Życie po śmierci

medytacja, ezoteryka, nauki wschodu

Re: Życie po śmierci

Postprzez Daniel » 23 lis 2017, o 08:59

W Polsce dostepny jest regresing - bardzo fajna metoda.

Sa inne jeszcze opcje, buddyjskie i hinduskie medytacje (tez testowalem, ale po regresingu juz, wiec szlo latwiej), hipnoza (nie sprawdzalem), i pewnie jeszcze wiecej tego.
Avatar użytkownika
Daniel
 
Posty: 18
Dołączył(a): 22 lip 2017, o 13:14
Podziękował : 1 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Życie po śmierci

Postprzez mrO » 23 lis 2017, o 09:08

Daniel napisał(a): hipnoza (nie sprawdzalem),


Oglądałem kiedyś dokument o przypominaniu poprzedniego wcielenia za pomocą hipnozy i o dziwo pamiętam ten dokument dość dobrze.
Podczas hipnozy osoba mówiła o tym że był mechanikiem na łodzi podwodnej i podczas IIWŚ dostali torpedą na atlantyku.
Później wszystko oczywiście zostało sprawdzone.
:brawo
Avatar użytkownika
mrO
 
Posty: 239
Dołączył(a): 2 maja 2017, o 13:42
Podziękował : 48 razy
Otrzymał podziękowań: 159 razy

Re: Życie po śmierci

Postprzez Scarlett » 23 lis 2017, o 09:09

Dokładnie, tak jak Daniel pisze.
Dodam też, regresing jest dostępny m.in. na kursie Drugiego Stopnia Silvy.
Niektóre osoby po II stopniu dwupunktu, potrafią odczytać poprzednie wcielenie osoby z którą pracują. Piszę "niektóre", gdyż spotkałam się z wieloma osobami na warsztacie czy po warsztacie i niestety nie każdy potrafi odczytywać prawidłowo z Pola ;) Do tej pory spotykam się z takimi "wyjaśnieniami" pewnych kwantowych kwestii ze strony osób po warsztatach, że nie wiem czy śmiać się czy płakać.
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 2222
Dołączył(a): 10 gru 2015, o 23:11
Podziękował : 420 razy
Otrzymał podziękowań: 1315 razy

Re: Życie po śmierci

Postprzez Born1975 » 23 lis 2017, o 17:33

Daniel napisał(a):W Polsce dostepny jest regresing - bardzo fajna metoda.


Masz na myśli metodę Leszka Żądło?
Sé quien soy y no me importa lo que digan los demás. :mrgreen:
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2279
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 21:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 814 razy
Otrzymał podziękowań: 533 razy

Re: Życie po śmierci

Postprzez Daniel » 28 lis 2017, o 14:17

Born1975 napisał(a):Masz na myśli metodę Leszka Żądło?


Tak. Radze jednak nie mylic autora z metoda, to dwie rozne sprawy i oddzielne jednostki ;) Najwazniejsza rzecz w regresingu, przynajmniej moim zdaniem - czyli odpowiednie oddychanie - zostala zapozyczona, jakby sie temu glebiej przyjrzec, z technik jogi.
Avatar użytkownika
Daniel
 
Posty: 18
Dołączył(a): 22 lip 2017, o 13:14
Podziękował : 1 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Życie po śmierci

Postprzez Born1975 » 29 lis 2017, o 08:31

Bardziej niż z jogi, to Leszek chyba czerpał z rebirthingu.

A tak apropos jego osoby, to już raz go zagiąłem, choć nie zajmuję się aż tak bardzo duchowością jak on.
Sé quien soy y no me importa lo que digan los demás. :mrgreen:
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2279
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 21:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 814 razy
Otrzymał podziękowań: 533 razy

Re: Życie po śmierci

Postprzez Daniel » 6 gru 2017, o 00:34

Leszek pisal o Reichu. Zreszta, nie ma znaczenia, Orr przeciez sam sobie tego oddychania nie wymyslil, otwarcie mowi przeciez ze rebirthing bazuje na pranajamie...

Co do zaginania, do oswiecony nawet nie oznacza koniecznie wszystkowiedzacy - chociaz niektorzy mysla ze tak jest :)
Avatar użytkownika
Daniel
 
Posty: 18
Dołączył(a): 22 lip 2017, o 13:14
Podziękował : 1 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Życie po śmierci

Postprzez Born1975 » 6 gru 2017, o 02:55

Nie przypominam sobie bym słyszał wcześniej o Reichu, a Leszek wydał książkę, której współautorem jest Orr (ciekawe czy Orr o tym wie :mrgreen: ). To mogło mnie trochę zmylić. Ale teorie Orra.... raczej na jego własnym przykładzie się nie potwierdzają. Dziś myślę, że rebirthing to może być nie do końca prawda, choć nigdy nie byłem na ani jednej sesji, więc mogę się mylić. Generalnie głębokie oddychanie, wbrew temu co sądzi bardzo wiele osób, wcale nie dotlenia organizmu. Osobiście skłaniam się coraz bardziej ku teoriom Konstantina Buteyko, o którego metodzie juz chyba wspominałem na forum.

A wracając jeszcze do samego Leszka. Dla mnie to jest on człowiekiem mającym trochę większą wiedzę w temacie duchowości, niż większość ludzi, ale nie nazwałbym go oświeconym (zresztą nikogo bym tak nie nazwał). Ale znam osobę z Polski, która moim zdaniem ma duuuużo większą wiedzę niż Leszek.
Sé quien soy y no me importa lo que digan los demás. :mrgreen:

Za ten post autor Born1975 otrzymał podziękowanie od
soma
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2279
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 21:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 814 razy
Otrzymał podziękowań: 533 razy

Re: Życie po śmierci

Postprzez soma » 6 gru 2017, o 11:50

Born1975 napisał(a):. Dziś myślę, że rebirthing to może być nie do końca prawda, choć nigdy nie byłem na ani jednej sesji, więc mogę się mylić. Generalnie głębokie oddychanie, wbrew temu co sądzi bardzo wiele osób, wcale nie dotlenia organizmu. Osobiście skłaniam się coraz bardziej ku teoriom Konstantina Buteyko, o którego metodzie juz chyba wspominałem na forum.



Podpisuje sie pod tym obiema rekami.
Sa pewne niebezpeczenstwa z rebirthingiem. Mozna przepaliic sobie system nerwowy.
Metoda Buteyko naprawia system nerwowy i umozliwia dotlenienie ciala na poziomie komorkowym.
Ogloszenie: zamienie dobre checi na ochote.
soma
 
Posty: 102
Dołączył(a): 6 paź 2017, o 12:45
Podziękował : 39 razy
Otrzymał podziękowań: 43 razy

Re: Życie po śmierci

Postprzez soma » 6 gru 2017, o 12:29

Co do zycia po smierci, to ja nie widze tego w rozowych kolorach. Dlaczego to zycie po smierci jest otoczone taka tajemnica?

Mam kuzynke, ktora ma bardzo dobre widzenie, jak rentgen - potrafi zobaczyc co sie jadlo na obiad. Ona lubi wloczyc sie po roznych swiatach i kiedys poprosilam ja, aby zbadala co sie dzieje po smierci, w krainie smierci. Nie udalo jej sie to, bo straznicy po prostu odegnali ja. Powiedzieli: to nie twoj czas, jak bedzie twoj czas to sie dowiesz.
Nie zastanawia Was, dlaczego jestesmy tak odcieci od wszystkich innych swiatow?

I wlasciwie to lek przed daniem sie wrobic w nastepne zycie wypelnione cierpieniem bylo moja glowna motywacja, aby pracowac nad soba, dochodzic prawdy. Mysle, ze taka swiadomosc jaka mamy teraz bedziemy miec rowniez po drugiej stronie. Tak jak tu wmawia sie nam rozne rzeczy tak i tam bedzie nam sie wmawiac, a my uwierzymy znowu, ze zle zrobilismy, ze kogos skrzywdzilismy i rodzac sie na ziemi wyrownamy te krzywdy. I jak tak pomachaja przed nosem poczuciem winy, to czlowiek zgodzi sie na nowa inkarnacje, tak jak do tej pory sie zgadzal. Ja po prostu mam tego serdecznie dosyc.

Te przekonania, ktore ma sie tutaj, na ziemi bedzie sie mialo rowniez po smierci. Wierzy sie w pieklo to stworzy sie sobie pieklo, wierzy sie w raj to stworzy sobie raj ktory jest tylko lepszym wariantem zniewolenia.

Teraz sa takie czasy, ze az sie prosi, aby uwalniac sie z wszelkich mozliwych przekonan, poszerazc swiadomosc. To wszystko co sie pusci tutaj zaprocentuje rowniez po smierci. Nie bedzie sie zachukana istota, ktorej mozna wszystko wmowic. Nawet zycie w cierpieniu dla czyjegos dobra.
Ogloszenie: zamienie dobre checi na ochote.
soma
 
Posty: 102
Dołączył(a): 6 paź 2017, o 12:45
Podziękował : 39 razy
Otrzymał podziękowań: 43 razy

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Rozwój duchowy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości