Jak zmienić swoje życie na lepsze?

doświadczenia, sukcesy i przemyślenia

Re: Jak zmienić swoje życie na lepsze?

Postprzez Renata » 5 sty 2018, o 19:23

Innoke, ja zaproponowałabym Ci pewien sposób uzdrawiania, który odnosi się nie tylko do naszej cielesności, ale w ogromnej mierze uzdrawia pamięć komórkową przeszłych zdarzeń i tego, co wpłynęło ogolnie na nasze życie.
Swego czasu stosowałam kody uzdrawiania i nawet jeśli nie miałam spektakularnych efektów, to przyznam, że sam proces wykonywania tego ćwiczenia wpływał na mnie szczególnie dobrze. Czułam błogość, rozluźnienie, byłam jakby w krainie serca :sun
Fajna technika, aby choć na chwilę oderwać się od czarnych myśli, a jeśli jeszcze dojdzie do tego proces uzdrawiania, to chyba warto poświęcić temu choćby 20 minut dziennie. Odsyłam Cię do moich poprzednich wpisów odnośnie kodów. Warto spróbować, bo być może to jest to, co Ci pomoże:
viewtopic.php?p=3625#p3625
Los sprzyja każdej CZYSTEJ INTENCJI

Za ten post autor Renata otrzymał podziękowania - 2
Innoke, soma
Avatar użytkownika
Renata
 
Posty: 3384
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 20:14
Podziękował : 630 razy
Otrzymał podziękowań: 798 razy

Re: Jak zmienić swoje życie na lepsze?

Postprzez Born1975 » 5 sty 2018, o 21:06

mrO napisał(a):Obserwacji czego ? Mikrobiologii ? Immunologii ? Patofizjologii ? Tylko proszę nie pisz mi że czytałeś/oglądałeś/obserwowałeś takie informacje w internecie. Trochę to komicznie wygląda jak twierdzisz że z obserwacji kilku tekstów z internetu/filmików wiesz więcej niż setki tysiące "mądrych głów", które zjadł na tym wszystkim zęby. To czysta ignorancja, a ignorancja bierze się z nie wiedzy.


Od 25 lat układam puzzle tej niezwykle skomplikowanej układanki. Ty patrzysz w tej chwili tylko na same szczepionki i to pod kątem medycznym. Ja patrzę na całość, a wtedy spojrzenie jest inne.

Oczywiście, że setki "mądrych głów" nad tym wszystkim pracują i to od bardzo dawna. Dlatego świat wygląda tak jak wygląda, a mógłby być prawie że rajem. No ale....

Oczywiście, że ignorancja bierze się z niewiedzy. Ale moje 25 lat obserwacji sprawiło, że trochę tej wiedzy jednak mam. Jak chcesz kontynuować to zróbmy to tu: viewtopic.php?f=6&t=719
Sé quien soy y no me importa lo que digan los demás. :mrgreen:
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2420
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 22:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 827 razy
Otrzymał podziękowań: 565 razy

Re: Jak zmienić swoje życie na lepsze?

Postprzez Innoke » 6 sty 2018, o 23:28

Nigthdeath- być może masz rację, nawet na pewno masz, trudno jest znaleźć cel, muszę jednak zaczekać z działaniem jeszcze tydzień, w tej chwili mam związane ręce.
Kanał znalazłam, będę pewnie śledzić :)

Renata- dziękuję za technikę ; spróbuję i zobaczę jak działa, na razie trochę czytałam o dwupunkcie, jednak czuję lęk przezd tą metodą ponieważ nie wiem na jak głębokie zmiany jestem gotowa, i z tego powodu też czuję lęk jak na razie przed metodą lustra.
Kody uzdrawiania kojarzą mi się z pewną metodą, którą kiedyś stosowałam ale była to metoda na dolegliwości fizyczne, polegała na przykładaniu rąk do głowy aby przywrócić równowagę ośrodków w mózgu, dopiero potem możliwe było uleczenie jakiegoś schorzenia. Niestety nie pamiętam nazwy. Była to metoda naukowa. :)
Innoke
 
Posty: 25
Dołączył(a): 4 sty 2018, o 16:10
Podziękował : 15 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Re: Jak zmienić swoje życie na lepsze?

Postprzez Born1975 » 6 sty 2018, o 23:36

Innoke napisał(a):Kody uzdrawiania kojarzą mi się z pewną metodą, którą kiedyś stosowałam ale była to metoda na dolegliwości fizyczne, polegała na przykładaniu rąk do głowy aby przywrócić równowagę ośrodków w mózgu, dopiero potem możliwe było uleczenie jakiegoś schorzenia. Niestety nie pamiętam nazwy. Była to metoda naukowa. :)


Nie była to metoda BSM?
Sé quien soy y no me importa lo que digan los demás. :mrgreen:
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2420
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 22:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 827 razy
Otrzymał podziękowań: 565 razy

Re: Jak zmienić swoje życie na lepsze?

Postprzez Herbata_z_cukrem » 7 sty 2018, o 00:39

Innoke napisał(a):Nigthdeath- być może masz rację, nawet na pewno masz, trudno jest znaleźć cel, muszę jednak zaczekać z działaniem jeszcze tydzień, w tej chwili mam związane ręce.
Kanał znalazłam, będę pewnie śledzić :)

Renata- dziękuję za technikę ; spróbuję i zobaczę jak działa, na razie trochę czytałam o dwupunkcie, jednak czuję lęk przezd tą metodą ponieważ nie wiem na jak głębokie zmiany jestem gotowa, i z tego powodu też czuję lęk jak na razie przed metodą lustra.
Kody uzdrawiania kojarzą mi się z pewną metodą, którą kiedyś stosowałam ale była to metoda na dolegliwości fizyczne, polegała na przykładaniu rąk do głowy aby przywrócić równowagę ośrodków w mózgu, dopiero potem możliwe było uleczenie jakiegoś schorzenia. Niestety nie pamiętam nazwy. Była to metoda naukowa. :)


Innoke, dobrze wiem, co czujesz, bo nie raz takie epizody przechodziłam, ale są one coraz krótsze, rzadsze i coraz lepiej sobie z nimi radzę. Naprawdę można wszystko.
Jeśli chodzi o cel to może spróbuj po prostu poczytać, pooglądać, pomyśleć co widziałaś fajnego w życiu, co byś mogła pokochać - bez zastanawiania się czy się do tego nadajesz, czy Ci się to uda, czy to ma sens. To może być cokolwiek, fizyka kwantowa, pole dance, manicure hybrydowy, malowanie akwarelami, pieczenie ciastek, zbieranie liści. Cokolwiek, co uznasz, że fajnie byłoby to robić. Możesz zacząć od malutkich rzeczy, które dadzą Ci poczucie radości i tego, że coś jest Twoje, jest częścią Ciebie. Drobiazgi.
Ja to tak pisze ze swojej perspektywy - bo znalazłam trzy takie rzeczy, które sprawiają mi radość, i o których myślenie sprawia, że czuję, że coś jest moje. W tych złych chwilach to mnie trzyma na ziemi i szybko poprawia humor.

Pierwsza to... Herbata :D kiedyś sparafrazowalam Małgorzatę Halber i stwierdziłam, że "gorąca herbata leczy nawet złamane serce" i od tej pory, kiedy tylko mam jakiś problem, gorszy nastroj, nieważne czym spowodowany to pije herbatę. Lubię też co jakiś czas mieć Nowy Ulubiony Kubek, jakoś robię z tego wszystkiego swój własny rytuał. Może to dla niektórych głupie :D
Druga rzecz to manicure hybrydowy - czekam na swój pierwszy zestaw i chociaż mam dwie lewe ręce to moim celem jest nauczyć się tego na serio i umieć zrobić sobie coś fajnego na paznokciach.
Trzecia rzecz - sztuki walki. Jestem totalnie niewysportowana, nie mam koordynacji ruchowej, ale od dziecka mi się to podobało. I w końcu poszłam, nie dość, że angażuję ciało to jeszcze łamie dzięki temu własne ograniczenia - też te mentalne. A może zwłaszcza.

I to są takie niby małe rzeczy, ktoś może powiedzieć, że co to za cele, jak można żyć dla takich pierdół... Ale ja tak myślę, że to głównie dla takich pierdół warto. Z małych rzeczy wyrastają wielkie i w końcu nic nie jest za duże, żeby to osiągnąć :)
Może tak jak ja, usiądź i... Zacznij od nowego kubka z herbatą?
Herbata_z_cukrem
 
Posty: 28
Dołączył(a): 10 cze 2016, o 12:55
Podziękował : 8 razy
Otrzymał podziękowań: 5 razy

Re: Jak zmienić swoje życie na lepsze?

Postprzez miss.A » 7 sty 2018, o 02:20

Wiecie co? Chciałabym tak jak Wy cieszyć się kubkiem herbaty. Sama nawet próbowałam cieszyć się z "małych rzeczy", ale to była tylko ściema. Jedynie wmawianie sobie, że np. ta bluzka jest taka super. Genialnie, że akurat teraz, gdy wybrałam się na zakupy jest w promocji...
Czy naprawdę mam uwierzyć w to, że radość z takich rzeczy ma spowodować, że spotka mnie "wszystko co najlepsze"? Naprawdę??????
Możecie wierzyć lub nie, ale każdego dnia dziękuję za to co mam. Jednak każdego dnia wiem jak bardzo sama siebie oszukuję, bo to jest radość, ale nie szczęście, a dla mnie to duża różnica. Czuję się dobrze, gdy wszystko jest w porządku u moich bliskich, ale jeśli chodzi o mnie, to czuję, że każdego dnia wmawiam sobie, że jest ok.
Przeczytałam bardzo dużo wątków z tego forum. Cały czas chcę wiedzieć o co w tym wszystkim chodzi. Tylko, że coraz częściej zbliżam się do stwierdzenia, że to tylko ciągłe wmawianie sobie, że jest dobrze. Nawet był tu kiedyś taki wątek (może nadal jest, jednak mi nie udało się go znaleźć). Z tego co pamiętam, osoba, która go utworzyła "została podsumowana" jako ktoś, kto nie zrozumiał pp. Może i ja go nie rozumiem (chociaż wydaje mi się, że jest inaczej), ale uważam, że za dużo przykrych rzeczy ludzi spotyka. Zbyt wiele niesprawiedliwości. Czy wszechświat tak chciał?
Echh czytam to forum i czytam i nawet kiedyś pomyślałam, że fajnie by było być jedną z osób, które opiszą tu swoja historię motywującą innych, ale jakoś dni mijają i piszę coś zupełnie odwrotnego ;)
miss.A
 
Posty: 17
Dołączył(a): 17 wrz 2017, o 20:37
Podziękował : 1 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Jak zmienić swoje życie na lepsze?

Postprzez Born1975 » 7 sty 2018, o 02:27

miss.A napisał(a):Wiecie co? Chciałabym tak jak Wy cieszyć się kubkiem herbaty. Sama nawet próbowałam cieszyć się z "małych rzeczy", ale to była tylko ściema. Jedynie wmawianie sobie, że np. ta bluzka jest taka super. Genialnie, że akurat teraz, gdy wybrałam się na zakupy jest w promocji...
Czy naprawdę mam uwierzyć w to, że radość z takich rzeczy ma spowodować, że spotka mnie "wszystko co najlepsze"? Naprawdę??????
Możecie wierzyć lub nie, ale każdego dnia dziękuję za to co mam. Jednak każdego dnia wiem jak bardzo sama siebie oszukuję, bo to jest radość, ale nie szczęście, a dla mnie to duża różnica. Czuję się dobrze, gdy wszystko jest w porządku u moich bliskich, ale jeśli chodzi o mnie, to czuję, że każdego dnia wmawiam sobie, że jest ok.
Przeczytałam bardzo dużo wątków z tego forum. Cały czas chcę wiedzieć o co w tym wszystkim chodzi. Tylko, że coraz częściej zbliżam się do stwierdzenia, że to tylko ciągłe wmawianie sobie, że jest dobrze. Nawet był tu kiedyś taki wątek (może nadal jest, jednak mi nie udało się go znaleźć). Z tego co pamiętam, osoba, która go utworzyła "została podsumowana" jako ktoś, kto nie zrozumiał pp. Może i ja go nie rozumiem (chociaż wydaje mi się, że jest inaczej), ale uważam, że za dużo przykrych rzeczy ludzi spotyka. Zbyt wiele niesprawiedliwości. Czy wszechświat tak chciał?
Echh czytam to forum i czytam i nawet kiedyś pomyślałam, że fajnie by było być jedną z osób, które opiszą tu swoja historię motywującą innych, ale jakoś dni mijają i piszę coś zupełnie odwrotnego ;)


A co dajesz z siebie innym? Jeśli nic, albo niewiele, to może to być przyczyną tego, że jest tak jak jest. Nie napisałaś konkretnie co Cię dręczy, więc nie mogę się ustosunkować, ale pomyśl nad tym co teraz do Ciebie piszę.
Sé quien soy y no me importa lo que digan los demás. :mrgreen:
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2420
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 22:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 827 razy
Otrzymał podziękowań: 565 razy

Re: Jak zmienić swoje życie na lepsze?

Postprzez Scarlett » 7 sty 2018, o 02:47

Uśmiecham się pod nosem bo widzę jak to działa u wielu ludzi. Jak się traktuje PP jako lekarstwo na problemy to ja się naprawdę nie dziwię, że tak wiele osób stoi w miejscu. Jakie "Wszechświat tak chciał?"?! To nie jest forum religijne o Bogu, który za dobro wynagradza, a za zło karze. To jest forum o świadomym kreowaniu swojego życia.
I nie widzę sensu dyskutowania z osobami, które twierdza, że przeczytały forum, że je czytaja, a nadal nie wiedzą, że same są odpowiedzialne za to co ich w życiu spotyka. Wszechświat tak chciał... Jasne.
Większość osób trafia tu bo ma jakiś kryzys, a w takich przypadkach ciężko jest przyswoić całą informację i wprowadzić ją w życie. Jednym się udaje, a drudzy się siłują jak gimnazjaliście na klatce schodowej. Jeśli ktoś się źle czuje stosując PP bo mu to nie wychodzi, ale czuje się też źle jak go nie stosuje, bo życie jest złe i niesprawiedliwe, to nie niech przestanie siłować się z PP i odda się uczuciom, które je dręczą. to chyba bez różnicy, prawda? Skoro i tak źle i tak niedobrze?
A jeśli ktoś się stara zmienić życie poprzez PP to niech zapamięta żeby odrzucić marketingowy bełkot "Sekretu" i tego podobnego chłamu, niech ogarnie wszystkie elementy do kupy, niech je zrozumie i połączy. Po drugie niech da upust swoim emocjom. Wrzeszcz, nienawidź, klnij, tłucz naczynia. Nie można oszukiwać samego siebie. Im bardziej tłumimy w sobie emocje, im bardziej zamiatamy je pod dywan, tym zwiększa się prawdopodiestwo dwóch rzeczy:
1. I tak będziesz w dupie.
2. Ciągle będziesz powtarzać to samo.
Tłumienie w sobie emocji to jak robienie szalika na drutach. Szalika z frustracji, żalu, niechęci, zwątpienia.
Jeśli ktoś uważa, że PP to nie jego droga, jest mnóstwo innych dróg. Jedni uciekają w Boga, w modlitwę. Inni w psychoterapię - która jest bardzo pomocna i wartościowa, bo pracuje się właśnie nad emocjami. Dochodzi się do ich sedna. Wychodzą przekonania. A przypominam, że nie tylko emocje są ważne w PP. Ważne są też przekonania. To są dwie najważniejsze rzeczy.
Wielu ludzi odchodzi z forum kiedy jest dobrze. Ale wracają kiedy jest źle. A gdyby tak przestać traktować PP jako ostatnią deskę ratunku?
Polecam bloga Andżeliki, naszej użytkowniczki: http://gethappy.pl/
Wielu z Was go już zna, ale warto do niego wracać. Andżelikę poznałam osobiście, to cudowna i ciepła osoba, świetny przykład i dobry nauczyciel. Zajrzyjcie w jej posty. Na pewno są autentyczne, bo wielu blogerów bazuje na postach z forum, natomiast Andżela swój blog prowadzi naprawdę z autopsji i dłużej niż istnieje forum.
a jak już już komus nic nie pomaga, to naprawdę radzę oddać się temu co czują. Skoro i tak źle i tak źle, to przynajmniej będzie jak jest, a zawodu nie będzie.
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung

Za ten post autor Scarlett otrzymał podziękowanie od
soma
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 2557
Dołączył(a): 11 gru 2015, o 00:11
Podziękował : 443 razy
Otrzymał podziękowań: 1554 razy

Re: Jak zmienić swoje życie na lepsze?

Postprzez miss.A » 7 sty 2018, o 02:53

Pytasz,więc od razu odpowiadam- myślę,że daję z siebie dużo. Chociaż uważam, że to nie mi to ocenianiać ;) To nawet zabawne, bo wśród moich zbajomych jestem uważana za osobę, dla której "nie ma rzeczy niemożliwych", często nawet pocieszam, tłumaczę,mówię ludziom rzeczy,których dowiedziałam się dzięki temu forum, ale chyba sama zaczynam w to wątpić.
Ja po prostu chciałabym chyba mieć pewnoś, że w to co wierzę, to czemu ufam jest prawdą. Taki trochę "niewierny Tomasz" ze mnie teraz ;)
miss.A
 
Posty: 17
Dołączył(a): 17 wrz 2017, o 20:37
Podziękował : 1 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Jak zmienić swoje życie na lepsze?

Postprzez Scarlett » 7 sty 2018, o 03:01

Nie dawaj z siebie dużo. Serio. Wal to.
Ostatnio spadło na mnie coś bardzo przykrego. Myślisz, że się siłowałam? Że na siłę chciałam się pocieszyć? Że rzuciłam się na forum albo odkurzyłam książki z półki? Nie... Wręcz przeciwnie. Od forum się odcięłam w przeciwieństwie od innych ludzi, którzy w kryzysie rzucają się na PP. Zero siłowania. Pozwoliłam sobie na płacz, na pytania "Dlaczego?!", pozwoliłam sobie na zastanawiania się nad sensem. Poważnie, jesteś człowiekiem, nie robotem.
Dopiero jak naprawdę puścisz wszelkie emocje, wejdziesz wyżej.
Pamiętaj, że jeśli pocieszasz innych, dajesz im energię. Dajesz tę wiarę, której obecnie nie masz. Musisz pozwolić sobie spaść na dno, by móc się z niego odbić. (o ile czujesz się na dnie). ale na pewno nie siłuj się, nie szukaj rozwiązań.
Wielokrotnie powtarzałam - też jestem niewiernym Tomaszem. Jestem racjonalistką. Przez to przemowiły do mnie kwanty, bo logicznie wyjaśniały sens życia, nie jak np. Hicksowie (których oczywiście szanuję). Każdy musi wybrać swoją drogę.
Wychowałam się w katolickiej rodzinie i kiedyś chciałam wierzyć w Boga. Chciałam, bo to mi narzucano, miałam pęta na rękach, na nogach, bo miotałam się co dobre, a co złe. Religia mi nie służyła więc od niej odeszłam. nigdy w życiu nie potrafiłabym się odnaleźć tam, gdzie coś mi nie pasuje. Dlatego nie byłabym autentyczna pisząc o Bogu.
Poddaj się sama sobie.
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 2557
Dołączył(a): 11 gru 2015, o 00:11
Podziękował : 443 razy
Otrzymał podziękowań: 1554 razy

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Prawo przyciągania na co dzień

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości