Kilka pytań do samego "siebie".

medytacja, ezoteryka, nauki wschodu

Re: Kilka pytań do samego "siebie".

Postprzez Born1975 » 1 lis 2017, o 22:28

pit napisał(a):Fajna misja. Wykonać plan, o którym się nie ma pojęcia. ;)



Pokaż mi człowieka, który zna prawdę o świecie i wie po co tu jest, a nazwę go MISTRZEM.
Follow your dreams. They know the way :D
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2236
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 21:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 811 razy
Otrzymał podziękowań: 511 razy

Re: Kilka pytań do samego "siebie".

Postprzez pit » 1 lis 2017, o 22:54

Born1975 napisał(a):
pit napisał(a):Fajna misja. Wykonać plan, o którym się nie ma pojęcia. ;)



Pokaż mi człowieka, który zna prawdę o świecie i wie po co tu jest, a nazwę go MISTRZEM.


Moje zdanie, które zacytowałeś świadczy o tym, że również takiego nie znam :)
pit
 
Posty: 40
Dołączył(a): 14 paź 2017, o 14:47
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 3 razy

Re: Kilka pytań do samego "siebie".

Postprzez soma » 2 lis 2017, o 12:55

Born1975 napisał(a):
pit napisał(a):Fajna misja. Wykonać plan, o którym się nie ma pojęcia. ;)



Pokaż mi człowieka, który zna prawdę o świecie i wie po co tu jest, a nazwę go MISTRZEM.


Ja znam takiego czlowieka, ale on by chyba nie chcial, aby zwac go mistrzem. To on mi powiedzial, ze nie potrzeby zeby miec mistrzow a to spowodowalo niemalze strate gruntu pod nogami. No jak to, bez mistrzow, samemu dawac sobie rade?

W skrocie mozna powiedziec to tak, ze wszystko w naszym zyciu kreci sie wokol "milosci". Uwierzylismy, ze ktos inny jest zrodlem milosci, ze to mama, chlopak/dziewczyna. Zyjemy wypaczona matrixowa "miloscia", ktora nie jest niczym innym jak posluszenstwem.
To mozna zauwazyc, zrozumiec gdy uzdrawia sie najwazniejsza w naszym zyciu relacje z matka, potem z bogiem.
soma
 
Posty: 66
Dołączył(a): 6 paź 2017, o 12:45
Podziękował : 19 razy
Otrzymał podziękowań: 38 razy

Re: Kilka pytań do samego "siebie".

Postprzez pit » 2 lis 2017, o 16:00

O, to ciekawe. Kto miał mistrza? Ja nie miałem. Posłuszny też nie umiałem być systemowi. Boga też nie kochałem, a wręcz go nienawidziłem w pewnym momencie. Zawsze chciałem, żeby to dziadostwo się skończyło. Miłości też mi zabrakło i jedynie tylko dzięki temu, że cała karma do mnie wróciła w jednym momencie nadal żyję. Lekarze nie dawali żadnych szans. A zdołałem nagle tak dużo zrozumieć chyba tylko dlatego, że uklęknąłem przed Bogiem, ale nie prosiłem wtedy o nic dla siebie, a o dobro dla innych.

Za ten post autor pit otrzymał podziękowanie od
Czarodziejka
pit
 
Posty: 40
Dołączył(a): 14 paź 2017, o 14:47
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 3 razy

Re: Kilka pytań do samego "siebie".

Postprzez Czarodziejka » 4 lis 2017, o 22:19

Wow Pit, napisałeś piękną rzecz:) to, że człowiek który staje nad "przepaścią", kiedy wie, że już nic nie ma, to prosi o innych, a nie o siebie. Pięknie świadectwo świadczące o Bogu:)
Czarodziejka
Inicjator forum
 
Posty: 372
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 20:32
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 46 razy

Poprzednia strona

Powrót do Rozwój duchowy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości