Duchowość kontra życie

medytacja, ezoteryka, nauki wschodu

Re: Duchowość kontra życie

Postprzez dariaanna » 8 sie 2015, o 05:17

Duchowość to życie, duchowość jest energią życiową w nas.
Chodzi mi o to, że to nie jest dla mnie coś oddzielnego. Przestało być. Bo kiedyś traktowałam ją jak ideę, jako coś co jest lekarstwem na życie. Duchowość to nie tylko spokój i harmonia, bo życie takie nie jest, nie ma takiej natury. Czy jak się zloscisz albo coś ci nie wychodzi to jesteś mniej duchowa?
Avatar użytkownika
dariaanna
 
Posty: 1247
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 20:16
Podziękował : 113 razy
Otrzymał podziękowań: 145 razy

Re: Duchowość kontra życie

Postprzez Calcifer » 8 sie 2015, o 09:39

Złość sama w sobie nie jest niczym złym. Kiepsko jest, że wypieramy się złości, próbujemy ją stłumić bo wtedy złość zaczyna być trująca. Gdybyśmy potrafili uzewnętrzniać swoje emocje i akceptować je to większość z nich które nie byłyby nam potrzebne by znikła. To co wypieramy to napiera a nauczono nas wstydzić się swoich emocji. Wstydzić się swoich uczuć. Mamy założyć plastikową maskę i udawać kogoś kim nie jesteśmy. Duchowość to nie są piękne słówka, wzniosłe myśli i jakieś zewnętrzne zalety które zdobywa się wraz ze stopniem wtajemniczenia i uduchowieniem. Duchowość to próba zrozumienia siebie.
Sekretna technika starożytnych o nazwie "Kame Ha Me Ha"

https://www.youtube.com/watch?v=JnQIe_Xqs5k
Avatar użytkownika
Calcifer
Inicjator forum
 
Posty: 2146
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 01:53
Lokalizacja: Wyspa Genialnego Żółwia.
Podziękował : 224 razy
Otrzymał podziękowań: 438 razy

Re: Duchowość kontra życie

Postprzez dariaanna » 8 sie 2015, o 10:17

Dokładnie :)
Avatar użytkownika
dariaanna
 
Posty: 1247
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 20:16
Podziękował : 113 razy
Otrzymał podziękowań: 145 razy

Re: Duchowość kontra życie

Postprzez Renata » 8 sie 2015, o 20:40

dariaanna napisał(a):Duchowość to życie, duchowość jest energią życiową w nas.
Chodzi mi o to, że to nie jest dla mnie coś oddzielnego. Przestało być. Bo kiedyś traktowałam ją jak ideę, jako coś co jest lekarstwem na życie. Duchowość to nie tylko spokój i harmonia, bo życie takie nie jest, nie ma takiej natury. Czy jak się zloscisz albo coś ci nie wychodzi to jesteś mniej duchowa?

Daria, Ty jesteś mądra dziewczyna :)
I tak mi przyszło do głowy, że duchowość to po prostu ta część naszej natury, która jest wewnątrz nas, w środku. Ta część, której nie widać, a istnieje. Pewnie, że to nie może być oddzielone, no bo jak...? Wszystko, co przez nas wyczuwane, wszystkie emocje i doznania, nasza wrażliwość na świat to duchowość. Może ona tylko przybierać różne formy, być na innym poziomie, różnić sie od siebie. Proces ten zachodzi w każdym z nas, niezależnie od tego, czy jesteśmy tego świadomi czy nie. Myślę jednak, że zawsze można wspiąć się wyżej, by doświadczać bardziej wyrafinowanego poziomu duchowości i to o to mi tak naprawdę chodziło. Dotrzeć tam, gdzie kończy sie poszukiwanie :)
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3387
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 20:14
Podziękował : 630 razy
Otrzymał podziękowań: 799 razy

Re: Duchowość kontra życie

Postprzez dariaanna » 9 sie 2015, o 20:19

Zrozumienie. Myślisz Renata, że to o nie chodzi? Co chcesz zrozumieć? Kiedy według ciebie skończy się poszukiwanie? Gdy całkowicie zrozumiesz siebie? życie? Bo ja do tej pory nie rozumiem co ja tu robię :D, a wszyscy ludzie na Ziemi sprawiają wrażenie jakby ogarniali. Wiedzą co mają robić. Można powiedzieć, że odnajdują się w swojej roli. Wszystko wszędzie gra, tylko ja nie ogarniam :D. Takie mam wrażenie. :ugeek: :geek: :mrgreen:
Avatar użytkownika
dariaanna
 
Posty: 1247
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 20:16
Podziękował : 113 razy
Otrzymał podziękowań: 145 razy

Re: Duchowość kontra życie

Postprzez Renata » 9 sie 2015, o 21:13

dariaanna napisał(a):Zrozumienie. Myślisz Renata, że to o nie chodzi? Co chcesz zrozumieć? Kiedy według ciebie skończy się poszukiwanie? Gdy całkowicie zrozumiesz siebie? życie? Bo ja do tej pory nie rozumiem co ja tu robię :D, a wszyscy ludzie na Ziemi sprawiają wrażenie jakby ogarniali. Wiedzą co mają robić. Można powiedzieć, że odnajdują się w swojej roli. Wszystko wszędzie gra, tylko ja nie ogarniam :D. Takie mam wrażenie. :ugeek: :geek: :mrgreen:

O kochana... :) Myślisz, że tylko Ty tak masz??? Mam czasem takie fazy w ciągu dnia, że myślę, że zaraz zwariuje, że dopadła mnie jakaś schizka lub za chwile nie wytrzymam sama ze sobą... To oczywiście szybko mija, ale jednak mi uświadamia, że jest coś we mnie, czego sama nie umiem zdefiniować. A może wcale nie muszę? Tajemnica życia trwa. Nawet w nas samych. Kto by sie w tym wszystkim połapał...? :D

Edit:
Dario, ja chce być jak Budda :lol: To mi w zupełności wystarczy ;)
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3387
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 20:14
Podziękował : 630 razy
Otrzymał podziękowań: 799 razy

Re: Duchowość kontra życie

Postprzez dariaanna » 16 sie 2015, o 20:27

Uff :D :D
Ciężko czasami ogarnąć, wszystko dzieje się tak szybko, zmienia się szybko. Czasami by się przydało zrobić pauzę, nabrać dystansu, odpocząć od życia, wszystko sobie przemyśleć, przeżyć, poukładać, ale czas jest nieubłagany. Nie jestem w stanie ogarnąć wszystkiego. Ale to nie znaczy, że nie lubię życia. ;) Kocham, ale to zdecydowanie nie łatwa miłość :D.
Avatar użytkownika
dariaanna
 
Posty: 1247
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 20:16
Podziękował : 113 razy
Otrzymał podziękowań: 145 razy

Re: Duchowość kontra życie

Postprzez Renata » 22 sie 2015, o 16:41

Cała ta duchowość w teorii czkawką zaczęła mi się odbijać. Mam jeszcze tyle książek do przeczytania ale obecnie nie strawię żadnej z nich. Odkładam teorię a zaczynam praktykę. I nie dlatego że tak powinnam, ale zwyczajnie czuję taką potrzebę. Przeciążyłam chyba umysł nadmierną wiedzą chcąc i oczekując nie wiadomo czego ;) Ale na chwilę obecną czuję że dalsza wiedza niczemu nie posłuży, zresztą duszę się nią.
Ale wrócę do niej napewno, bo jestem na nią skazana :D Wszechświat juz wieki temu dawał mi do zrozumienia, że tak musi być. Pewnie byłam wtedy młoda i głupia albo niedojrzała emocjonalnie bo nie wyczułam, o co mu chodzi :D Ale może to i dobrze...Pewnie teraz nosiłabym sari i nie byłabym sobą ;)
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3387
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 20:14
Podziękował : 630 razy
Otrzymał podziękowań: 799 razy

Re: Duchowość kontra życie

Postprzez Renata » 12 paź 2015, o 19:25

Pamiętam, jak czytałam "Potęgę podświadomości" i to, że powtarzanie pewnych słów łącznie z wiarą w nie koduje podświadomość na nowe wzorce. Zastanawiam się nad tym teraz mocno, bo nie wiem, czy J.Murphy zwyczajnie ściemniał, czy też moja podświadomość stanowi wyjątek od reguły ;)
Trzy lata już poświęciłam na rozwój ducha i dalej to robię. Przeczytałam mnóstwo książek, obejrzałam masę filmów i filmików na ten temat, zaliczyłam dwa fora, które miały mi ułatwić tę wędrówkę. Zaangażowałam się w to całą sobą aż do tego stopnia, że moje małżeństwo stanęło w pewnym momencie pod znakiem zapytania. Przesiąknęłam tą wiedzą aż do szpiku kości i nie dlatego, że tak powinnam, ale dlatego że jest to sfera życia, która strasznie mnie pociąga. Mój umysł pochłonął taką masę wiedzy, że nawet czasem nie umiem dobrać słów, by coś na ten temat powiedzieć :D W pewnym momencie pomyślałam sobie, że to wszystko co wiem, powinno się ze mnie aż wylewać w postaci postrzegania świata z tej nowej duchowej perspektywy. Podświadomość powinna w sytuacjach, które kiedyś wywołały we mnie niechciane emocje, teraz naprowadzać samoczynnie moje patrzenie na właściwe tory. Jednak nie... Sama wiedza na ten temat nie dała rady przetransformować schematów myślowych. Same słowa i wiara w nie też niewiele zdziałały. Liczy się doświadczenie i działanie w tym doświadczeniu, świadome działanie. Polega ono na tym, że w każdej sytuacji, czy tej dobrej czy tej złej, pamiętamy o tym by wcielać się w rolę obserwatora, być świadomym uczuć jakie nas nawiedzają i przyglądaniu się im z boku. Póki nie zaczęłam tego regularnie praktykować, czyli zwracać na to uwagę jak najczęściej w ciągu dnia, to czułam że teoria nie spełnia swojej roli. Mogę wiedzieć wiele rzeczy, ale jeśli tej wiedzy nie użyję, to jest to martwa wiedza, a i ja jestem przy tym tą samą osobą co wczoraj. Nie chcę postrzegać świata w stary sposób, na podstawie umysłu. Nie chcę motać się pomiędzy jedną emocją a drugą. Wiem że nie jest to łatwe, ale szkoda mi życia na szarpanie się z tym życiem. Zauważam, że to bardziej negatywne doświadczenia życiowe(takie w miarę do przeżycia ;) ) kotwiczą mnie w stanie uważności, obecności. To wtedy spinam się i robię wszystko, by stanąć obok emocji i nie utożsamiać się z nimi, ale uzmysłowić sobie że w tym momencie jestem kimś prawdziwym.

A co z ego w takiej sytuacji? Cóż, dalej je dokarmiam. Myślę że ono potrzebuje mnie, a ja jego :D Taka obopólna miłość :D Nie mogę z niego zrezygnować, bo nie jestem jeszcze na to gotowa. Póki nie będę przesadzać w jego dokarmianiu, to będzie to zdrowa relacja :)
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3387
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 20:14
Podziękował : 630 razy
Otrzymał podziękowań: 799 razy

Re: Duchowość kontra życie

Postprzez Calcifer » 12 paź 2015, o 20:40

Powiem Wam szczerze, że ostatnio sam nie wiem co jest grane :) Zauważyłem, że z punktu świadomego umysłu, mało się denerwuje i mało przeżywam za to moja podświadomość jest tak cholernie emocjonalna, że momentami mnie to przeraża. Ostatnio miałem przed sobą pewne wyzwanie i normalnie poszedłem sobie spać z uśmiechem na ustach a nagle budzę się cały w nerwach, normalnie aż byłem rozdygotany i wydawało mi się, że już przespałem całą noc a spałem... godzinę! Wiem, że to przez stres ale nie potrafiłem tego zrozumieć. Z punktu widzenia świadomego umysłu zasypiałem z dobrym humorem, wręcz perfekcyjnym a zbudziłem się zdenerwowany. Musze bardziej się skupić na pracy z podświadomością bo tam coś się jeszcze dzieje, jakieś ukryte lęki, obawy. Ma ktoś z Was pomysł jak do tego dotrzeć? :)
Sekretna technika starożytnych o nazwie "Kame Ha Me Ha"

https://www.youtube.com/watch?v=JnQIe_Xqs5k
Avatar użytkownika
Calcifer
Inicjator forum
 
Posty: 2146
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 01:53
Lokalizacja: Wyspa Genialnego Żółwia.
Podziękował : 224 razy
Otrzymał podziękowań: 438 razy

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Rozwój duchowy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości