O czym 90% katolików nie wie. NAPRAWDĘ polecam przeczytać.

pp w rozumieniu religii, próby poznania Boga

Re: O czym 90% katolików nie wie. NAPRAWDĘ polecam przeczyta

Postprzez Czarodziejka » 7 maja 2016, o 14:36

Czekaj, bo ja już się trochę gubię jeśli chodzi o Waszą logikę. Czy Biblia tj. Stary i Nowy Testament jest według Ciebie prawdziwy, czy nie? Prawdziwy Bóg Stworzyciel przemawia przez te Pisma?
Czarodziejka
 
Posty: 334
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 21:32
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 46 razy

Re: O czym 90% katolików nie wie. NAPRAWDĘ polecam przeczyta

Postprzez Calcifer » 7 maja 2016, o 15:01

Według mnie nie jest prawdziwy w 100%. Są tak twierdzenia, które mi jako świadomemu człowiekowi wydają się być oświecone ale jest też dużo dziwnych zapisów. Dlatego nie jestem chrześcijaninem czystej krwi. Szanuje Jezusa i wierzę w to co mówił. Ale nie przyjmuje całego obrządku, nie przyjmuje religii.
Sekretna technika starożytnych o nazwie "Kame Ha Me Ha"

https://www.youtube.com/watch?v=JnQIe_Xqs5k
Avatar użytkownika
Calcifer
 
Posty: 1796
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 01:53
Lokalizacja: Wyspa Genialnego Żółwia.
Podziękował : 224 razy
Otrzymał podziękowań: 440 razy

Re: O czym 90% katolików nie wie. NAPRAWDĘ polecam przeczyta

Postprzez Czarodziejka » 7 maja 2016, o 15:40

Czyli, że wybierasz sobie co jest prawdziwe, a co nie i uznajesz to za całkowicie słuszne. Sobie dajesz takie prawo, a katolików ganisz, że prawa bożego nie przestrzegają. Taka egoistyczna trochę ta logika.
Czarodziejka
 
Posty: 334
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 21:32
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 46 razy

Re: O czym 90% katolików nie wie. NAPRAWDĘ polecam przeczyta

Postprzez Born1975 » 7 maja 2016, o 16:17

Czarodziejko nie rozumiem jednaj rzeczy. Pytałaś mnie o wierzenia Słowian i o to jak ja rozumiem Boga. I ja Ci odpowiedziałem na te pytania. Skoro jednak uważasz, że Twoja religia jest prawdziwa, to po prowadzisz dalej dyskusję w tym temacie? Rozumiałbym gdybyś szukała odpowiedzi, ale z tego co piszesz wyciągam wniosek, że i tak wiesz swoje i jesteś przekonana, że masz rację. Ja osobiście nie lubię tracić czasu na coś do czego się nie chcę przekonać. Ja i Emil możemy Ci wysłać jeszcze sporo linków, ale to i tak nic nie daje, nawet myslę, że nie czytasz tych linków. Tracimy tylko wszyscy czas niepotrzebnie.

Ja jestem pragmatykiem. Mam swoje cele w życiu do których dążę. Mogę poświecić swój czas, ale niech ma to jakiś sens. Wymiana zdań z Tobą Czarodziejko, to kręcenie się w kółko, a na to czasu mi naprawdę szkoda. Jeśli Twoja religia sprawia, że jesteś szczęśliwa, to trwaj przy niej. Ja nie mam zamiaru nikogo na siłę do niczego przekonywać, bo to bez sensu. Tyle tu już padło słów co do nieprawdziwości katolicyzmu, ale Twoje przekonania sprawiają, że nie bierzesz tego serio. Wiesz dlaczego tak jest? Powiem Ci. Katolicyzm opiera się na duplikacji. Msza jest zawsze tak samo prowadzona. dokładnie wiesz, co będzie się działo. Podniesienie zawsze będzie po czytaniach a nie przed. Kazanie będzie przed podniesieniem itd. To wprowadza ludzi w swoisty trans i duchowni o tym wiedzą. To dlatego tak trudno Ci włączyć obiektywizm. Mamy tu do czynienia z silnymi emocjami, warunkowanymi przez długi czas w ten sam sposób. To jest po prostu nawyk, który sprawia, ze emocja jest wazniejsza i silniejsza niz logika. Zaprzeczysz temu?
Knight of light coming!
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2110
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 22:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 836 razy
Otrzymał podziękowań: 588 razy

Re: O czym 90% katolików nie wie. NAPRAWDĘ polecam przeczyta

Postprzez Czarodziejka » 7 maja 2016, o 16:54

Dream, byłam ciekawa jak daleko odszedłeś od wizji Boga chrześcijańskiego i okazuje się że wcale. Masz wizję Boga chrześcijańskiego, takiego jakiego mam ja od powrotu do Kościoła. To jest ciekawe! No ale faktycznie znowu się zaczęło, że to co ja wyznaję jest oparte na fałszu, bo obrazy, bo krzyż...
I tak kręcimy się w kółko, bo w kółko to samo zarzucanie do czego się już odnosiłam, ale dla Was moja logika nie jest spójna, to i napomknęłam, że tu i ówdzie sami logiką nie lepszą grzeszycie, tylko już taką pod siebie.
Happy twierdzi, że jak nie opieram się na Biblii dosłownie (nie, bo mam jeszcze Tradycję i Ducha Św.) to moja religia nie jest wiele warta, ale sam wybiera co mu pasuje. Czym się ode mnie różnisz Happy?
A Ty Dream mówisz o Bogu ST - Bóg niszczyciel, ale sam wracasz do bogów którym składano ofiary z ludzi. I powiedz mi uczciwie, że sam też nie jesteś emocjonalnie nastawiony przeciwko katolikom? Może dlatego i Tobie trudno włączyć obiektywizm?
Poza tym macie założony topik "O czym 90% katolików nie wie." piszecie w nim przez 20 stron, ale dyskusja z katoliczką niczego nie wnosi. Piszecie o katolikach, ale katolik nie ma po co pisać, bo i tak jest wszystko jasne. OK - przyjęłam.
A linków faktycznie nie czytam, są one dla mnie tak wiarygodne jak dla Was byłyby te gdybym podała jakieś do Radia Maryja. Chcesz coś powiedzieć to powiedz, z Wami gadam, nie z linkami.
Czarodziejka
 
Posty: 334
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 21:32
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 46 razy

Re: O czym 90% katolików nie wie. NAPRAWDĘ polecam przeczyta

Postprzez Born1975 » 7 maja 2016, o 17:49

Słowianie różnili się tym od zinstytucjonalizowanych religii, że jak ktoś nie chciał w coś wierzyć, to nie wierzył i nikt z tego nie robił problemu. Nie wiem czy Słowianie składali ofiary z ludzi, ale wiem ze KRK jest odpowiedzialny za inkwizycje, palenie ludzi na stosie i podobne rzeczy.

Weźmy takie palenie na stosie czarownic. Wiesz skąd to się wzięło i dlaczego to robiono? Odpowiedź można znaleźć badając języki słowiańskie (jak jest w innych językach nie wiem). Często na czarownice mówi się, że to wiedźmy. Ale co to jest ta wiedźma? Kojarzy sie z kobietą która ma już swoje lata prawda? I jest to jak najbardziej słuszne. Wiedźma to kobieta która wiedzę ma. Proste nie? Jest jeszcze niewiasta. Niewiasta to raczej młoda kobieta, tak powiedzmy do 40 lat. Nazwa wskazuje, że nie wie, czyli nie ma wiedzy. Teraz naturalne jest pytanie o jaką wiedzę tu chodzi. A no na przykład o wiedzę na temat ziołolecznictwa czy generalnie naturalnych sposobów leczenia. Te osoby być może potrafiły czytać. Mogły też mieć wiedzę każdego innego rodzaju. Oczywiście ta wiedza przychodziła z wiekiem i wtedy niewiasta stawała się wiedźmą. Jest chyba oczywiste, że takie osoby były niewygodne dla elit. Więc najprościej było posądzić je o czary i szły na stos.

Widzisz Czarodziejko, tego co napisałem o wiedźmach raczej w necie nie znajdziesz, to moje własne przemyślenia. Ale by zrozumieć, że tak było trzeba mieć otwarty umysł. To są wnioski wyciągniete z wielu różnych informacji. Ja jestem człek ciekawy świata i nie wierzę we wszystko co podaje mainstream.

A teraz pytanie. Czy wiesz że w KK katolickim w Polsce tylko około 10% biskupów ma polskie pochodzenie? 90% to nie są Polacy-mają co prawda polskie nazwiska, ale nie są Polakami. Jak się znajdzie taki ksiądz jak Jacek Międlar, to mu żyć nie dają. Mówi Ci to coś?

Jeszcze jedno. Nie ma takiej religii, która jest prawdziwa, po prostu taka religie nie istnieje. Prawdziwa to może być wiara i często tak jest. Religie to źródło wielu nieszczęść i tragedi z wojnami włącznie i katolicyzm nie jest tutaj wyjątkiem. To dlatego odrzuciłem religie, one mnie same w sobie po prostu nie interesują. Owszem blisko mi do rodzimowierstwa, ale nie jestem wyznawcą tej religii. Nie ze wszystkim się zgadzam, ale czuję się Słowianinem a nawet Aryjczykiem, choć nie mam blond włosów ani niebieskich oczu.

A jeszcze jedno pytanie. Wiesz co oznacza słowo parafianin? Jeśli nie to możesz sie bardzo zdziwić. Parafianin to człowiek zacofany, ograniczony, zwykły prostak. Sama sprawdź na google, jak mi nie wierzysz. I tak KK traktuje swoje owieczki-jak zwykłych baranów. Tak jest od wielu stuleci niestety.

Więc włącz na chwilę logiczne myślenie i pomyśl z jakimi ludźmi masz do czynienia. Ja od tego uciekłem szukając prawdy. Nie twierdzę, że wiem najlepiej, ja tylko widzę że coś tu nie gra i to bardzo. A jak nie gra to trzeba uciekać, by nie zostać pożartym.
Knight of light coming!
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2110
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 22:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 836 razy
Otrzymał podziękowań: 588 razy

Re: O czym 90% katolików nie wie. NAPRAWDĘ polecam przeczyta

Postprzez Kokos » 7 maja 2016, o 20:47

dream75 napisał(a):
Weźmy takie palenie na stosie czarownic. Wiesz skąd to się wzięło i dlaczego to robiono?


Oczywiście odpowiada za to wszechobecny patriarchat, który odpowiada zresztą za wszystko.
Całe społeczeństwo, nie tylko KK było tym skażone. Ten proceder trwa do dziś, ale oczywiście wszyscy udają, że nic się nie dzieje.
Ale to się skończy !





Papieskie dokumenty

Palenie wiedźm na stosie kojarzy nam się raczej z mrokami średniowiecza. Nic bardziej mylnego. Owszem, pierwszy znany proces o czary przypadł na wiek XIII - kiedy to w 1275 roku oskarżoną została Angela de la Barthe z Tuluzy. Inkwizytor Hugo de Beniols zarzucił jej kontakty seksualne z diabłem, w wyniku których - jak pisał - "urodził się stwór z łbem wilka pożerający dzieci". Kobieta po torturach przyznała się do wszystkiego, o co pytał. Spalono ją żywcem, choć późniejsze kroniki podawały w wątpliwość prawdziwość tej historii i tego procesu.

Domniemane czarownice chronił bowiem wówczas pewien dokument papieski wydany w 906 roku przez papieża Sergiusza III - "Canon Episcopi". Była to instrukcja dla biskupów, nakazująca, aby ludzi posądzanych o praktyki czarownicze wypędzano, a nie zabijano. Instrukcja uznawała, że czarownice i ich sabaty są w gruncie rzeczy nieszkodliwe. Z kolei sobór laterański w 1215 roku zakazał duchownym udziału w ordaliach, czyli okrutnych próbach stosowanych wobec domniemanych czarownic. Chodziło zwłaszcza o próby zimnej i gorącej wody. Pierwsza zakładała, że gdy związana i wrzucona do wody kobieta nie zanurza się, jest winna. Druga uznawała za niewinną tylko tę kobietę, której dłoń zanurzona we wrzątku oparła się poparzeniu. Takich niewinnych kobiet nie było zatem zbyt wiele...

Dopiero czas renesansu, rozkwitu nauk i humanizmu przyniósł wielkie polowania na czarownice. W 1484 roku papież Innocenty VIII wydał bowiem bullę „Summis desiderantes affectibus” potępiającą osoby parające się czarami. Pod jej wpływem w 1486 roku wydany został podręcznik dla łowców czarownic - ” Malleus Maleficarum” (Młot na czarownice). Napisali go dwaj niemieccy inkwizytorzy z Kolonii: Heinrich Krämer (zwany Institoris) i Jakob Sprenger. No i się zaczęło...

Inkwizytorzy ci głosili pewien pogląd, który zakładał, że czary i kontakty z diabłem mają we krwi przede wszystkim kobiety. Wynikało to - zdaniem autorów - z natury kobiet i ich z definicji mniejszej wiary. Już samo słowo "kobieta", czyli "femina" po łacinie, było dowodem na poparcie tej tezy. Słowo "femina" - dowodzili inkwizytorzy - składało się bowiem z "fe" od "fides", czyli "wiara" oraz "mina" od "minus", czyli "mniej".
- Poza tym - twierdzili Krämer i Sprenger - mężczyźni są bardziej odporni na zakusy szatana przez sam fakt, iż Jezus był mężczyzną.

W Niemczech 76 proc. skazanych za czary w latach 1530-1730 stanowiły kobiety. W Anglii - 89 proc., a na Węgrzech - aż 90 proc.

Podręcznik Krämera i Sprengera opisywał sposoby odróżnienia objawów chorobowych od opętania oraz cały schemat prowadzenia procesu i udowadniania winy czarownicom. Koronnym dowodem miało być przyznanie się do winy. Nawet wymuszone.

Bohdan Baranowski, polski historyk i autor książek "Procesy czarownic w Polsce w XVII i XVIII wieku" oraz "Pożegnanie z diabłem i czarownicą", podaje, że w naszym kraju liczba stosów dla czarownic rosła, acz powoli. W XVI wieku procesy o czary stanowiły 5 proc. ogółu spraw rozpatrywanych przez sądy. W XVII wieku procent ten wzrósł do 46, w XVIII było to już 50 proc.

Cały tekst: http://poznan.wyborcza.pl/poznan/1,3600 ... z47zpenv84
❤ ❤ ❤
Uwielbiam gdy mnóstwo pieniędzy jest w moim doświadczeniu!
Doświadczam wspaniałości życia!
Jestem wspaniałą istotą!
Idealny przepływ energii pieniędzy przez moje doświadczenie, to uwielbiam!
Energia bogactwa pulsuje w moim ciele!

Za ten post autor Kokos otrzymał podziękowanie od
Born1975
Avatar użytkownika
Kokos
 
Posty: 1673
Dołączył(a): 21 cze 2014, o 12:30
Lokalizacja: [size=200][color=#FF0040] ❤ [/color][/size]
Podziękował : 560 razy
Otrzymał podziękowań: 393 razy

Re: O czym 90% katolików nie wie. NAPRAWDĘ polecam przeczyta

Postprzez Czarodziejka » 7 maja 2016, o 21:18

A moje źródła podają, że palenie na stosie było bardzo rozpowszechnione w licznych społeczeństwach i w porównaniu ze skalą z jaką przeprowadzali to świeccy, to praktyki kościoła to pikuś, a nawet dodam, że kościół jako pierwszy te praktyki zaczął ograniczać i walczyć z nimi. To już historycy tak mówią jakbyś pytał.
I zobacz znowu mamy podobną sytuację. Ty zaczynasz utożsamiać się z poganami, których praktyki również były wątpliwe, ale Ty jesteś człowiek o otwartym umyśle bo wprawdzie nie wszystko ci się podoba, to jednak dochodzisz do tego że wierzyli oni w prawdziwego Boga, i to mimo tych warunków jest ok, a katolicy może z podobną przeszłością są ograniczeni.
Wokół parafii toczyło się centrum życia kiedyś - powstawały szkoły, szpitale, administracja lokalna, stąd to określenie, dla nas już dziś obraźliwe, ale wówczas to było zwykłe określenie. To tak jak dzisiaj za obraźliwe uznaje się gdy ktoś powie "upośledzony umysłowo", dziś gdy kontekst tego słowa jest już inny niż na początku trzeba mówić by nie urazić "człowiek z dysfunkcją umysłową". Ty w ogóle nie patrzysz na kontekst historyczny, bierzesz wszystko dosłownie, a to nie tak. Żeby coś poznać naprawdę trzeba znać wówczasne warunki, kontekst społeczny i nie przekładać tego na dzisiaj. KOściół nie jest nieskazitelny, ale gadanie że to samo zło, to nic innego jak uprzedzenie.
Co do Międlara... w kościele potrzebna jest lustracja, jak w całym naszym społeczeństwie. Mam nadzieję, że to się kiedyś stanie, a nawet nie mogę się doczekać.
Czarodziejka
 
Posty: 334
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 21:32
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 46 razy

Re: O czym 90% katolików nie wie. NAPRAWDĘ polecam przeczyta

Postprzez Calcifer » 7 maja 2016, o 21:43

Czarodziejka napisał(a):Czyli, że wybierasz sobie co jest prawdziwe, a co nie i uznajesz to za całkowicie słuszne. Sobie dajesz takie prawo, a katolików ganisz, że prawa bożego nie przestrzegają. Taka egoistyczna trochę ta logika.


Czarodziejko porównywanie tych dwóch spraw to nie porozumienie. Ja nie jestem chrześcijaninem to raz. Dwa to katolicyzm wykonuje odwrotność tego co jest zakazane w biblii a ja ani nie przestrzegam nakazów biblii ani też ich odwrotności. Ja nie mówię, że jestem uczniem Jezusa. Katolicy tak mówią.
Sekretna technika starożytnych o nazwie "Kame Ha Me Ha"

https://www.youtube.com/watch?v=JnQIe_Xqs5k
Avatar użytkownika
Calcifer
 
Posty: 1796
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 01:53
Lokalizacja: Wyspa Genialnego Żółwia.
Podziękował : 224 razy
Otrzymał podziękowań: 440 razy

Re: O czym 90% katolików nie wie. NAPRAWDĘ polecam przeczyta

Postprzez Born1975 » 7 maja 2016, o 21:46

Czarodziejka napisał(a):A moje źródła podają, że palenie na stosie było bardzo rozpowszechnione w licznych społeczeństwach i w porównaniu ze skalą z jaką przeprowadzali to świeccy, to praktyki kościoła to pikuś, a nawet dodam, że kościół jako pierwszy te praktyki zaczął ograniczać i walczyć z nimi. To już historycy tak mówią jakbyś pytał.
I zobacz znowu mamy podobną sytuację. Ty zaczynasz utożsamiać się z poganami, których praktyki również były wątpliwe, ale Ty jesteś człowiek o otwartym umyśle bo wprawdzie nie wszystko ci się podoba, to jednak dochodzisz do tego że wierzyli oni w prawdziwego Boga, i to mimo tych warunków jest ok, a katolicy może z podobną przeszłością są ograniczeni.
Wokół parafii toczyło się centrum życia kiedyś - powstawały szkoły, szpitale, administracja lokalna, stąd to określenie, dla nas już dziś obraźliwe, ale wówczas to było zwykłe określenie. To tak jak dzisiaj za obraźliwe uznaje się gdy ktoś powie "upośledzony umysłowo", dziś gdy kontekst tego słowa jest już inny niż na początku trzeba mówić by nie urazić "człowiek z dysfunkcją umysłową". Ty w ogóle nie patrzysz na kontekst historyczny, bierzesz wszystko dosłownie, a to nie tak. Żeby coś poznać naprawdę trzeba znać wówczasne warunki, kontekst społeczny i nie przekładać tego na dzisiaj. KOściół nie jest nieskazitelny, ale gadanie że to samo zło, to nic innego jak uprzedzenie.
Co do Międlara... w kościele potrzebna jest lustracja, jak w całym naszym społeczeństwie. Mam nadzieję, że to się kiedyś stanie, a nawet nie mogę się doczekać.



Jakiś czas temu wierzyłem w Mu Mu, o czym zresztą pisałem na początku tego tematu. Chyba do tego wrócę.

Knight of light coming!
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2110
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 22:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 836 razy
Otrzymał podziękowań: 588 razy

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Religie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

cron