Dlaczego nam się nie udaje? Jak osiągać to co chcemy.

podstawy, działanie, doświadczenia, sukcesy

Re: Dlaczego nam się nie udaje? Jak osiągać to co chcemy.

Postprzez czarekboss » 4 paź 2020, o 12:33

Na wstępie dziekuje za zainteresowanie. Droga Violet_vill. Czesto mam niestety tak ze widze czarne scenariusze przyszlosci i dla nich ta wibracja jest mocna. Są wtedy emocje złe coprawda ale mocno wyczuwalna. A dla dobrych rzeczy moze nazwę je marzeniami takich wyczuwalnych emocji brak.

Born1975 przeczytalem jeszcze raz Twoj post ktory wskazaleś i musze go dokladnie sobie przemyslec.
Avatar użytkownika
czarekboss
 
Posty: 13
Dołączył(a): 20 lip 2020, o 20:49
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 8 razy

Re: Dlaczego nam się nie udaje? Jak osiągać to co chcemy.

Postprzez avada6kedavra » 4 paź 2020, o 20:20

A ja bardzo często mam tak, że gdy coś sobie wizualizuję/slajduję, to:

1. Spełnia się to innej osobie z mojego otoczenia i czasem jest to drastyczna zmiana, wręcz szokująca.
Np. wizualizuję wymarzonego partnera, zaręczyny, ślub i co się dzieje? Koleżanka, która od dawna była sama poznaje faceta i bum - miłość życia, szybki związek i zaręczyny. Albo mój brat - największy przeciwnik ślubów jakiego znam, nagle pokazuje mi pierścionek zaręczynowy, bo postanowił się oświadczyć.

2. Cel złośliwie wręcz paraduje mi przed nosem, będąc jednocześnie niedostępnym.
Np. spodobała mi się na necie kurtka, ale cena kosmiczna. Wizualizuję ją na sobie, pojawia się konkurs na tej stronie i można ją wygrać, ale nie wygrywam. Kurtka nagle pojawia się na wystawie w sklepie, koło którego chodzę, ale jest jeszcze droższa. Wręcz śmieje się ze mnie z tej wystawy. Później widzę jak ma ją na sobie pewna osoba, i to akurat taka, która gnębiła mnie w podstawówce...

3. Cel zdaje się pięknie zbliżać i zbliżać, wydaje się, że krok po kroku wszystko wspaniale się układa i... tuż przed samą finalizacją wszystko się rozpada w drobny mak. I to w momencie, gdzie już naprawdę byłam pewna, że wszystko jest wspaniale.
To akurat najczęściej dzieje mi się w relacjach z ludźmi.

I aż się zastanawiam co robię źle. Czy popełniam błędy już przy wizualizacji, czy dopiero później (zwłaszcza w kontekście punktu 3) tworzę jakieś nadmierne potencjały, itd. Bardzo to frustruje i podcina skrzydła, uruchamia autodestrukcyjne myśli pt. "innym się sprawdza, bo widocznie oni zasługują, a Ty nie" albo "widzisz, było już tak blisko, a Ty znowu zepsułaś" :?
Avatar użytkownika
avada6kedavra
 
Posty: 76
Dołączył(a): 4 lut 2019, o 19:59
Podziękował : 65 razy
Otrzymał podziękowań: 24 razy

Re: Dlaczego nam się nie udaje? Jak osiągać to co chcemy.

Postprzez Nathalie » 4 paź 2020, o 20:28

avada6kedavra napisał(a):I aż się zastanawiam co robię źle. Czy popełniam błędy już przy wizualizacji, czy dopiero później (zwłaszcza w kontekście punktu 3) tworzę jakieś nadmierne potencjały, itd. Bardzo to frustruje i podcina skrzydła, uruchamia autodestrukcyjne myśli pt. "innym się sprawdza, bo widocznie oni zasługują, a Ty nie" albo "widzisz, było już tak blisko, a Ty znowu zepsułaś"

moim zdaniem wszystko w jednym ;)
Wizualizacja to nie jest jakis magiczny stan, który sprawia że resetują się wszystkie twoje przekonania, obawy i to jak o sobie myslisz. A kazde negatywne wydarzenie, ktore cie zniecheca dodatkowo potęguje te przekonania. W zwiazku z tym masz juz na etapie wizualizacji bledy. A po wizualizacji też je masz, bo nadmierny potencjal tez masz.
Kolejna rzecz to wydaje mi sie ze taka troche negatywna zazdrosc. zamiast cieszyc sie ze inni sa szczesliwi ty jestes zla, bo to inni a nie ty. Jesli nie nauczysz sie cieszyc ze szczescia innych to bedzie do ciebie wracala frustracja ktora z siebie dajesz, gdy innym sie spelnia. bo to nie ty to tym osobom spelniasz - nie masz takiej mocy :)
poza tym z tego co kojarze twoje posty to mialas mase problemow, ale az tak sie nie zaglebialam ;)
wizualizacja to super sprawa, ale moim zdaniem bledne przekazy takie jak Secret czy tam inne ksiazki pokazuja, ze wystarczy tylko wizualizowac i super. A to nieprawda, bo to tylko technika, ktora nic nie zdziala na dobra sprawe bez ciebie. Zepsuta klimatyzacja nie zadziala nawet jesli samochod sam w sobie jest sprawny ;) wiec to ze ty pieknie wizualizujesz czy tam robisz inne techniki nie sprawi ze sie spelnia jak w srodku ciebie sa szczegoly ktore maja na twoje przyciaganie wplyw. Musisz troche pracowac. Ja pracowalam 7 lat, obys ty krocej ;)

PS sorry za moj post o zareczynach dzis :lol:
BE STRONGER than YOUR STRONGEST excuse <3
Avatar użytkownika
Nathalie
 
Posty: 118
Dołączył(a): 1 sie 2019, o 20:35
Podziękował : 31 razy
Otrzymał podziękowań: 165 razy

Re: Dlaczego nam się nie udaje? Jak osiągać to co chcemy.

Postprzez avada6kedavra » 4 paź 2020, o 21:13

Nathalie napisał(a):Kolejna rzecz to wydaje mi sie ze taka troche negatywna zazdrosc. zamiast cieszyc sie ze inni sa szczesliwi ty jestes zla, bo to inni a nie ty. Jesli nie nauczysz sie cieszyc ze szczescia innych to bedzie do ciebie wracala frustracja ktora z siebie dajesz, gdy innym sie spelnia. bo to nie ty to tym osobom spelniasz - nie masz takiej mocy :)

Co to, to nie. Z zaręczyn koleżanki się cieszę, bo to super dziewczyna i zasługuje na to szczęście. W przypadku brata tym bardziej - poza tym bardzo lubię jego dziewczynę i chciałabym, żeby była moją bratową :-P W przypadku kurtki była bardziej złość, ale to wyłącznie z powodu osoby, która ją miała na sobie. Robiła mi paskudztwa w szkole i dokuczała i jak zobaczyłam, że ma na sobie coś o czym mogę póki co tylko pomarzyć, to się wkurzyłam na los, bo jakby znowu mi ta laska prztyknęła w nos. Wróciły te negatywne wspomnienia.

Nathalie napisał(a):wizualizacja to super sprawa, ale moim zdaniem bledne przekazy takie jak Secret czy tam inne ksiazki pokazuja, ze wystarczy tylko wizualizowac i super. A to nieprawda, bo to tylko technika, ktora nic nie zdziala na dobra sprawe bez ciebie. Zepsuta klimatyzacja nie zadziala nawet jesli samochod sam w sobie jest sprawny ;) wiec to ze ty pieknie wizualizujesz czy tam robisz inne techniki nie sprawi ze sie spelnia jak w srodku ciebie sa szczegoly ktore maja na twoje przyciaganie wplyw. Musisz troche pracowac. Ja pracowalam 7 lat, obys ty krocej ;)

Dziękuję <33 Ciągle nad sobą pracuję i przede wszystkim ciągle poszukuję nowych inspiracji, rozwiązań, nowego podejścia. Ostatnio przeczytałam 8 tomów Transerfingu Rzeczywistości i powoli staram się wprowadzać w życie niektóre z "technik", bo wiele teorii z tej książki dość tak do mnie przemówiło, także może to będzie lepsza droga dla mnie. Między innymi teraz zaczęłam wizualizować "własnymi oczami", co przychodzi mi na razie z trudem (wcześniej patrzyłam na siebie jak na ekranie w filmie). Niby w Transerfingu jest sporo podobieństw z "czystym PP", ale jakieś tam różnice też są. Jestem dopiero na początku drogi, zobaczymy jak mi pójdzie.

Nathalie napisał(a):PS sorry za moj post o zareczynach dzis :lol:

Właśnie widziałam, gratuluję! I życzę dużo szczęścia i miłości dla Was :kwiatek
Avatar użytkownika
avada6kedavra
 
Posty: 76
Dołączył(a): 4 lut 2019, o 19:59
Podziękował : 65 razy
Otrzymał podziękowań: 24 razy

Re: Dlaczego nam się nie udaje? Jak osiągać to co chcemy.

Postprzez Świetlista » 4 paź 2020, o 22:33

A mnie przyszło coś takiego po przeczytaniu Twojego postu że "jesteś sprawdzana" jak zareagujesz na to że innym się coś udało a Tobie nie czyli jaka wygenerujesz wibracje w odpowiedzi na otrzymana rzeczywistosc. To nie jest tak że na coś nie zasługujesz , nie możesz mieć takich myśli bo wiesz że zasługujesz na to co najlepsze . A dwa ... wizualizacja sama nic nie da bez działania w tym kierunku , no Sory ale nie wykreujesz rzeczywistego faceta siedząc na d*e I nic nie robiąc trzy jak wizualizujesz to bez poczucia żalu po zakończeniu że "nie mam " czuj się jak najdłużej w tym fajnym stanie wizualizacyjnym.
Avatar użytkownika
Świetlista
 
Posty: 248
Dołączył(a): 18 cze 2016, o 19:35
Podziękował : 487 razy
Otrzymał podziękowań: 48 razy

Re: Dlaczego nam się nie udaje? Jak osiągać to co chcemy.

Postprzez jaskier » 5 paź 2020, o 11:02

avada6kedavra napisał(a):A ja bardzo często mam tak, że gdy coś sobie wizualizuję/slajduję, to:
1. Spełnia się to innej osobie z mojego otoczenia i
[...]autodestrukcyjne myśli pt. "innym się sprawdza, bo widocznie oni zasługują, a Ty nie" albo "widzisz, było już tak blisko, a Ty znowu zepsułaś" :?

Avada, a może to jest właśnie to przekonanie, które Ci sabotuje wszelkie przyciągnięcia, że nie zasługujesz? Kojarzy mi się, że już wcześniej się skarżyłaś, że inni to dopiero mają przekonania, że nic im nie powinno wychodzić, a wszystko dostają, może za dużo się porównujesz do innych?
:givelove
Jak może być jeszcze lepiej? :kwiatek
Avatar użytkownika
jaskier
 
Posty: 186
Dołączył(a): 9 wrz 2018, o 21:52
Podziękował : 70 razy
Otrzymał podziękowań: 51 razy

Re: Dlaczego nam się nie udaje? Jak osiągać to co chcemy.

Postprzez avada6kedavra » 5 paź 2020, o 13:32

Świetlista napisał(a):A mnie przyszło coś takiego po przeczytaniu Twojego postu że "jesteś sprawdzana" jak zareagujesz na to że innym się coś udało a Tobie nie czyli jaka wygenerujesz wibracje w odpowiedzi na otrzymana rzeczywistosc.

Bardzo możliwe, częściowo też to brałam pod uwagę ;)

Świetlista napisał(a):A dwa ... wizualizacja sama nic nie da bez działania w tym kierunku , no Sory ale nie wykreujesz rzeczywistego faceta siedząc na d*e I nic nie robiąc

A ja właśnie od niedawna mam taki zamiar, że nic wielkiego nie będę robić, nie będę się wysilać, na siłę rozglądać czy gdzieś wychodzić, jeśli akurat mi się nie chce, bo a nuż kogoś poznam. Podjęłam taką decyzję, że koniec wypatrywania, kombinowania jak tu zwiększyć szanse, itd. ON w odpowiednim miejscu i czasie przyjdzie do mnie sam i po prostu wszystko wyjdzie naturalnie i na spokojnie. Może zagada mnie na ulicy, w sklepie, przychodni, a może trafi na mój profil w necie. Koniec z moją szarpaniną, bo nic dobrego nie przyniosła. W myślach odtwarzam slajd docelowy, a Wszechświat niech sam mi podsunie możliwości zbliżania się do celu - ja zamierzam już tylko przechodzić przez drzwi, które same się przede mną w odpowiednim czasie pojawią i otworzą. Z prądem, po najmniejszej linii oporu :)

jaskier napisał(a):Avada, a może to jest właśnie to przekonanie, które Ci sabotuje wszelkie przyciągnięcia, że nie zasługujesz? Kojarzy mi się, że już wcześniej się skarżyłaś, że inni to dopiero mają przekonania, że nic im nie powinno wychodzić, a wszystko dostają, może za dużo się porównujesz do innych?
:givelove

Tak, to już też wzięłam pod uwagę. Właśnie w Transerfingu też jest trochę o tym, by się nie porównywać do innych, by nie zawyżać (ani nie zaniżać) ważności innych osób, w tym samej siebie. Nad tym między innymi zamierzam pracować, bo od dziecka wyrobiono we mnie nawyk porównywania się z innymi plus wystawiania na piedestał osób, którym lepiej się wiedzie, jednocześnie przy tym umniejszając samej sobie. Kolejna rzecz do przepracowania, wyćwiczyć sobie nawyk takiego podejścia trochę "zen" ;) "Pozwól sobie być sobą, ale jednocześnie pozwól innym być innymi" :)
Avatar użytkownika
avada6kedavra
 
Posty: 76
Dołączył(a): 4 lut 2019, o 19:59
Podziękował : 65 razy
Otrzymał podziękowań: 24 razy

Re: Dlaczego nam się nie udaje? Jak osiągać to co chcemy.

Postprzez Ilonka_89 » 16 gru 2020, o 09:44

Ja mam ostatnio problem ze zniechęceniem, brakiem wiary w siebie i w PP i smutkiem, odnośnie położenia, w którym obecnie się znajduję. Także wibracje ogólnie na niskim poziomie. A wiem przecież, że PP to po prostu jedno z praw naturalnych, i niejednokrotnie udało mi się przyciągnąć większe i mniejsze rzeczy.

Złożyłam ostatnio zamówienie do Wszechświata, z terminem realizacji do końca roku i czuję, że się nie spełni. Mimo, że widzę synchronizację z zamówieniem. A czemu się nie spełni? Wymarzyłam sobie zaręczyny z partnerem na Święta/ nowy rok. Jesteśmy już długo razem i czuję, że to dobry moment, wiem, że on też chciałby wziąć ślub i mieć dzieci. Z tego co mowił jakiś czas temu, w nieodległej przyszłości. Niedawno mieliśmy też rocznicę. Pandemia jednak miała wpływ na jego zarobki, więc raczej nie ma pieniędzy na pierścionek (mi wystarczyłaby deklaracja i coś symbolicznego - ale żeby była deklaracja), a poza tym wczoraj pytał się mnie, co chcę dostać na Święta, bo nie miał jeszcze czasu o tym pomyśleć. Gdyby planował zaręczyny, nie byłoby tej rozmowy.

Wiem, że tworzę nadmierny potencjał... i mam opory.

Brałam udział w procesach Scarlett i mam nadzieję, że zgodnie z tym co mówi, "co się popieprzy to się polepszy"
The odds are ever in my favor.
Ilonka_89
 
Posty: 20
Dołączył(a): 9 paź 2020, o 12:23
Podziękował : 7 razy
Otrzymał podziękowań: 5 razy

Re: Dlaczego nam się nie udaje? Jak osiągać to co chcemy.

Postprzez mrO » 16 gru 2020, o 20:36

@Ilonka_89 Robisz coś, a to i tak bardzo dużo. Zniechęcenie, brak wiary w siebie i PP to normalna kolej rzeczy na drodze każdego z nas, taki moment przejściowy. Po prostu nie pozwól aby wybił ciebie z rytmu, to nie jest moment rezygnacji, a parcia dalej do przodu w samorozwoju.
Moim zdaniem powinnaś nie przykładać uwagi do tego co jest wysokimi, a co jest niskimi wibracjami. Jesteśmy ludźmi, to że czujesz się nisko, wcale nie znaczy że tak właśnie jest. Niech to co jest dobre będzie dobre, a co złe złe, ale niech przede wszystkim będzie chwilą. Chwilą, a nie wiecznością. Osobiście mam w dupie to ze coś jest wysoką czy niską wibracją, bo nie ma to na mnie żadnego efektu. Przechodzą przeze mnie różne emocje, ale to nie znaczy że zostają. Są, a później ich nie ma :)

Nawet jeśli wydaje ci się że "zamówienie" zadziała do określonego dnia, to zobacz jak sama je postrzegasz. Prawda jest taka (z mojego punktu widzenia), że powinnaś to zlać. Pomyśl o tym jak przesyłce wysłanej pocztą polską ok 20 lat temu. Ktoś wysłał, idzie, ale kiedy dojdzie to ciężko powiedzieć. Niby jakoś można się dowiedzieć kiedy to będzie, ale i tak się nie dowiesz. Ale wysłano, pamiętaj o tym.
Pamiętaj to o czym myślisz i jak myślisz jest ważniejsze. Jeszcze ważniejsze jest to jak myślisz o sobie, bo to zobrazuje się w to co zaczniesz zauważać. Jeśli widzisz siebie jak osobę, której " uda się" to wszystko będzie "wychodzić". Ja np mam "i tak się uda", czego nie mogę w 100% polecić. Co nie znaczy że to coś negatywnego. Jest po prostu ciekawiej :)
Change your Personality to change your Reality. :brawo

Za ten post autor mrO otrzymał podziękowania - 5
Amazonka, Dream Walker, jabluszko88, Renata, wiolii
Avatar użytkownika
mrO
 
Posty: 686
Dołączył(a): 2 maja 2017, o 13:42
Podziękował : 155 razy
Otrzymał podziękowań: 663 razy

Re: Dlaczego nam się nie udaje? Jak osiągać to co chcemy.

Postprzez mx3211 » 4 sty 2021, o 20:38

Witam :D

Jakiś czas temu zainteresowałem się PP i naprawdę dużo czytałem forum, próbowałem technik ale ciągle prawie nie udaje mi sie przyciagnać tego co chce czuje się jakbym bił głową w ściane, . Probowałem techniki na przyciagniecie pracy ale tez niestety sie nie udało, i tu do was pytanie chciałbym zostac swiadomym uzytkownikiem PP ale juz sam niewiem od czego zaczać bo ciagle krece sie w miejscu :D


Post przeniesiony. Proszę używać wyszukiwarki.
Scarlett
mx3211
 
Posty: 1
Dołączył(a): 30 cze 2020, o 18:00
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Prawo przyciągania na co dzień

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Xellos i 9 gości