Jak zacząć „przygodę” z PP kiedy jesteś na DNIE?

podstawy, działanie, doświadczenia, sukcesy

Jak zacząć „przygodę” z PP kiedy jesteś na DNIE?

Postprzez Scarlett » 14 sie 2018, o 20:15

U wielu ludzi „przygoda” z prawem przyciągania rozpoczyna się od dołków i nawet depresji. Szukają wtedy oni sposobu na wyjście ze swojej sytuacji, przez co trafiają na wiele zagadnień związanych z rozwojem osobistym i duchowym. Często jednak szybko się poddają. I wcale się temu nie dziwię. Dla osób, które dobrze już sobie radzą, wszystko jest łatwe, proste, lekkie. Należy jednak pamiętać, że dla nowicjuszy niekoniecznie. A zwłaszcza dla takich, którzy naprawdę są na dnie (lub tak im się wydaje). I nie mam tutaj na myśli rozpaczy po utracie faceta/kobiety. Choć wiem, że dla każdego, kto utracił bliską osobę, jest to ogromny ból.

Ten post nie powstał z nudów, a z doświadczeń, które ostatnio przeżyłam.
Otóż poznałam jakiś czas temu osobę w depresji, z atakami nerwowymi, chodzącą na psychoterapię. Osoba ta nienawidziła swojej pracy, każdy dzień był tam męką. Raz nawet skończył się na pogotowiu. Osobę doświadczą przez ciężkie dzieciństwo, związki, wypadek. Kiedyś w jednej rozmowie wyszło, że jestem administratorem na tym forum, czym się zajmuję w co wierzę. I tyle. Nic więcej. Czasem zdarzały się nawet podśmiechiwania, kiedy mówiłam, że dziś muszę zrobić „taki jeden proces” (czyt. Dwupunkt) albo kiedy stałam w sklepie ezoterycznym i wybierałam kamienie. Szamanka, czarownica itp. Dopiero kiedy nadszedł ogromny kryzys u tej osoby i poprosiła mnie o pomoc, powiedziałam:
- „Jeśli chcesz, to mogę spróbować Ci pomóc”.
I ta osoba się zgodziła. Często pomagałam ludziom – mojej mamie, która była w depresji, koleżance, która dopiero w wieku 40 lat znalazła swoje faceta marzeń i zaszła w ciążę itp. Ale te osoby same musiały wyrazić chęć. I tak też było teraz.
Na początek wyjaśniłam w ogóle w co wierzę, co to dla mnie znaczy. Ta osoba była tym bardzo zaineresowana, nie negowała. Na koniec wysłałam w Wordzie swoje posty z forum oraz nagrania i poleciłam by się z tym zapoznała (nie dawałam linka do forum, bo wiedziałam, że jest tam za dużo informacji na raz dla takiej osoby). Następnego dnia ta osoba powiedziała mi, że to wszystko co napisałam ma sens, ale tego jest tak dużo, że kompletnie nie ogarnia. Znów słyszałam załamkę w głosie. Wiedziałam, że to nie będzie łatwe, bo osoba ta znała PP tylko z książki „Potęga podświadomości” Murphy’ego oraz była kompletnie zniechęcona do życia.
Przespałam się z tym i postanowiłam wprowadzić tę osobę w PP powoli, krok po kroku. Nie dawkować od razu ogromu informacji, z którymi jest ciężko nawet osobom, które już w tym trochę siedzą. Tutaj należało przede wszystkim ZMIENIĆ MYŚLENIE tej osoby. Naprowadzać ją na pozytywne aspekty. Bo do tej pory widziała tylko złe, najgorsze i na tym się skupiała.

1. ZROZUMIENIE LUB CHĘĆ ZROZUMIENIA „JAK TO DZIAŁA”.
Bez tego ani rusz! Wielu ludzi naczyta się „motywujących” i „magicznych” książek i myśli, że cały świat nagle zmieni się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Halo! Czas się obudzić. W skrócie i w przenośni możemy nazywać to magią (bo naprawdę magiczne jest zmienić swoje życie!), ale tak naprawdę jest to po prostu przyroda, coś normalnego we Wszechświecie (a nawet wielu Wszechświatach). Taka osoba musi zrozumieć, że książę na białym koniu nie podjedzie nam pod okno, kiedy wypowiemy magiczne zaklęcie (afirmację) ani nie zacznie padać deszcz dolarów lub euro. Ale wszystko zacznie się układać jak mechanizm w maszynie, kiedy zrozumiemy jak to wszystko działa. Kiedy CHCEMY ZROZUMIEĆ. Fajnie, że ktoś obejrzał film „Sekret”. Fajnie, że ktoś przeczytał książkę Rhondy Byrne (a nawet wszystkie książki). Fajnie, że ktoś przeczytał Murphy’ego, Hicksów i zapłacił za audio od Joe Vitale’a. Wszystko bardzo fajnie. Tylko za mało. To nie wystarczy. Trzeba pozbierać elementy do kupy. Bo nawet jeśli coś klika, to za chwilę okaże się, że chyba nie do końca i pojawia się odwieczne pytanie: „ALE DLACZEGO?!”. Także proszę się nie obrażać kiedy po raz setny linkuję wątki w których wyjaśniamy jak to działa, jakie są mity itp. Bo nie robię tego ze złośliwości. Bo PO PIERWSZE – należy zrozumieć lub chcieć zrozumieć jak to działa. Nie po łebkach, nie na „odwal się”. Krok po kroku. Dlatego szukaj odpowiedzi, drąż je. Nie ignoruj linków, które ktoś podał albo odpowiedzi, które nie idą po Twojej myśli. Nawet jeśli nie zrozumiesz czegoś za pierwszym razem (mało kto zrozumie, bo to naprawdę sporo informacji), nie oznacza, że to nie jest wiedza dla Ciebie. Czytaj po trochę, na spokojnie, wracaj do informacji. Po prostu staraj się. Ludzie uczą się całe życie ;)

2. SZCZERA CHĘĆ ZMIANY I KONSEKWENCJA
Bardzo ważnym aspektem jest tutaj szczera chęć. Jako osoby trzecie nie robimy nic na siłę, tylko dlatego, że wiemy jak to działa i nam pomaga. SZCZERA CHĘĆ OSOBY ZAINTERESOWANEJ. Inaczej nie ma w tym żadnego sensu. To tak jakby nam ktoś coś narzucał – poglądy, religię itp.
Chęć zmiany różni się od chęci zwrócenia na siebie uwagi. Wiadomo, że ludzie, którym nie jest łatwo w życiu i przechodzą ciężkie chwile, szukają rozmowy, pocieszenia, zrozumienia lub pomocy. Ale są też tacy, którzy tak naprawdę nie chcą się zmienić, a tylko szukają „ofiar”, które będą znosić to ciągłe narzekanie. Na pewno w swoim życiu spotkaliście się z ludźmi, którzy pod pretekstem chęci zmiany swojego życia, non stop marudzili, ale nie robili NIC z radami od nas czy od innych ludzi, stale obniżali nasze wibracje i działali jak wampiry energetyczne. I zapewne jeszcze mieli pretensje jacy to jesteśmy źli bo nie chcemy im pomóc i wysłuchać ;)
Jako osoby trzecie możemy dawać rady, o ile osoba zainteresowana je chce i o ile je przyjmuje.
Jeśli więc TY jesteś osobą, której jest ciężko, ale chce zmienić swoje życie, pamiętaj, iż naprawdę musisz tej zmiany chcieć i dążyć do lepszych dni w konsekwencji. Nie może być tak, że naczytasz się książek albo forum, a po tygodniu się poddajesz. Nieczęsto udaje się ludziom wybrnąć z gówna w tydzień. Zdarza się, ale rzadko. Moim celem nie jest przekonywanie Cię jakie wszystko jest magiczne i WOW. Z własnego doświadczenia i obserwacji wiem, że najwięcej ludzi zraża się będąc zachęconymi szybkimi efektami i wynikami, które nie nadchodzą. Bo ludzie na forum czy w książkach pisali jakie to wszystko jest łatwe. Tutaj należy pamiętać, że wiele zależy od osoby, jej przekonań, przejść, przeżyć oraz sytuacji w której się znajduje. Patrzę na to z punktu widzenia pedagoga, a nie pierwszego lepszego kołcza z Jutuba.
I wiesz co? Będziesz miał kłody pod nogami na swojej drodze! A owszem! Ale jeśli chcesz zmienić swoje życie to nie poddawaj się i dąż do tej zmiany konsekwentnie. Pamiętaj, że wszystkie puzzle muszą się poukładać. Pamiętaj, że czasem coś musi całkiem runąć albo zostać wyburzone żebyś mógł wybudować w to miejsce coś nowego. Nie od razu Rzym zbudowano. Trzymaj się tego.
Jeśli o mnie chodzi, nie odtrącam osoby potrzebującej, kiedy widzę, że coś robi w kierunku zmiany. Kiedy widzę, że jestem tylko wiadrem do wlania swoich żali – wycofuję się.
Tylko TY jesteś w stanie zmienić swoje życie, nikt nie zrobi tego za Ciebie. Wszystko zaczyna się od środka, od Ciebie samego.

3. DZIENNIK POZYTYWNYCH ASPEKTÓW
Nasze myślenie ma duże znaczenie. Wszystko zgodnie ze schematem: myśl -> emocja -> wibracja.
Nie wystarczy tylko naczytać się książek i forum i czekać na cud. Trzeba pracować. Nad sobą, nad zmianą myślenia.
Osoba o której wspomniałam na początku posta, widziała wszystko w czarnych barwach. Miała ogromną skłonność do generalizowania ludzi i świata. Nie raz w jej towarzystwie wszystko we mnie krzyczało i miałam ochotę czymś rzucić, coś rozwalić – tak bardzo jej energia była niezgodna z moją. Najgorsze było dla mnie niedostrzeganie pozytywów. Ludziom wydaje się, ze będą szczęśliwi kiedy będą mieć super partnera, super pracę, dom, pieniądze i możliwość wylatywania co tydzień na Bali i Majorkę. Nic z tego – jeśli nie potrafisz dostrzec szczęścia TU I TERAZ, jeśli nie potrafisz dostrzegać małych rzeczy – nie dojdziesz do tych wielkich. Nie ma szans. No way. Tyle ile dajesz, tyle dostajesz. A co dajesz jeśli ciągle zrzędzisz? No właśnie…
Mojemu znajomemu poleciłam więc założenie Dziennika Pozytywnych Aspektów. Nawet sama kupiłam zeszyt – motywujący, w Empiku (do tej pory można znaleźć tę kolekcję – polecam – sama mam trzy i robię w nich zapiski).
Dziennik Pozytywnych Aspektów polega na tym, aby zapisywać w nim plusy dnia. Aby zacząć je dostrzegać. Nie od dziś wiadomo kilka ważnych spraw związanych z prowadzeniem takich zeszytów:
- skupiamy swoją uwagę na rzeczach pozytywnych (przyciągamy to, na czym się skupiamy),
- musimy się chwilę skupić aby wyszukać te pozytywy z całego dnia (tutaj znów skupienie uwagi na pozytywach)
- pisząc, bardziej utrwalamy je w głowie,
- można wrócić do zapisków, przypominać je sobie (skupiać uwagę), zwracać uwagę jak coraz więcej pozytywów zauważaliśmy.
Jeżeli polecimy komuś tę metodę, musimy mieć na uwadze, że dla tej osoby może się to wydać bezsensowne, będzie próbowała wmówić nam, że nie ma żadnych pozytywnych aspektów, a to że ktoś kupił nam rano ciastko z dobrej woli to nic niezwykłego, a nawet normalnego. Tutaj musimy pamiętać, że jeśli ta osoba będzie negowała podawane jej przez nas sposoby, wówczas nie ma co się siłować i odpuścić temat. Bo żeby naprawdę sobie pomóc i odkrywać PP, ten człowiek musi spełniać też punkt 1 i 2 tych metod, czyli – rozumieć lub chcieć zrozumieć temat oraz szczerze chcieć się zmienić/zmienić swoje życie i być w tym konsekwentnym.
Człowiek, który poprosił mnie o pomoc, na początku powiedział, że w swoim życiu na pewno nic nie znajdzie, a kiedy powiedziałam, że fakt, iż akurat przestało padać kiedy wychodził z pracy mimo że cały dzień lało, jest pozytywnym aspektem dnia, uznał to za coś normalnego i przypadkowego z czego nie ma co się cieszyć. Wytłumaczyłam wtedy dokładnie o co chodzi w pozytywnych aspektach i osoba ta postanowiła zacząć pisać, podkreślając mi, że na pewno więcej niż trzech punktów dziennie nie przekroczy. Okazało się, że tego samego wieczora zadzwoniła do mnie i powiedziała, że zapisała całą stronę.
Dziennik Pozytywnych Aspektów stał się codziennym rytuałem. Po tygodniu zauważyłam zmianę w postrzeganiu świata przez tę osobę. I co najważniejsza – ta osoba również zaczęła się zmieniać!

4. MOTYWATORY
Pomysł ten zaczerpnęłam trochę z Louise Hay i jej metody pracy z lustrem. A właściwie bardziej zamysł na przemawianie do swojego JA. Osoba dopiero wchodząca w PP, a dodatkowo chwiejna, niepewna, poszukująca lub po prostu nieszczęśliwa, może mieć problem z codziennym, niemal rytualnym przemawianiem do swojego odbicia. Pamiętajmy, że taka osoba może na początku bardzo się nie lubić i takie zadania nie tylko będą dla niej ciężkie i na siłę, ale też żenujące. Przecież wiele osób świadomych ma bardzo duży problem z mówieniem do swojego odbicia fajnych rzeczy na swój temat. Dlatego pomyślałam o tzw. „motywatorach”, czyli dobrych słowach na swój temat na kartkach i w ramkach. Mogą to być zalety, których ta osoba jest świadoma albo motywujące cytaty. A nawet słowa przypominające o czymś. Osoba, której pomagałam miała duży problem z napadami szału, czym raniła ukochaną osobę w związku. Jeden z motywatorów w tym przypadku brzmiał: „Pamiętaj, że krzyki i wyzwiska ranią i możesz nimi doprowadzić do rozstania. A kochasz M. całym sercem i nie chcesz tego”. Tego typu słowa w jakiś sposób temperują pewne zachowania i sprawiają, że nie powtarzają się one albo są o wiele lżejsze, gdyż osoba, której dotyczy motywator, zdaje sobie sprawę, czym grozi jej atak.
Jak najbardziej można przy lustrze wywiesić sobie słowa „To będzie dobry dzień!” – bardzo skuteczny motywator. Zwłaszcza dla kobiet, które robiąc sobie w łazience makijaż, całkiem nieświadomie ogarniają te słowa wzrokiem. A obraz utrwala się w podświadomości.

5. DOBRA LITERATURA
Dobra literatura to taka, która nie skupia się w swojej treści tylko na jednej technice pracy z PP. Należy pamiętać, że tego jest mnóstwo i każdy z nas preferuje coś innego. Mimo sympatii do Murphy’ego i Potęgi Podświadomości, nie polecam jej dla początkujących, którym jest ciężko, ze względu na to, że Murphy skupia się głównie na afrimacjach. I to na afirmacjach mówionych – nie tych, które np. ja bardzo promuję na forum, czyli programowanych w czasie snu. Wiele osób nie lubi afirmacji ze względu na to, że bez dobrej znajomości PP, wydają się ludziom całkowicie nieskuteczne i bezsensowne. A to dlatego, że nie wiedzą o znaczeniu przekonań, emocji itp. I Murphy również tego nie wyjaśnia.
Oczywiście „Sekret” i inny bzdet odpada w przedbiegach. A dlaczego? Wyjaśniłam to w mitach i wielokrotnie w postach. Nie polecam też Vitale’a, który mimo naprawdę dużej wiedzy o PP, więcej skupia się na promocji swoich książek i marketingu, a to jest zbędne.
Hicksowie są genialni, ale nie czarujmy się – treść jest trudna i może być nie do przełknięcia dla osoby, która jest zdołowanym nowicjuszem. Dlatego polecałabym tutaj Michaela Losiera – „Sekret Prawa Przyciągania”, który na kilkudziesięciu stronach, zamieścił Hicksów w pigułce – prosto, zwięźle, nawet z ilustracjami (które nawet zamieszczała tutaj Black).
Użytkownicy forum najczęściej polecali „Potęgę Teraźniejszości” Tolle dla początkujących. Skoro więc polecają, a mają doświadczenie, to np. taką właśnie książkę warto komuś podsunąć.
Dlatego ja poleciłabym taką kolejność: „Potęga Teraźniejszości”, a potem „Sekret Prawa Przyciągania”.
Ja na początek podsunęłam wydruki z forum – a konkretnie pierwsze posty z wątków, które często linkuję nowym użytkownikom:
:arrow: Prawo Przyciągania w pigułce: viewtopic.php?f=3&t=613
:arrow: Pokochaj Siebie!!!: viewtopic.php?f=3&t=567
:arrow: Mity na temat PP: viewtopic.php?f=3&t=641
:arrow: Uniwersalne Prawa Wszechświata: viewtopic.php?f=5&t=422

Uważam, że treści na naszym forum są lepsze niż niejedna książka, która zazwyczaj skupia się właśnie na jednym szczególnie. Mamy tutaj zebrane wszystko razem, krok po kroku, wyjaśnione mity, które często są powtarzane jak mantra od jednego do drugiego. Można komuś podlinkować moje nagrania. To wszystko jest całkowicie za darmo, a moim zdaniem rozkłada PP tak jak powinno.
Nie chodzi więc o to, że neguje np. Murphy’ego, bo tak nie jest. Lubię jego książki i mam kilka. Ale jeśli zaczynamy przygodę z PP, to lepiej poznać je w całości, bez pomijania istotnych elementów.
Starajmy się też wybierać takie treści, które nie będą od razu odrzucać. Niech będą „ludzkie”. Co bardzo zraża ludzi do zagłębiania się w rozwój duchowy i osobisty? Mówcy motywacyjni i „kołczing”. Zaraz pojawiają się myśli dotyczące naciągania na kasę oraz głupie żarciki. Nie każdy rozumie, że osoba przedsiębiorcza korzysta ze swojej wiedzy i ma prawo na niej zarabiać. Ale na początek polecam bardziej „pokorne” książki, jak właśnie np. Tolle czy Losier (następnie można Hicksów czy Bashara) oraz darmowe rzeczy. A wierzcie mi lub nie – darmowych materiałów na temat PP jest mnóstwo w sieci! Całe nasze forum przecież służy ludziom za darmo – zarówno treść pisana jak i audio. Na YT jest dużo fajnych nagrań – polecam Bashara czy różne angielskie filmiki. Hicksowie w wersji audio też są ok. O ile pozna się znaczenie takich słów jak np. vortex.

6. PUNKT UJŚCIA EMOCJI
Kiedy nowa osoba zrozumie jak działają emocje, do czego prowadzi ich tłumienie i uwalnianie (też pisałam o tym w „Mitach na temat PP”), powinna znaleźć sobie tzw. punkt ujścia emocji. I nie może być to drugi człowiek. Ludzie uwielbiają stawiać się w roli ofiary i znajdywać sobie osoby, których obarczają wszystkim, co w nich siedzi, bo w ten sposób czują zainteresowanie innych. Nie tędy droga. Punktami ujścia emocji może być siłownia, boks, kolorowanki antystresowe, wykrzyczenie się, wyprzeklinanie, cokolwiek. Sport jest bardzo dobry, niemal w każdej postaci. Osoba o której wspominam w poście, wybrała rower i bieganie. Ostatnio znalazła w sobie tyle siły, że zapisała się na siłownię. Ja polecam także absolutną szczerość i nie ukrywanie niczego. Jesteś zły? Bądź zły! Masz do tego prawo! Jesteś wkurzony? Bądź wkurzony! Masz do tego prawo! Tak jak pisałam w jednych z mitów na temat PP – można udawać, że coś masz, ale nie możesz udawać emocji! To kluczowa sprawa, której wciąż wiele osób nie pojmuje albo nie rozróżnia. Tłumienie emocji prowadzi do blokad w PP.


UWAGA!

:arrow: NIE POLECAMY PRAWA PRZYCIĄGANIA, kiedy ktoś jest zrozpaczony po rozstaniu – na 99% będzie chciał wykorzystać je do odzyskania ex. Dzieje się tak dlatego, że we wczesnych etapach człowiek nie myśli racjonalnie, nie widzi sensu i świata poza tą osobą. A PP ma służyć odzyskaniu siebie. Sporo osób co prawda poznało PP i rozkręciło się z tematem, kiedy zaczynało od exa (np. ja), ale to naprawdę nie jest dobry początek i cała przygoda trwa o wiele za długo. Poza tym – ten post ma służyć ludziom, którzy naprawdę są na dnie albo nie znają PP w ogóle, a chcieliby. Rozstania są ciężkie, ale nie czarujmy się – do przejścia. Każdy na początku cierpi. Osoba opuszczona zachowuje się jakby miała klapki na oczach i nie jest w stanie szybko i normalnie pojąć PP. W takich przypadkach takiej osobie daje się czas i, jeśli jesteśmy w stanie i mamy chęci, dajemy też siebie. Swoje towarzystwo, pomysły, zachęcamy do wyjścia z domu itp.

:arrow: STOSUJEMY WSZYSTKIE PUNKTY NARAZ, bo jak wiadomo, na chceniu najwięcej się kończy, a jak się chce, to i coś z tym zrobić trzeba. Należy wyzbyć się myśli jak z Sekretu, że siedzenie na tyłku sprawi, że znikną moje problemy. A jak ktoś naprawdę chce to nie są to dla niego duże wyzwania. Punktów sporo, ale nie zajmuje to przecież całych dni,

To tak (nie)wiele od czego można zacząć. ZACZĄĆ. Zmieniać myślenie, panować nad emocjami, zacząć skupiać się na pozytywnych rzeczach, rozumieć działanie PP. ZACZĄĆ zmieniać swoje życie. Nie od razu Rzym zbudowano, ale jeśli ktoś chciałby coś zmienić w swoim życiu to tymi małymi kroczkami może próbować. Konsekwencja to klucz do sukcesu :)
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung

Za ten post autor Scarlett otrzymał podziękowania - 11
Anka12, Barabela, Born1975, domi, Kmicic, megip1, mrO, olik, Priscilla, qetsiyah, Wenus21
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 2981
Dołączył(a): 11 gru 2015, o 00:11
Podziękował : 472 razy
Otrzymał podziękowań: 1717 razy

Re: Jak zacząć „przygodę” z PP kiedy jesteś na DNIE?

Postprzez Born1975 » 14 sie 2018, o 21:23

Scarlett napisał(a):Uważam, że treści na naszym forum są lepsze niż niejedna książka, która zazwyczaj skupia się właśnie na jednym szczególnie. Mamy tutaj zebrane wszystko razem, krok po kroku, wyjaśnione mity, które często są powtarzane jak mantra od jednego do drugiego. Można komuś podlinkować moje nagrania. To wszystko jest całkowicie za darmo, a moim zdaniem rozkłada PP tak jak powinno.


Wszystko się zgadza. Problemem jest to, że ludzie nie doceniają czegoś co jest za darmo.

Jeśli jesteś osobą początkującą to weź pod uwagę, to że przedstawione treści mimo, że darmowe mogą zdziałać bardzo wiele i nie zrażaj się tym, że masz je całkowicie za free.
Knight of light coming!
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2143
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 22:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 837 razy
Otrzymał podziękowań: 590 razy

Re: Jak zacząć „przygodę” z PP kiedy jesteś na DNIE?

Postprzez Karla » 5 gru 2018, o 15:07

....fajnie napisane Scarlett jednakże ja mam.wrazenir że pewnych rzeczy jakoś trudno przeskoczyć i mam tu na myśli fajny związek ...za cholerę przez lata pomimo dwupunktow nie potrafię przyciągnąć ..
Avatar użytkownika
Karla
 
Posty: 164
Dołączył(a): 18 cze 2016, o 20:35
Podziękował : 324 razy
Otrzymał podziękowań: 25 razy

Re: Jak zacząć „przygodę” z PP kiedy jesteś na DNIE?

Postprzez Scarlett » 5 gru 2018, o 15:20

Pomimo dwuounktów? A to jakaś magiczna różdżka? ;>
Poza tym masz opór w postaci parcia na związek "od kilku" lat a ten post służy pomocą w wprawieniu się przez nowych lub w depresji w samo pojęcia PP, a nie dla tych którzy mają problem z oporami.

Ale opory "związkowe" świetnie znam i rozumiem, wierz mi ;)
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 2981
Dołączył(a): 11 gru 2015, o 00:11
Podziękował : 472 razy
Otrzymał podziękowań: 1717 razy

Re: Jak zacząć „przygodę” z PP kiedy jesteś na DNIE?

Postprzez mrO » 5 gru 2018, o 15:36

Karla napisał(a):....fajnie napisane Scarlett jednakże ja mam.wrazenir że pewnych rzeczy jakoś trudno przeskoczyć i mam tu na myśli fajny związek ...za cholerę przez lata pomimo dwupunktow nie potrafię przyciągnąć ..


Pewnie że dobrze się pisze o takich rzeczach, a w ogóle jeszcze lepiej czyta się o tym. Przeczyta się, powzdycha, pomyśli. Może jakaś decyzja "poprawy" i dalej wróci się do codziennej rzeczywistości, która tak na prawdę jest tym dniem wczorajszym powtarzanym każdego dnia.
Zmień swój "punkt widzenia", swój "pogląd" na takie rzeczy. Nie zrobisz tego w przeciągu dnia, tydzień też będzie za mało. Miesiąc brzmi sensownie i to wtedy jeśli będziesz nad tym pracować. No wiesz, nie ma nic za darmo. Czas jest chyba dość wartościową zapłatą
To jak będziesz nad tym pracować to już zależy od ciebie, po prostu twój wybór. Problemem może być to czy w ogóle wierzysz że coś takiego da się zmienić ?
Napisałem wyżej, czytać można o każdej "technice", "podniecać się" nią również, ale czy tak na prawdę wierzymy w to ?
Ja np wierzę w to że jestem swoim własnym Bogiem i reszta mało co mnie interesuje, bo jestem odpowiedzialny za wszystko i jestem tym co tworzy wszystko. Tylko że takie przekonanie jest właśnie z bycia na dnie. Doświadczeniu "dna". Doświadczenia chwili "o @#$@, tak to działa" i po prostu uwierzenie w to bawiąc się tym.
Temu trzeba dać szansę, ale nie jednorazową i podać się bo "nie wyszło/nie działa". Do tego trzeba odrobiny, a nawet i więcej szaleństwa. To jest trudne, ale da się.
To jest trochę taka samotna drogą, bo nie masz z kim o tym porozmawiać, podzielić się tym, poradzić. Tak na prawdę ciężko jest uwierzyć w to co wypisują "ci wariaci z forum" i czy w ogóle komuś się udało.
Ale to jest przyjemna droga, bardzo fajna i bardzo przyjemna droga .
Change your Personality to change your Reality. :brawo

Za ten post autor mrO otrzymał podziękowania - 2
Aqua, Lilly079
Avatar użytkownika
mrO
 
Posty: 503
Dołączył(a): 2 maja 2017, o 14:42
Podziękował : 97 razy
Otrzymał podziękowań: 299 razy


Powrót do Prawo przyciągania na co dzień

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości