Witajcie!

jeśli masz ochotę, to zagadaj tu po raz pierwszy

Witajcie!

Postprzez pierwiosnek » 1 kwi 2021, o 11:05

Przyszedłem na to forum szukając odpowiedzi jak nie przyciągać czegoś co nie właściwe.

Dużo medytuję, rozmyślam i czytam wiele książek. Jeśli tylko mogę znaleźć elektroniczną wersję książki to czytam ją przez syntezator mowy co znacznie przyspiesza przyjęcie wiedzy. Po przeczytaniu książki na jakiś czas staję się nią. Nie wiem czy rozumiecie co piszę i czy jeszcze ktoś tak ma. Kiedy czytam książkę staję się jej bohaterem lub autorem treść przemawia do mnie i na jakiś czas zmienia mój światopogląd. Z tego względu muszę uważać co czytam. Czasem przeczytam kawałek książki i już wiem, że nie jest dla mnie lub, że nie jest dla mnie teraz. Tak było z wieloma książkami które po jakimś czasie czytałem identyfikując się z nimi, ale jakiś czas wcześniej próbując się zmuszać nie mogłem przyjąć treści lub jej właściwie zrozumieć.

Na innym forum było wiele osób o całkiem różnym sposobie myślenia. Ja sam mam dość szczególny sposób myślenia i analizy rzeczywistości stąd ludzie mnie nie rozumieją i starają się mnie zmieniać. Tymczasem moja droga jest odpowiednia dla mnie.

Macie jakieś sposoby właściwego odfiltrowywania treści książek?
Dużym problemem jest to, że pracując wśród ludzi którzy nie rozwijają się duchowo wciąż się dopasowuję i przerabiam raz na uduchowioną wersję raz na członka społeczności to powoduje dysonans i chaos w moim życiu.
Avatar użytkownika
pierwiosnek
 
Posty: 3
Dołączył(a): 30 mar 2021, o 22:05
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Witajcie!

Postprzez dopamina » 10 kwi 2021, o 19:13

„Przyszedłem na to forum szukając odpowiedzi jak nie przyciągać czegoś co nie właściwe.”
Prima aprilis? ;>
Pytanie co jest właściwe? Może, źle na to patrzysz? Najczęściej coś dzieje się przez coś i po coś. Nie ma przypadków.
Mi się ziszczają moje największe obawy i lęki ;)

„Tymczasem moja droga jest odpowiednia dla mnie.” Zapewne tak właśnie jest.
„Ja sam mam dość szczególny sposób myślenia i analizy rzeczywistości” Czyli jaki? :D

„Macie jakieś sposoby właściwego odfiltrowywania treści książek?”
Chodzi o schematy/przekonania, które adaptujesz przez treści wyczytane z książek?
z tego co wiem taka forma emocjonalnego „wczucia się w bohatera” to bardzo dobra technika pamięciowa polecana przy wydarzeniach historycznych, dlatego zawsze miałam z tym problem bo za bardzo przeżywałam i później długo nie mogłam dojść do siebie a świat mi brzydł coraz bardziej więc przeszłam na zzz (lepiej tego nie komentować niezły ze mnie ignorant ;]) Próbowałeś być obserwatorem jak Warhol? Nie autorem, stać z boku jako TY? Jakbyś oglądał film? Czy właśnie o to chodzi, że uwielbiasz ten stan „bycia autorem/bohaterem książki”. Co to były za książki, że aż tak negatywne przekonania wniosły do Twojego życia? Może wybieraj takie, które dadzą Ci pozytywne emocje?
„Rozmyślam” osoba analityczna/inteligentna często za dużo myśli i może przez to nabawić się depresji/zniechęcenia do życia/wrogości(nadmiar myśli zawsze prowadzi mnie do destrukcji bo się z nimi identyfikuję dlatego uważam, że to do niczego dobrego nie prowadzi i na pewno nie objawi mi się słynne „Aha!” :D W prawo półkulowym trybie przetwarzania informacji stosujemy intuicję i doznajemy gwałtownych spostrzeżeń „skoków” wiedzy, chwil, w których wszystko nagle zaczyna się układać bez odwoływania się do logicznej analizy. Najczęściej wykrzykujemy słynne „mam to!” „teraz to widzę!” „eureka!”. Tryb prawopółkulowy ten pogardzany intuicyjny, subiektywny, relacyjny, holistyczny, niezależny od czasu został generalnie zignorowany w naszej kulturze cały system oświaty został opracowany tak by rozwijać werbalną, racjonalną i punktualną lewą półkulę. (Nie raz miałam sytuację, gdzie nie wiem skąd wiedziałam coś ale L nie dawała za wygraną… więc, musiała zebrać logiczne dowody na poparcie tezy R gdy dowodów było za mało musiałam inaczej dowieść iż prawa jest niezła, ona po prostu wie ;).
Ogólnie lewa półkula zawsze ma racje i zrobi wszystko byś tak myślał. Są badania na ten temat(niestety źródła nie podam bo nie pamiętam), nie wiem w jaki sposób przerwano pacjentom połączenia miedzy półkulami(nie chcę wiedzieć) przed lewym okiem postawiono łyżkę a przed prawym nóż, gdy spytano co widzi pacjent odpowiedź badanego brzmiała nóż kręcąc przy tym przeczącą głową. Lewa półkula jest dominująca, energiczna, gotowa sypać słowami i symbolami, przejmie nawet te zadania, w których nie jest najlepsza, L woli nie oddawać zadań swojemu niememu partnerowi o ile nie odczuwa do nich prawdziwej niechęci (czyli odda władzę przy układaniu nudnych puzzli)
Poleciłabym postarać się przestawić na tryb prawy, chyba źle się wyraziłam chodzi o to by dać prawej półkuli większe pole manewru a nie tylko lewej(to właśnie dlatego zacząłeś medytować, natłok myśli bywa zgubny). Puzzle będą bardzo dobrą formą relaksu a nawet medytacji i pozwolą Ci dotrzeć do „drugiego ego” :D Układałam w święta… takich jeszcze nie widziałam AMucha i złote zdobienia. najprawdopodobniej gdzieś wyczytałam ale nie mam pojęcia z jakiego źródła, prawa półkula odpowiada za dostęp do siebie/podświadomości. Zostań kreatorem(P) nie odtwórcą(L) (nie bierz tego zbyt osobiście bardziej z dystansem, nie mówię, że nie korzystasz z prawej :D) Tryb lewy to werbalny, analityczny, symboliczny, abstrakcyjny, temporalny, racjonalny, cyfrowy, logiczny, linearny a tryb prawy to niewerbalny, syntetyczny, faktyczny/realny, analogiczny, atemporalny, nieracjonalny, przestrzenny, intuicyjny, całościowy/holistyczny. Uważam, że mężczyźni są właśnie bardziej trybem l(kobiety mają problem z kierunkami) a kobiety trybem r. Oczywiście nic nie jest czarno białe ;) Leworęczni mają z automatu większy dostęp do prawej półkuli np. Einstein.
Pytanie co Ci daje postrzeganie świata przez pryzmat autora powieści… zaczynasz identyfikować się z przekonaniami danej osoby i wydaje mi się, że zatracasz wtedy własne JA zaczynasz je przyjmować jako swoje, przechodzisz na ich drogę i zbaczasz z własnej. Zaszczepiają Ci ich program, ich życie. Ty masz własne :) Jesteś swoim własnym kreatorem rzeczywistości,
Ten sposób wczuwania się w bohatera rozumiem bo najprawdopodobniej mam podobnie i wtedy zaczynają się ziszczać obawy i paranoje tejże osoby(bohatera powieści) zaczynam postrzegać świat jej oczyma i zatracam siebie… niekiedy podświadomość zaczyna się przed tym bronić opierać i wywalam negatywne przekonania czy też zdarzenia by nie miały one wpływu na moje życie „mechanizm obronny” Jest jedna książka, którą bardzo szybko wyparłam tak bardzo było mi z nią nie po drodze. Niestety stało się to samoistnie więc ciężko mi pomóc, tak negatywne emocje we mnie wzbudzała, że po prostu się wymazały choć chyba nie mam racji zapewne są gdzieś głęboko ukryte/schowane a ja staram się tam nie schodzić… Trzeba zdawać sobie sprawę z zagrożeń ale hm… patrzeć/postrzegać je z perspektywy obserwatora, tak jest, to się dzieje ale nie utożsamiać się z tym niech to będzie poza moim życiem, ja mam inne. NIe wypełniać cudzych celów, cudzych przekonań. Możesz oddawać się w najem w pracy ale później być już na swoim. Każdy pisząc jakieś opracowanie/artykuł przepuszcza informacje przez swój filtr ”przekonania” więc chce znaleźć dowody na poparcie swojej racji i zapewne je znajdzie :) teraz Ty musisz przepuścić to przez własny filtr i zastanowić się czy to „kupujesz” czy to sprawi iż wzbogaci Twoje życie(budująco) czy wręcz przeciwnie będzie działało na Ciebie destrukcyjnie ? :) Możliwe iż już to robiłeś/robisz ale zadaj sobie pytanie czego Ty chcesz, jaki masz cel co Cię uszczęśliwia, odpowiedź znajdziesz i nie daj się zwieść cudzym programom. Zapewne masz swój własny zgodny z własną duszą
Usłyszałam kiedyś „osoby, które dużo czytają, oglądają robią to by uciec od rzeczywistości” coś w tym jest :D Tylko co robić poza tym?
Mk-ultra we własnym zaciszu zawsze się sprawdzi, pytanie czy na pewno właśnie te przekonania, chcesz nimi żyć, czy są z Tobą zgodne (gdy jestem na bardzo niskich wibracjach nie daje rady nic zmienić, mózg niestety nie kupuje wtedy „miłego obrazu” ;)
Czy może wypierasz to czego chcesz bo aż tak się tego boisz przez przekonania zaszczepione przez innych(mówię to z własnej perspektywy bo sama widzę to u siebie).
Społeczność? Jeśli przekonania są z Tobą zgodne to chyba nie powinno być problemu? Dysonans? może jednak P nie nadaje na falach L? Może to nie jest zgodne z Tobą? Musisz sam siebie zapytać podczas medytacji?(coś mi się zdaje, że już to robiłeś :D) Zaakceptuj społeczność ale się emocjonalnie nie wczuwaj, podejdź do tego na chłodno bez skrajnych emocji. Ja wiem swoje a oni niech mówią co chcą? Jeśli tamte przekonania sprawiały, że byłeś nieszczęśliwy to najprawdopodobniej nie są Twoje czy jakoś tak(zasłyszane nie wiem czy prawdziwe więc nie chce wprowadzać w błąd). Mi dobrze robi „wczucie” się w daną osobę, jej przekonania i spojrzenie na daną sytuację z jej perspektywy, czy gdybym była daną osobą nie zachowałabym się tak samo albo jeszcze gorzej? Wtedy łatwiej przychodzi mi zrozumienie dlaczego odpowiedziała mi w ten lub inny sposób albo dlaczego zachęca mnie do tego czy tamtego co nie znaczy, że wierzę w te przekonania po prostu akceptuję stan rzeczy i ok nie zmienię jej przekonań ale nie musi ona na mnie wpływać możesz na spokojnie lubić tą osobę, uśmiechnij się do niej, nie gardź nią (postaraj się :D) :)
Osobiście lubię audiobooki ostatni ktoś u mnie zauważył „przebodźcowałaś się”. :D miałam wewnętrznie dość… co za dużo to nie zdrowo ;P
Albo „skończ z tą analizą bo popadasz w obłęd”. Może masz podobnie ;)
dopamina
 
Posty: 5
Dołączył(a): 4 paź 2020, o 18:37
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 0 raz


Powrót do Powitania

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], Ilonka_89 i 4 gości

cron