Świadome sny, OOBE i inne odmienne stany świadomości

medytacja, ezoteryka, nauki wschodu

Re: OOBE

Postprzez GOLD » 26 lut 2016, o 17:16

Kokos napisał(a):Potwierdziło się moje przekonanie, że OOBE to ZŁO !


Czemu? To może być samo dobro, jeśli chcesz przecież.

Ale dobrze, że napisałaś, bo dałaś dobry przykład na to, że my jako ludzie nic prawie sami nie sprawdzamy i nie nadajemy swoich przekonań temu czemuś, tylko czytamy co ktoś inny o tym myśli i ustalamy sobie opinie o tym czymś bez sprawdzania nawet czy to prawda. Im więcej osób nam to powie, tym bardziej w to uwierzymy, czy to nie śmieszne? :)

dream75 napisał(a):
Straszą, bo ich straszono



Nic dodac, nic ujac. :)
:)

Za ten post autor GOLD otrzymał podziękowania - 2
Born1975, Kokos
Avatar użytkownika
GOLD
 
Posty: 80
Dołączył(a): 20 sty 2016, o 21:49
Podziękował : 471 razy
Otrzymał podziękowań: 113 razy

Re: OOBE

Postprzez Kokos » 26 lut 2016, o 19:44

GOLD napisał(a):
Czemu? To może być samo dobro, jeśli chcesz przecież.

Jeżeli moim celem tu na Ziemi jest uziemienie się, to OOBE działa wręcz odwrotnie do mojego celu :)

GOLD napisał(a):Ale dobrze, że napisałaś, bo dałaś dobry przykład na to, że my jako ludzie nic prawie sami nie sprawdzamy i nie nadajemy swoich przekonań temu czemuś, tylko czytamy co ktoś inny o tym myśli i ustalamy sobie opinie o tym czymś bez sprawdzania nawet czy to prawda. Im więcej osób nam to powie, tym bardziej w to uwierzymy, czy to nie śmieszne? :)

Tak, właśnie ten autor cały czas walczy z opiniami kościoła na temat OOBE. Czyli pozostaje pod wpływem tej opinii. Pozostaje " w odniesieniu do". Nie potrafi się oderwać i ustalić swojego niezależnego wrażenia.
Poza tym ma się za człowieka oświeconego, będącego jako "stara dusza " w grupce wybrańców. Czyli ukazuje swoje wielkie rozbuchane ego :lol:

GOLD napisał(a):Nic dodac, nic ujac. :)

I niech się straszą na zdrowie, ale jak to się ma do nas ?
;) :D
❤ ❤ ❤
Uwielbiam gdy mnóstwo pieniędzy jest w moim doświadczeniu!
Doświadczam wspaniałości życia!
Jestem wspaniałą istotą!
Idealny przepływ energii pieniędzy przez moje doświadczenie, to uwielbiam!
Energia bogactwa pulsuje w moim ciele!

Za ten post autor Kokos otrzymał podziękowania - 3
Born1975, dariaanna, GOLD
Avatar użytkownika
Kokos
 
Posty: 1609
Dołączył(a): 21 cze 2014, o 12:30
Lokalizacja: [size=200][color=#FF0040] ❤ [/color][/size]
Podziękował : 559 razy
Otrzymał podziękowań: 373 razy

Re: Przeznaczenie

Postprzez FractalWarrior » 4 lip 2016, o 23:45

Przyciągnięta napisał(a):Nie jest powiedziane ze miejsce i czas urodzenia nie wybralismy sobie sami. Mi sie wydaje ze wlasnie sami o tym zdecydowalismy bedac po tamtej stronie. Wybralismy sobie rodzicow. Uwazam tak jak reszta ze przeznaczenie nie istnieje. Sami keujemy rzeczywistosc i to nie tylko ta na tym swiecie ale rowniez ta po smierci.


Raz w życiu około rok temu byłem "po tamtej stronie" chyba jeszcze dalej niż te opisy śmierci klinicznych i do dzisiaj nie umiem przestać o tym myśleć. Uważam, że masz rację. Ewidentnie czułem, że moje życie jest wykreowane/wymyślone przez jakiś nadświadomy byt (byłem tak jakby jego częścią i całością jednocześnie). Wcale mnie nie dziwi, że ateiści którzy przeżyli takie rzeczy momentalnie zaczynają chodzić do kościoła itp. Podpisuję się pod wszystkimi innymi opisami: Rzeczywistość po tej innej stronie wydaje się o wiele bardziej realna i prawdziwa niż ta nasza fizyczna.
Dziwne to wszystko strasznie :D

Za ten post autor FractalWarrior otrzymał podziękowanie od
Nicky
Avatar użytkownika
FractalWarrior
 
Posty: 107
Dołączył(a): 10 cze 2014, o 16:48
Podziękował : 53 razy
Otrzymał podziękowań: 37 razy

Re: Przeznaczenie

Postprzez Bialy Krolik » 5 lip 2016, o 00:35

FractalWarrior napisał(a):
Przyciągnięta napisał(a):Nie jest powiedziane ze miejsce i czas urodzenia nie wybralismy sobie sami. Mi sie wydaje ze wlasnie sami o tym zdecydowalismy bedac po tamtej stronie. Wybralismy sobie rodzicow. Uwazam tak jak reszta ze przeznaczenie nie istnieje. Sami keujemy rzeczywistosc i to nie tylko ta na tym swiecie ale rowniez ta po smierci.


Raz w życiu około rok temu byłem "po tamtej stronie" chyba jeszcze dalej niż te opisy śmierci klinicznych i do dzisiaj nie umiem przestać o tym myśleć. Uważam, że masz rację. Ewidentnie czułem, że moje życie jest wykreowane/wymyślone przez jakiś nadświadomy byt (byłem tak jakby jego częścią i całością jednocześnie). Wcale mnie nie dziwi, że ateiści którzy przeżyli takie rzeczy momentalnie zaczynają chodzić do kościoła itp. Podpisuję się pod wszystkimi innymi opisami: Rzeczywistość po tej innej stronie wydaje się o wiele bardziej realna i prawdziwa niż ta nasza fizyczna.
Dziwne to wszystko strasznie :D


Fractal opowiedz więcej :)
Jak może być jeszcze lepiej?
Avatar użytkownika
Bialy Krolik
 
Posty: 148
Dołączył(a): 24 gru 2015, o 15:03
Podziękował : 65 razy
Otrzymał podziękowań: 135 razy

Re: Przeznaczenie

Postprzez Nicky » 5 lip 2016, o 12:56

Meeega doświadczenie!! Fractal jeżeli nie masz jakichś oporów, to napisz proszę więcej... co tam było??
Ja mam kumpla który również przeżył śmierć kliniczną ale on w ogóle nie chce o tym rozmawiać, niestety...
Avatar użytkownika
Nicky
 
Posty: 291
Dołączył(a): 10 mar 2015, o 12:38
Podziękował : 189 razy
Otrzymał podziękowań: 263 razy

Re: Przeznaczenie

Postprzez Czarodziejka » 5 lip 2016, o 15:11

Fractal, opisz wszystko że szczegółami, nie ogólnikowo - ja też proszę :D
Czarodziejka
 
Posty: 333
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 21:32
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 45 razy

Re: Przeznaczenie

Postprzez FractalWarrior » 6 lip 2016, o 08:05

Opisywałem to kiedyś na Sami Wiecie Jakim Forum :P To było spontaniczne OOBE nad ranem, tyle że zupełnie inne niż do tej pory miałem. Podobnie jak Alter_Ego takie doświadczenia łatwo tłumaczyłem sobie halucynacjami, nadmiarem DMT w mózgu itp. ale tym razem dostałem okazję zweryfikować swoje poglądy, i do dzisiaj nie wiem jak to jest, co tam było prawdą a co nie. Od razu po opuszczeniu ciała znalazłem się w "miejscu" gdzie nie było znanego nam czasu ani trójwymiarowej przestrzeni. Szczegółów (co tam robiłem itp.) raczej nie ma co opisywać, zwłaszcza że sam nie wszystko pamiętam, ale najbardziej uderzył mnie ten brak czasu. Nie miałem żadnej łączności ze swoją osobą, byłem po prostu "obecny" ale jako bezosobowy byt, nie byłem sobie w stanie przypomnieć kim jestem i co tu robię. Myślałem że tak wygląda życie, że ta chwila to jest cała wieczność i tak już jest i będzie zawsze. Nie byłem sobie w stanie nawet wyobrazić upływu czasu, że jest jakiś czas i że on mija, wszystko działo się w jednej chwili i trwało wieczność (subiektywne uczucie wieczności, mega dziwne i nieprzyjemne). Przestrzeń też nie istniała tzn. widziałem obiekty, latałem po swoim pokoju, ale miałem ten słynny kąt widzenia 360 stopni (o tym wcześniej czytałem) czyli widziałem jednocześnie to co jest z przodu, za mną i po bokach, wszystko naraz bez żadnego punktu skupienia (też strasznie dziwne ale to akurat było bardzo fajne :D ). Miałem przebłyski o sobie, że leżę na łóżku, wstaję, coś robię, ale nie identyfikowałem sie z tą osobą, miałem bardzo realne uczucie że ja to sobie teraz wymyślam. Gdy zacząłem wracać do ciała i uświadamiać sobie co jest grane to był nieopisany szok (takie o k*** to przecież ja jestem sobą, tym człowiekiem).
W trakcie doświadczenia miałem też do bólu autentyczne uczucie, że to jest jakaś wielka skrywana prawda (niby częsty element psychodelicznych podróży, ale tu było o wiele wiele silniejsze). Nie miałem porównania bo nie pamiętałem wcześniejszego fizycznego życia, więc nie wiedziałem czego dotyczy ta prawda i to odkrycie, ale cały czas ewidentnie czułem takie duchowe "ZOBACZ, TAK TO WYGLĄDA" jakby ktoś wypuścił na dwór człowieka który całe dotychczasowe życie przesiedział w podziemnym bunkrze.
Zaznaczam, że to tylko czysto subiektywny opis i nie polecam na ślepo się tym sugerować, choć ja uważam że jest coś na rzeczy. Tłumaczenie tego halucynacjami wydaje mi się zbyt proste i może nawet lekko śmieszne, ale nie chcę też przesadzać w drugą stronę że tam na 100% coś było. Pierwszy raz w życiu miałem realne uczucie, że nie jestem pod wpływem czegoś tylko że to wszystko jest prawdziwe i że tak to wygląda. Zresztą czemu by nie ? Wszyscy tu przyjmujemy że rzeczywistość jest polem energii i iluzją a nasza osobowość to taki byt energetyczny, mi się po prostu wydaje że sie na "chwilę" odkleiłem od tej fizycznej rzeczywistości :D

Za ten post autor FractalWarrior otrzymał podziękowania - 5
Ana, Born1975, Nicky, Serenity, Świetlista
Avatar użytkownika
FractalWarrior
 
Posty: 107
Dołączył(a): 10 cze 2014, o 16:48
Podziękował : 53 razy
Otrzymał podziękowań: 37 razy

Re: Przeznaczenie

Postprzez Czarodziejka » 6 lip 2016, o 20:52

Dzięki za opis Fractal - faktycznie go na tamtym forum czytałam. Ale nie sądzę byś był dalej niż ci co byli na pograniczu śmierci klinicznej, aczkolwiek zerknęłeś jakoś szerzej w rzeczywistość której nie dostrzegamy z naszego wymiaru. Mnie się zdaje że to jest ta przestrzeń w której funkcjonują też inne byty, czytałam podobne opisy do Twojego z takimi spotkaniami.
Czarodziejka
 
Posty: 333
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 21:32
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 45 razy

Re: Przeznaczenie

Postprzez FractalWarrior » 7 lip 2016, o 03:27

Ciężko powiedzieć, bo nie da się zestawić ze sobą tak subiektywnych odczuć, dlatego tu jestem bardzo ostrożny ;) Mi się wydaje, że wywaliło mnie dalej, z faktu że w opisach doświadczeń śmierci zawsze przejawia się motyw fizyczności. Teksty "widziałem twarze zmarłych bliskich" wskazują, że te osoby miały jakiś minimalny kontakt ze światem fizycznym, skoro były w stanie rozpoznać osoby. U mnie właśnie tego nie było, gdybym tam spotkał np. swoją mamę to bym jej nie rozpoznał, zresztą siebie też nie poznawałem. Myślałem o podobnym człowieku ale nie wiedziałem, że to ja, czułem że to sobie wymyślam (straszny szok po powrocie do ciała, że to jestem ja). Byłem totalnie oderwany od fizyczności, nie mogłem zobaczyć zmarłej osoby bo nawet nie byłem w stanie pomyśleć o czymś takim jak osoba :D W ogóle tego nie rozumiałem że istnieją jakieś żywe osoby, wszystko było tylko taką suchą formą, widziałem stojący w pokoju komputer ale nie wiedziałem co to jest i do czego to służy, to był tylko jakiś kształt.
Dlatego mnie to tak mega szokuje do dzisiaj, zwłaszcza że według wszystkich ezoteryków całkowite oderwanie się od ciała fizycznego jest niemożliwe. Czyli co ja wtedy leżałem ułamki sekund martwy a po powrocie zmartwychwstałem czy jak ? :D Czy umarłem podczas tego i wskoczyłem do innego wariantu ? Bo właśnie tego nie rozumiem. Niby wytłumaczenie jest proste - moja świadomość wyskoczyła z fizycznego ciała i przeniosła się do poziomu zbiorowej nadświadomości, gdzie byłem wszystkim jednocześnie (bardzo wyraźnie takie coś czułem) ale to i tak pozostawia mi masę pytań i niedomówień, no generalnie mi to łeb zmiażdżyło :| Do tej pory OOBE czy świadomy sen to była dla mnie taka lajtowa przejażdżka, ot wyjść polatać itp. ale tu mega szok, nigdy nie czytałem opisu w którym ktoś wyszedł poza czas do tego stopnia, że nawet nie był w stanie pomyśleć/wyobrazić sobie jego upływu (brak istnienia czasu tam był o wiele bardziej realny niż czas w naszej fizycznej, to było najdziwniejsze)
Najgorsze, że od tamtego momentu kusi mnie czasem na śmierć kliniczną tak dla porównania :roll: no ale przecież nie wyjdę i nie wskoczę pod samochód, bez przesady.

Co do spotkań, to ja właśnie nigdy w OOBE nie spotkałem nikogo, ale zbyt często i długo tam nie bywałem, tylko okazyjnie może z 5-7 razy i zazwyczaj szybko mnie cofało do fizycznego. Jedynie podczas wyjścia trzymał mnie zawsze ten słynny strażnik, ale to nie jest zbyt przyjemne i temu panu serdecznie podziękuje :D

Tak podsumowując Czarodziejko, jeśli wierzysz że po Twojej śmierci będzie coś dalej się z Tobą działo, to jestem kolejną osobą która mówi "No raczej tak będzie" ;) , choć nadal mi z tym mega dziwnie, bo jeszcze do niedawna te wszystkie cuda na kiju i rozmowy z bogami tłumaczyłem sobie jako zwykłe bardzo realne halucynacje.... a tu prosze, wygląda na to że dałem się zrobić sceptycznym naukowcom :P
Avatar użytkownika
FractalWarrior
 
Posty: 107
Dołączył(a): 10 cze 2014, o 16:48
Podziękował : 53 razy
Otrzymał podziękowań: 37 razy

Re: Przeznaczenie

Postprzez Czarodziejka » 7 lip 2016, o 13:04

Jestem pewna że nie byłeś w stanie śmierci, tylko odkryłeś zasłonę ziemską, uchyliłeś drzwi (nie wiem jak to nazwać inaczej). Takie opisy czytałam u osób które trenowały sztuki walki i/lub medytowały głęboko. Ja sama trochę ćwiczyłam i OOBE i medytację i przestałam, bo się wystraszyłam. A teraz to już z innych powodów nie spróbuję. A to, że jest życie po tym życiu, dla mnie nie nie ma wątpliwości.
Ale masz rację, ta zasłona jest coraz cieńsza im bliżej śmierć - teraz sobie przypomniałam co mi bliski opowiadał jak już się zbliżała.

Za ten post autor Czarodziejka otrzymał podziękowanie od
FractalWarrior
Czarodziejka
 
Posty: 333
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 21:32
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 45 razy

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Rozwój duchowy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości