Cześć:)

jeśli masz ochotę, to zagadaj tu po raz pierwszy

Cześć:)

Postprzez rand » 14 lut 2019, o 19:55

Witam Was bardzo serdecznie.

Forum czytam od dłuższego czasu, teraz jednak postanowiłem założyć konto, bo żywię nadzieję, że wiele dobrego z tego wyjdzie dla mnie i ode mnie. Ale po kolei.

Prawo przyciągania znam od dziecka, jednak w nieco innej formie, w najprostszej. Babcia i mama powtarzały mi, że jak się czegoś chce to można to osiągnąć, trzeba tylko wiary i cierpliwości. Zaszczepili mi jednak również wiele ograniczeń, żeby nie było zbyt kolorowo. Jakiś rok temu trafiłem już na samo PP (między innymi również na to forum) i zacząłem próbować świadomie je stosować, analizować pod jego kątem moje dotychczasowe życie. Znalazłem całą masę dowodów na jego autentyczność, w zasadzie nie mogłem w żaden sposób jemu zaprzeczyć. Pomyślałem, że ze swoim światopoglądem, pozytywnym podejściem do życia i wiarą w to, że zawsze się wszystko ułoży, jestem na świetnej pozycji startowej, aby zacząć praktykować PP. Zainteresowałem się do tego stopnia, że zacząłęm czytać dużo literatury na ten temat (głównie książki małżeństwa Hicks'ów, ale materiałów jest zbyt wiele, by osoba głodna wiedzy ograniczyła się tylko do jednego źródła), na początku miałem mętlik w głowie, jednak pozwoliłem sobie to spokojnie przetrawić i myślę, że dziś bardzo dużo rozumiem. Postaram się odnieść do moich osobistych przyciągnięć w różnych tematach, podzielić doświadczeniami, przypuszczeniami i wiedzą. Na to jednak przyjdzie czas, na chwilę obecną chciałbym Was prosić o pomoc.
Spróbuję jak najlepiej naświetlić sytuację, bez podawania szczegółów.
Chciałem w swoim życiu zmian, głównie chodziło mi o posiadanie jak najwięcej czasu dla mojej rodziny (żona i syn w wieku 1,5 roku). Moja rodzina jest cudowna, niczego bym w nich nie zmienił, wsparcie i miłość, tego mam pod dostatkiem. Stosowałem różne techniki, pragnienie było jedno: własny dom z dużym podwórkiem (na którym mógłbym uczyć syna wbijać gwoździe w deski :P) i jak najwięcej wolnego czasu. Miałem różne pomysły na to, jednak liczyłem, że wszechświat zrobi większość za mnie. Ostatnio poczułem, że jestem na dobrej drodze, osiągnąłem spokój i harmonię w dążeniu do celu, uzbroiłem się w cierpliwość, żyłem tu i teraz i pozytywnie oczekiwałem, nauczyłem się słuchać swojego wewnętrznego ja, medytacja z kolei pomogła obudzić intuicję. W całym tym równaniu była jednak jedna niewiadoma. Nałóg, który nie wydawał mi się niczym złym (wiadomo, że nigdy się nie wydaje dla osoby uzależnionej), marichuana. Nałóg ten nie niszczył mi życia (przynajmniej nie w takim względzie, że zaniedbywałem rodzinę, obowiązki, nie doprowadzałem też nas do ruiny finansowej, ot takie sobie popalanie), jednak teraz wiem, że brakowało mi koncentracji na pragnieniu, poczucia wolności, nie potrafiłem się cieszyć pełnią życia. Wszechświat sam za mnie rozwiązał tę sprawę (za co jestem mu ogromnie wdzięczny), jednak jak to często bywa w sposób, o którym gdybym nie miał dzisiejszej wiedzy na temat siebie i PP, mógłbym nazwać zrujnowaniem życia. Mianowicie czeka mnie rozprawa za posiadanie (bardzo niewielka ilość), jednak z racji zawodu jaki wykonuję, a którego nie chcę tu przybliżać skończy się to kolejnymi zmianami prawdopodobnie. Myślałem nad zmianą zawodu, bo w tym musiałem czasem opuszczać rodzinę na dłużej, więc potrafię zauważyć, że tak właśnie miało być, potrafię znaleźć ufność w pozytywne skutki tej sytuacji, ba nawet pewność, że to nieuniknione zmiany. W trakcie jednak dochodzenia mogłem zaszkodzić jednak (nieumyślnie) również niektórym moim znajomym, jak i również nieco pogorszyć moją sytuację. Podsumowując, na czym miałaby polegać Wasza pomoc.
W całej tej sytuacji trudno mi jednak wyzbyć się poczucia winy, jak również uczucie strachu nie chce mnie zupełnie opuścić. Ktoś Wie jak sobie z tym radzić? Wiadomo bowiem, że strach nie jest dobrym doradcą, a dla mnie to prawie obce uczucie. A jeśli chodzi o poczucie winy, czy jedynie konfrontacja z tymi osobami może mi pomóc? Sprawa jest dosyć świeża, ma tydzień, wiem że trzeba na to czasu, ale wiem też że wielu mądrych i pomysłowych ludzi tu zagląda. Będę wdzięczny za każdą pomoc. W sumie napisanie tego posta już jest dla mnie wielką pomocą:) Napisałem to trochę wcześniej, jeszcze zanim moje konto zostało aktywowane i już wiele się zmieniło, chyba znam już odpowiedzi na swoje pytania, albo jestem blisko nich, ale tak mnie ciągnęło żeby do Was napisać, że nie mogłem sobie tego odpuścić:)
rand
 
Posty: 21
Dołączył(a): 14 lut 2019, o 12:57
Podziękował : 1 raz
Otrzymał podziękowań: 5 razy

Re: Cześć:)

Postprzez mrO » 14 lut 2019, o 20:13

Po pierwsze: to ty jesteś "Wszechświatem". "Wszechświat" nie jest bytem niezależnym od ciebie, który może lub nie ci pomóc. TY jesteś Wszechświatem i wszystko czego doświadczasz we własnym życiu jest zapoczątkowane z każdego twojego działania. To wszystko to efekt twojej ciężkiej pracy
Po drugie: jako moderacja ponawiamy prośbę o rozwagę podczas pisania osobistych "smaczków" , bo my nie usuwamy postów na życzenie "bo ktoś napisał o sobie za dużo"
Po trzeci: To jest dział aby powiedzieć "cześć" i naskrobać krótko coś o sobie. Nie pytamy tutaj o rady, ani ich nie udzielamy.

Po czwarte: czytaj, czytaj, czytaj jeszcze raz czytaj i stosuj się do rad, które możesz znaleźć na forum. Nawet jeśli twój problem wydaje się bardzo osobisty rozwiązanie będzie identyczne jak w każdym innym przypadku.
Change your Personality to change your Reality. :brawo
mrO a nie mr0. O=One
Avatar użytkownika
mrO
 
Posty: 612
Dołączył(a): 2 maja 2017, o 13:42
Podziękował : 131 razy
Otrzymał podziękowań: 415 razy


Powrót do Powitania

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości