Kilka pytań do samego "siebie".

medytacja, ezoteryka, nauki wschodu

Re: Kilka pytań do samego "siebie".

Postprzez soma » 31 paź 2017, o 20:26

Renata napisał(a):
A nie myślałeś Damian o tym, że jesteśmy świadomością, a co za tym idzie , mogliśmy inkarnować się nie tylko jako ludzie ;> ? Stara dusza czyli taka, co zaliczyła wiele wcieleń ludzkich, ale przecież zwierzęta, rośliny to też część stworzenia, jest w nich zawarta jakaś cząstka świadomości. Może zabrzmi to dziwnie a nawet niedorzeczne, ale żeby osiągnąć poziom świadomości człowieka, chyba musieliśmy przejść również te niższe nie - ludzkie etapy ;)


Czlowiek postawil sie na piedestale i uwaza sie za szczyt rozwoju ewolucji. Ewolucja mowi, ze trzeba przechodzic etapy, od nizszego do wyzszego aby wreszcie stac sie czlowiekiem. A moje zrozumienie i doswiadczenie mowi zupelnie cos innego. I moge nawet stwierdzic, ze przekonanie, ze jestem czlowiekiem zamyka czlowieka w klatce. Mozemy tu i teraz stac sie np. drzewem, zidentyfikowac sie z drzewem i poczuc sie jak drzewo. Tego sama doswiadczylam. Czulam kore, zamiast swojego ciala, czulam korone, korzenie. Nawet z palcow czulam jak wyrastaja mi nowe galazki. To bylo doswiadczenie, ktore zmienilo totalnie przekonanie na swoj temat jako czlowieka. Mozemy stac sie wilkiem, czy orlem... nie potrzebne sa do tego rozne zycia, zeby ewolucja mogla sie dokonac.

A tak miedzy bogiem a prawda, to czym jest czlowiek?
Zbiorem wzorcow, ktore nazywamy osobowosciami oraz zbiorem wzorcow reakcyjnych. Czyli czlowiek to wiele wzorcow zebranych do kupy. Ja bym wilka postawila wyzej od nieswiadomego czlowieka, bo wilk ma swoj rewir i nie pozwala byle komu w niego wchodzic. A czlowiek niestety wpuszcza w swoje pole byle kogo.

Mozemy stawac sie kim tylko chcemy, kazda roslina, zwierzem, aniolem... To co nam w tym przeszkadza to przekonania.
Patrze w lusterko i widze czlowieka. Cale zycie od rana do nocy widze czlowieka, wiec mysle, jestem swiecie przekonana, ze jestem czlowiekiem. No przeciez nie moge byc niczym innym jak czlowiekiem skoro zawsze widze czlowieka w lustrze, czuje sie jak czlowiek. A jak sie znajdzie wszystkie protesty, wszystkie watpliwosci to nagle to co bylo niemozliwe staje sie mozliwe.
Ogloszenie: zamienie dobre checi na ochote.

Za ten post autor soma otrzymał podziękowania - 3
Anka12, Born1975, Renata
soma
 
Posty: 101
Dołączył(a): 6 paź 2017, o 12:45
Podziękował : 39 razy
Otrzymał podziękowań: 42 razy

Re: Kilka pytań do samego "siebie".

Postprzez Renata » 31 paź 2017, o 20:52

Podobają mi się Twoje przemyślenia, soma :sun
Tak, człowiek ma tę możliwość nawigowania swoim umysłem, że niemal wszystko jest dla niego możliwe.
Może przeobrażać siebie, kreować swoją rzeczywistość, czuć o wiele więcej niż inne istoty żywe (tak mi się wydaje ;) ) Jesteśmy na innym poziomie świadomości, na tym wyższym, dlatego zawsze możemy zejść niżej, doświadczyć tego. Być może potrafimy to zrobić dlatego, że kiedyś to było naszą rzeczywistością, znamy te niższe poziomy choć wcale nie musimy ich pamiętać.
A to, że nazywamy się ludźmi , to tylko słowo. Bo to nie o nazewnictwo chodzi, ale o stopień świadomości, jakim dysponujemy. Stawiamy się na piedestale tylko dlatego że uzurpujemy sobie prawo do najwyższej formy istnienia, a czy tak jest naprawdę, to też wielka niewiadoma :D
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI

Za ten post autor Renata otrzymał podziękowanie od
Anka12
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3360
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:14
Podziękował : 608 razy
Otrzymał podziękowań: 764 razy

Re: Kilka pytań do samego "siebie".

Postprzez pit » 1 lis 2017, o 18:12

Jeszcze nie zauważyłem, żeby ktokolwiek zwrócił uwagę na to, że to myśli przychodzące mu do głowy kształtują jego a nie on je. Nawet już bardzo świadomi ludzie tego nie potrafią albo zauważyć albo się z tym pogodzić. Dlaczego mając tak duży zasób słów ludzie tak bardzo różnią się zasobem myśli? Myślenie na większość tematów jest tak samo proste, a jednak każdy ogranicza się nieświadomie do swojego i klaszcze uszami z radości, że to jego domena i czuje się mądry.
pit
 
Posty: 40
Dołączył(a): 14 paź 2017, o 14:47
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 3 razy

Re: Kilka pytań do samego "siebie".

Postprzez Renata » 1 lis 2017, o 19:41

Pit , nie jesteśmy tak bezwolnymi istotami, jak piszesz. Owszem, myśli sobie płyną jak chmurki po niebie, ale nasza rola polega na tym, jak je odbieramy i jak interpretujemy. To taki fajny i ciekawy proces, bo im korzystniej będziesz na nie reagował, tym kolejne myśli będą bardziej Ci przychylne. Na tym polega pozytywne myślenie: nie na tworzeniu myśli, bo tego tak na dobrą sprawę się nie da, lecz na odpowiednim ich odbiorze. Na pełnym otwarciu się i zaufaniu, że to co nas spotyka, jest właściwe ,a ja wierzę, że jest właściwe w każdym jego wymiarze.
Mamy dar zmieniania myśli, decydowania o tym, czy chcemy myśleć dobrze czy źle. Może nie od nas tak do końca zależy treść myśli, ale ich jakość sami możemy sobie narzucić :)
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3360
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:14
Podziękował : 608 razy
Otrzymał podziękowań: 764 razy

Re: Kilka pytań do samego "siebie".

Postprzez pit » 1 lis 2017, o 20:42

Nasza wola polega jedynie na odbiorze na odpowiedniej częstotliwości jaką rezonujemy i jaką odbieramy. I to dopiero kiedy nawet to jakoś do nas przeniknie, bo czasem mimo najlepszych chęci bycia dobrymi większość karmy jest tak rozciągnięta w czasie, że bardzo łatwo wyciągnąć błędne wnioski. To też nie jest przypadek. Dopiero kiedy zaczniemy się zastanawiać czy jesteśmy wolną myślą w danym umyśle, czy umysłem, który zaczyna rozumieć coś tak prostego, wtedy może jakaś wolna wola się zdoła zamanifestować, bo do tej pory każdy ma swój konkretny cel i do niego dąży. Albo niskimi wibracjami, albo wysokimi. Znajdzie się ktoś, kto zrezygnuje dla próby ze swojego celu i przeniesie swoją wiarę w niego na coś innego skoro ma tę wolną wolę i nic go nie ogranicza? Poza tym, skoro Ty wierzysz, że wszystko co Cię spotyka jest w słusznym celu, to nie ma na to szans.
pit
 
Posty: 40
Dołączył(a): 14 paź 2017, o 14:47
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 3 razy

Re: Kilka pytań do samego "siebie".

Postprzez Renata » 1 lis 2017, o 21:32

pit napisał(a):Nasza wola polega jedynie na odbiorze na odpowiedniej częstotliwości jaką rezonujemy i jaką odbieramy.

Naprawdę tak myślisz? A wg mnie gdyby tak było, jak piszesz, to o żadnej wolnej woli mowy nie ma.
Pewnie, że odbierasz życie przez określone filtry, jakie masz w sobie, ale fenomen życia polega na tym, że zawsze możesz przestać zgadzać się z tym, że reagujesz tak samo na te same sytuacje. Możesz świadomie zacząć zadawać sobie pewne pytania, które mogą wyrwać Cię ze starego schematu.
Każde zdarzenie może zapoczątkować chęć zmiany reagowania wciąż tak samo i zmotywować do podążania całkiem inną drogą. Czego tak naprawdę trzeba? Decyzji. Potem odwagi. A na koniec konsekwencji :D
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3360
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:14
Podziękował : 608 razy
Otrzymał podziękowań: 764 razy

Re: Kilka pytań do samego "siebie".

Postprzez pit » 1 lis 2017, o 22:02

Renata napisał(a):Naprawdę tak myślisz? [...]Każde zdarzenie może zapoczątkować chęć zmiany reagowania wciąż tak samo i zmotywować do podążania całkiem inną drogą. Czego tak naprawdę trzeba? Decyzji. Potem odwagi. A na koniec konsekwencji :D
Pominę, że nie odpowiedziałaś na pytanie :) Ale sama widzisz, że potrzeba zdarzenia, bo sama nie dasz rady wejść na inną drogę :) A skoro zaistniało zdarzenie, to nie było Twoim celem samemu zmienić nastawienia, bo tak się z nim zżyłaś, że Ci pasowało. I komu to przeszkadzało? Na pewno nie Tobie. To co miałaś zrobić zrobiłaś i czas na coś nowego. Twoje wyższe ja ma plan, o którym Ty nawet możesz nie mieć pojęcia, ale wszystko jest już zaplanowane. Zresztą sama wierzysz, że wszystko co Cię spotyka jest właściwe. Można powiedzieć, że jesteśmy wszyscy urobieni odpowiednio :D
pit
 
Posty: 40
Dołączył(a): 14 paź 2017, o 14:47
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 3 razy

Re: Kilka pytań do samego "siebie".

Postprzez Renata » 1 lis 2017, o 22:09

W życiu możesz iść niejedną drogą, na każdym skrzyżowaniu możesz wybrać, dokąd chcesz iść. To do nas należy wybór, choć nie zawsze będzie on dla nas dobry. I tak! Nasze Wyższe Ja ma dla nas plan na życie, ale niekoniecznie musimy się go trzymać. To nasza misja do spełnienia: wykonać plan. Ale mamy tak dużo czasu, że nawet to może poczekać ;)
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3360
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:14
Podziękował : 608 razy
Otrzymał podziękowań: 764 razy

Re: Kilka pytań do samego "siebie".

Postprzez pit » 1 lis 2017, o 22:19

Fajna misja. Wykonać plan, o którym się nie ma pojęcia. ;)
pit
 
Posty: 40
Dołączył(a): 14 paź 2017, o 14:47
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 3 razy

Re: Kilka pytań do samego "siebie".

Postprzez Renata » 1 lis 2017, o 22:25

pit napisał(a):Fajna misja. Wykonać plan, o którym się nie ma pojęcia. ;)

No nie wiem, czy nie mamy pojęcia ;) Rodzimy się z różnymi talentami, pasjami. Intuicja to też nieodzowna część naszej natury. Wystarczy podążać za tym, co nam w duszy gra, być uczciwym wobec siebie i plan wykonany. Im bliżej siebie jesteśmy, tym większa radość, a im większa radość, tym bardziej jesteśmy na właściwej drodze.
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3360
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:14
Podziękował : 608 razy
Otrzymał podziękowań: 764 razy

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Rozwój duchowy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości