Zjawisko zwane także ODPUSZCZENIEM

medytacja, ezoteryka, nauki wschodu

Re: Zjawisko zwane także ODPUSZCZENIEM

Postprzez Renata » 23 lis 2014, o 19:27

Świadomość umysłu, o której piszecie, to nic innego jak kolejna myśl ;), tyle że już nie taka zwykła, jak te codzienne ;) Mooji mówi o niej: "pięciogwiazdkowa" :D
Ta świadomość faktycznie może przeszkadzać w odpuszczeniu, i to tylko dlatego, że pomimo swojej "wielkości" jest tylko przypominaczem o tych mniejszych ;) :)

Człowiek to składowa ciała, umysłu i duszy, ale tak naprawdę o jego tożsamości nie decyduje ani ciało ani umysł. Pośrednio oczywiście tak.
Świadomość (lub dusza, jak kto woli) jest taką skrzynią złota, którą posiadamy, ale nie wiemy, jak ją otworzyć ;)
Zrozumienie tego może wpłynąć na nas pozytywnie, a to w takim sensie, że bez utożsamiania się z umysłem, a co za tym idzie, pragnieniami, marzeniami, możemy dość łatwo się od nich odciąć. Pragnienia mogą tkwić w naszym umyśle, ale stojąc z boku możemy łatwiej je sobie odpuścić.
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3360
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:14
Podziękował : 609 razy
Otrzymał podziękowań: 764 razy

Re: Zjawisko zwane także ODPUSZCZENIEM

Postprzez dariaanna » 23 lis 2014, o 19:31

Dobra, ja tylko chciałam powiedzieć, że żeby nastąpiło odpuszczenie to pomaga obniżenie świadomości :). I zlikwidowanie podświadomego oporu. Jeśli jeszcze kogoś ten temat interesuje :).

Nie utożsamiać się z marzeniem? To jak chcesz, żeby ono do Ciebie trafiło?
Avatar użytkownika
dariaanna
 
Posty: 1247
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:16
Podziękował : 113 razy
Otrzymał podziękowań: 145 razy

Re: Zjawisko zwane także ODPUSZCZENIEM

Postprzez Calcifer » 23 lis 2014, o 19:41

renata17031 napisał(a):Świadomość umysłu, o której piszecie, to nic innego jak kolejna myśl ;), tyle że już nie taka zwykła, jak te codzienne ;) Mooji mówi o niej: "pięciogwiazdkowa" :D
Ta świadomość faktycznie może przeszkadzać w odpuszczeniu, i to tylko dlatego, że pomimo swojej "wielkości" jest tylko przypominaczem o tych mniejszych ;) :)

Człowiek to składowa ciała, umysłu i duszy, ale tak naprawdę o jego tożsamości nie decyduje ani ciało ani umysł. Pośrednio oczywiście tak.
Świadomość (lub dusza, jak kto woli) jest taką skrzynią złota, którą posiadamy, ale nie wiemy, jak ją otworzyć ;)
Zrozumienie tego może wpłynąć na nas pozytywnie, a to w takim sensie, że bez utożsamiania się z umysłem, a co za tym idzie, pragnieniami, marzeniami, możemy dość łatwo się od nich odciąć. Pragnienia mogą tkwić w naszym umyśle, ale stojąc z boku możemy łatwiej je sobie odpuścić.


Według mnie to nie, tzn. mi chodziło o świadomość czyli koncentracje na czymś. Odpuszczenie, popłynięcie na "flow", działanie bez ingerencji umysłu na zasadzie konkretnych myśli prowadzących do konkretnych działań, to odpuszczenie tej świadomości umysłu i narodzenie się świadomości duszy. Można powiedzieć, że gdy odpuszczamy skupienie na umyśle to naturalnie rodzi się patrzenie poprzez duszę.
Sekretna technika starożytnych o nazwie "Kame Ha Me Ha"

https://www.youtube.com/watch?v=JnQIe_Xqs5k
Avatar użytkownika
Calcifer
Inicjator forum
 
Posty: 2151
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 00:53
Lokalizacja: Wyspa Genialnego Żółwia.
Podziękował : 224 razy
Otrzymał podziękowań: 433 razy

Re: Zjawisko zwane także ODPUSZCZENIEM

Postprzez Renata » 24 lis 2014, o 08:28

dariaanna napisał(a):
Nie utożsamiać się z marzeniem? To jak chcesz, żeby ono do Ciebie trafiło?


Więc jak chcesz odpuścić?
Marzenie w początkowej fazie wymaga naszej pielęgnacji, potem je puszczasz i zostawiasz w spokoju. I tylko dlatego potem nie jest potrzebna nasza ingerencja umysłowa, bo w zasadzie to ona wszystko psuje :)
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3360
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:14
Podziękował : 609 razy
Otrzymał podziękowań: 764 razy

Re: Zjawisko zwane także ODPUSZCZENIEM

Postprzez Calcifer » 24 lis 2014, o 11:12

Nie wiem czy to będzie całkowicie na temat, ale jakoś tak przyszło mi to na myśl, że ostatnio zauważyłem u dwóch osób z którymi jestem blisko związany, że wpadają w zadumę dlaczego to o czym marzą jeszcze do nich nie przyszło. Ale jak pytam ich o te marzenia, czym one są, to mówią mi "Robić muzę" a drugi "Wyruszyć". Pytam się "Ale jak chcesz robić tą muzę? Co Ci jest potrzebne?" i słyszę "Sprzęt" (sprzęt muzyczny).

Zero konkretu można powiedzieć :) Na sprzęt składa się laptop, mikrofon, monitory odsłuchowe, interfejs audio itp. Osobiście to bym zaczął np. od kupna laptopa, wyznaczył sobie jakoś jasny cel do spełnienia planu "Robić muzę" :D

Powiem Wam mordeczki, że ja już nie wiem jak to do końca jest z tym odpuszczeniem. Widzę za to jedno, że jak jestem dobrze zorganizowany, jak dobrze zaplanuje działania, jak wyznaczę sobie konkretne cele i obiorę konkretne ścieżki do ich realizacji to wszystko mi sprzyja by te cele osiągać. Tak jak mówi Brian Tracy, że nagroda zawsze przychodzi natychmiast. Jeśli podniosę poprzeczkę trochę wyżej niż dotychczas to już świadomość wykonania tego zadania z podniesioną poprzeczką jest nagrodą dla mnie samego, bo pokazuje sam sobie że mogę, że potrafię itp. Jeśli się zatrzymuje w połowie drogi to kara też przychodzi natychmiast bo czuje, że mogłem dać z siebie więcej, ale przegrałem sam ze sobą.

Powtarzam często ten cytat ale dla mnie on jest wspaniały i oddaje pełnie : "Módl się tak jakby wszystko zależało od Boga i pracuj tak jakby wszystko zależało od Ciebie". Dla mnie to jest klucz, ufność że się wydarzy to co chce by się wydarzyło a przez to brak ciśnienia a jednocześnie rozkładanie tego co chce by się wydarzyło na czynniki pierwsze i próba cierpliwej realizacji tych celów, wyznaczanie sobie nowych poprzeczek, których pokonanie samo w sobie będzie nagrodą a jednocześnie doprowadzi mnie do głównego marzenia :)
Sekretna technika starożytnych o nazwie "Kame Ha Me Ha"

https://www.youtube.com/watch?v=JnQIe_Xqs5k
Avatar użytkownika
Calcifer
Inicjator forum
 
Posty: 2151
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 00:53
Lokalizacja: Wyspa Genialnego Żółwia.
Podziękował : 224 razy
Otrzymał podziękowań: 433 razy

Re: Zjawisko zwane także ODPUSZCZENIEM

Postprzez dariaanna » 24 lis 2014, o 17:08

renata17031 napisał(a):
dariaanna napisał(a):
Nie utożsamiać się z marzeniem? To jak chcesz, żeby ono do Ciebie trafiło?


Więc jak chcesz odpuścić?


Metodą prób i błędów :).
Avatar użytkownika
dariaanna
 
Posty: 1247
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:16
Podziękował : 113 razy
Otrzymał podziękowań: 145 razy

Re: Zjawisko zwane także ODPUSZCZENIEM

Postprzez Renata » 24 lis 2014, o 17:31

dariaanna napisał(a):
renata17031 napisał(a):
dariaanna napisał(a):
Nie utożsamiać się z marzeniem? To jak chcesz, żeby ono do Ciebie trafiło?


Więc jak chcesz odpuścić?


Metodą prób i błędów :).

:) :) :)
Można i tak :D

Anielka ostatnio fajnie opisuje na AB odpuszczenie, temat pustki i emocje dotyczące marzeń. Moim zdaniem trafia w samo sedno.
Ja jestem podobnego zdania, zresztą pisałam o tym parę postów wyżej. Stać z boku i obserwować myśli i uczucia dotyczące marzeń. Nie mówię, że jest to łatwe, ale przykłady Anielki ewidentnie pokazują, że to działa :)
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3360
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:14
Podziękował : 609 razy
Otrzymał podziękowań: 764 razy

Re: Zjawisko zwane także ODPUSZCZENIEM

Postprzez Czarodziejka » 24 lis 2014, o 18:37

Może chodzi o to by emocje nie blokowały dostępu, a tym samym jak masz wszystko zaplanowane to masz spokój we wnętrzu i może wychodzi na to samo.
Czarodziejka
Inicjator forum
 
Posty: 372
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 20:32
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 46 razy

Re: Zjawisko zwane także ODPUSZCZENIEM

Postprzez Renata » 24 lis 2014, o 19:40

Czarodziejka napisał(a):Może chodzi o to by emocje nie blokowały dostępu, a tym samym jak masz wszystko zaplanowane to masz spokój we wnętrzu i może wychodzi na to samo.


To mi pachnie Zelandem ;) Jak człowiek za bardzo się czymś ekscytuje, to bywa różnie ;) Przeważnie wychodzi na odwrót.
Ten spokój we wnętrzu kojarzy mi się bardziej z takim zimnym spojrzeniem na obiekt marzeń, no bo przecież chodzi o to, by ostudzić emocje :D
Albo stanąć z boku i ze spokojem przyglądać się, jak wariują ;)
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3360
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:14
Podziękował : 609 razy
Otrzymał podziękowań: 764 razy

Re: Zjawisko zwane także ODPUSZCZENIEM

Postprzez Serenity » 24 lis 2014, o 22:25

dariaanna napisał(a):Dobra, ja tylko chciałam powiedzieć, że żeby nastąpiło odpuszczenie to pomaga obniżenie świadomości :). I zlikwidowanie podświadomego oporu. Jeśli jeszcze kogoś ten temat interesuje :).

Nie utożsamiać się z marzeniem? To jak chcesz, żeby ono do Ciebie trafiło?


Daria, Ty dobrze kombinujesz :)

Nie wiem do końca co to jest według Ciebie „obniżenie świadomości”, bo w stanach w których kreowałam „cuda” miałam wrażenie, że wręcz poszerzała mi się świadomość – z tym, że ona się zmieniała. To był zmieniony stan świadomości.

Tak na marginesie to zaskoczyliście mnie – zaczęłam ten watek o zjawisku odpuszczenia, podejrzewając, że w takim „wewnętrznym stanie kreowania” jest to coś niewłaściwie definiowanego. Teraz piszecie o innej „świadomości” i wygląda to tak, jakby i tu definicja szwankowała – zawężała pole rozumienia. Ale to jest istotne bardzo, ponieważ potwierdza moje przeczucie, że bardzo wielu ludzi wpadło w pułapkę słów i definicji – a w tym „stanie” kreacji rzeczy nie są takie same jak na poziomie materialnym – zjawiska mają inne znaczenia, trudne do opisanie ale nasz poziom komunikacji werbalnej próbuje znaleźć dla nich najprostszego tłumacza. Najprostszy okazuje się nie całkiem najlepszy.

Beata Pawlikowska opisywała kiedyś smak „prawdziwych bananów” zupełnie nie podobnych do tych, które my znamy, a które ona nazywa „bananopodobnymi” – a smak jednego z tych gatunków opisała jako „lekko kwaskowaty, orzeźwiający smak, przypominający szarlotkę” – powiem Wam szczerze, że ja nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić i jeśli ktoś mówiłby do mnie o tym owocu używając w dalszym ciągu słowa „banan”, to automatycznie będę i tak zwracała się „zmysłami” w kierunku banana jakiego znam – wydaje mi się, że taka rozmowa ciągle rodziłaby jakieś niedomówienie uniemożliwiające pełne zrozumienie. ;)

Często i tak „rozmijamy” się w sposobie postrzegania samego procesu kreacji – przyciągania. Ja pewnie trochę inaczej rozumiem słowo CUD niż np. Emil, który mam wrażenie, że rozumie to jako skrót: C – czas, U- unieść, D- dupę (Emil, to oczywiście żart, ale coś w tym chyba troszkę jest :lol: ) więc nie jest chyba niczym dziwnym, że forum ciągle zmusza nas do rozkminiania „co poeta miał na myśli” – i dzięki Bogu, że tak jest, bo brak świadomości, że coś jest tylko jakąś definicją – w najlepszej intencji stworzoną – utrzymuje stan stagnacji i rozżalenia.

I wracając do tematu – TAK, zgadzam się też z tobą Daria, że likwiduje się w ten sposób podświadomy opór (przynajmniej mam wrażenie, że podświadomie dobrze rozumiem „Twoje definicje” ;) )
Napiszę jak ja to widzę – poprzez zmianę „świadomości” uzyskuję pewien efekt … zaskoczenia? (no, znowu brakuje właściwych słów). Odniosłabym się trochę do „Alicji w Krainie Czarów”. Alicja wpada do króliczej nory i od tej chwili wszystko staje na głowie. Doświadcza rzeczy „prawdziwych” ale „prawdziwie” nie obowiązują też żadne przyswojone wcześniej reguły. Sam fakt doświadczenia WSZYSTKIEGO w innym stanie świadomości, odsuwa koncentrację uwagi, z „rzeczy” którą chcemy zmienić czy wykreować – nie ma wobec niej oporu bo nie masz czasu na skupienie się na tej rzeczy tylko na byciu w tym zmienionym stanie świadomości. To jest w pewnym sensie zjawisko „TiT” – które dla przydatności kreacji w stanie PP też jest niekompletnie zdefiniowane – ono też jest jakby INNE niż spotkane przeze mnie definicje :?

Ostatnia rzecz – „utożsamianie się z marzeniem”. Nie wiem dokładnie co masz na myśli, bo nie wiem czy ja się osobiście z czymś utożsamiam. Ale WYRAŻENIE pragnienia jest ważne – i to najlepiej dokładnie sobie przemyśleć to PRZED zmianą stanu świadomości. Już wcześniej o tym pisałam w tym wątku (o pewnej kolejności). W zmienionej świadomości wraca się do tego tylko przez chwilę, „przyciska się enter” albo „wyślij” i wraca się natychmiast do utrzymania jak najdłużej się da, stanu tej zmienionej świadomości. Krótko się wysyła z bardzo prostego powodu – lepiej nie tworzyć modelu realizacji pragnienia, bo stan „króliczej nory” nie utrzymuje takiego modelu „poprawnego” rozumowania przyczyna – skutek i wytrąca się siebie samego z tego stanu zmienionej świadomości. :)

Ja tak to widzę i opisuję na podstawie własnych doświadczeń, słowami, które wypływają z najlepszych intencji, przy czym i tak mam świadomość, że może to być niewystarczająco zrozumiałe. ;)
Avatar użytkownika
Serenity
 
Posty: 142
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 00:56
Podziękował : 31 razy
Otrzymał podziękowań: 26 razy

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Rozwój duchowy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości