Źródłem problemów jest umysł

medytacja, ezoteryka, nauki wschodu

Re: Źródłem problemów jest umysł

Postprzez dariaanna » 13 mar 2015, o 19:48

Nic mi nie narzucasz :) Ja tylko rozmawiam. Wiem, że nasze postrzeganie i podejście się różni, ale mi to zupełnie nie przeszkadza.
Avatar użytkownika
dariaanna
 
Posty: 1247
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:16
Podziękował : 113 razy
Otrzymał podziękowań: 144 razy

Re: Źródłem problemów jest umysł

Postprzez Renata » 25 maja 2015, o 10:01

Nie wiedziałam, gdzie to wrzucić, ale myślę, że tu też będzie ok :)
O iluzji przeciwieństw i o tym, że granice między nimi nie dzielą, lecz łączą:
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3346
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:14
Podziękował : 601 razy
Otrzymał podziękowań: 756 razy

Re: Źródłem problemów jest umysł

Postprzez Renata » 4 cze 2015, o 14:21

Zastanawiam się ostatnio, jak to jest z tym umysłem i dochodzę do zaskakujących mnie samą wniosków :) Nauczyciele duchowi wciąz powtarzają, by wyzbyć się ego, jego pobudek i dotrzeć do samego centrum swojego jestestwa.
No i ja myślę: "Co mi po samej jaźni, jeśli pozbędę się tego, co mi zostało dane wraz z moim urodzeniem?" Jak mam funkcjonować tylko z częścią mojego jestestwa? :roll:
Myśli, uczucia, emocje - to część nas samych. Mimo, że nimi nie jesteśmy, są nam potrzebne, by odkryć tajemnicę życia. Tak powoli sobie ją odkrywam...Z myśli buduję na nowo siebie, z uczuć konstruuję pozytywne wibracje, a emocje służą mi do czytania siebie, jak książki. Moje działania to czuć się dobrze, akceptować siebie i wszystko dookoła, podziwiać, kochać i radować się każdym dniem... Nieraz naprawdę trzeba się mocno sprężyć, by przywołać to wszystko do siebie, ale jak już mi się to uda, to dalej jest już z górki :D I wtedy jest czas na tu i teraz, na Swiadomość, na bezgraniczne zaufanie, na tę drugą część naszej natury :) Wtedy staję sie chwilą, która umiera, by mogła narodzić się kolejna :)
To nie umysł i ego mną zarządza, to ja zarządzam nimi :) I muszę powiedzieć, że idzie mi to o dziwo sprawnie :D
Posługuję się nimi, żeby wypracować w sobie nawyk budowania dobrej energii i wykorzystuję przy tym wszystko, co mogę. To są miłe wspomnienia, albo wizja dobrej przyszłości, to jest każdy napotkany przeze mnie człowiek, każda rozmowa, uśmiech, spełniony dobry uczynek, piękna piosenka... Jest tego masa, nawet nie sądziłam, że życie niesie w sobie tyle dobra... Jest jeden warunek! Trzeba się na nie otworzyć, ale tak całkowicie! Trzeba samemu też postarać się zobaczyć jasne strony rzeczywistości, potraktować problemy jako wyzwania i zaufać... Zaufanie daje taki spokój, że świat nabiera zupełnie nowych ciepłych barw :)

I jeszcze jedno :) Nie wiem, czy istnieje bezwarunkowa miłość :D
Kocham siebie, bo to zawsze z czegoś wynika. Nawet jeśli wynika to z samego aktu stworzenia, to jest to już jakiś powód ;) Jeśli kocham słońce, to dlatego, że ono jest i mnie ogrzewa.
Jeśli kocham deszcz, to dlatego, że potrzebuje go ziemia.
Jeśli kocham swoje dzieci, to dlatego, że one po prostu są...Miłość musi mieć sens :)

To takie moje osobiste dywagacje , nie wiem, czy sensowne, ale ja odnajduję w nich właśnie to, czego doświadczam :D
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3346
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:14
Podziękował : 601 razy
Otrzymał podziękowań: 756 razy

Re: Źródłem problemów jest umysł

Postprzez dariaanna » 4 cze 2015, o 17:02

Ja się z tym bardzo zgadzam Renata : ). Wręcz widzę w tym zachwycające piękno, to jakie możliwości mamy dzięki ego. Można pokochać życie w dualistycznym świecie. Więc jak dla mnie ma to sens, jeżeli dobrze Cię zrozumiałam.
Avatar użytkownika
dariaanna
 
Posty: 1247
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:16
Podziękował : 113 razy
Otrzymał podziękowań: 144 razy

Re: Źródłem problemów jest umysł

Postprzez Calcifer » 4 cze 2015, o 18:53

Dzisiaj dyskutowałem na ten temat. Według mnie musiała stworzyć nas jakaś wyższa inteligencja i według mnie inteligencja ta musiała mieć w sobie to co mają w sobie ludzie bo inaczej by tego tak nie stworzyła. Jeśli ktoś pisze wiersz i używa konkretnych słów to musiał mieć ich świadomość, tak samo stwórca musiał w jakimś stopniu postrzegać tak jak postrzegamy my bo inaczej by nam tego nie zaprogramował.

Dlatego doszedłem do wniosku, że iluzją jest mówienie że umysł jest iluzją. Albo, że pojęcie dobra i zła są iluzją. Skoro jesteśmy w stanie to postrzegać to znaczy, że jest to prawdą. A jeżeli to nie jest prawdą to nic nie jest prawdą, łącznie z postrzeganiem prawdy. Innymi słowy. Mój rozmówca mówi, że wszystko jest prawdą i tym samym. Podczas gdy według mnie tam gdzie jest światło nie ma miejsca dla ciemności. Gdy pojawia się światło to ciemność znika. Ale mój rozmówca twierdził, że dobro i zło to jest iluzja wytworzona przez umysł i że wszystko co stworzył umysł to iluzja. Ale jeśli tak jest to czy to czy postrzeganie które stworzył umysł mojego rozmówcy również nie jest iluzją? On twierdzi, że nie i że to jest głębsze zrozumienie. A według mnie ciemność nie jest w stanie wygenerować z siebie światła a umysł który jest iluzją nie powinien móc poznać prawdy. Jeżeli coś jest iluzją to w zasadzie nie istnieje więc jak prawda mogłaby zostać wytworzona przez coś co nie istnieje, co jest iluzją.

Według mnie jeśli dostaliśmy umysł i ego to po to by z nich korzystać i to jest dobre. Chodzi jedynie o to aby rozdźwięk pomiędzy postrzeganiem przez ego i przez duszę nie był zbyt duży. Dlatego dla mnie zarówno materialiści jak i mnisi są upośledzeni w pewien sposób. Podoba mi się określenie Buddo-Zorba czyli człowiek rozwinięty duchowo jak Budda i cieszący się materializmem jak Zorba.
Sekretna technika starożytnych o nazwie "Kame Ha Me Ha"

https://www.youtube.com/watch?v=JnQIe_Xqs5k
Avatar użytkownika
Calcifer
Inicjator forum
 
Posty: 2151
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 00:53
Lokalizacja: Wyspa Genialnego Żółwia.
Podziękował : 224 razy
Otrzymał podziękowań: 432 razy

Re: Źródłem problemów jest umysł

Postprzez Born1975 » 4 cze 2015, o 20:05

Dobro i zło to nie iluzja. Są to jednak pojęcia względne i może dlatego niektórzy postrzegają je jako iluzję. Nasz świat jest dualny a to oznacza, że jeśli istnieje "coś " to istnieje też jego przeciwieństwo. Te dwa przeciwieństwa wykluczają się wzajemnie i równocześnie uzupełniają. Nazywamy to dychotomią. Chińczycy mówią o yin-yang, co właściwie oznacza dychotomię. Ciekawym jest też fakt, że jeśli istnieje "tu" i "tam" to istnieje też coś "pomiędzy". To wychodzi poza dychotomię i może służyć do tworzenia iluzji.
Follow your dreams. They know the way :D
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2236
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 21:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 811 razy
Otrzymał podziękowań: 511 razy

Re: Źródłem problemów jest umysł

Postprzez Renata » 4 cze 2015, o 20:15

Happy napisał(a):
Dlatego doszedłem do wniosku, że iluzją jest mówienie że umysł jest iluzją. Albo, że pojęcie dobra i zła są iluzją. Skoro jesteśmy w stanie to postrzegać to znaczy, że jest to prawdą. A jeżeli to nie jest prawdą to nic nie jest prawdą, łącznie z postrzeganiem prawdy. Innymi słowy. Mój rozmówca mówi, że wszystko jest prawdą i tym samym. Podczas gdy według mnie tam gdzie jest światło nie ma miejsca dla ciemności. Gdy pojawia się światło to ciemność znika. Ale mój rozmówca twierdził, że dobro i zło to jest iluzja wytworzona przez umysł i że wszystko co stworzył umysł to iluzja. Ale jeśli tak jest to czy to czy postrzeganie które stworzył umysł mojego rozmówcy również nie jest iluzją? On twierdzi, że nie i że to jest głębsze zrozumienie. A według mnie ciemność nie jest w stanie wygenerować z siebie światła a umysł który jest iluzją nie powinien móc poznać prawdy. Jeżeli coś jest iluzją to w zasadzie nie istnieje więc jak prawda mogłaby zostać wytworzona przez coś co nie istnieje, co jest iluzją.

Pogubiłam się w tych iluzjach :lol:
Właściwie to można wysunąć dwie tezy, całkiem przeciwstawne ;) :

1) Umysł jest iluzją.
Tak więc dobro i zło również, skoro to umysł nadaje temu znaczenie. Natura nie zna pojęć takich jakie zna umysł, a mimo to funkcjonuje w bardzo precyzyjny i inteligentny sposób. Nie dzieli na dobre czy złe, tylko egzekwuje swoje prawa w stosunku do wszystkiego.
W odniesieniu do człowieka można tę iluzję wytłumaczyć tym, że myśli tak naprawdę nas nie określają. Przerabialiśmy to zresztą z tysiąc razy, że nie jesteśmy swoimi myślami, że nasza prawdziwa natura jest niezależna od tego, co myślimy i w co wierzymy.

2) Umysł nie jest iluzją.
To, jak postrzegamy świat, zależne jest od zawartości umysłu (i to zarówno świadomego jak i nieświadomego). Faktem jest, że myśli, a co za tym idzie, także odczucia i emocje, realnie oddziałują na rzeczywistość każdego z nas. Chyba że ta rzeczywistość jest iluzją? ;) Ale pewnie nie jest, skoro każdy jej doświadcza :) Umysł dzieli świat na połowę, ale cały ten dualizm pozwala człowiekowi prawdziwie żyć, poprzez dokonywanie wyborów, sprawdzanie co mu służy, a co nie. W tym jest naprawdę głęboki sens, bo nie wyobrażam sobie, by człowiek miał nie mieć wyboru... a przecież wybór między dobrym i dobrym wcale nie jest wyborem :)

Dochodzę do wniosku, że znów nic nie wiem ;) :lol: Oprócz tego, że wszystko w tym świecie działa sprawnie i jak należy :D
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3346
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:14
Podziękował : 601 razy
Otrzymał podziękowań: 756 razy

Re: Źródłem problemów jest umysł

Postprzez Renata » 5 cze 2015, o 09:51

Jeszcze parę słów na temat ego :mrgreen:

To prawda, że ma ono dwie strony (taki dwulicowiec ;) :D ), ale to ego tworzy poniekąd pragnienia. Wyobrażacie sobie życie bez pragnień? :shock: Każdy zamiar zrobienia czegokolwiek pojawia się najpierw w umyśle, i człowiek by móc doświadczyć życia, podąża za tym impulsem. Działa, tworzy, a wszystko w oparciu o pragnienia. Nawet, jeśli te pragnienia pochodzą z głębi serca, to i tak skanowane są przez umysł.

Tak więc ego jest potrzebne, ale tak długo jak długo jest ono narzędziem. Jeśli staje się naszą osobowością, to można to przyrównać do tasaka w rękach dziecka. Wtedy istnieje niebezpieczeństwo zatracenia się w jego sztuczkach, ślepe podążanie za każdym jego kaprysem.Ego zawsze chce mieć rację i dąży do tego za wszelką cenę. Trzeźwe rozeznanie i świadomość jak ono działa, jest tu kluczem do tego, by nie dać się zapędzić w umysłową pułapkę :)
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3346
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:14
Podziękował : 601 razy
Otrzymał podziękowań: 756 razy

Re: Źródłem problemów jest umysł

Postprzez Renata » 6 cze 2015, o 08:17

renata17031 napisał(a):
To nie umysł i ego mną zarządza, to ja zarządzam nimi :) I muszę powiedzieć, że idzie mi to o dziwo sprawnie :D
Posługuję się nimi, żeby wypracować w sobie nawyk budowania dobrej energii i wykorzystuję przy tym wszystko, co mogę. To są miłe wspomnienia, albo wizja dobrej przyszłości, to jest każdy napotkany przeze mnie człowiek, każda rozmowa, uśmiech, spełniony dobry uczynek, piękna piosenka... Jest tego masa, nawet nie sądziłam, że życie niesie w sobie tyle dobra... Jest jeden warunek! Trzeba się na nie otworzyć, ale tak całkowicie! Trzeba samemu też postarać się zobaczyć jasne strony rzeczywistości, potraktować problemy jako wyzwania i zaufać... Zaufanie daje taki spokój, że świat nabiera zupełnie nowych ciepłych barw :)


Cała ta praca umysłu ma na celu jedno: czuć się dobrze :D Co to znaczy? Właśnie doszłam do wniosku, że to nie ego ma się dobrze czuć, ale my sami. I tu odniosę się do serca, bo ono spełnia rolę zadowolenia duszy :D Można powiedzieć, że jest jej adwokatem ;) Jak robi się cieplutko wokół serducha, to jest to! W tym ciepełku jest wszystko, miłość, radość, zachwyt i przede wszystkim wdzięczność :D To wyznacznik szczęścia, podwyższonych wibracji, dobrej energii, która jak wiecie, ma wielką siłę rażenia, jeśli wypływa prosto z serca :)
Dlatego jeszcze raz powtórzę, że umysł jest cholernie przydatny, jeśli chodzi o generowanie uczuć. Nie wolno się tylko w tym pogubić, caly czas trzeba się pilnować, być strażnikiem wlasnych myśli, samemu je tworzyć...
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3346
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:14
Podziękował : 601 razy
Otrzymał podziękowań: 756 razy

Re: Źródłem problemów jest umysł

Postprzez Renata » 23 paź 2015, o 15:43

O tym jak sobie radzić z niechcianymi emocjami, jak znaleźć drogę do spokoju i jak przestać być ofiarą ( z książki Colina Sissona oczywiście :D )


PIĘĆ ELEMENTÓW INTEGRACJI ODDECHEM
1. Swobodne oddychanie
2. Świadomość swych uczuć – obserwacja siebie
3. Akceptacja uczuć i przyzwolenie, by były takie, jakie są
4. Zrelaksowanie się, zaufanie i uwolnienie
5. Integracja – wszystko, co się zdarza, jest doskonałe.


1. SWOBODNE ODDYCHANIE
Gdy poczujemy się zagrożeni, przestraszeni lub gdy znajdujemy się w niepożądanej sytuacji,
możemy zacząć oddychać w sposób świadomy. Jest to pierwszy akt odzyskiwania swej mocy, ponieważ przywraca nas do teraźniejszości.
2. ŚWIADOMOŚĆ
Stańmy się w pełni świadomi negatywnego uczucia wtedy, gdy się ono pojawia. Przenieśmy uwagę z sytuacji na swoje emocje. To zmienia perspektywę, przesuwając punkt ciężkości z zewnątrz do naszego wnętrza. Przywodzimy uwagę do swego Domu, tj. do siebie, i odkrywamy, że uczucie jest w nas, a nie w zewnętrznych sytuacjach. To przesunięcie przerywa proces porównywania, osądzania, stawiania oporu, utożsamiania się i analizowania, i dzięki temu możemy sobie uświadomić, że uczucie nie jest częścią naszego Prawdziwego Ja, lecz tylko reakcją. Przybycie do Domu, do naszych uczuć, i ogarnięcie ich świadomością pokazuje nam, że źródło mocy znajduje się w chwili obecnej i możemy albo pozostać przy swych nawykowych, ograniczających wyborach i ugrzęznąć w nich, albo zaakceptować swe uczucia dotyczące sytuacji. To przywodzi nas do drugiego aktu odzyskiwania mocy.
3. ZAAKCEPTUJ SWOJE UCZUCIA
Oddech i świadomość (dwa pierwsze elementy) pozwalają nam zaakceptować nasze uczucia
dotyczące danej sytuacji, lecz jeszcze nie samą sytuację. Jesteśmy nadal nieszczęśliwi z jej powodu, ale zaczynamy akceptować nasze uczucia i pozwalamy im być takimi, jakie są. Przyjmujemy także fakt, że są one naturalną częścią nas i że posiadanie negatywnych uczuć jest w porządku. Akceptacja negatywnych uczuć tworzy taki poziom bezpieczeństwa, iż możemy w nie wejrzeć i zobaczyć, że kryje się za nimi lęk.
4. ZRELAKSUJ SIĘ I UWOLNIJ
Oddech, świadomość i akceptacja (trzy pierwsze elementy) w naturalny sposób ułatwiają
zrelaksowanie się, zaufanie i uwolnienie. Nie ma już potrzeby walczyć przeciwko życiu i jego
uzdrawiającym energiom.
5. INTEGRACJA – wszystko, co się dzieje, jest doskonałe. Na tym etapie pojawia się często
integracja. Jeśli nie występuje, znaczy to, że nadal nie chcemy odejść od dawnych emocji, negatywnie je oceniamy i nie akceptujemy ich. Integracja to proces dający całkowitą wolność. Piąty element jest wynikłem wszystkich pozostałych. Pozwala nam uświadomić sobie, że tak zwana "negatywna" sytuacja jest doskonałą okazją do nauczenia się czegoś.
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3346
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:14
Podziękował : 601 razy
Otrzymał podziękowań: 756 razy

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Rozwój duchowy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość