Pasja i praca - jak przyciągnęłam marzenia

historie zmian w naszym życiu, odkrycie PP, nasze sukcesy

Pasja i praca - jak przyciągnęłam marzenia

Postprzez Zorja » 17 gru 2017, o 20:27

Praca jest jedną z najlepszych rzeczy jakie przyciągnęłam nieświadomie (nie znając PP, ale tak jak pisałam w powitaniu, kiedyś nazywałam to Szczęśliwą Gwiazdą - najważniejsze że działało)
Pochodzę z niezbyt zamożnego domu, a od dziecka uwielbiałam konie. Wszędzie konie, konie, konie. A konie drogie są, zwłaszcza jak mieszkasz w dużym mieście i nie masz dziadka rolnika.Konie, konie, konie...Idąc z rodzicami w góry, by łatwiej mi się szło wyobrażałam sobie, że jadę konno, latałam po stajniach, by za wolontariat dostawać jazdy. I wymyśliłam sobie, że będę miała swojego konia. Widząc moją sytuację można by się było popukać w głowę. Ale ja nie widziałam tych ograniczeń. Zrobiłam na studiach kurs instruktora hipoterapii i szybko znalazłam pracę w tym zawodzie. To już oznaczyło, ze mam konie dostępne kiedy chcę. Ale mi było mało, choć cieszyła mnie i ta możliwość. Chciałam swoje, w dodatku rzadkiej i drogiej rasy (w tym czasie w całym kraju była jedna hodowla tej rasy, mogło w Polsce w sumie być ze 100-120 sztuk.)
Moja ówczesna praca się sypała, w dodatku nie znosiłam jej więc tak trochę dla uspokojenia sumienia, ze coś robię ze swoim życiem zaczęłam się rozglądać za możliwymi szkoleniami, projektami unijnymi. I na kilka tygodni przed moimi 25 urodzinami okazało się, ze jest projekt unijny na własną działalność dla osób do 25 roku życia. To był grom, zwłaszcza że gdyby coś się przesunęło to ja bym skończyła 25 lat i wypadła z programu. Otwarto zapisy na miesiąc wcześniej, oczywiście dostałam się do projektu jako 1 z 36 na prawie 400 chętnych, dostałam też potem najwyższe możliwe dofinansowanie. Było sporo pracy, wiele trudności (bo to spory i dość ryzykowny biznes jak na młodą dziewczynę, nawet przy wielkiej pomocy rodziny), ale ja jestem pieruńsko uparta gdy chcę dostać czego chcę i mam dużo spokoju w sobie, że w końcu to dostanę, no i mam w sobie niewiele ograniczeń jeśli chodzi o to co można osiągnąć.
(Tu mam miejsce jeszcze jedna niemal niemożliwa historia na to by powiedzieć: Wszechświat da Ci co chcesz albo lepiej!: na kilka dni przed przyjazdem moich pierwszych dwóch koni właściciel gruntu, o który staraliśmy się nakładem mnóstwa czasu i energii, się rozmyślił! To był dla mnie dramat! Bo gdzie ja w kilka dni znajdę tak dobre miejsce, blisko lasu i blisko centrum miasta? Konie trafiły do tymczasowej stajni. I wracając z niej któregoś wieczoru zajrzałam do jednego domu za którym była spora łąka. Właściciel powiedział, że właśnie chciał ją wydzierżawić i jakby na nas czekał.Miejsce było dużo lepsze od poprzedniego i miało dokładnie taką wielkość jakiej potrzebowałam).
Na wiosnę stajnia została wybudowana (za śmieszne, jak teraz na to patrze, pieniądze) i po pół roku przynosiła już pierwsze zyski. Obecnie mam 9 koni TEJ rasy i świetnie działające przedsiębiorstwo:)) Nie żeby mnie wszystko tu zachwycało, bo np jest sporo papierkowej roboty, której nie znoszę ale myślę już, jak tu się z tym delikatnie uporać:P Natomiast zależało mi na pracy w ruchu, na świeżym powietrzu i takiej gdzie daję ludziom coś autentycznego. I tak jest.
Jak człowiek wie czego chce, jest uparty i cierpliwy to może wszystko. WSZYSTKO.
A to w sumie nie koniec, bo marzyłam też jako dzieciak o jeżdżeniu konno po górach. Były już Bieszczady, były już góry Bułgarii, w tym roku była przełęcz 3600mnpm pokonana konno w Kirgistanie... Ale Kirgistan to już inna, choć równie ciekawa z punktu działania PP historia.
Wszyscy leżymy w rynsztoku, ale niektórzy z nas patrzą w gwiazdy

Za ten post autor Zorja otrzymał podziękowania - 7
Anka12, Black, Born1975, California, Pozytywna, qetsiyah, Renata
Avatar użytkownika
Zorja
 
Posty: 70
Dołączył(a): 29 lis 2017, o 12:00
Podziękował : 43 razy
Otrzymał podziękowań: 25 razy

Re: Pasja i praca - jak przyciągnęłam marzenia

Postprzez Born1975 » 17 gru 2017, o 22:41

To jeszcze powinnaś przejechać konno całą Patagonię :D
Sé quien soy y no me importa lo que digan los demás. :mrgreen:
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2372
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 21:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 822 razy
Otrzymał podziękowań: 560 razy

Re: Pasja i praca - jak przyciągnęłam marzenia

Postprzez Zorja » 17 gru 2017, o 22:50

Czy to nie zabawne, że Patagonię (choć nie konno) mam zaplanowaną na luty 2019? Może w takim razie wprowadzę małą modyfikację:)
Wszyscy leżymy w rynsztoku, ale niektórzy z nas patrzą w gwiazdy
Avatar użytkownika
Zorja
 
Posty: 70
Dołączył(a): 29 lis 2017, o 12:00
Podziękował : 43 razy
Otrzymał podziękowań: 25 razy

Re: Pasja i praca - jak przyciągnęłam marzenia

Postprzez Born1975 » 17 gru 2017, o 22:58

Do dzieła kowbojko :D
Sé quien soy y no me importa lo que digan los demás. :mrgreen:
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2372
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 21:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 822 razy
Otrzymał podziękowań: 560 razy

Re: Pasja i praca - jak przyciągnęłam marzenia

Postprzez Pawel » 17 gru 2017, o 23:00

POWODZENIA! <33

Obrazek
Pawel
 
Posty: 3
Dołączył(a): 17 gru 2017, o 22:57
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Pasja i praca - jak przyciągnęłam marzenia

Postprzez domi » 17 gru 2017, o 23:07

Zdradzisz jaka to rasa? Ja jestem zakochana w marwarii ale w Polsce ich nie ma :thinking
Avatar użytkownika
domi
 
Posty: 144
Dołączył(a): 10 cze 2016, o 20:42
Podziękował : 119 razy
Otrzymał podziękowań: 54 razy

Re: Pasja i praca - jak przyciągnęłam marzenia

Postprzez Zorja » 18 gru 2017, o 14:10

Moje ukochane są konie cygańskie i tinkery (kiedyś podciągano je jako jedną rasę zwaną też cobami irlandzkimi, teraz hodowcy jednych odcinają się od drugich, takie tam zagrywki marketingowe). W każdym razie: nieduże, mocne, zazwyczaj łaciate i bardzo kudate:) Jeden z moich wygląda tak Obrazek
Wszyscy leżymy w rynsztoku, ale niektórzy z nas patrzą w gwiazdy
Avatar użytkownika
Zorja
 
Posty: 70
Dołączył(a): 29 lis 2017, o 12:00
Podziękował : 43 razy
Otrzymał podziękowań: 25 razy

Re: Pasja i praca - jak przyciągnęłam marzenia

Postprzez domi » 18 gru 2017, o 15:02

Kojarzę te rasy, a twój koń piękny <3
Avatar użytkownika
domi
 
Posty: 144
Dołączył(a): 10 cze 2016, o 20:42
Podziękował : 119 razy
Otrzymał podziękowań: 54 razy

Re: Pasja i praca - jak przyciągnęłam marzenia

Postprzez monika_ » 18 gru 2017, o 16:42

Gratuluje czyli u Ciebie to bylo tak mniej swiadomie raczej robilas rozne szkolenia dla wyrownania niezadowolenia z aktualnej pracy czy cos wiecej? Fajnie, ze zaczelas ten watek.
monika_
 
Posty: 45
Dołączył(a): 12 cze 2016, o 09:09
Podziękował : 15 razy
Otrzymał podziękowań: 6 razy

Re: Pasja i praca - jak przyciągnęłam marzenia

Postprzez Scarlett » 18 gru 2017, o 16:57

Moniko, ten wątek to historia Zorji, jej sukces i doświadczenie. Nie miejsce na dyskusje co z tym życiem. A szkolenia nie pomogą na pozbycie się oporów co do pracy (o czym wspominałam w nagraniu: https://soundcloud.com/aleksandra-16127 ... -kiedy-nie ).
Jestem teraz na telefonie, a mimo to, korzystając z wyszukiwarki i zaznaczywszy, że forum ma wyszukać mi tematy po tytułach postu (praca, pracy), znalazłam trzy wątki. Nie licząc tego.

viewtopic.php?f=3&t=347&p=11027&hilit=Pracy#p11027
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 2356
Dołączył(a): 10 gru 2015, o 23:11
Podziękował : 429 razy
Otrzymał podziękowań: 1387 razy

Następna strona

Powrót do Nasze historie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości