Przeznaczenie

medytacja, ezoteryka, nauki wschodu

Przeznaczenie

Postprzez xlimonka » 25 kwi 2015, o 22:40

Wierzycie w przeznaczenie? W to, że to co nas ma spotkać i tak nas spotka?

Myślicie, że przez nasze wybory możemy minąć się z ludźmi, którzy mieli stanąć na naszej drodze? Przyjaciele, partner/ka życiowy/a?

Sądzicie, że naprawdę 100% mamy wpływ na nasze życie?

Kiedyś stałam przed wyborem studiów. Bardzo chciałam iść na filologię. Zapisałam się więc na ten kierunek na studia. Im bardziej zbliżał się dzień rozpoczęcia szkoły tym bardziej odczuwałam niechęć do swojego wyboru. W dniu rozpoczęcia szkoły wstałam ze łzami w oczach i panicznym lękiem. W efekcie do szkoły nigdy nie poszłam. Odebrałam swoje świadectwo i zapisałam się do innej uczelni na całkiem inny kierunek. Jak przed każdą nową szkołą miałam obawy jak to będzie - czy sobie poradzę itp. Jednak nie był to już paraliżujący strach. Nie czułam "tego czegoś" co mnie blokowało i wręcz krzyczało: to nie twoja droga!

Więc tak. Teraz studiuję całkiem co innego niż to o czym marzyłam 4 lata. I czuję się z tym dobrze. Jak dotychczas nie poznałam żadnych przyjaciół, faceta moich marzeń itp. Ale zwyczajnie wiem, że to moja ścieżka nauki, którą miałam podążać.

Czy to możliwe, że jest kilka dróg? Droga kariery (szkoła/praca), droga uczuć, droga zdrowia? Na każdej z nich możemy wybrać dobrze jak i źle? Można być na dobrej drodze uczuć, zdrowia.. a zwyczajnie źle wybrać drogę szkoły? Czy to wszystko jest ze sobą powiązane? A może działa zupełnie oddzielnie?

Nieważne czy wybierzemy złe wszystkie drogi ,które wybraliśmy - jeśli mamy znaleźć tę osobę to znajdziemy wcześniej czy później?

Myślicie, że gdybym wybrała mimo wszystko tę filologię to oszukałabym własne przeznaczenie? Czy byłabym w tym momencie co teraz? Czy obok mnie byłyby inne osoby?

Wieczna zagadka...
Avatar użytkownika
xlimonka
 
Posty: 151
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 17:10
Lokalizacja: Śląsk
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Przeznaczenie

Postprzez Born1975 » 25 kwi 2015, o 23:46

Nie wierzę w przeznaczenie, jest ono sprzeczne z wolną wolą, którą dał nam Stwórca. To my o wszystkim decydujemy. Problem jaki dostrzegam jest taki, że większość osób ważne rzeczy uświadamia sobie dopiero około 40 roku życia. W tym wieku nabywa się mądrości, nie mylić z inteligencją. Wiem to z własnego doświadczenia, jak i z tego co mówią inni. Tylko w sporadycznych przypadkach zdarza się, że ktoś nabędzie mądrości wcześniej. Jest też spora ilość osób, które do końca życia żyją w nieświadomości...
Gdybym 20 lat temu wiedział o życiu to co wiem teraz, ułożyłbym je inaczej. Tego jednak trzeba doświadczyć i przeżyć to. Nie ma książki, która dałaby taką wiedzę. Żadna osoba nie jest w stanie nam tego przekazać. Z perspektywy czasu dopiero, widzę jakie skutki przyniosły moje decyzje sprzed 20 lat, gdy stanąłem u progu dorosłości i zacząłem samostanowić o sobie. Ale to były moje decyzje i nie miały one nic wspólnego z przeznaczeniem.

Wniosek jest jeden. To nasza samoświadomość i stan naszej wiedzy wpływa na nasze dalsze życie. I oczywiście działa także prawo przyczyny i skutku-decyzje podjęte we wczesnej młodości mają wpływ na nasze życie aż do dnia śmierci.

Tak to postrzegam.

P.S. Wierzę w to że mogę żyć wiecznie w ciele, które mam. Odpowiednie decyzje mogą to potwierdzić, lub temu zaprzeczyć.
Sé quien soy y no me importa lo que digan los demás. :mrgreen:
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2285
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 21:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 814 razy
Otrzymał podziękowań: 533 razy

Re: Przeznaczenie

Postprzez Renata » 26 kwi 2015, o 07:05

Obszerny temat do rozważań. Podobnie jak Dream uważam, że przeznaczenie nie istnieje, choć we wszechświecie istnieją takie siły, które czasem pchają człowieka do pewnych zachowań, działań. Tak jak w Twoim przypadku, xlimonko, zadziała ta nieznana siła, której się poddałaś i wybrałaś tak, jak mówiło Ci nie tylko serce, ale ciało i dusza. W ostateczności i tak wybór należy do nas, możemy pójść za głosem intuicji lub też w wręcz przeciwna stronę. Myślę, że każdy wybór będzie dobry. Skojarzyło mi się to z nawigacją w samochodzie. Jeśli uznasz, że możesz dojechać do celu inną droga i zignorujesz polecenia, to ona obliczy dla ciebie inna trasę zgodnie z twoim wyborem. I tak jest też w życiu :) Każda droga, jaką wybierzemy jest właściwa dla naszego ówczesnego etapu rozwoju. Nic nie może być nam z góry narzucone, bo nie na wszystko w danym momencie jesteśmy gotowi. Tak to widzę :)
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3360
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:14
Podziękował : 609 razy
Otrzymał podziękowań: 764 razy

Re: Przeznaczenie

Postprzez Renata » 26 kwi 2015, o 07:12

dream75 napisał(a):
P.S. Wierzę w to że mogę żyć wiecznie w ciele, które mam. Odpowiednie decyzje mogą to potwierdzić, lub temu zaprzeczyć.

Co masz na myśli?
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3360
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:14
Podziękował : 609 razy
Otrzymał podziękowań: 764 razy

Re: Przeznaczenie

Postprzez Calcifer » 26 kwi 2015, o 08:56

Również uważam, że nie istnieje coś takiego jak przeznaczenie. Zauważcie, że natura człowieka jest taka że szuka oparcia by nie brać stu procentowej odpowiedzialności za swoje życie, dlatego ludzie wierzą w Boga, los, przeznaczenie. Dlatego też człowiekowi trudno jest odnaleźć prawdziwą wolność bo czym ona jest? To branie stu procentowej odpowiedzialności za swoje życie. Jedyne w co wierzę, to w dobro, miłość. Czasem coś dzieje się w moim życiu co odbiega od pierwotnego planu i na koniec okazuje się, że wyszło lepiej niż zakładałem. Wtedy tłumaczę sobie, że Bóg tak chciał, albo że tak miało być, że widocznie to nie była moja droga.

Limonko a czy to nie jest tak, że gdy miałaś już iść do wymarzonej szkoły to przestraszyłaś się, ponieważ narodził się w Tobie strach, że wizja o której marzyłaś nie znajdzie potwierdzenia w rzeczywistości przez co Twoje marzenie zginie? Według mnie to jest jedna z największych blokad które trzeba odblokować. Przestać bać się spełniania marzeń. Mówisz o wymarzonym facecie a ja tak samo mam w głowię obraz wymarzonej kobiety. Kobieta moich marzeń jest tak cudowna, że wiem że znalezienie kogoś takiego w rzeczywistości jest niemal niemożliwe. Znam wiele osób, które marzą o wymarzonej kobiecie/facecie i wolą te marzenia niż rzeczywisty związek bo boją się o swoje marzenie, nie chcą go utracić.

Miałem tak z muzyką. Przez całe dzieciństwo marzyłem o tym by robić Rap. Robiłem go dosłownie od dziecka. Jeszcze nie przeszedłem mutacji głosu a już nagrywałem kawałki :D Jedyna etykietka jaką sobie wtedy przypisywałem to "Raper". Gdy myślałem o tym co robię w życiu to myślałem o tym, że robię Rap. Gdy miałem 18 lat, za kilka tysięcy złotych stworzyłem studio muzyczne, gdzie był niezbędny sprzęt muzyczny, odpowiednia aranżacja pomieszczenia pod względem akustycznym - idealne warunki do tworzenia. Jednak moje życie potoczyło się tak, że musiałem opuścić miejsce w którym zbudowałem to studio ale nawet jak byłem w Białymstoku to nagrywałem :

- Ten kawałek nagrałem w Białymstoku

Potem przybyłem do Warszawy i... Zacząłem zajmować się wszystkim a nie muzyką. Cały czas pisałem teksty, robiłem podkłady muzyczne ale moja wizja się rozmyła. Zacząłem prowadzić firmę, blog, forum a wizje tego by tworzyć przysłoniły inne wizje. Tak działa system. System chce byśmy żyli cudzymi marzeniami. Ciągle nam proponuje cudze marzenia, byśmy coś kupili, gdzieś pojechali, coś usłyszeli, czegoś doświadczyli. Pamiętam jak wielu ludzi mi mówiło, że wyrosnę z tej wizji robienia muzyki i cholera mieli rację, na moment wyrosłem ale wróciłem i to bardzo szybko, podczas gdy oni nie wrócili nigdy i właśnie to według mnie jest test. Poddasz się systemowi czy pójdziesz za głosem marzeń?

O czym tak naprawdę marzycie? Tak naprawdę, naprawdę, naprawdę gdy jesteście sami ze sobą? Odpowiedzcie sobie sami :)
Sekretna technika starożytnych o nazwie "Kame Ha Me Ha"

https://www.youtube.com/watch?v=JnQIe_Xqs5k
Avatar użytkownika
Calcifer
Inicjator forum
 
Posty: 2151
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 00:53
Lokalizacja: Wyspa Genialnego Żółwia.
Podziękował : 224 razy
Otrzymał podziękowań: 433 razy

Re: Przeznaczenie

Postprzez dariaanna » 26 kwi 2015, o 10:36

I tak nad tym żadnej kontroli nie mamy, więc co za różnica czy to przeznaczenie czy przypadek?
Ostatnio edytowano 26 kwi 2015, o 20:46 przez dariaanna, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
dariaanna
 
Posty: 1247
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:16
Podziękował : 113 razy
Otrzymał podziękowań: 145 razy

Re: Przeznaczenie

Postprzez Renata » 26 kwi 2015, o 11:53

Kiedy mówimy o przeznaczeniu, mamy na myśli coś, co jest z góry zaplanowane i nad czym my nie mamy absolutnie żadnej kontroli. A przecież w życiu nie chodzi o to, by być ofiarą, tylko żeby świadomie kreować własne życie.

Zanim wyjechałam z Polski, czułam że ten kraj mnie przygniata, nie widziałam dla siebie żadnych perspektyw w żadnej dziedzinie życia. Dusiłam się tam niemiłosiernie. Wyjazd z Polski to był super wybór, można powiedzieć że przeznaczenie.
Ale gdybym została w kraju i moje życie ułożyłoby się inaczej (albo i nie ułożyło ;) ), to też można powiedzieć, że takie moje przeznaczenie... Dlatego wole używać słowa: "wybór", "decyzja", bo chyba lepiej oddaje sens tej życiowej wędrówki. Jakikolwiek będzie ten wybór, pociągnie on za sobą pewne konsekwencje, to prawo przyczyny i skutku, ale też nasze predyspozycje i reakcje na różne życiowe sytuacje.
Pewnie, że nie na wszystko mamy wpływ, jest przecież świat niematerialny, który rządzi się swoimi prawami, ale to w większości od nas zależy to, jak będziemy budować własną rzeczywistość :)
Jesli chodzi o podejmowanie decyzji, to warto pamiętać o tym, by nie decydować w złości i nie obiecywać w szczęściu. Emocje zazwyczaj sa złym doradcą ;)
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3360
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:14
Podziękował : 609 razy
Otrzymał podziękowań: 764 razy

Re: Przeznaczenie

Postprzez xlimonka » 27 kwi 2015, o 14:45

Nie jestem zbytnio zaskoczona odpowiedziami. W końcu forum o PP - czyli sami decydujemy o swoim losie. Ja jednak wierzę w przeznaczenie, ale podyktowane naszym wcześniejszym zachowaniem. Krótko mówiąc co wysyłamy - to do nas wraca. Tylko może niekoniecznie w tym wcieleniu, za tego życia.

Myślę, że to jacy jesteśmy ma jakieś odzwierciedlenie w przyszłość. Nic nie dzieję się bez przyczyny. Czy to właśnie nie jest przeznaczenie?
Avatar użytkownika
xlimonka
 
Posty: 151
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 17:10
Lokalizacja: Śląsk
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Przeznaczenie

Postprzez Calcifer » 27 kwi 2015, o 15:14

Ja jednak wierzę w przeznaczenie, ale podyktowane naszym wcześniejszym zachowaniem. Krótko mówiąc co wysyłamy - to do nas wraca.


A nie wydaje Ci się że to nie jest już przeznaczenie a konsekwencja naszych wyborów? W tym cytacie który jest powyżej dwa razy w sumie to stwierdziłaś, że przeznaczenie (wydarzenia) powracają do nas w skutek tego co zrobiliśmy wcześniej, że to co wysyłamy to do nas wraca. A to według mnie jest typowa akcja-reakcja.

Na przykład, nie jem więc jestem głodny. Czy głód jest mi przeznaczony czy jest wynikiem mojego zaniechania w postaci niejedzenia?

Przeznaczenie dla mnie, oznacza to że wobec każdego z nas jest jakiś z góry zapisany plan na który nie mamy wpływu. Jest nam przeznaczone być np. astronautą i nie ma od tego odwrotu, musimy podróżować ku gwiazdom. Tylko, kto miałby zapisywać ten plan? Bóg? Jeśli zapisywałby go Bóg to oznaczałoby, że nie mamy już największego atrybuty jaki nam rzekomo podarował czyli wolnej woli.

Wierzę, że każdy z nas ma jakąś misje na tej Ziemi ale naszą rolą jest zrozumieć tą misje, odkryć ją w sobie nie tracąc przy tym poczucia wolności. Wręcz przeciwnie, odnalezienie siebie uwalnia.
Sekretna technika starożytnych o nazwie "Kame Ha Me Ha"

https://www.youtube.com/watch?v=JnQIe_Xqs5k
Avatar użytkownika
Calcifer
Inicjator forum
 
Posty: 2151
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 00:53
Lokalizacja: Wyspa Genialnego Żółwia.
Podziękował : 224 razy
Otrzymał podziękowań: 433 razy

Re: Przeznaczenie

Postprzez Renata » 27 kwi 2015, o 17:23

Ten wątek dał mi jednak trochę do myślenia :?:
Może jednak coś w tym przeznaczeniu jest... ? Tyle się mówiło o tym, że nieraz nie dostajemy tego, co mamy, bo "ktoś" gdzieś wie lepiej od nas, czego nam trzeba. Jak chcemy coś przyciągnąć a nie wychodzi, to stwierdzamy, że albo nie umiemy przyciągać albo wszechświat wie lepiej, co dla nas dobre. Ponadto my nie widzimy całości, to tylko ułamek tego, co jest nam pokazane.
Im dłużej nad tym myślę, tym moja teoria się nieco rozkracza ;)
Już nawet nie wchodzę na pole reinkarnacji i karmy, i tego jakie ma ono znaczenia dla naszego teraźniejszego życia, bo zwyczajnie nie mam zdania na ten temat.
Niech mi ktoś jednak wytłumaczy, dlaczego marzenia ( te wielkie :D )zazwyczaj są tak trudne do zrealizowania? Czy zasadniczą rolę odgrywa tu nasza ludzka ułomność, czy naprawdę pewnych rzeczy nie możemy mieć i kropka!? A jeśli nie możemy ich mieć, to kto o tym decyduje?
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3360
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:14
Podziękował : 609 razy
Otrzymał podziękowań: 764 razy

Następna strona

Powrót do Rozwój duchowy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości