Jak pozwolić sobie na obfitość i bogactwo...

przyciąganie spraw materialnych, pracy, kreowanie obfitości

Re: Jak pozwolić sobie na obfitość i bogactwo...

Postprzez Simonee77 » 20 lis 2019, o 15:24

Dziękuję Wam wszystkim za wskazówki. Born1975 aformacje są naprawdę dobre <3, przynajmniej dla mnie. Omijają bloki w mojej głowie. I już czuję, że moja podświadmość się wietrzy z mentalnego mroku...
Simonee77
 
Posty: 7
Dołączył(a): 17 paź 2019, o 14:06
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Jak pozwolić sobie na obfitość i bogactwo...

Postprzez Niezależna77 » 13 mar 2020, o 16:01

Tak sobie myślę, że trzeba by odwrócić myślenie, bo jak słusznie zauważyłaś, skupiasz się na PROBLEMIE- czyli na tym, że czegoś nie masz, bo sobie nie pozwalasz Rady od Karoca są świetne- sama mam zamiar je zastosować, na przykład z tym oglądaniem mieszkań, ale może na początek zauważ to co już masz i co sobie cenisz
Ja w tej chwili doceniam to, że siedzę sobie pod dachem, jest ciepło sucho cicho i przyjemnie, a na zewnątrz pada.......
że właśnie wypiłam pyszną zieloną herbatkę
że jest Piąteczek, Piątunio:-)
że jestem w miarę zdrowa i sprawna
że za chwilkę będę mogła ugotować coś dobrego do jedzenia (tylko cholercia jeszcze nie wiem co:-)
I tak dalej.....
Tak naprawdę nawet nie wiemy jakie bogactwo nas otacza:-)
Pozdrawiam wszystkich serdecznie w ten deszczowy dzionek!
Niezależna77
 
Posty: 4
Dołączył(a): 14 lut 2019, o 12:43
Podziękował : 5 razy
Otrzymał podziękowań: 7 razy

Re: Jak pozwolić sobie na obfitość i bogactwo...

Postprzez jaskier » 7 sty 2021, o 18:19

Nathalie napisał(a):moja rada jest taka aby nie przywiazywac sie do kasy bo jak sama nazwa wskazuje "wiazac sie" a pieniadz musi byc w obiegu (slowa maja znaczenie). pracujac z pieniadzem lub przekonaniami na kase najtrudniejsze jest to aby wydawac. bo tylko jak wydasz ten pieniadz to on ma szanse do ciebi wrocic.
kiedys moze napisze post na temat tego jak ja traktuje pieniadze bo mi sie to swietnie sprawdza.

Chętnie poczytam o Twoim podejściu.
Młoda, miałam w otoczeniu osobę, która tak szybko wprawiała pieniądz w obieg, że ten nie nadążał wracać. ;> W związku z czym, jak tylko miałam swoje, to liczyłam każdy wydany grosz i nigdy nie wydawałam ostatniego. Odkąd znam to forum, pracuję nad tym i jest lepiej, ale w moim otoczeniu ponownie jest osoba, która ma przekonanie, że na wszystko ją stać (to dobrze) i radośnie wydaje na wszystko, co sprawia jej przyjemność, niestety rachunek na koniec miesiąca jest zbyt srogi. Więc gdzie jest ten złoty środek? Pytanie oczywiście do wszystkich, nie tylko Nathalie. :)
:givelove
Jak może być jeszcze lepiej? :kwiatek
Avatar użytkownika
jaskier
 
Posty: 186
Dołączył(a): 9 wrz 2018, o 21:52
Podziękował : 67 razy
Otrzymał podziękowań: 51 razy

Re: Jak pozwolić sobie na obfitość i bogactwo...

Postprzez Nathalie » 8 sty 2021, o 15:46

Jak cos to przepraszam za brak polskich znakow. Wiem ze to sie czyta fatalnie, ale prosze o zrozumienie :D

Na początku powinno się odpowiedzieć na kilka waznych pytan.

Jakie mam wspomnienia z dziecinstwa z pieniedzmi?
Czy w mojej rodzinie bylo duzo pieniedzy?
Czy slyszalam ze cos jest "za drogie" i "nie stac nas na to"?
Czy moi znajomi mieli cos, czego ja nie moglam miec?
Czy w mojej rodzinie byly brane kredyty?

Mozna sobie pozadawać jeszcze więcej pytań nawiązujących do dzieciństwa i okresu nastoletniego związanego z pieniędzmi i bardzo latwo uswiadomic sobie jakie odczucie odnosnie posiadania pieniedzy moze miec nasza podswiadomosc.
Ja nigdy jakichś specjalnych problemów z pieniędzmi nie miałam. Nie pochodzilam z bogatej rodziny, ale takiej zwyklej, sredniej. Nie mialam domu z basenem (choc tam gdzie mieszkalam wiele bylo takich domow), ale mialam dosc duzy, ladny domek. Nigdy nie slyszalam, że kasy nie ma. Raczej zawsze slyszalam, ze mamy sie o wiele lepiej niz ludzie ktorzy zostali w Polsce. to mi sie bardzo kodowalo w glowie. Po prostu zawsze mialam lepiej. Choc zupelnie tak samo, identycznie jak ludzie z ktorymi sie trzymalam.
Przekonania odgrywaja kluczowa role, choc wydaje sie ze jak czegos nie pamietamy to nie mialo to miejsce. Trzeba z nimi pracowac.
Ale samo pracowanie z przekonaniami za pomoca np programowania nie jest wystarczajace. Trzeba zaczac robic to, co chcemy wszczepic w nowy program. Nie mozna byc tylko w polowie w ciazy. To samo z programowaniem tudziez inna metoda zmiany przekonan. Nie mozna kilka godzin albo chwile nad tym pracowac a potem wracac do tego samego.
Zalozmy ze ktos pracuje nad przekonaniami zwiazanymi z kasa. Dostajesz jakąś tam wypłate. I wiesz ze pieniadz ma byc w obiegu.
Zawsze pozwalasz sobie na tyle, na ile pozwala ci sytuacja finansowa. nie ponad stan. kredyt i pozyczki to juz jest ponad stan. ponad to co masz. kredyt jest pozyczka, jest dlugiem wobec panstwa.
masz wyplate - oplacasz lub odkladasz na oplaty konieczne. jakis czynsz, rachunki, jak wiesz ze masz miec jakiegos lekarza czy cos to na to tez odkladasz. zostaje reszta pensji. i za to kupujesz to na co masz ochote, ale wciaz nie ponad stan. jesi podoba ci sie torevka michaela korsa za 1500 zl a wiesz ze jak ja kupisz to bedziesz drapac gruz ze scian bo nie bedziesz miala co jesc to znaczy, ze teraz cie na nia nie stac. ale mozesz odlozyc chociaz 100 albo 200 zl i np kupic sobie wielkie opakowanie rafaello bo masz na nie ochote. choc nigdy wczesniej tego nie robilas bo przeciez wielkie rafaello kosztuje ok 20 zl a to mega duzo jak za slodycz :) masz takie odczucie bo slyszalas w dziecinstwie, ze to drogi slodycz.
Przytaczam ten przyklad bo widzialam go na zywo. bylam ze znajoma w markecie i mowila ze ma ochote na toffifi, ze kojarza jej sie ze swietami. akurat byly takie duze opakowania - kilka opakowan w pudelku bo to swiateczna edycja czy cos. i to kosztowalo z 40 zl ok. To ona oczywiscie nie chciala tego kupic bo mowi ze to drogo jak na slodycze.. Nawet malego jednego opakowania nie kupila, tylko zastapila to zwykla czekolada. Ludzie tak robia. Odmawiaja sobie. Serio 40 zl? przeciez to nie byly jej ostatnie pieniadze na koncie. Wiecie co mam na mysli? Ze ludzie maja jakies chore przekonanie, nie kupia czekoladek za 40 zl, ale i tak w ciagu reszty miesiaca wydadza lacznie piec razy tyle na pierdoly. Jesli cie stac na cos to po prostu tu kupujesz. To dziala kroczek po kroczku. Nie od razu będzie cie stac na wszystko. Ale jak pozwolisz pieniadzowi byc w obieku a nie trzymac go przy sobie dajac podswiadomosci do zrozumienia ze nie stac cie na wydstek 40 zl dla wlasnej przyjemnosci to jak ona ma dawac ci wiecej pieniedzy? zapewniam ze nie da nigdy. A wygrana w lotto jest nierealna, bo twoja podswiadomos wie, ze "nie stac mnie". zadne inne pieniadze nie beda przy tobie, bo z trudem rozstajesz sie z tymi ktore juz masz. przywiązujesz sie do nich. a pieniadz zostal stworzony po to by sluzyl na wymiane. ty dajesz pieniadz a dostajesz cos innego co jest rownowarte twojej wydanej gotowki.
nic nie dzieje sie od razu i nie ma co liczyc ze po miesiacu cos sie zmieni super widocznie, ale bedzie sie zmienialo to co najwazniejsze. twoje podejscie do pieniadza. jak zmieni sie podejscie do pieniadza to wtedy dopiero mozna zaczac przyciagac wiecej pieniedzy. i wtedy zacznie sie przyciagac. i wtedy przyjdzie moment kiedy bedziesz mogla wydac to 1500 zl na torebke korsa :)
moi znajomi w polsce maja cala mase problemow z kupnem nawet glupiego jajka niespodzanki za 3 zl bo przeciez to tak duzo jak na taka mala slodycz :D albo kupuja podroby zamiast oryginalow, bo "przeciez i tak wyglada tak samo a jest tansze". ludzie swiadomie kupuja tanie zamienniki wszystkiego.bo chca uniknac wiekszego wydatku tlumaczac to milionem roznych powodow.
nie od razu rzym zbudowano, ale krok po kroku to naprawde dziala i nauczylam tego sposobu myslenia wielu moich znajomych z polski, gdzie studiowalam i pierwszy raz zderzylam sie z ta mentalnoscia.
trzeba tylko w ciszy zrobic sobie rachunek sumienia odpowiadajac na pewne pytania i zastanowic sie czy celowo wlasnie tak nie robimy. albo nawet calkiem nieswiadomie. sami siebie oczywiscie tlumaczac.

takze zanim zaczniemy przyciagac pieniadze, nalezy zmienic myslenie i rozpoczac od rachunku sumienia, odpowiedzenia sobie na swoje zwiazki z pieniedzmi z dziecinstwa i okresu nastoletbniego (zwlaszcza wtedy bo to wiek kiedy zauwazamy ze inni maja i my tez chcemy - roczniki 80+ moga to dostrzec na podstawie posiadania telefonow komorkowych). Potem trzeba popracowac nad przekonaniami z jednoczesnym stopniowym dzialaniem i przestawianiem swojej podswiadomosci.

aha i uwaga! tak, beda zdarzaly sie jakies choroby, grypy gdzie trzeba bedzie wydac kupe kasy na syropki, leki itp. zdarzy sie ze zepsuje sie auto i beda wymiany. ale to wszystko jest po to bys umiala pieniadz wydawac i rozumiec, ze wszystko co kupisz jest tylko zamiennikiem tego pieniadza i wciaz jest to w twoim posiadaniu. Wcale nie musi byc to fizyczna papierowa gotowka. a kazdy myslac bogactwo, mysli o tym szeleszczacym papierku. zmien myslenie - zmienisz zycie.
BE STRONGER than YOUR STRONGEST excuse <3

Za ten post autor Nathalie otrzymał podziękowania - 6
AnnMargaret, Blue Daisy, cabochard, jaskier, kejt8, violet_vill
Avatar użytkownika
Nathalie
 
Posty: 92
Dołączył(a): 1 sie 2019, o 20:35
Podziękował : 26 razy
Otrzymał podziękowań: 110 razy

Re: Jak pozwolić sobie na obfitość i bogactwo...

Postprzez cabochard » 8 sty 2021, o 16:49

Na pewno nie można oszczędzać na zdrowiu i jedzeniu dobrej jakości. Tak, masz rację, lepiej darować sobie kompulsywne kupowanie różnych pierdół i czasem wydać więcej na coś fajnego i upragnionego. Nigdy nie uznawałam czegoś takiego, jak kredyt konsumpcyjny, a znam ludzi, którzy biorą kilkutysięczne kredyty, wydają je na rzeczy typu większy telewizor czy nowy telefon "a później to się zobaczy".
Należy robić to, co się chce i nie robić tego, czego się nie chce
~Tatiana Mitkowa~
Avatar użytkownika
cabochard
 
Posty: 352
Dołączył(a): 7 gru 2017, o 21:03
Podziękował : 73 razy
Otrzymał podziękowań: 32 razy

Re: Jak pozwolić sobie na obfitość i bogactwo...

Postprzez Nathalie » 8 sty 2021, o 16:54

Nie moge edytowac posta a zauwazylam, ze sie pomylilam w jednym zdaniu. W ostatnim akapicie ma byc napisane: 'ale to wszystko jest po to bys umiala pieniadz wydawac i rozumiec, ze wszystko co kupisz jest tylko zamiennikiem tego pieniadza i wciaz jest to w twoim POSIADANIU'.
a napisane jest przekonaniu bo ciagle myslalam o tych przekonaniach az w koncu to napisalam :lol:

Zmieniłem i jest w posiadaniu. Born1975
BE STRONGER than YOUR STRONGEST excuse <3
Avatar użytkownika
Nathalie
 
Posty: 92
Dołączył(a): 1 sie 2019, o 20:35
Podziękował : 26 razy
Otrzymał podziękowań: 110 razy

Re: Jak pozwolić sobie na obfitość i bogactwo...

Postprzez Born1975 » 8 sty 2021, o 17:10

Nathalie ja się z Tobą zgadzam. Ludziom szkoda wydać kilkanaście złotych na kawę w Sturbacks, a biorą auto w leasingu lub w kredycie, gdzie rata wynosi powiedzmy 2000.

Na jedną rzecz chcę zwrócić uwagę.

Przekonania odgrywaja kluczowa role, choc wydaje sie ze jak czegos nie pamietamy to nie mialo to miejsce. Trzeba z nimi pracowac.
Ale samo pracowanie z przekonaniami za pomoca np programowania nie jest wystarczajace. Trzeba zaczac robic to, co chcemy wszczepic w nowy program. Nie mozna byc tylko w polowie w ciazy. To samo z programowaniem tudziez inna metoda zmiany przekonan. Nie mozna kilka godzin albo chwile nad tym pracowac a potem wracac do tego samego.
Zalozmy ze ktos pracuje nad przekonaniami zwiazanymi z kasa. Dostajesz jakąś tam wypłate. I wiesz ze pieniadz ma byc w obiegu.


Przekonania w bardzo dużym stopniu wynikają z wartości. Mówimy tu o pieniądzach i jeśli wartością nadrzędną są pieniądze, to nie będzie problemu, ale jeśli wartością nadrzędną będzie np. rodzina, to mogą się pojawić problemy. Jeśli cel, który chcemy osiągnąć, będzie wymagać opuszczania naszej rodziny na dłuższy czas, to może dojść do sabotażu, bo nasz nieświadomy umysł dbanie o rodzinę rozumie w sposób dosłowny, a pieniądze to dla niego abstrakcja. Jest jeszcze jedna kwestia. Wiele osób uważa jakąś wartość za nadrzędną, ale faktycznie nadrzędna jest inna. Ja sam tak miałem. Trzeba uważać, by nie wpaść w pułapkę i dokładnie określić nadrzędną wartość.
Ja tu tylko sprzątam :mrgreen:

Za ten post autor Born1975 otrzymał podziękowanie od
trex
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2334
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 21:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 875 razy
Otrzymał podziękowań: 651 razy

Re: Jak pozwolić sobie na obfitość i bogactwo...

Postprzez jaskier » 8 sty 2021, o 18:13

Dziękuję wam za wypowiedzi, mam wreszcie ten brakujący element - można czuć się bogatym i jednocześnie sobie powiedzieć "w tej chwili mnie na to nie stać". Już rozumiem problem moich przykładów i cieszę się, że u mnie wszystko w porządku. :D Kiedyś też tak miałam, wszystko wybierałam w najtańszej wersji... Dzięki temu forum uświadomiłam sobie, że zasługuję na wszystko, co najlepsze i teraz kryterium wyboru jest nie cena, ale jakość i przydatność (choćby do przyjemności!) :sun
:givelove
Jak może być jeszcze lepiej? :kwiatek
Avatar użytkownika
jaskier
 
Posty: 186
Dołączył(a): 9 wrz 2018, o 21:52
Podziękował : 67 razy
Otrzymał podziękowań: 51 razy

Re: Jak pozwolić sobie na obfitość i bogactwo...

Postprzez cabochard » 8 sty 2021, o 20:59

Ja mówię, że mam inne priorytety finansowe :D
Należy robić to, co się chce i nie robić tego, czego się nie chce
~Tatiana Mitkowa~
Avatar użytkownika
cabochard
 
Posty: 352
Dołączył(a): 7 gru 2017, o 21:03
Podziękował : 73 razy
Otrzymał podziękowań: 32 razy

Re: Jak pozwolić sobie na obfitość i bogactwo...

Postprzez jaskier » 9 sty 2021, o 10:07

Kupuję! :D
:givelove
Jak może być jeszcze lepiej? :kwiatek
Avatar użytkownika
jaskier
 
Posty: 186
Dołączył(a): 9 wrz 2018, o 21:52
Podziękował : 67 razy
Otrzymał podziękowań: 51 razy

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Praca, pieniądze i kreowanie obfitości

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 4 gości