technika złotej księgi

O naszych planach, działaniach, biznesach

technika złotej księgi

Postprzez Szymon » 24 lut 2017, o 17:12

Hej... jak myślisz... czy Twoje wygrane w kasynie to kwestia po prostu ustawienia komór w slocie i nie ma tam żadnej więcej logiki niżeli to, że albo ustawiły się w jednej linie albo też nie.... oddają to wszystko w kwestii losu
Cóż w tym wpisie chciałbym nieco podważyć ten typowo logiczny punkt widzenia jakby to powiedzieć pozbawiony odrobiny magii czy też mistycyzmu...
Byłeś kiedyś patriotą swojej własnej wyobraźni i pragnąłeś aby się urzeczywistniała, zakładając, że Twoja wyobraźnia i cele sprowadzają się do wysokich wygranych...
Nie wiem jak tam Wy ale ja jestem wychowany na szkole, że to o czym myślisz jest przyciągane do Twojego życia... A silna wola jest jak mięsień, który potrafi przyciągnąć bądz też nawet stworzyć pewne okoliczności czy też wydarzenia w naszym życiu...
Oczywiście tez tej wiedzy, bez tego spojrzenia na rzeczywistość również można żyć i odnosić sukcesy w grach hazardowych...

Tak jak w temacie przeczytałem ostatnio Złotą Księgę... w której wzmianka jest , że człowiek można podnosić swoje zdolności w każdym aspekcie życia i dana umiejętność jest jak mięsień, który niczym biceps ćwiczony na siłowni może nabierać bardziej pociągającego kształtu czy też dźwigać coraz to większe ciężary.
Wierzę, że sukcesy w tej dziedzinie spoglądania na świat można odnosić, gdy poziom który w danej chwili reprezentuje stan siły naszych mięśni woli jest wystarczająco ukierunkowany i wyspecjalizowany.

Idea złotej księgi sprowadza się w dużej mierze do afirmacji Jam Jest... czyli takiej komendy zupełnie jak w systemie operacyjnym Dos, która wydaje polecanie temu co można by określić duszą czy też organizmem czy też świadomości.
Opanowanie takiej dziedziny życia jest jak nauka nowej umiejętności z tym, że założenie jej sprowadza się do w pewnym stopniu oduczenia się dawnych nawyków myślowych...
Idea poglądów postawionych w książce czynie człowieka doskonałością i uczy zachowywania się jak i myślenia czy też mówienia.... bo jakby nie było w człowieku istniej zapis, że słowa mogą mieć moc stwórczą... co dajmy na to zakłada, że człowiek powinny mieć inny odnośnik w swojej mowie niżeli dajmy ten do którego się przywykło... choć wątpliwości nie ma, że niektórzy po prostu świadomie bądz też nieświadomie takie myślenie mogą mieć już w swoim asortymencie....

Dajmy na to, że słowa wypowiedziane mają moce stwórcze... a w związku z tym w jaki sposób można mówić o sobie gdy jest się schorowanym i wymieniać swoje dolegliwości... bo do tego ludzie przywykli i szczerze nie dostrzegają w tym żadnego zagrożenia.... ale są to Ci sami ludzie, którzy dajmy na to siłą swojej wiary gór nie przeniosą... albo po rpostu przenoszą je tą siłą, że chodządo pracy, od czasu do czasu chorują, umierają w wieku 80 lat, starzeją się... wierząc po prostu w swego rodzaju żywot Jasia Kowalkiego i te przemyślenia Tworzą wiarę która napędza ich życie... Słowa których używają, słowa w które często nie wierzą gwarantują im taką egzystencję...
Względem tej ksiązki człowiek może emanować inną energią i tworzyć inne zdarzenia... i zakłąda, że mówienie o sobie jestem chory jest kłamstwem w stosunku doskonałości która jest w człowieku... zupełnie jakby było komendą otwierającą człowieka na choroby... Nie mniej jednak kłamstwem względem przyjętego powszechnie trybu życia jest mówienie o sobie jestem zdrowy mają dajmy na to grypę...
W książce jest nieco afirmacji które przyciągają bogactwo do życia o ile ktoś ma w to oczywiście choć na tyle silną wiarę jak w to, że dajmy na to nurofem forte uśmierzy ból zęba.... a prawda jest taka, że jak ktoś nie przykłada większej uwagii do swoich słów i nigdy nie praktykował prawdy może w takich dziełach nie dostrzegać niczego więcej jak słów pozbawionych większej wartości oceniając ją miarą własnych działań i przemyśleń...
Oczywiścnie nie jest to sztuka której uczymy się w szkole dajmy na to ekonomicznej w której to uczy się posługiwania dajmy na to biurokratycznego języka... a jak wiadomo, jężyk może być różny może być oficjalny jak w ustawach, może być luźny jak w kabaretach, może być flirtowny i figlarny, może też być właśnie taki stwórczy...

Ksiązka uczy tego aby nie wypowiadać się tak, że gdy nie mamy pieniędzy to mówimy, że ich nie mamy.... uczy wypowiadać i myśleć tak jakbyśmy mieli ich pełno... zachowując jakby to powiedzieć szczerość do boskiej doskonałości która jest w człowieku a nie do stereotypu życia Jasia Kowalskiego.... a zatem można by pokusić się o to, że względem tej doskonałości, należy myśleć czy też mówić o kasynach w taki sposób jakby się cały czas wygrywało wysyłając energię przyciągającą wygrane do swojego życia...

Jeżeli ktoś to czyta to zapewne dostrzeże, że jest to sposób i rozwiązanie do alternetywego postrzegania świata i dla umysłu jest jak oprogramowanie Windows, które można by zmienić na inny system operacyjny jaki dajmy na to zaprezentowany jest w Złotej Księdze Saint Germain....
Nie żebym namawiał Was do przestudiowania tej książki piszę o tym nieco jak na wypracowaniu maturalnym w którym to ta książka jest powodem czy też argumentem dla moich wywodów...
Prawda jest taka, że o wiele łatwiej jest się nauczyć nowej umiejętności niżeli oduczenia się działania w taki sposób do którego się przywykło... Gdyby tak to porównać do osoby, która z szklanki piwa przeżucać się szklankę wina... to oduczenie się starego nawyku to jest tak jakby wylać ze szklanki piwo aby nie mieszać go z nowym nawykiem jakim jest wino...
Można powiedzieć, że książka rozumie a zarazem neguje wszelkie te zachowania dzięki którym gór się nie przenosi podając rozwiązania, dzięki którym człowiek zdolny jest posiąść tą umiejętność...
Napisała ją osoba, które gdy to stawała się szcześliwsza uchwyciła różnicę jakie kształtowały się w niech gdy rozwijała w sobie pewne nowe umiejętności.

Zatem idąc tym tropem nawet gdy dajmy na to nic by mi nie wpadło w kasynie co może się wyplewić totalnie, powiniem mówić że wygrałem, aby coraz to częściej wygrane się urzeczywistniały...
Książka zmienia poniekąd, to znaczy może zmienić gdy człowiek jest tym zainteresowany ład moralny który w nim jest
Szymon
 
Posty: 2
Dołączył(a): 24 lut 2017, o 16:49
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: technika złotej księgi

Postprzez Born1975 » 24 lut 2017, o 17:22

To co piszesz to samooszukiwanie się. A nie lepiej wziąć się za jakiś biznes? Nawet jak ktoś nie ma kasy, to są biznesy, gdzie nie trzeba jej zbyt wiele, a zarobić mozna krocie, tylko trzeba po prostu zapieprzać. Ja jestem pragmatykiem, ja działam i buduje sobie swoje imperium w internecie. Po co mi jakies kasyna? To nie wnosi zadnej wartości w życie innych ludzi. Kasa dla kasy? To tylko papierki, wartość ma to co mogę dać innym, a pieniądze, to produkt uboczny moich działań :D
Sé quien soy y no me importa lo que digan los demás. :mrgreen:
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2285
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 21:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 814 razy
Otrzymał podziękowań: 533 razy

Re: technika złotej księgi

Postprzez Cecilia » 24 lut 2017, o 17:53

dream75 napisał(a):To co piszesz to samooszukiwanie się. A nie lepiej wziąć się za jakiś biznes? Nawet jak ktoś nie ma kasy, to są biznesy, gdzie nie trzeba jej zbyt wiele, a zarobić mozna krocie, tylko trzeba po prostu zapieprzać. Ja jestem pragmatykiem, ja działam i buduje sobie swoje imperium w internecie. Po co mi jakies kasyna? To nie wnosi zadnej wartości w życie innych ludzi. Kasa dla kasy? To tylko papierki, wartość ma to co mogę dać innym, a pieniądze, to produkt uboczny moich działań :D


Nie trzeba zapieprzać, żeby zarabiać. To jak malowanie pokoju małym pędzlem a wałkiem. Efekt ten sam a pędzlem się narobisz. Żadna sztuka, strata czasu. Do 'biznesów' trzeba mieć odpowiednie kwalifikacje. Możesz tworzyć wizję szybkiego dorabiania się, ale prawda jest taka, że to wymaga doświadczenia, czasu i pomysłu.
Avatar użytkownika
Cecilia
 
Posty: 162
Dołączył(a): 15 sie 2016, o 09:24
Podziękował : 27 razy
Otrzymał podziękowań: 56 razy

Re: technika złotej księgi

Postprzez Born1975 » 24 lut 2017, o 17:55

Cecilia napisał(a):
dream75 napisał(a):To co piszesz to samooszukiwanie się. A nie lepiej wziąć się za jakiś biznes? Nawet jak ktoś nie ma kasy, to są biznesy, gdzie nie trzeba jej zbyt wiele, a zarobić mozna krocie, tylko trzeba po prostu zapieprzać. Ja jestem pragmatykiem, ja działam i buduje sobie swoje imperium w internecie. Po co mi jakies kasyna? To nie wnosi zadnej wartości w życie innych ludzi. Kasa dla kasy? To tylko papierki, wartość ma to co mogę dać innym, a pieniądze, to produkt uboczny moich działań :D


Nie trzeba zapieprzać, żeby zarabiać. To jak malowanie pokoju małym pędzlem a wałkiem. Efekt ten sam a pędzlem się narobisz. Żadna sztuka, strata czasu. Do 'biznesów' trzeba mieć odpowiednie kwalifikacje. Możesz tworzyć wizję szybkiego dorabiania się, ale prawda jest taka, że to wymaga doświadczenia, czasu i pomysłu.


To kwestia definicji słowa "zapieprzać". Prawdopodobnie dla Ciebie znaczy ono co innego niz dla mnie. Nawet jak weźmiesz wałek zamiast pędzla, to samo sie nie zrobi :D
Sé quien soy y no me importa lo que digan los demás. :mrgreen:
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2285
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 21:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 814 razy
Otrzymał podziękowań: 533 razy

Re: technika złotej księgi

Postprzez Cecilia » 24 lut 2017, o 17:58

Ale po co robić pędzlem, skoro mogę wałkiem szybciej? Mogę też kogoś wynająć a ja w tym czasie zarobię więcej. Ciężka praca nie musi być pracą mądrą. Nie na tym życie polega.
Avatar użytkownika
Cecilia
 
Posty: 162
Dołączył(a): 15 sie 2016, o 09:24
Podziękował : 27 razy
Otrzymał podziękowań: 56 razy

Re: technika złotej księgi

Postprzez Renata » 24 lut 2017, o 19:05

Wszystko sprowadza sie do przekonań, które nosimy głęboko w sobie, wrośnięte w naszą osobowość. Z tych przekonań rodzi sie wiara, często nieświadoma.
Jak ktoś ma dobre przekonania, to pieniądze przyjdą do niego w taki sposób, że sie nie narobi, a zarobi :D
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI

Za ten post autor Renata otrzymał podziękowanie od
Karla
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3360
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 19:14
Podziękował : 609 razy
Otrzymał podziękowań: 764 razy

Re: technika złotej księgi

Postprzez Born1975 » 24 lut 2017, o 19:18

Cecilia napisał(a):Ale po co robić pędzlem, skoro mogę wałkiem szybciej? Mogę też kogoś wynająć a ja w tym czasie zarobię więcej. Ciężka praca nie musi być pracą mądrą. Nie na tym życie polega.


Sama ciężka praca, to nie jest dobre podejście, ale chodzi o to by po prostu działać. Zresztą znasz moje podejście do działania.

Oczywiście, że wałkiem lepiej jak pędzlem-ja to nazywam dźwignią finansową. Wynajęcie kogoś komu zapłacisz jak najbardziej jest dobre-outsourcing stosuje coraz więcej firm. Ale jak się dopiero zaczyna, to trzeba na początku ogarnąć pewne rzeczy i to o to mi chodzi....
Sé quien soy y no me importa lo que digan los demás. :mrgreen:
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2285
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 21:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 814 razy
Otrzymał podziękowań: 533 razy

Re: technika złotej księgi

Postprzez Adrian » 18 mar 2017, o 20:53

Drogi Szymonie, praca slotu (jednorękiego bandyty) opiera się na generatorze liczb pseudolosowych. Programowany jest on według życzenia właściciela zwykle na wypłacanie od 82 do 98% wpłat, co gwarantuje właścicielowi zarobek w dłuższym okresie czasu (źródło: http://www.slotmachinebasics.com/more-slot-machines/payout-rates.html). Gracz choćby nie wiem jak długo powtarzał afirmacje nie jest w stanie oszukać maszyny (jedyny sposób to zlokalizowanie i wymiana chipa programującego współczynnik wypłat, ale można za to zostać ciężko okaleczonym ;) ). Jeśli chcesz zarabiać na slotach musisz zostać jego właścicielem. Nie zaprzeczę, że istnieje możliwość jednorazowej wysokiej wygranej (zgarnięcie jakiegoś jackpota itp.), ale w długim okresie czasu gracz ZAWSZE przegra. W ramach gromadzenia bogactwa poleciłbym jak przedmówczynie generację zysków z własnej pracy, zwiększoną oszczędność i inwestowanie zaoszczędzonych środków, by pracowały dla Ciebie w dzień i w nocy :)
Avatar użytkownika
Adrian
 
Posty: 12
Dołączył(a): 10 mar 2017, o 19:22
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 5 razy

Re: technika złotej księgi

Postprzez LuckyStar » 31 maja 2017, o 15:27

Adrian, doprawdy. Nie rozśmieszaj mnie. Masz regulowane ustawienia % wygranych dochodzące do 97% wypłat.
Sloty technicznie to statystyka i i PP.
Nie wierzę w szczęście. W wygrane, które odbieram jako gracz, owszem. Lubię duże wygrane i jackpoty. Btw. nie gram na maszynach z milionowymi kumulacjami, na to przyjdzie czas.
Wygranie 10 tys przy inwestycji 2tys to żaden wielki wyczyn
Wygrałam również 68 tys inwestując 600 zł
2500, 3000, - dużo razy, ale primo lubię to , wiem, że wygram, gram kiedy mam inspirację, mam też wiedzę w tym zakresie, owszem. Coś takiego istnieje.
Powodzenia w przyciąganiu, bo jak widzę wszyscy na tym forum myślą tylko o przyciąganiu miłości, a z pieniędzmi jakoś tu słabo, widać szczęśliwi duchem :)

Za ten post autor LuckyStar otrzymał podziękowanie od
Dwukryształkowa
LuckyStar
 
Posty: 2
Dołączył(a): 31 maja 2017, o 15:19
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 1 raz


Powrót do Biznes, pasja, działanie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości