zaczynamy interesować się seksualną stroną życia, dostajemy od dorosłych informacje zwrotną pod tytułem: "jesteś na to za mały", "tak nie można" itp. Osho propagował wolność w tej sferze, proponował by pozwalać dzieciom obcować ze sobą, w sensie, poznawać swoje ciała, oswajać od małego, tak by ta seksualność, która już drzemie w dzieciach, mogła swobodnie się ujawniać.
My postępujemy jednak odwrotnie. Nie pozwalamy , by dzieci różnych płci spały w jednym łóżku, oglądały swoje ciała, okrywamy już od początku tajemnicą tę budzącą się ich seksualność.
Uczymy się od małego, że ta dziedzina życia zarezerwowana jest dla dorosłych, ale gdy wchodzimy w dorosłość bez uprzedniego przygotowania, to wychodzą z tego cuda niewidy. Nagle odsłania się przed nami sekret seksu i nie zawsze idzie on w parze z naszymi wyobrażeniami.

Ps. Nie sądziłam, że ten wątek tak się potoczy ;)
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3360
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:14
Podziękował : 609 razy
Otrzymał podziękowań: 764 razy

Re: Dobro i zło

Postprzez soma » 24 lis 2017, o 15:13

Renata napisał(a):
Ps. Nie sądziłam, że ten wątek tak się potoczy ;)


Ja tez nie. Ale to jest jeden z tematow: czego boje sie nie wiedziec?

Innym byl: boje sie nie widziec powodu (akurat zle sie poczulam bez powodu). I uslyszalam w glowie: to przez mame. I to mnie obudzilo. Chwileczke, pomyslalam. Moja mama nie zyje, wiec jej tu nie ma Jak moga przez nia zle sie czuc?
I wtedy zdalam sobie sprawe, z takich kosmicznych macicieli, ktorzy pociagaja za sznurki, pobudzaja jakies odczucia i wmawiaja, ze to przez kogos podczas gdy sami sa winni. Ci co stoja za tymi myslami chca konfliktow, zebysmy my ludzie byli ze soba w konflikcie i wzajemnie na siebie zrzucali wine. A oni sami maca.
Czesto tak jest, ze zwala sie wine na dziecistwo (sama tak robilam) a nie widzi sie macicieli, ktorzy dzialaja za kulisami.

I jak jakis czlowiek uwierzy, ze to prze drugiego czlowieka, to moze go nawet zabic. I mamy gotowe zlo. Ci co sa w rzeczywistosci zli, to ci maciciele.

Zauwazylam jescze takie cos, ze jak umysl boi sie nie wiedziec, to znajdzie sie masa pomocnikow, ktorzy beda mu mowili co zrobic i jak, co powinien zrobic. Stad moze byc natlok mysli. Boisz sie nie wiedziec, to my ci pomozemy.
Ogloszenie: zamienie dobre checi na ochote.
soma
 
Posty: 102
Dołączył(a): 6 paź 2017, o 12:45
Podziękował : 39 razy
Otrzymał podziękowań: 43 razy

Re: Dobro i zło

Postprzez soma » 24 lis 2017, o 18:46

Jak tak przygladam sie dobru i zlu w matrixowym swiecie, to zarowno dobro jak i zlo jest mocno wypaczone. Potocznie to zly czlowiek, ktory szkodzi drugiemu, a dobry, ktory pomaga. Oboje sa tak samo straumatyzowani, tylko ten co jest zly szkodzi komu na zewnatrz i wtedy nazywa sie go tyranem czy katem. Drugi niby pomaga innym swoim kosztem i krzywdzi siebie. To, ze krzywdzi siebie tego nie widac golym okiem, wiec sie uwaza go za dobrego. Oboje sa i katem i ofiara w jednej osobie. A wszystko to tworzy jedynie nieswiadomosc siebie.

I teraz co do traum.
Wszystkie traumy maja swoj poczatek w naszym prenatalnym zyciu, to znaczy zyciu przed urodzeniem, na poziomie komorkowym. Podczas procesu budowania ciala dziecka komorki zderzaja sie ze soba doznajac uszkodzen. Nie byloby z tym problemu, bo po urodzeniu w obecnosci energii ziemskiej szybko by sie naprawily. Ale tuz przed urodzeniem przychodzi stworca i zada, abysmy wybrali sobie traumy. To nazywa sie wyborem dobra i zla. I wlasnie na tych stluczkach montowane sa wzorce.
Zwykle wzorce sie dziedziczy, wiec jak matka miala wzorce porzadnej kobiety, czyli zablokowana energie sexualna to te wzorce przechodza na dzieci i te stluczki prenatalne nie maja szans sie uleczyc. I tak rodzi sie pokolenie za pokoleniem z wypaczona energia sexualna.

Zeby cos naprawde uleczyc, a nie tylko zaleczyc trzeba dojsc do tych prenatalnych traum. Po uleczeniu ich na poziomie komorkowym natychmiast jestesmy wrzucani w inna rzeczywistos, rzeczywistosc bez tej traumy.
Nie wiem czy za pomoca dwupunktu mozna by osiagnac to samo...?

Jak jeszcze przyjrzec sie szamanom. Oni w uzdrawianiu uzywaja energii ziemskiej. Ta energia ma bardzo duza moc, potrafi doslownie spalic zablokowania.
Ogloszenie: zamienie dobre checi na ochote.
soma
 
Posty: 102
Dołączył(a): 6 paź 2017, o 12:45
Podziękował : 39 razy
Otrzymał podziękowań: 43 razy

Re: Dobro i zło

Postprzez soma » 24 lis 2017, o 23:40

Renata napisał(a):Przypomniało mi się w związku z tym, co Osho pisał o tych sprawach. Trochę wtedy czułam niesmak, ale jak tak się temu przyjrzeć, to ma to sens.
Chodziło mianowicie o to, że gdy jako dzieci zaczynamy interesować się seksualną stroną życia, dostajemy od dorosłych informacje zwrotną pod tytułem: "jesteś na to za mały", "tak nie można" itp. Osho propagował wolność w tej sferze, proponował by pozwalać dzieciom obcować ze sobą, w sensie, poznawać swoje ciała, oswajać od małego, tak by ta seksualność, która już drzemie w dzieciach, mogła swobodnie się ujawniać.
My postępujemy jednak odwrotnie. Nie pozwalamy , by dzieci różnych płci spały w jednym łóżku, oglądały swoje ciała, okrywamy już od początku tajemnicą tę budzącą się ich seksualność.
Uczymy się od małego, że ta dziedzina życia zarezerwowana jest dla dorosłych, ale gdy wchodzimy w dorosłość bez uprzedniego przygotowania, to wychodzą z tego cuda niewidy. Nagle odsłania się przed nami sekret seksu i nie zawsze idzie on w parze z naszymi wyobrażeniami.

Ps. Nie sądziłam, że ten wątek tak się potoczy ;)


Masz racje, Renata, tak nam sie obrzydza ta dziedzine zycia od malego. Pamietam, ze nam zawsze mowiono: raczki na kolderke.
mozna tylko popatrzec na czakre podstawy i za co ona odpowiada.

Energia czakry podstawy, odpowiada za witalność, karierę, finanse, poczucie bezpieczeństwa. Jeśli więc energia płynie swobodnie przez ten ośrodek:

Cieszysz się doskonałym zdrowiem,
Odczuwasz silną więź z Matką Ziemią
Osiągasz wiele sukcesów materialnych
Przyciągasz okoliczności do zarobienia pieniędzy
Z łatwością realizujesz się w tym materialnym świecie


Widac jakie to wazne, zeby sobie poodblokowywac te dolne partie ciala i wtedy przyciaganie pieniedzy bedzie latwiejsze.

Nic wiec dziwnego, ze taki zablokowany czlowiek, zawieszony w przestrzeni nie radzac sobie w zyciu i ukradnie i bedzie oszukiwal, bo nie widzi innego wyjscia.
Ogloszenie: zamienie dobre checi na ochote.
soma
 
Posty: 102
Dołączył(a): 6 paź 2017, o 12:45
Podziękował : 39 razy
Otrzymał podziękowań: 43 razy

Re: Dobro i zło

Postprzez Born1975 » 25 lis 2017, o 20:30

Od lat słyszymy o walce dobra i zła. Tak jest chyba w każdej religii i w wielu bajkach dla dzieci. W bajkach oczywiście dobro zawsze wygrywa, w religiach....hmmm dopiero ma nadejść ostateczne zwycięstwo dobra nad złem.

A teraz moje pytanie. Jeśli dobro walczy ze złem, a sama walka to przecież coś złego, to kto i dlaczego robi nas w konia?
Sé quien soy y no me importa lo que digan los demás. :mrgreen:
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2285
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 21:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 814 razy
Otrzymał podziękowań: 533 razy

Re: Dobro i zło

Postprzez soma » 25 lis 2017, o 21:26

Born1975 napisał(a):Od lat słyszymy o walce dobra i zła. Tak jest chyba w każdej religii i w wielu bajkach dla dzieci. W bajkach oczywiście dobro zawsze wygrywa, w religiach....hmmm dopiero ma nadejść ostateczne zwycięstwo dobra nad złem.

A teraz moje pytanie. Jeśli dobro walczy ze złem, a sama walka to przecież coś złego, to kto i dlaczego robi nas w konia?


Ta walka dobra ze zlem to fikcyjna walka, w celu odwrocenia uwagi o co tak naprawde chodzi.
Ta rzeczywista walka to walka kontrole nad energia zenska, ziemska energia. W obecnosci ziemskiej energii zakwita Kwiat Serca. I wtedy ludzie zobacza, ze zostali robieni w jajo. Ze maja w sobie Zrodlo Milosci a uganiaja sie za miloscia kogos innego.
Czlowiek jest calym wszechswiatem i jak energia zenska zacznie przez niego plynac to to rozprzestrzeni sie w calym kosmosie i najwieksi twardziele i maciciele zmiekna. To bedzie upadek zarzadzajacych matrixem, bogow.

To jest walka miedzy oczywista milosc ze Zrodla, ktora kazda istota nosi w sobie a miloscia uwarunkowana.
Ogloszenie: zamienie dobre checi na ochote.
soma
 
Posty: 102
Dołączył(a): 6 paź 2017, o 12:45
Podziękował : 39 razy
Otrzymał podziękowań: 43 razy

Re: Dobro i zło

Postprzez Born1975 » 25 lis 2017, o 21:36

Prawda jest taka, że Niebo i Piekło graja do jednej bramki. Niestety większość osób zajmujących się ezoteryką czy duchowością nie ma o tym pojęcia, a jeśli zetkną się z taką interpretacją, to odrzucają to. To jest długi temat i nie będę sie teraz o tym rozpisywał, ale.... bedzie o tym filmik w przyszłości.

soma napisał(a):jak energia zenska zacznie przez niego plynac to to rozprzestrzeni sie w calym kosmosie i najwieksi twardziele i maciciele zmiekna


Masz właściwą wiedzę w temacie :D
Sé quien soy y no me importa lo que digan los demás. :mrgreen:
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2285
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 21:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 814 razy
Otrzymał podziękowań: 533 razy

Re: Dobro i zło

Postprzez soma » 26 lis 2017, o 12:00

Born1975 napisał(a):Prawda jest taka, że Niebo i Piekło graja do jednej bramki.


Pieklo i Niebo naleza do systemu sprawiedliwosci.
Jak bedziesz sie dobrze sprawowal, czyli zyl tym co ci wprogramowano, to pojdziesz do nieba, a jednoczesnie robisz ze swojego zycia pieklo, zyjesz w piekle na ziemi.
A jak bedziesz zyc wbrew woli boga, po swojemu, to pojdziesz do piekla.
To jest mocno wprogramowane w czlowieka, w obu wypadkach: strach.

Czyli obietnice bez pokrycia na zasadzie: obiecanki cacanki a glupiemu radosc.
Ogloszenie: zamienie dobre checi na ochote.
soma
 
Posty: 102
Dołączył(a): 6 paź 2017, o 12:45
Podziękował : 39 razy
Otrzymał podziękowań: 43 razy

Re: Dobro i zło

Postprzez Born1975 » 26 lis 2017, o 23:16

Dokładnie tak jak napisałaś soma. Dobro i zło to są dwie strony tej samej monety.

Mnie jeszcze zastanawia jedna kwestia. Gdy szatan kusił prarodziców, to powiedział im, że będą jak Bóg i będą znać dobro i zło. To sugeruje, że oni nie mieli o tym pojęcia, bo nie zaprzeczyli i nie powiedzieli, że znają różnicę między dobrem i złem. Czyli wniosek jaki się nasuwa jest taki, że Adam i Ewa to były istoty jakieś bezrozumne istoty-bezrozumne z naszego punktu widzenia. Nie wiem, czy historia opisana w Biblii jest prawdziwa, ale powinna nam dać trochę do myślenia w kwestii dobra i zła.

Teraz idąc dalej. Starotestamentowy Jahwe sam dopuszcza się wielu rzeczy, które my uznalibyśmy dziś za złe. Biblia opisuje jego ingerencję w to co się działo na Ziemi. Z jego rozkazu lub bezpośredniego działania zginęły miliony ludzi. Najbardziej spektakularny jest chyba potop, gdzie niemal cała ludzkość została unicestwiona. I to jest wpajanie ludziom strachu przed Bogiem. Nowy Testament jest już zupełnie inny-tu jest osoba Jezusa, który mówi, że Bóg to kochający ojciec. Tu nie ma jakiegoś wielkiego straszenia karą. Stary Testament i Nowy Testament w ogólnej ideologii przeczą sobie nawzajem. Gdyby chrześcijaństwo opierało się tylko o Nowy Testament, to wyglądałoby zupełnie inaczej. Komuś jednak było na rękę straszenie ludzi Bogiem i mękami piekielnymi. Ja uważam, że jeśli jestem dzieckiem Boga, to on nigdy nie zrobi czegoś złego w stosunku do mnie. Tak więc jestem w stanie zaakceptować Nowy Testament, ale Stary Testament jest dla mnie pod względem przedstawionej w nim ideologii nie do przyjęcia.
Sé quien soy y no me importa lo que digan los demás. :mrgreen:
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2285
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 21:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 814 razy
Otrzymał podziękowań: 533 razy

Re: Dobro i zło

Postprzez soma » 27 lis 2017, o 02:06

Born1975 napisał(a):
Mnie jeszcze zastanawia jedna kwestia. Gdy szatan kusił prarodziców, to powiedział im, że będą jak Bóg i będą znać dobro i zło. To sugeruje, że oni nie mieli o tym pojęcia, bo nie zaprzeczyli i nie powiedzieli, że znają różnicę między dobrem i złem. Czyli wniosek jaki się nasuwa jest taki, że Adam i Ewa to były istoty jakieś bezrozumne istoty-bezrozumne z naszego punktu widzenia. Nie wiem, czy historia opisana w Biblii jest prawdziwa, ale powinna nam dać trochę do myślenia w kwestii dobra i zła.



Ja mysle, ze ta historia z Biblii jest wymyslem, ale byc moze taki swiat istnieje, bo to w co wierzymy to istnieje. Ja bardziej zastanawiam sie nad tymi kwestiami, ktore maja jakies odzwierciedlenie w moim zyciu. Ile z tych podan pozostalo we mnie jako przekonania, leki.

Adam i Ewa zostali wyrzuceni z raju za zjedzenie jablka z Drzewa Zycia, byli nieposluszni bogu.
Ja akurat doswiadczylam jak to jest byc Drzewem Zycia. My, ludzie jestesmy Drzewem Zycia. To znaczy, ze przechodza przez nas struny majace poczatek w przeszlosci, w ziemi a drugi koniec w niebie, nasze przyszlosci. Czyli jestesmy wieloma zyciami na raz. Kazde z tych zyc, nasze czesciowe "ja" ma wiedze. I z tej wiedzy nie wolno nam korzystac, odeslano nas do wiedzy ksiazkowej. I ta wiedza ksiazkowa mozna nas uformowac tak jak sie komus podoba. Gdyby czlowiek zaczaol siegac po ta wiedze jaka w sobie nosi, to dopatrzylby sie, ze bog to tez nic innego jak jedna struna w nim, a nie ktos w zaswiatach wszechmogacy. Czlowiek stalby sie wszechmogacy, a bog stracilby wladze.

Druga sprawa to posluszenstwo. Za nieposluszenstwo zostaje sie wyrzuconym, odrzuconym (Adam i Ewa zostali przeciez wyrzuceni z raju) I to jest bardzo pomocne utrzymywanie ludzi w tym leku, bo matrix ma rzadzacych i musi miec poslusznych. A jak najlepiej zmusic ludzi do posluszenstwa? Dac mu uwarunkowana milosc. Wtedy bedzie chodzil jak zegareczek. To wszystko serwuje sie nam gdy jestesmy dziecmi i nie potrafimy odroznic dobra od zla, prawdy od klamstwa.
Mama niezadowolona, znaczy, ze zrobilam zle. Mama zadowolona, zrobilam dobrze i czuje sie kochana. Tak zostajemy wciagnieci w system dobra i zla. I to najczesciej zabieramy ze soba w dorosle zycie. Jak nie bedziesz spelnial warunkow milosci to spotkasz sie z odrzuceniem. Jak bedziesz spelnial to nagroda bedzie milosc (ktora nie jest mioscia).

Tak ja to widze.
W to wszystko zamieszany jest jeszcze wstyd, ktory tak jak widze jest glownym powodem, ze pozostajemy w rolach w jakie nas powsadzano.
No ale wstyd mamy zakryty...
Ogloszenie: zamienie dobre checi na ochote.
soma
 
Posty: 102
Dołączył(a): 6 paź 2017, o 12:45
Podziękował : 39 razy
Otrzymał podziękowań: 43 razy

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Rozwój duchowy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości