Dobro i zło

medytacja, ezoteryka, nauki wschodu

Dobro i zło

Postprzez soma » 23 lis 2017, o 18:00

Wszyscy mamy zestaw przekonan zwiazanych z ocena co jest dobre a co zle.
Ale czy naprawde to co myslimy, ze jest dobre, to jest dobre a to co zle jest zle?
I tak np. dla kanibali zjedzenie czlowieka jest dobre, a nawet zaszczyt. Dla nas to zwykle barbarzynstwo.
Czy wiec pojecie, ze cos jest dobre czy zle nie wynika jedynie z uwarunkowan kulturowych czy religijnych?
Czy potrzebujemy tego podzialu na dobro i zlo?
Co o tym myslicie?
Ostatnio edytowano 23 lis 2017, o 18:36 przez soma, łącznie edytowano 1 raz
Ogloszenie: zamienie dobre checi na ochote.
soma
 
Posty: 102
Dołączył(a): 6 paź 2017, o 12:45
Podziękował : 39 razy
Otrzymał podziękowań: 43 razy

Re: Dobro i zło

Postprzez Renata » 23 lis 2017, o 18:35

Soma, przeniosłam Twój wątek do duchowości, bo wyczuwam, że tu mu będzie lepiej. Dobro i zło to temat na długie dysputy i przemyślenia, też po części związany z religią, więc to miejsce wręcz idealne :)
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3360
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:14
Podziękował : 609 razy
Otrzymał podziękowań: 764 razy

Re: Dobro i zło

Postprzez Renata » 23 lis 2017, o 19:02

Zgadzam się że dobro i zło to pojęcia względne, bo nie dla wszystkich dobro jest dobrem.
Każdy ma swoją ich definicję, a ta zależna jest nie tylko od środowiska, w którym się żyje. To nie tylko religia, najbliższe otoczenie, edukacja i kulturowe tradycje na nią wpływają.
Myślę że w głębi swej istoty, niezależnie od czynników zewnętrznych, każdy potrafi rozpoznać dobro. Jesteśmy miłością, z niej się składamy, więc jak moglibyśmy nie rozpoznać czegoś takiego jak dobro?
Uczucia to też dobry wskaźnik do kategoryzowania granicy między dobrem i złem. Zawsze, mimo programów i przekonań, jesteśmy w stanie usłyszeć głos sumienia.
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3360
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:14
Podziękował : 609 razy
Otrzymał podziękowań: 764 razy

Re: Dobro i zło

Postprzez Born1975 » 23 lis 2017, o 19:07

soma napisał(a):Czy wiec pojecie, ze cos jest dobre czy zle nie wynika jedynie z uwarunkowan kulturowych czy religijnych?
Czy potrzebujemy tego podzialu na dobro i zlo?


Nie tylko z wymienionych uwarunkowań. Większości wyda się to pewnie dziwne, ale wpływ na to może mieć DNA i inne czynniki, o których nikt z nas nie pomyślał.

Podział na dobro i zło, to nie to że jest nam potrzebny. Świat fizyczny jest światem dualnym i to dlatego tak jest. Ostatnio doszedłem nawet do wniosku, że Niebo i Piekło tak naprawdę grają do tej samej bramki, ale to długi temat-przygotowuje się do uruchomienia kanału na YT (najprawdopodobniej początek 2018) i tam będę tego typu sprawy omawiał bardzo szeroko.
Sé quien soy y no me importa lo que digan los demás. :mrgreen:
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2285
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 21:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 814 razy
Otrzymał podziękowań: 533 razy

Re: Dobro i zło

Postprzez wrzochal11 » 23 lis 2017, o 20:24

To ciekawy kanał sie zapowiada :)
Ja to widzę tak, że czegoś takiego jak "dobro" czy "zło" nie ma. Każdy czyn ma po prostu swoje konsekwencje.. i z tym się trzeba liczyć. Tak działa prawo przyczyny i skutku. Tak naprawdę wszystko co nas spotyka jest dla nas dobre, tylko patrząc na to z tej wyższej perspektywy. To nasze postrzeganie świata w obecnym stanie świadomości nadaje różnym zdarzeniom tylko pewne "etykiety"
http://bit.ly/2sAHlP1 - Mój blog
http://bit.ly/Darmowy_e-book-RW - Darmowy e-book pt. Dlaczego uznałeś, że jesteś skazany na etat
Avatar użytkownika
wrzochal11
 
Posty: 28
Dołączył(a): 9 sie 2017, o 11:14
Podziękował : 5 razy
Otrzymał podziękowań: 11 razy

Re: Dobro i zło

Postprzez soma » 23 lis 2017, o 22:22

Born1975 napisał(a):Nie tylko z wymienionych uwarunkowań. Większości wyda się to pewnie dziwne, ale wpływ na to może mieć DNA i inne czynniki, o których nikt z nas nie pomyślał.

Podział na dobro i zło, to nie to że jest nam potrzebny. Świat fizyczny jest światem dualnym i to dlatego tak jest.


Tak masz racje, to jest wpisane w DNA, ale to tez mozna zmienic.

Co do dualnosci, to dualnosc sama w sobie nie jest zla. Problem powstaje, gdy jednym biegunem zyjemy, akceptujemy, to jest nasza fasada, a drugi zepchniety zostal do podswiadomosci. Najczesciej widzimy ten drugi biegun w innych i irytuje nas, ze ktos jest taki i owaki, a to nasze cechy, ktore ocenilismy jako zle i wyparlismy sie ich.

Ta potrzeba podzialu na dobre i zle wyszla mi po zadaniu pytania:
"Czego boje sie nie wiedziec?"
To pytanie zadalam, bo niektore przekonania siedza mocno zakorzenione i trudno je puscic. Jedna z odpowiedzi bylo wlasnie: boje sie nie wiedziec co jest dobre a co zle. Tak wiec jest potrzeba trzymania sie tego podzialu. No, chyba, ze tylko ja tak mam, ale nie mysle, bo jak slucham ludzi, to kazdy sobie cos ocenia, osadza niemalze nieustannie. A osadza sie to co jest zle.
Ogloszenie: zamienie dobre checi na ochote.

Za ten post autor soma otrzymał podziękowanie od
Renata
soma
 
Posty: 102
Dołączył(a): 6 paź 2017, o 12:45
Podziękował : 39 razy
Otrzymał podziękowań: 43 razy

Re: Dobro i zło

Postprzez Renata » 24 lis 2017, o 07:14

Fajnie by było, gdyby na świecie nie istniało zło. Ale z drugiej strony czy wtedy dobro mogłoby się ujawnić? Przecież to dwie strony tej samej monety, dwa komponenty życia, niezbędne do tego, by to życie mogło płynąć.
A zło może wcale nie jest takie złe... Pod przykrywką niskich wibracji może być trampoliną do stworzenia wysokich. Czy np. pijak wiecznie na "haju" nie będzie lepszym świadectwem dla ludzi do życia w trzeźwości niż abstynent? Poprzez porównania i widoczne różnice między tymi dwoma sposobami życia jesteśmy w stanie dokonywać wyboru, która strona bardziej nam służy i odpowiada. Obserwując zło można świadomie z niego zrezygnować i wybrać to drugie. Zło wcale nie musi być złe, jeśli nakierowuje nas na dobro, czyż nie?
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3360
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:14
Podziękował : 609 razy
Otrzymał podziękowań: 764 razy

Re: Dobro i zło

Postprzez soma » 24 lis 2017, o 11:32

Renata napisał(a):A zło może wcale nie jest takie złe... ?


Moja definicja zlego jest: to co wyparte, niedozwolone, straumatyzowane...
Wtedy szuka to ujscia w wypaczonej formie. To co wyparte chce byc potwierdzone w swoim isnieniu, jest zle, ze nie daje mu sie mozliwosci istnienia i chwyta sie wszelkich sposobow, aby sie zamanifestowac.
Gdyby wszystko mialo prawo istniec, to nie byloby ani dobrego ani zlego, to by sobie po prostu bylo.

Badanie tego tematu doprowadzilo mnie do sexualnosci czlowieka. Ta wypaczona sexualnosc to chyba najwieksze "zlo", to zniewala czlowieka.
Kiedys czytalam artykul Wilhelma Reicha na temat sexualnosci i jak sie ja wykorzystuje do zniewolenia ludzi.
Mysle, ze uwolnienie sie od wszelkich przekonan zwiazanych z sexualnoscia jest kluczem do zrozumienia pojec dobra i zla,
Ogloszenie: zamienie dobre checi na ochote.
soma
 
Posty: 102
Dołączył(a): 6 paź 2017, o 12:45
Podziękował : 39 razy
Otrzymał podziękowań: 43 razy

Re: Dobro i zło

Postprzez Renata » 24 lis 2017, o 13:08

Soma, uwielbiam Twój tok myślenia :kwiatek To bardzo ciekawe, co piszesz. Zgadam się z tym, że wszystko, czego unikamy i przed czym staramy się uciec, osiada w naszej podświadomości i tylko czeka, by w odpowiedniej chwili znaleźć ujście. Nauczyliśmy się, by mieć jak najmniej kontaktu ze "złym", bo to be i niepotrzebne. To nieprawda. Wszelkie obawy, lęki i traumy potrzebują chwili naszej uwagi i ukochania. Kiedyś pisałam, że to goście, którzy nas odwiedzają i wypadałoby dobrze ich przyjąć. Chwila naszej uprzejmej gościnności dla nich i życie byłoby o wiele bardziej znośne. W przeciwnym wypadku następuje kumulacja, a potem i eksplozja ;)

Soma, mogłabyś rozwinąć temat wypaczonej formy seksualności.
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3360
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:14
Podziękował : 609 razy
Otrzymał podziękowań: 764 razy

Re: Dobro i zło

Postprzez soma » 24 lis 2017, o 14:09

Renata napisał(a):
Soma, mogłabyś rozwinąć temat wypaczonej formy seksualności.


Sama mam wypaczona, wiec dlatego badam ten temat. Mozesz sie dolaczyc. Chociaz z poczatku nie wiedzialam, ze to chodzi o sexualnosc z tym dobrem i zlem. A teraz mnie to jeszcze bardziej fascynuje, bo nie za bardzo wiedzialam jak uzdrowic ten problem.

Najlepiej badac sobie samemu, bo przeczytane jak madrze by nie bylo napisane to da zrozumienie, ale nie da uleczenia i puszczenia blokad.

Renata, zapoczatkowalas kiedys watek o umysle i jego wplywie na nas. Umysl wie, wie wszystko, a ta cala wiedza to jedynie przekonania. Boimy sie nie wiedziec. Przypomnij sobie w szkole jak sie siedzialo i kurczylo ze strachu, zeby pani nie zapytala, bo sie nie nauczylo i sie nie wiedzialo. Albo jak ktos inny zapytal i sie nie wiedzialo...jaki wstyd. Wiec umysl tak sie nastawil, ze wszystko sobie wie.

Spytalam sie czego boje sie nie wiedziec.
Jedna z odpowiedzi bylo wlasnie: boje sie nie wiedziec co jest dobre a co zle.
Trzeba teraz pozwolic, aby ten lek sie zaaktywowal i go przeczuc (mozna sobie powtarzac zdanie: boje sie nie wiedziec co dobre a co zle, aby utrzymac koncentracje na tym). Gdy ten lek sie przeczuje to zadaj pytanie:
-Co sie stanie jak nie bede wiedziala co dobre a co zle?
I czekaj koncentrujac sie na ciele.
U mnie wyszlo:
-Bede sobie na wszystko pozwalala.
Pytanie:
-Na co nie moge sobie pozwolic?
Odpowiedz:
-Na rozpuste.

Sprawdzilam definicje rozpusty:
1. brak zasad moralnych w zakresie spraw związanych z seksem; rozwiązłość, wyuzdanie;


I wlasnie o to chodzi, aby wyzwolic sie z zasad moralnych, czyli przekonan, byc wolnym w sexie. To moralnosc wypacza go.
To co widzimy teraz na swiecie, te wszystkie gwalty, molestowanie kobiet, to wyuzdanie, to przejaw tej wypaczonej, zmoralizowanej sexualnosci.

Potem przyznalam sie: nie chce byc rozpustnica. Powtarzalam dotad to zdanie i czulam to co czuje az wyszlo zdanie: chce byc porzadna dziewczynka.

No i mamy wokol porzadne dziewczynki, pozniej porzadne kobiety z wypaczona sexualnoscia, ktora czesto traktuja sex jako srodek platniczy aby cos dostac od mezczyzny i manipulowac nim. A potem chodza niezadowolone i wylewaja swoja frustracje na mezczyznach.

Zdaje sobie sprawe, ze to co pisze jest bardzo prywatne, ale jak Wam to nie przeszkadza, to mnie tez nie, nikt mnie nie zna. A sposobow jak pracowac z blokadami sexualnymi trudno znalezc, wiec jak kogos to zainspiruje, to dobrze.

I teraz wazna sprawa. Wszedzie widzi i slyszy ludzi proszacych do boga. Malo kto zwraca sie do Bogini, naszej Matki Ziemi. To powoduje skumulowanie energii na meskim biegunie. Energia ziemska odczuwa sie lekko sexualnie. I jak sexualnosc jest zablokowana, to energia ziemska nie moze przeplywac przez czlowieka.

Nie wiem, czy czytaliscie ksiazke "Zycie w przestrzeni serca". Aby dostac sie do przestrzeni serca potrzebna jest energia Ojca i Matki. Gdy to sie dzieje, to serce zaczyna kwitnac, rozwija sie Kwiat Serca, ktory nosimy w sobie jako nasionko i w polaczeniu tych dwoch energii w sercu zaczyna rozkwitac Kwiat Serca. On jest odbiciem Zrodla w nas. To jest wyjscie poza dualnosc, to jest brama do wyjscia z matrixa.
Ogloszenie: zamienie dobre checi na ochote.
soma
 
Posty: 102
Dołączył(a): 6 paź 2017, o 12:45
Podziękował : 39 razy
Otrzymał podziękowań: 43 razy

Następna strona

Powrót do Rozwój duchowy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości