Kilka pytań do samego "siebie".

medytacja, ezoteryka, nauki wschodu

Re: Kilka pytań do samego "siebie".

Postprzez mrO » 29 paź 2017, o 08:01

Born1975 napisał(a):W każdym razie dla myślącego człowieka coś jest nie tak. Masz rację twierdząc, że większości to nie interesuje. Ich zadowala bycie niewolnikami systemu. Powiedziałem kiedyś paru kumplom o tym że są niewolnikami wprost i reakcja była taka, że nic nie mają do ukrycia, że jest dobrze jak jest, że im odpowiada 8 godzin etatu i sześciopak piwa po robocie.

Uważam, że takie zachowanie ludzi nie jest niczym nowym. Zainteresowało mnie to co głosi między innymi Franc Zalewski, a co jest zgodne z przekazami słowiańskimi i nie tylko. Prawdopodobnie około 13000 lat temu na Ziemi miała miejsce potężna katastrofa. Ta data zgadza się też z zatonięciem mitycznej Atlantydy. Na ten okres niektórzy datują też potop, a o potopie głosi nie tylko Biblia, ale mity z całego świata. Jest wielce prawdopodobne, że do katastrofy doszło bo ludzie w tamtych czasach byli ignorantami-oby historia nie powtórzyła sie po raz kolejny....


Myślący człowiek powinien myśleć o sobie, o tym co chce osiągnąć w życiu i dążyć do tego. A nie o tym że przylecą anuniaki aby spuscić mu i jego żonie manto, czy o tym że jest niewolnikiem. Nawet jeśli jest niewolnikiem to jest szczęśliwym niewolnikiem i to jego szczęście, a nam nic do tego. To jego świat, jego rzeczywistość i niech żyje sobie jak chce.
Muszę przyznać że jestem zszokowany tym, że byłeś gotów powiedzieć takie rzeczy swoim kumplom, tylko dla własne satysfakcji.
Dlaczego "własne satysfakcji", bo nie widzę innego sensu, aby robić takie rzeczy drugiemu człowiekowi. To takie próby zabrania dziecku zabawki, które bardzo ładnie i fajnie bawi się tą zabawką. Efekt tego taki jest że ono dalej bawi się swoja zabawką i jest z tego powodu bardzo szczęśliwe, a ciebie może już nie lubić, bo w końcu próbowałeś zabrać mu zabawkę.

Prawdopodbnie. Prawdopodobnie szczepionki zabijają, ale prawda jest taka że pomogły większej liczbie ludzie niż homeopaci.
To wszystko jest tylko prawdopodobne, a nawet jeśli prawdzie to po co nam taka wiedza? Nie wiesz co się zgadza, co się nie zgadza. To są tylko domysły, które głoszą ludzie, którzy żyją z tego że głoszą takie rzeczy.
To są szkodniki, które sieją zamęt w umysłach ludzi. Oni nie uczą ich jak żyć, jak kochać siebie i innych, tylko uczą tego jak się bać. Jak bać się przed wszystkim tym czego nie rozumieją, a tak bardzo chcą zrozumieć.
Prawda jest, że jeśli ktoś czegoś nie rozumie i spotka człowieka, który coś rozumie. Człowieka który wie więcej od niego, jeszcze gorzej, który szczyci i przechwala się swoją wiedzą, powstanie zazdrość i niechęć pierwszej osoby. Będzie czuć się gorsza, a jeszcze gorzej poniżona.
W taki sposób rodzą się psychopaci.
:brawo

Za ten post autor mrO otrzymał podziękowanie od
ara
Avatar użytkownika
mrO
 
Posty: 239
Dołączył(a): 2 maja 2017, o 13:42
Podziękował : 48 razy
Otrzymał podziękowań: 159 razy

Re: Kilka pytań do samego "siebie".

Postprzez Born1975 » 29 paź 2017, o 22:20

mrO popatrz dokąd zmierza ten świat. Czy to co się dzieje obecnie jest normalne? Mam na myśli na przykład nadanie obywatelstwa robotowi, co ostatnio miało miejsce w Arabii Saudyjskiej. A to dopiero początek tego co się będzie działo.

Oczywiście nie ze wszystkim trzeba się zgadzać, w internecie jest wiele bzdur i prawdopodobnie jest to robione celowo, by ludzie nie potrafili odróżnić prawdy od kłamstwa. Wiele osób szuka prawdy i dają się omamić różnego rodzaju bzdurom. Wiele z tych bzdur ma na celu tylko wyciągnięcie od ludzi pieniędzy.

Zastanawiałeś sie kiedyś dlaczego papierosy i alkohol pomimo, że są szkodliwe to jednak można je bez problemu kupić, a narkotyków nie? Dla mnie odpowiedź jest jasna-można palić i pić przez wiele lat, ale państwo zarabia na akcyzie i VAT, więc dla państwa jest to bardzo dobry biznes. Od wódy i fajek nie umiera sie od razu, to trwa zazwyczaj wiele lat, a gdyby narkotyki były legalne, to niestety państwo ze wzgledu na zbyt krótki żywot osób je zażywających nie zarobiłoby zbyt wiele.

Takie tematy jak Annunaki i Nubiru to prawdopodobnie ściema, aby zająć ludzi czymś niezbyt potrzebnym, aby nie zajeli się czymś istotnym. Ale oczywiście moge się mylić.
Sé quien soy y no me importa lo que digan los demás. :mrgreen:
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2285
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 21:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 814 razy
Otrzymał podziękowań: 533 razy

Re: Kilka pytań do samego "siebie".

Postprzez soma » 29 paź 2017, o 23:37

Born1975 napisał(a):Oczywiście nie ze wszystkim trzeba się zgadzać, w internecie jest wiele bzdur i prawdopodobnie jest to robione celowo, by ludzie nie potrafili odróżnić prawdy od kłamstwa. Wiele osób szuka prawdy i dają się omamić różnego rodzaju bzdurom. Wiele z tych bzdur ma na celu tylko wyciągnięcie od ludzi pieniędzy.



To, ze ludzie szukaja prawdy w internecie widze jako najwiekszy blad. To my ludzie jestesmy nosicielami wszystkiego i to co widzimy na zewnatrz jest tylko odbiciem naszego wnetrza.
W wielu ksiazkach jest powtarzane: chcesz zmienic swiat, musisz zmienic siebie.

Co ciekawe w tym wszystkim to to, ze jak znajduje wzorce w sobie to widze dokladnie te same wzorce na skale globalna odgrywanych przez politykow. Wiec zeby zrozumiec jak ten swiat dziala, trzeba poznawac siebie i wtedy wszystko sie wie co trzeba wiedziec.

Tylu ludzi szuka prawdy, a jakos tak niewielu pragnie przywrocic sobie to najcenniejszego co wiekszosc stracila: prawdziwa Radosc. A szukajac prawdy u innych dostaje sie jedynie przekonania innych, ktore nie sa prawda, a jedynie przekonaniami.
Ogloszenie: zamienie dobre checi na ochote.
soma
 
Posty: 102
Dołączył(a): 6 paź 2017, o 12:45
Podziękował : 39 razy
Otrzymał podziękowań: 43 razy

Re: Kilka pytań do samego "siebie".

Postprzez pit » 30 paź 2017, o 18:50

mrO napisał(a):Myślący człowiek powinien myśleć o sobie, o tym co chce osiągnąć w życiu i dążyć do tego.


Myślący człowiek, który wie jak działa pp, nie skupi się tylko na sobie, bo wie, ze to co daje, dostanie zwielokrotnione. Wie, że jeśli będzie się dzielił z innymi swoją wiedzą, która dla nich jest nieznana, to z nim też ktoś podzieli się taką, o której on też nie ma pojęcia i będzie się szybciej rozwijał. I wcale nie robi się tego w celu wywyższenia się, tylko aby zwrócić na coś istotnego uwagę, a każdy i tak odbierze to jak zechce.

Pokażę Wam teraz filmik. Może już słyszeliście o kontrolowanej opozycji, albo i nie, bo skupiliście się tylko na sobie i uznacie, że Wam zaburzam Wasze szczęście i że chcę zrobić z Was psychopatów ;)

pit
 
Posty: 40
Dołączył(a): 14 paź 2017, o 14:47
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 3 razy

Re: Kilka pytań do samego "siebie".

Postprzez Renata » 31 paź 2017, o 15:34

Z przyswajaniem wiedzy bywa różnie. Możemy coś usłyszeć, możemy nawet zapamiętać, ale jeśli nie będzie to z nami rezonowało, to spłynie po nas jak po kaczce.

Ja bym odważyła się wysnuć pewną teorię dotyczącą przyjmowania wiedzy z zewnątrz. Mianowicie zależy to być może od tego, jak młodą lub jak starą duszą jesteśmy. Bo jeśli młodą, to uwierzymy w każdy pic i na dodatek będziemy zażarcie bronić swego zdania, nawet jeśli do końca nie będziemy przekonani o jego słuszności.
Starsze dusze mają w dorobku dużo więcej doświadczeń, tak samo dobrych jak i złych, i wiedzą więcej. Za tą "wiedzą" idzie spokój, brak przywiązywania się do czegokolwiek, brak oceny i chęci walki o swoją rację.

A jak to się ma do całej palety negatywnych wydarzeń w świecie?
Niektórzy śledzą każde zdarzenie, jakie ma miejsce gdzieś bliżej lub dalej, nie godząc się na to, co spotyka innych ludzi, żyjąc życiem pełnym lęku i czekając na kolejne niusy. Być głodnym takiej wiedzy to dla mnie niepotrzebne ładowanie energii i oddawanie jej w najmniej odpowiednim miejscu.
Oczywiście że warto mieć pojęcie, co się dzieje poza naszym własnym terytorium, tylko że sama obserwacja połączona z myśleniem i mówieniem o tym co złe, niczego dobrego nie wnosi.
Uważam, że rzeczy na które i tak nie mamy wpływu lub takie, których sami nie doświadczamy, za to żyjemy doświadczeniem ludzi cierpiących, nie powinny nas zbyt absorbować. Co innego empatia, a co innego kumulowanie złej energii i rozprzestrzenianie jej wokół.
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3360
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:14
Podziękował : 609 razy
Otrzymał podziękowań: 764 razy

Re: Kilka pytań do samego "siebie".

Postprzez Born1975 » 31 paź 2017, o 18:41

A ja myślę, ze w kwestii wszelkiego rodzaju rozwoju w tym również duchowego wprowadza się nas w błąd. Za błędną uważam teorię mówiącą o istnieniu starych i młodych dusz. Jeśli wszystko powstało jednocześnie, to ta teoria ma się nijak do rzeczywistości. Po prostu wszyscy jesteśmy jednością na poziomie duchowym.

Wracając do tego co napisał pit, a konkretnie do filmiku. D. Icke to moim zdaniem niezły ściemniacz. Gdyby to o czym mówi było prawdą, to już dawno wąchałby kwiatki od spodu. Oczywiście w tym co on gada jest część prawdy, ale to może 10% a reszta to jego fantazje, za które ludzie płacą kupując jego książki....
Sé quien soy y no me importa lo que digan los demás. :mrgreen:
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2285
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 21:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 814 razy
Otrzymał podziękowań: 533 razy

Re: Kilka pytań do samego "siebie".

Postprzez soma » 31 paź 2017, o 19:12

Born1975 napisał(a):A ja myślę, ze w kwestii wszelkiego rodzaju rozwoju w tym również duchowego wprowadza się nas w błąd. Za błędną uważam teorię mówiącą o istnieniu starych i młodych dusz. Jeśli wszystko powstało jednocześnie, to ta teoria ma się nijak do rzeczywistości. Po prostu wszyscy jesteśmy jednością na poziomie duchowym.



Ja tez tak uwazam. Ale jest cos, co powoduje, ze jedni ludzie maja ciezko w zyciu, a inni latwiej. Z dwoch zrodel, na dwoch roznych kursach mowiono o kontrakcie jaki sie podpisuje przed przyjsciem na ziemie. Wybiera sie sobie mocno straumatyzowane zycie, albo mniej. To wybieraja swiadomosci z jakich sie skladamy. Wybieraja to moze tez niewlasciwe slowo, sa sklaniane, zmuszane do tego.

A co do rozwoju duchowego to ogolnie dazy sie do jakiegos ulepszania, checi pozbywania sie pewnych cech, bycia lepszym czlowiekiem. A jedyne co mamy rozwijac to Kwiat Serca, to przestrzen serca.

Wracając do tego co napisał pit, a konkretnie do filmiku. D. Icke to moim zdaniem niezły ściemniacz. Gdyby to o czym mówi było prawdą, to już dawno wąchałby kwiatki od spodu. Oczywiście w tym co on gada jest część prawdy, ale to może 10% a reszta to jego fantazje, za które ludzie płacą kupując jego książki...


Akurat nie ogladalam tego filmiku, bo nie znam angielskiego. Ale z tego co wiem, to nic tak nie zniewala ludzi jak podac im czesc prawdy, czy moze nawet duza czesc i usadzic ich w bezsilnosci. No bo w sumie co z tego, ze sie dowiedza, jak nie potrafia sie uwolnic z wplywow tych niewidzialnych wrogow. Ludziom nie chce sie grzebac w sobie, podwazac przekonani. Te czastki prawdy, to jak takie gwozdzie do trumny dla wiekszosci, a nie zagrozenie dla czyjejs wladzy.
Ogloszenie: zamienie dobre checi na ochote.
soma
 
Posty: 102
Dołączył(a): 6 paź 2017, o 12:45
Podziękował : 39 razy
Otrzymał podziękowań: 43 razy

Re: Kilka pytań do samego "siebie".

Postprzez Born1975 » 31 paź 2017, o 19:20

Zmusić się nie da, ale można użyć podstępu. Jesteśmy istotami wolnymi, ale bardzo bardzo zmanipulowanymi. To widać na co dzień. Matrix to nie tylko poziom fizyczny, ale też mentalny i duchowy. Ktoś chce by było tak , a nie inaczej i używa podstępu by osiągnąć swój cel. My tę istotę nazywamy "mrokiem", ale myślę, że ja też mogę być zmanipulowany, więc nie bierzcie tego wszystkiego na serio :lol:

Też nie rozumiem angielskiego (można włączyć automatyczne tłumaczenie napisów na polski), ale pojawia się tam D. Icke i dlatego o nim napisałem.
Sé quien soy y no me importa lo que digan los demás. :mrgreen:
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2285
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 21:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 814 razy
Otrzymał podziękowań: 533 razy

Re: Kilka pytań do samego "siebie".

Postprzez Renata » 31 paź 2017, o 19:45

Born1975 napisał(a):A ja myślę, ze w kwestii wszelkiego rodzaju rozwoju w tym również duchowego wprowadza się nas w błąd. Za błędną uważam teorię mówiącą o istnieniu starych i młodych dusz. Jeśli wszystko powstało jednocześnie, to ta teoria ma się nijak do rzeczywistości. Po prostu wszyscy jesteśmy jednością na poziomie duchowym.


A nie myślałeś Damian o tym, że jesteśmy świadomością, a co za tym idzie , mogliśmy inkarnować się nie tylko jako ludzie ;> ? Stara dusza czyli taka, co zaliczyła wiele wcieleń ludzkich, ale przecież zwierzęta, rośliny to też część stworzenia, jest w nich zawarta jakaś cząstka świadomości. Może zabrzmi to dziwnie a nawet niedorzeczne, ale żeby osiągnąć poziom świadomości człowieka, chyba musieliśmy przejść również te niższe nie - ludzkie etapy ;)
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI

Za ten post autor Renata otrzymał podziękowanie od
Scarlett
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3360
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:14
Podziękował : 609 razy
Otrzymał podziękowań: 764 razy

Re: Kilka pytań do samego "siebie".

Postprzez Born1975 » 31 paź 2017, o 19:55

Renata napisał(a):
Born1975 napisał(a):A ja myślę, ze w kwestii wszelkiego rodzaju rozwoju w tym również duchowego wprowadza się nas w błąd. Za błędną uważam teorię mówiącą o istnieniu starych i młodych dusz. Jeśli wszystko powstało jednocześnie, to ta teoria ma się nijak do rzeczywistości. Po prostu wszyscy jesteśmy jednością na poziomie duchowym.


A nie myślałeś Damian o tym, że jesteśmy świadomością, a co za tym idzie , mogliśmy inkarnować się nie tylko jako ludzie ;> ? Stara dusza czyli taka, co zaliczyła wiele wcieleń ludzkich, ale przecież zwierzęta, rośliny to też część stworzenia, jest w nich zawarta jakaś cząstka świadomości. Może zabrzmi to dziwnie a nawet niedorzeczne, ale żeby osiągnąć poziom świadomości człowieka, chyba musieliśmy przejść również te niższe nie - ludzkie etapy ;)


Tak mogliśmy wcześniej być zwierzętami, a jeszcze wcześniej roślinami. Co nie zmienia faktu, że wszystkie dusze mogły powstać w tym samym czasie. Oczywiście w tym samym czasie z naszego punktu widzenia, bo możemy tez przyjąć, że istnieje tylko wieczne teraz. Możliwe też, że część ludzi od razu inkarnowała własnie jako ludzie. Niektóre dusze mogły wybrać bycie wpierw inną istotą, a niektóre od razu bycie człowiekiem. Teoretycznie na każdy argument będzie kontrargument, bo nie znamy prawdy i możemy tak sobie wszyscy gdybać...

Ja uważam, że rozpatrywanie tego nie ma sensu, bo nie prowadzi do niczego przydatnego. Moje postrzeganie świata bardzo się zmieniło w ciągu 3 lat bytności na tym forum. Teraz już mniej więcej wiem jak funkcjonuje rzeczywistość. Pozostaje zrozumienie najistotniejszego, czyli... szczegółów.
Sé quien soy y no me importa lo que digan los demás. :mrgreen:
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2285
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 21:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 814 razy
Otrzymał podziękowań: 533 razy

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Rozwój duchowy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości