Dzień dobry wszystkim :)

jeśli masz ochotę, to zagadaj tu po raz pierwszy

Dzień dobry wszystkim :)

Postprzez Nathalie » 2 sie 2019, o 17:51

Dzień dobry wszystkim <3
Jestem stałą czytelniczką forum od kilku lat, ale dopiero teraz pod wpływem postów niektórych osób postanowiłam się zarejestrować i dołączyć do Was <3

Z prawem przyciągania zetknęłam się po raz pierwszy w 2008 roku kiedy razem ze znajomymi obejrzeliśmy przez przypadek film "The Secret". Pamiętam że zrobił na nas duże wrażenie ale byliśmy na początku bardzo sceptyczni. Oczywiście próbowaliśmy stosować w życiu to co było w tym filmie. Czasem z mniejszym a czasem z większym skutkiem. Ponieważ rozgryźliście mechanizm działania prawdziwego prawa przyciągania to wiecie na pewno że nie wszystko działało tak idealnie co powodowało czasem bunt we mnie. Kupiłam książkę Sekret i kolejne części, bo myślałam, że może powiedzą tam więcej niż w filmie. Następnie zaczęłam więcej czytać w internecie, ale w tamtych latach nie było tych informacji za wiele. Kupowałam różne książki i każda z nich opowiadała o tym samym, ale zawsze czegoś brakowało. Dopiero gdy trafiłam na forum i idealnie poskładane posty Scarlett to wszystkie elementy zaczęły się układać <3 DZIĘKUJĘ!!!! :* <3
Dzięki temu zaczęło zmieniać się moje życie, ale wcale nie było to tak szybko. Tak jak napisałam PP poznałam w 2008 roku, a dopiero w 2017 siedząc na tarasie w nowowybudowanym bez kredytu domu zdałam sobie sprawę, że opanowałam je w całości i teraz naprawdę działa :D

Co się w takim razie działo przez te 9 lat?
Właśnie ostatnie posty niektórych osób postanowiłam się zarejestrować bo słabo mi się robiło czytając niektóre bzdury :mrgreen:
Nie ma żadnych talentów i liczenia na łaskę kosmosu czy innego wszechświata. I celowo nie będę pisała tego słowa z wielkiej litery bo nie będę oddawać czci jakiemuś bożkowi któremu oddam całą swoją moc :) Nie ważne czy komuś to pomaga czy nie. Jest to mimo wszystko oddawanie komuś/czemuś swojej mocy. Później to wyjdzie( sama to przerabiałam).
Pochodzę z normalnej rodziny średniej klasy. Nigdy w życiu nie spotkały mnie jakieś wielkie tragedie poza śmiercią bliskich typu dziadek. Zawsze czułam się jednak bez powodu czarną owcą rodziny, byłam buntownikiem. Na spacerach zawsze 10 kroków za resztą ;) W wieku 17 lat pojawiła się u mnie nerwica natręctw, miałam też epizody z samookaleczaniem. Potem było lepiej, poznałam prawdziwych przyjaciół, skończyłam super studia, znalazłam fantastyczną pracę, partnera. Trafiłam na PP.
Nie nazwałabym tego talentem, bo gdyby tak było to uaktywniłby się w dzieciństwie, potem w okresie buntu, potem na super studiach z super towarzystwem albo od razu kiedy poznałam PP. A jednak tak nie było i 9 lat się z tym "bawiłam". Dlatego zgadzam się z mr0 że większość to próba usprawiedliwiania się, lenistwa i nadawania mocy czemuś innemu niż samemu sobie.
9 lat odkrywałam PP i układałam swoje życiowe puzzle. Zaczęłam od ksiązek, potem byłam z częścią Was na Abrahamie, potem przeszłam za Wami na to forum. Kojarzę sporo nicków i ich drogę. Miałam w życiu sporo okresów buntu jeśli chodzi o PP. Tworzyłam różne listy marzeń, mapy, a potem to darłam, paliłam, wyrzucałam, obrażałam się. Myślałam że jakiś wszechświat mnie nie rozumie, że jest złosliwy. Nawet miałam okresy kiedy chodziłam do kościoła. Zdałam sobie sprawę, że oddaję moc w czyjeś ręce, że tak naprawdę wiele rzeczy staram się usprawiedliwić. Tkwiłam w niefajnych relacjach bo bałam się je skończyć. To nie było takie proste przyznać się do tego, ale kiedyś po jakimś poście gdzie Scarlett brutalnie nazwała rzeczy po imieniu, ja usiadłam przed lustrem i na głos gadałam do swojego odbicia. POLECAM TĄ METODĘ!!!!!! :brawo Siedziałam i gadałam ze swoim odbiciem. Zupełnie szczerze mówiłam do niego o swoich lękach, odczuciach. Długo to trwało. Zdałam sobie sprawę po ponad godzinie, że po prostu się usprawiedliwiałam. Że wszystko zależy ode mnie. Czytałam temu odbiciu fragmenty postów i "tłumaczyłam". Zaczęłam sama siebie uświadamiać, że nie ma żadnego dziadzi na chmurce, żadnego magicznego wszechświata tylko ja sama. I że życie jest jakie jest!!! A potem wzięłam zimny prysznic :D i wyobraziłam sobie, że wszystko z siebie zmywam. Od tamtej pory zupełnie inaczej patrzyłam na całe PP i na wszystko. I naprawdę nie zawsze było kolorowo, ale jak tylko coś mnie dopadało to od razu praktykowałam rozmowę ze swoim odbiciem. Może to brzmi dziwnie, ale naprawdę to świetna metoda która bardzo mi pomogła, a nie czytałam o niej wcześniej na forum więc piszę bo może komuś pomoże.

Co wydarzyło się od 2017 roku?
Udało mi się zakończyć relację, która była totalnie wypalona ale bałam się ją wcześniej kończyć bo bałam się że nigdy nikogo nie znajdę w tym wieku, że będę samotna i wiele innych "ALE" którymi pewnie tłumaczą się użytkowniczki :)
Zrobiłam oczywiście listę na partnera i po półtora roku (więc wcale nie tak szybko!!) spotkałam swojego idealnego partnera :) :gift Zanim to nastąpiło to uczyłam się kochać siebie, byłam dla siebie najważniejsza i przez to półtora roku doszłam do momentu kiedy nikogo nie szukałam i niczego nie oczekiwałam.
W tym czasie zajmowałam się dużo sobą, poznałam nowych ludzi, odprawiłam z kwitkiem starych z fatalną dla mnie energią. Bardzo dużo podróżowałam, pokonałam lęk przed samolotami :)
Założyłam własną, dobrze prosperującą działalność, udało mi się wygrać trochę gotówki. Moja babcia sprzedawała swój dom ponieważ na starość wolała mieszkanie w centrum żeby mieć blizej do lekarzy więc część pieniędzy ze sprzedaży domu otrzymałam ja. Kiedy pozbierałam te trzy rzeczy to udało mi się wybudować swój wymarzony dom. I dopiero wtedy zdałam sobie sprawę że to przecież jest tak jak chciałam!!!! Ale oczywiście nie obywało się bez różnych trudności ale już wiedziałam że takie jest życie (life is life - dziękuję Scarlett!! :kwiatek ). Naprawdę wszystko się pięknie poukładało a kiedy się nie układa to nie popadam w panikę tylko pięknie wychodzę na prostą, uczę się na błędach i pojęłam i skąd to wynika. Właśnie jestem na etapie wybierania swojego wymarzonego samochodu :wnastroju Oczywiście najpierw go sobie wizualizowałam. A jak potem oglądałam różne samochody i jednak coś mi w nim nie pasowało to udoskonalałam wizualizację.

Nic nie dzieje się bez przyczyny!! <3 Życie jest cudowne! Rozpisałam się, ale wynika to z tego że kiedy to piszę to jednocześnie ponownie czuję radość z tego co mnie spotkało!
Dokonałam tego sama, nie robiłam żadnych kursów, nie wydałam ani złotówki poza książkami!
Dziękuję Wam za Wasze doświadczenie, wiedzę, że dzielicie się tym z innymi.
Że dzięki Wam Polska ma coś więcej niż The Secret! Dziękuję każdemu użytkownikowi za Wasz wkład, bo każdy mnie czegoś nauczył. Nawet z czyichś porażek ja wyciągałam lekcję <3
BE STRONGER than YOUR STRONGEST excuse <3

Za ten post autor Nathalie otrzymał podziękowania - 6
Anka12, jabu65, Likana, mrO, niweleta, SnowWhite
Avatar użytkownika
Nathalie
 
Posty: 10
Dołączył(a): 1 sie 2019, o 20:35
Podziękował : 5 razy
Otrzymał podziękowań: 18 razy

Re: Dzień dobry wszystkim :)

Postprzez Likana » 12 sie 2019, o 11:35

Witaj Nathalie. Dziekuje Ci za piękny post :kwiatek
Dzień wczorajszy dzisiaj jest tylko wspomnieniem, a jutrzejszy dzisiaj jest tylko marzeniem. Niech dzień dzisiejszy obejmie przeszłość cichym wspomnieniem, a przyszłość - miłością i oczekiwaniem.
Joseph Murphy 'Zdobądź bogactwo i odnieś sukces'
Avatar użytkownika
Likana
 
Posty: 73
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:35
Podziękował : 24 razy
Otrzymał podziękowań: 4 razy


Powrót do Powitania

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości